Widok

WRZEŚNIOWO-PAŻDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013 (2)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Niech nam się dobrze pisze, a dzieci niech rosną duże i zdrowe. :)

Wrzesień
1. mamtu - 03.09.2013
2. narzeczonaaa - 03.09.2013
3. Arabelka - 07.09.2013
4. ania27 - 12.09.2013
5. alkar82 - 19.09.2013
6. Mandi - 19.09.2013
7. Dora - 21.09.2013
8. meg - 23.09.2013
9. zonkaa - 23.09.2013
10. kristi 21 - 26.09.2013
11. Selene - 28.09.2013
12. dorotiii - 29.09.2013

Październik
1. Annkkaa -10.10.2013
2. Julka - 11.10.2013
3. asia1611 - 12.10.2013
4. panda - 14.10.2013
5. Aga -18.10.2013
6. XXX - 18.10.2013
7. sonia85 - 22.10.2013
8. tessaja - 28.10.2013

+ Agatka - termin do potwierdzenia

Poprzedni wątek tutaj:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=445858&hl=7981728#op7981728
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień dobry piątkowo! :)

żonkaa, ładne zdjęcie. Duży ten Twój "okruszek". ;)

Arabelka, miło znów Cię czytać. :) Jak ja bym chciała mieć poród przynajmniej tak gładki jak poprzedni! Marzenie... W każdym razie życzę Ci, żeby sen był jednak proroczy. :)

Aga, trzymaj się na tym remontowym finiszu. Niech się to już skończy.
Co do nauki to trochę jednak zazdroszczę - bardzo lubiłam się uczyć, do dzisiaj lubię. Tylko już jakoś zapału, żeby zrobić jeszcze jakiś kierunek, brakuje.
A moje ostatni studia robiłam będąc w ciąży. Pracę pisałam z Młodym przy cycku. :)

Ja miałam zzo "prawie" ;) - kiedy już się zdecydowałam na znieczulenie to okazało się, że mam pełne rozwarcie i już nie ma po co. Ale chcieli mi podać, więc liczę na to, że tym razem też będzie szansa, jakby co.

1985sloneczko, witaj! :) Na kiedy masz termin?

Z tym nacinaniem to też temat na osobny wątek. :/ Nigdy nie wiadomo jak to się skończy. Natną Cię - źle, nie natną - jeszcze gorzej. Ja byłam nacięta przy maleńkim dziecku i w sumie boję się sobie wyobrazić jak bym wyglądała, gdyby Młody był większy, albo gdyby mnie nie nacięli w ogóle. Także ja jestem za nacięciem i nie będę protestować licząc na to, że i tym razem uda się to zrobić w miarę "ładnie".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, także witam piątkowo :)
Wczoraj dopiero przed 22 byłam w domu. Warsztaty były bardzo fajne. Przyjemne prowadzenie i sporo informacji ciekawych. Zwłaszcza pierwsza pomoc, choć krótko to bardzo fajnie przekazana wiedza. Teraz mają być u nas 15 kwietnia także polecam :).
Ja też byłam nacinana, ale całe szczęście bo urodziłam dziecko 4440kg więc bez tego mogłoby być ciężko. Bardzo szybko mi się wszystko zagoilo, więcej problemów miałam z tytułu popękanych naczyń także teraz też nie będę protestować co do nacięcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Selene, wygrałaś coś na warsztatach? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do becikoweo to nadal większość ma sanse bo ,jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 1.922,00 zł. + zaświadczenia o dochodach za rok 2011. (a we wniosku o becikowe dojdzie jeszcze maluszek czyli w moim przypadku nas dwoje, córka Łucja + maluszek) - więc nie jest tak źle no chyba że ktoś ma 20tys zł miesięcznie :)

U nas Mąż nastawia się na synka..mamy już 2 letnia Łucję a teraz miał być Jakub - ale jak przeczytałam ile jest Kubusiów to mi się przestało to podobać..bo jak naraie Łucja to niespotykane imię na tyle jak Maja, Natalka czy Julka... Mi się podoba Joachim - ale nie wiem może będzie druga córka i trzeba będzie dla dziewczynki wybierać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczynki,

Obudziłam się dziś rano i jak zawsze z rana dotknęłam brzuszka ku mojemu zdziwieniu po lewej stronie poczułam "coś" twardego, a prawa strona brzucha była zupełnie luźna. Trochę sie wystraszyłam... Ale tak sobie pomyślałam, że to chyba dzidziuś tak sobie bryka w brzuszku :) Kiedy wstałam z łóżka brzuszek wrócił do normy i już nie czułam twardej lewej części brzucha. Myślicie, że faktycznie mogłam wyczuć dziecko tak blisko skóry? :)

Z tymi porodami to co przypadek to jest inaczej. Jedne kobiety cierpią z powodu nacięcia krocza inne z powodu popękania całej szyjki. Ale myślę, że dopóki nic złego się nie dzieje naszemu dziecku, to jako kobiety jesteśmy w stanie wiele znieść.
W swoim życiu przeżyła wiele rożnych bóli, a zęby bez problemu leczę bez znieczulenia (chyba, że dentysta ostrzega , że będzie ciężko wytrzymać).
Ale najgorsze, jest to, że przez brak chęci pomocy przez lekarzy może stać sie krzywda dziecku. Znam wiele przypadków, że lekarze czekali do ostatniej chwili podczas ciężkiego porodu na wykonanie cc. W momencie kiedy dziecku spadało tętno dopiero decydowali sie na cc, albo jak ktoś z rodziny przekazał stosowną kopertę. A inny przypadek... zmiany szpitala podczas porodu, kiedy to po długich godzinach lekarze czekali na rozwarcie, którego nie było. W końcu za namową znajomego lekarza rodząca wypisała się na własne żądanie i pojechała do innego szpitala i tam zrobili jej cc,bo na naturalny poród nie było szansy. Takich przypadków jest mnóstwo...

Tak naprawdę bólu się nie boję ( może dlatego że jeszcze na własnej skórze go nie poczułam :)) , jedynie czego się boje to komplikacji i to że przy niewłaściwej opiece i źle podjętych decyzjach można zrobić krzywdę dziecku. Tak jak to było w przypadku olimpijczyka Bartłomieja Bonka,którego druga córeczka walczy o życie.

Ale najważniejsze, to myśleć pozytywnie, że u nas będzie wszystko dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie jestem z tych marudnych, tabletek przeciwbólowych praktycznie nie biorę, prowadziłam imprezy survivalowe a poród wspominam jak traumę.... normalnie odczłowieczenie, w pewnym momencie przy masie nieznanych ludzi przestało dla mnie mieć znaczenie czy jestem ubrana czy nie, czy się posikam im na łózko, czy zrobię coś więcej etc. Jedyne co to każdy poród jest inny i mam zamiar do następnego mimo wszystko podejść optymistycznie ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamtu wygrałam stanik do karmienia, zawsze choć mała rzecz. Niestety fotelik maxi cosi przeszedł koło nosa, a tak liczyłam na niego hehe :)
Co do porodu zakładam też zakładam optymistyczną wersję :) liczę, że będzie chociaż ciut lżej niż ostatnio, ale nawet jak będzie tak samo to już wiem, że dam radę :). Mnie też bardziej przerażają ewentualne komplikacje niż sam poród. Ale przyznam, że strach jest zminimalizowany faktem, że wiem już czym to "pachnie".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam podobne zdanie jak Dorotti,też tabletek przeciwbólowych staram się nie brać,choć przed ciążą bywały okresy że głowa bolała co sobotę,taki ból napięciowy ze stresu noi wtedy już brałam ibuprom bo za często się zdażało,a tak to wolę przetrzymać,jestem jakoś na anty do tabletek nastawiona.Znieczulenia u dentysty też nie potrzebuję,chyba że jakaś większa dziura.Mój poród do łatwych nie należał i wiem że dałam radę tylko dzięki obezcności mojego męża,bo przy takim personelu to pewnie bym miała tarumę na całe życie.Co do zzo jestem jakoś tak sceptycznie nastawiona,osobiście bałabym się powikłań i pewnie wytrzymam ból do końca,też miałam oksytocynę i nigdy nie zapomnę tak rozdzierającego bólu,jak od karabinu na wojnie,piszecie o płaczu,ja się darłam na cały szpital z bólu.No ale mam nadzieję że drugi poród będzie krótszy i choć trochę łatwiejszy.Tutaj nie czekają z cesarką do końca,ba nawet czasem zbyt szybko podejmują decyzję,moją koleżnkę polka położna uratowała przed cesarką,no bo po co zaraz kroić,przecież to jest operacja i trochę dłużej dochodzi się do siebie,a jeszcze jak ktoś ma tylko siebie do pomocy to ciężko ogarnąć dom,dziecko i siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Selene, to i tak super, że Ci się udało na coś załapać, bo czytałam, że straszliwe tłumy były. A stanik do karmienia to wcale niegłupia nagroda. Chyba, że rozmiar nie taki, to będziesz sprzedawać. :)

Ja staram się nie myśleć na razie o bólu porodowym - po co sobie psuć oczekiwanie? Bo leczenie zębów bez znieczulenia to nie jest żaden ból. To pikuś. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sluchajcie ja mam nadwrazliwe zeby i nawet w znieczuleniu nieraz czuje bol:-) nsjgorsze jest dmuchanie powietrzem...
Tak czy siak uwazam ze kazda kobieta powinna mieć zapewniony dostęp do zzo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dostałam 3 kroplówki oksytocyny ... brrr jak sobie przypominam :)

ale co tam! po pierwszym porodzie mówiłam że Dominik będzie jedynakiem a jakoś się jednak zapomina :) teraz czekam już i na poród i na dzidzie jakikolwiek by nie był !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój poród generalnie nie był ciężki, po oksytocynie fakt, bolałao jak cholera, ale w sumie trwało to od ok. 2 do 5 rano więc bez tragedii. Sama ciąża tez była super, do konca 8 miesiąca pracowałam i świetnie się czułam. Oby teraz było tak samo. ;-) Dal mnie o wiele gorsze były te pierwsze miesiące w domu, mąż wraca do domu o 19-tej a ja miałam totalnie dosyć siedzenia z niemowlakiem. Teraz Bartuś będzie mi dotrzymywał towarzystwa. Ło matko!!! ;-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny! Ja po dzisiejszym całodniowym pobycie na uczelnie czuję, że mózg mi paruje - dopiero, co weszłam do domu ... Mamtu, nasze maleństwo też się wychowa na moim studiowaniu ;) I to nie tylko na pisaniu pracy, ale jeszcze sporo wcześniej :).
Niestety nie podzielę się wrażeniami z porodu, z wiadomych przyczyn, ale fajnie się czyta Wasze wrażenia (mimo, że nie zawsze są one przyjemne) - zawsze to dodaje jakiejś pewności, że i ja dam radę :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny :)
Powiedzcie mi czy myślałyście już może o zmianie garderoby? mi się wydaje, ze ja powinnam już kupić sobie jakieś spodnie typu ciążowe, ale na razie takie na początek ciąży, ponieważ obecne spodnie gniotą mi brzuch. A że mam pracę siedzącą to jest to bardzo odczuwalne. Doradźcie mi proszę, gdzie mogę się wybrać po ciuchy oraz po bieliznę ciążową :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tessaja Ty miałaś dosyć siedzenia z niemowlakiem?Ja w domu siedzę już 5 lat i jak na mój temperament to cała wieczność i sama nie wiem jak ja to znoszę,szczerze to mam dość,ledwo poszłam do pracy a tu nagle wyjazd przyszedł i wszystko dosłownie wszystko się zmieniło.

Co do ciuchów ciążowych hmm...asia 10 tydzień szybko u Ciebie,ja coś czuję że teraz będzie podobnie jak w pierwszej ciąży,dopiero od 5 miesiąca,a może nawet ciut póżniej,teraz normalnie wchodzę we wszystkie spodnie,ba nawet mam jeszcze luz,no ale ja schudłam i jem malutko,tyle co dziecko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój brzuszek juz się zaokrąglił(12t), ale mam sporo luznych w pasie legginsow i bawelnianych sukienek, wiec ciuszki dopasowuja sie do figury. Potem zamierzam kupic jeansowa ogrodniczkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam pełno ciuchów z poprzedniej ciąży. Ale na razie chodzę w swoich normalnych ubraniach. Tylko wieczorami mnie wzdyma jakoś i muszę chodzić w luźniejszych dresach. Ubrania ciążowe kupowałam w H&M mama, na allegro i w Huppy Mum.

Mój mąż jutro o 6 rano jedzie także u nas smutnawo trochę. Znowu 3 m-ce z synkiem sama zostanę :/ Najbardziej mi młodego żal, jeszcze za dużo nie rozumie ale już brak taty odczuwa :( Ponieważ nadal wieczorami się kiepsko czuję postanowiłam się na tydzień do mamy przenieść do Oliwy. Dorotii ty chyba też z Oliwy jesteś? Jakbyś chciała na jakiś spacer wyskoczyć to daj znać.
A wczoraj odebrałam wyniki badań. Morfologia, TSH i FT4 mam w normie ale w moczu mam jakieś bakterie :/ zobaczymy co gin powie.

A jak Wam minął dzień kobiet? Mi mąż przyniósł przepiękny bukiet tulipanów i od razu wiosennie w domu się zrobiło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też dzisiaj nazbierałam sporo tulipanów :) i ptasie mleczko, które jutro bezkarnie zamierzam spałaszować :)
Też mam problem ze spodniami. Mieszczę się, ale mnie cisną. Chwilowo legginsy są moim najlepszym przyjacielem. Ciuchy ciążowe na szczęście mam. Dopiero w okolicach wakacji trzeba będzie kupić jakieś zwiewne sukienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co tu taka cisza ostatnio?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo weekend jest,tak jest zawsze,ogólnie na forum jest mniej ludzi wtedy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry