Widok
Też kiedy tu wchodziłam myślałam, że to dobre miejsce, żeby znaleźć dobrą fryzjerkę, salon sukni ślubnych i pomysły na wiązankę i dekorację sali. Każda z nas chyba jest na początku oszołomiona pokusami przemysłu ślubnego, który tylko podpowiada co jeszcze można wydziwić, ale ten wątek dla mnie jest kompletną pomyłką.
Mam wrażenie, że część dziewczyn chce się wylansować, błysnąć swoim ślubem, pierścionkiem itp, a to przecież jest tylko dodatek, oprawa, symbol czegoś ważniejszego. Z drugiej jednak strony jeżeli ktoś dostał od narzeczonego drogi pierścionek (którego zdjęcia nie zamierza wklejać, ani tym bardziej podawać ceny i parametrów kamienia), to ma już wypełniać papiery rozwodowe? Nie traćmy proszę zdrowego rozsądku.
Mam wrażenie, że część dziewczyn chce się wylansować, błysnąć swoim ślubem, pierścionkiem itp, a to przecież jest tylko dodatek, oprawa, symbol czegoś ważniejszego. Z drugiej jednak strony jeżeli ktoś dostał od narzeczonego drogi pierścionek (którego zdjęcia nie zamierza wklejać, ani tym bardziej podawać ceny i parametrów kamienia), to ma już wypełniać papiery rozwodowe? Nie traćmy proszę zdrowego rozsądku.
Mój M poprosiłmnie o rekę pod wodospadem w Adrapaskich Skałach i to moment sie liczył, padał deszcz, bylismy mokszy do suchej nitki i dygotaliśmy z zimna.... ale jak zapytał to nie wim czy się trząsł z zimna czy z ognia rozpalonego w sercu...???
Liczy się moment i wypowiedziane słowa....
Diamenty i klejnociki nie przekładaja sie na miłość, ale fakt to miły gest :))
ale nie dla mnie :)))
Liczy się moment i wypowiedziane słowa....
Diamenty i klejnociki nie przekładaja sie na miłość, ale fakt to miły gest :))
ale nie dla mnie :)))
Ten temat narobił sporo szumu na forum jak widzę i sory za stwierdzenie ale wasze wypowiedzi są niektóre totalnie beznadziejnie. Ja całe życie marzyłam o pierścionku z brylantem i mój narzeczony o tym wiedział, choć znamy się bardzo krótko. Niestety sytuacja życiowa sprawiła że nie było go na niego stać a jak powiedział nie chciał kupować byle jakiego i malutkiego za np. 400 zł. W rezultacie dostałam cały zestaw zaręczynowy ze złota z cyrkoniami, który składał sie z kolczyków, delikatnego pierścionka i zawieszki na łańcuszek - wszystko oczywiście do siebie pasuje. I nie uwarzam aby tylko taki pierścionek z brylantem był miernikiem uczucia. To czysta głupota! A pozatym też mam się czym pochwalić, ja dostałam aż trzy rzeczy :)
zgadzam sie!!!jestescie brzydkimi zadufanymi w sobie snobkami!!glupie tepe baby!!!dla was tylko liczy sie kasa!!!!jestecie tak perfidne ze szok!!! żal mi was a jeszcze bardziej waszych facetow oby sie kiedys skumali jakie jestescie- oby nie za pozno!!!mozecie mnie teraz zrownac z blotem ale i tak wiecie ze mam racje!
Super! Zwłaszcza ten drugi i ostatni! Gdzie je znalazłaś?
A jeśli chodzi o cały ten wątek, to od początku wiedziałam, że zaraz wypowie się jakaś przeciwniczka "materialistek", brzydząca się wręcz dużymi brylantami i ich właścicielkami, więc na wszelki wypadek nie wypowiadałam się na temat swojego pierścionka. A jest czym się chwalić ;)))
Dziewczyny! Kogo wy oszukujecie! Skoro jesteście na tym forum, to znaczy, że gdzieś w środku siedzi w was "chcę być księżniczką choć przez jeden dzień!", chcecie księcia z bajki w pięknym garniturze, brylantów, złota, sukni z trenem, kwiatów, sali balowej, zabytkowego samochodu i całej tej pompy.
I fajnie, że niektóre z nas są na tyle szczere, że potrafią to przyznać.
A inne tylko tropią i obszczekują.
A jeśli chodzi o cały ten wątek, to od początku wiedziałam, że zaraz wypowie się jakaś przeciwniczka "materialistek", brzydząca się wręcz dużymi brylantami i ich właścicielkami, więc na wszelki wypadek nie wypowiadałam się na temat swojego pierścionka. A jest czym się chwalić ;)))
Dziewczyny! Kogo wy oszukujecie! Skoro jesteście na tym forum, to znaczy, że gdzieś w środku siedzi w was "chcę być księżniczką choć przez jeden dzień!", chcecie księcia z bajki w pięknym garniturze, brylantów, złota, sukni z trenem, kwiatów, sali balowej, zabytkowego samochodu i całej tej pompy.
I fajnie, że niektóre z nas są na tyle szczere, że potrafią to przyznać.
A inne tylko tropią i obszczekują.
To są brylanty 0,1 x 5, łącznie 0,5, w Kruku ok 7.000 zł (jubiler wyceniał! z ciekawości), a my kupiliśmy w tzw. antykwariacie i wyszło duzo dużo:) taniej.
Poza tym brylanty stare inaczej się błyszczą. Mają duszę.
Mnie nie zależało na firmie, w końcu z metką na palcu nie chodzę. A firma dolicza koszmarną marżę.
Poza tym brylanty stare inaczej się błyszczą. Mają duszę.
Mnie nie zależało na firmie, w końcu z metką na palcu nie chodzę. A firma dolicza koszmarną marżę.







