Widok
Ruda, jakie to ładne :) Nie znałam tego utworu. Twoją propozycję, Majranku, znam, ale też ładna ;)
http://www.youtube.com/watch?v=CIQZvi0gpC0
http://www.youtube.com/watch?v=CIQZvi0gpC0
Czesc
Nie ma co sie zastanawiac ;) Jak nie bedziesz mogla spac cale noce bo bedziesz myslala o tym jedynym/jedynej ;). To napewno bedzie pewien poziom milosci (ktory? zalezy od wrazliwosci osoby zakochanej) wiem ze poznie jest jeszcze nastepny. Kocha sie raz potem drugi i trzeci i znow ;)
http://www.youtube.com/watch?v=R00z0bdz5Dc
Nie ma co sie zastanawiac ;) Jak nie bedziesz mogla spac cale noce bo bedziesz myslala o tym jedynym/jedynej ;). To napewno bedzie pewien poziom milosci (ktory? zalezy od wrazliwosci osoby zakochanej) wiem ze poznie jest jeszcze nastepny. Kocha sie raz potem drugi i trzeci i znow ;)
http://www.youtube.com/watch?v=R00z0bdz5Dc
Witajcie z rana:)......dyskutanci zapewne jeszcze śpią co mnie zupełnie nie dziwi;)....fajnie Was się czyta:D....jeżeli mogę dorzucić swoje skromne zdanie to miłość jest "dziwnym"zjawiskiem,które przesłania oczy i zabiera rozum;)i chociaż jest to żart to trochę prawdy w tym jest.Czemu spośród wielu ludzi wybiera się właśnie tę jedną ,która opanowuje nasze myśli,sny,nasze życie.Czasem te "wybory" zadziwiają wszystkich wokół.Z pozoru zupełnie nie pasujący do siebie ludzie zakochują się i są ze sobą szczęśliwi.Życie poddaje wszystkie związki wielu próbom weryfikując ich trwałość.Nie zakochanie ale miłość pozwala to wszystko razem znieść.Zastanawiałam się czemu ludzie "wracają" do swoich młodzieńczych miłości i mam wrażenie ,że to jest powrót do przeszłości,do uczuć z tamtych lat,do tamtego czasu i postrzegania świata,właściwie to jest powrót do niespełnionych marzeń i ciekawa jestem czy faktycznie odnalezienie po latach daje im szczęście ,które jak by nie spojrzeć okupione jest rozpaczą byłych partnerów i dzieci.
>A co liczy się dla Ciebie?
Co liczy się dla osoby, która nie wierzy w miłość?
Jak taka osoba się angażuje, czy wcale się nie angażuje?
Kłapouchy nie chciałabym się tak bardzo uzewnętrzniać, kiedyś napisałam Ci, że nie wiem jak długo tu pozostanę.
Mogę Ci powiedzieć, że angażuje się bardzo mocno, bo wszystkie te inne zjawiska są dla mnie szalenie ważne.
>Może je powoduje lub spaja?
Nie wiem, przyjaciele też się o siebie troszczą, też się szanują a się nie kochają.
>Tak sobie myślę, że właściwie nie musimy rozumieć miłości.
Tak jak Ty nie musisz rozumieć Boga, by w niego wierzyć.
Ważne, że to działa, daje radość i energię do życia.
Tak, chyba mogę się z tym zgodzić....:)
Kłapouchy, już po 2, czas na sen :D
A że to wątek muzyczny, wypadałoby coś włączyć:
http://www.youtube.com/watch?v=-r--gg4mM3c
Co liczy się dla osoby, która nie wierzy w miłość?
Jak taka osoba się angażuje, czy wcale się nie angażuje?
Kłapouchy nie chciałabym się tak bardzo uzewnętrzniać, kiedyś napisałam Ci, że nie wiem jak długo tu pozostanę.
Mogę Ci powiedzieć, że angażuje się bardzo mocno, bo wszystkie te inne zjawiska są dla mnie szalenie ważne.
>Może je powoduje lub spaja?
Nie wiem, przyjaciele też się o siebie troszczą, też się szanują a się nie kochają.
>Tak sobie myślę, że właściwie nie musimy rozumieć miłości.
Tak jak Ty nie musisz rozumieć Boga, by w niego wierzyć.
Ważne, że to działa, daje radość i energię do życia.
Tak, chyba mogę się z tym zgodzić....:)
Kłapouchy, już po 2, czas na sen :D
A że to wątek muzyczny, wypadałoby coś włączyć:
http://www.youtube.com/watch?v=-r--gg4mM3c
>Nie polemizuje bo nie mam takich informacji, może masz rację.
Też nie wiem, jak jest z kobietami.
W przypadku mężczyzn są różne zgromadzenia.
Te kontemplacyjne zapewne internetu nie mają, ale tacy Dominikanie mają na pewno.
>Trzeba by zapytać o to osoby dla których liczy się tylko seks.
A co liczy się dla Ciebie?
Co liczy się dla osoby, która nie wierzy w miłość?
Jak taka osoba się angażuje, czy wcale się nie angażuje?
>czyli miłość to coś co pozwala istnieć tym wszystkim zjawiskom równocześnie??
Może je powoduje lub spaja?
>To co się z nią dzieje, jak wygasa namiętność? Jak brakuje szacunku?
Wygasanie tego pierwszego jest raczej naturalne i nie powinno nic zmieniać.
To drugie raczej nie powinno wygasnąć.
Trudno mi to sobie wyobrazić, aby istniała przyjaźń, czy troska bez szacunku.
Są chyba pewne uczucia wzajemnie zależne, które w pewnych ustawieniach nie mogą istnieć bez siebie.
Tak sobie myślę, że właściwie nie musimy rozumieć miłości.
Tak jak Ty nie musisz rozumieć Boga, by w niego wierzyć.
Ważne, że to działa, daje radość i energię do życia.
Analizować można chyba tylko konkretne przypadki.
Wszakże miłość nie musi być identyczna u każdego.
Tylko główne elementy muszą pozostać zachowane.
Też nie wiem, jak jest z kobietami.
W przypadku mężczyzn są różne zgromadzenia.
Te kontemplacyjne zapewne internetu nie mają, ale tacy Dominikanie mają na pewno.
>Trzeba by zapytać o to osoby dla których liczy się tylko seks.
A co liczy się dla Ciebie?
Co liczy się dla osoby, która nie wierzy w miłość?
Jak taka osoba się angażuje, czy wcale się nie angażuje?
>czyli miłość to coś co pozwala istnieć tym wszystkim zjawiskom równocześnie??
Może je powoduje lub spaja?
>To co się z nią dzieje, jak wygasa namiętność? Jak brakuje szacunku?
Wygasanie tego pierwszego jest raczej naturalne i nie powinno nic zmieniać.
To drugie raczej nie powinno wygasnąć.
Trudno mi to sobie wyobrazić, aby istniała przyjaźń, czy troska bez szacunku.
Są chyba pewne uczucia wzajemnie zależne, które w pewnych ustawieniach nie mogą istnieć bez siebie.
Tak sobie myślę, że właściwie nie musimy rozumieć miłości.
Tak jak Ty nie musisz rozumieć Boga, by w niego wierzyć.
Ważne, że to działa, daje radość i energię do życia.
Analizować można chyba tylko konkretne przypadki.
Wszakże miłość nie musi być identyczna u każdego.
Tylko główne elementy muszą pozostać zachowane.
Nie polemizuje bo nie mam takich informacji, może masz rację.
>Czy rzeczywiście się kręci?
Raczej stoi w miejscu.
Trzeba by zapytać o to osoby dla których liczy się tylko seks. Na pewno i takie się znajda.
>A myślisz, że to wszystko może istnieć bez miłości?
Właśnie tego nie wiem....czyli miłość to coś co pozwala istnieć tym wszystkim zjawiskom równocześnie?? To co się z nią dzieje, jak wygasa namiętność? Jak brakuje szacunku?
Tego nie umiem zrozumieć....
>Czy rzeczywiście się kręci?
Raczej stoi w miejscu.
Trzeba by zapytać o to osoby dla których liczy się tylko seks. Na pewno i takie się znajda.
>A myślisz, że to wszystko może istnieć bez miłości?
Właśnie tego nie wiem....czyli miłość to coś co pozwala istnieć tym wszystkim zjawiskom równocześnie?? To co się z nią dzieje, jak wygasa namiętność? Jak brakuje szacunku?
Tego nie umiem zrozumieć....
Hehe, nie, nie jestem zakonnicą, Bóg nie chciałby takich zakonnic. Zakonnice w ogóle mają dostęp do internetu? ;)
>Namiętność nie wyklucza miłości, ale ją dopełnia.
Dopełnia albo i nie. Bo czasami jest tylko namiętność...bez tzw"miłości" i też się kręci ;)
Zresztą tak mi przez głowę teraz przeszło, czy miłość w związku jest w ogóle potrzebna?? Nie wystarczy właśnie namiętność, przyjaźń, troska, szacunek??
>Namiętność nie wyklucza miłości, ale ją dopełnia.
Dopełnia albo i nie. Bo czasami jest tylko namiętność...bez tzw"miłości" i też się kręci ;)
Zresztą tak mi przez głowę teraz przeszło, czy miłość w związku jest w ogóle potrzebna?? Nie wystarczy właśnie namiętność, przyjaźń, troska, szacunek??
Bo zdajesz się być osoba trafnie wyciągającą wnioski, a po tym co już Ci powiedziałam, wiele można się domyśleć.
Ja neguje istnienie miłości miedzy kobieta i mężczyzna i według mnie nie kłoci się to z twierdzeniem, że prawdziwa miłość to rodzicielska i Boża :)
Miedzy kobieta a mężczyzna zazwyczaj jest coś innego :)
Ja neguje istnienie miłości miedzy kobieta i mężczyzna i według mnie nie kłoci się to z twierdzeniem, że prawdziwa miłość to rodzicielska i Boża :)
Miedzy kobieta a mężczyzna zazwyczaj jest coś innego :)
>Masz rację.
:)))))))))))))))) widzisz ten uśmiech? :D
>Pytanie brzmiało:
"Nie wiem co gorsze..."
Więc to jest to gorsze:)
No tak, przerażająca wizja i jedna i druga :(
>Tylko, która osoba była prawdziwą miłością?
a może żadna bo jej nie ma?
Zobacz nawet Ty nie wiesz co miłość, ja też nie, wielu ludzi nie wie, może dlatego, że jest wymyślona?
>Wierzysz w prawdziwą miłość, czy jesteś zwolenniczką zakochania i seksu?
Kłapouchy, ja myślę, że Ty już wszystko o mnie wiesz i nie muszę Ci odpowiadać na to pytanie :))
:)))))))))))))))) widzisz ten uśmiech? :D
>Pytanie brzmiało:
"Nie wiem co gorsze..."
Więc to jest to gorsze:)
No tak, przerażająca wizja i jedna i druga :(
>Tylko, która osoba była prawdziwą miłością?
a może żadna bo jej nie ma?
Zobacz nawet Ty nie wiesz co miłość, ja też nie, wielu ludzi nie wie, może dlatego, że jest wymyślona?
>Wierzysz w prawdziwą miłość, czy jesteś zwolenniczką zakochania i seksu?
Kłapouchy, ja myślę, że Ty już wszystko o mnie wiesz i nie muszę Ci odpowiadać na to pytanie :))
Masz rację.
Istotne jest też, czy chcą iść w tym samym kierunku.
Jedno wolą robić wszystko razem, inni chcą mieć czas dla siebie, własne zainteresowania i znajomości.
Im bardziej podążają w przeciwnych kierunkach tym bardziej się odsuwają.
>>Brać co jest...
>A jak to nie ten/ta?? To co???
Pytanie brzmiało:
"Nie wiem co gorsze..."
Więc to jest to gorsze:)
>dlatego kobiety/faceci zostawiają współmałżonków dla pierwszych miłości, które odnaleźli na facebooku. Smutne ale prawdziwe.
Tylko, która osoba była prawdziwą miłością?
Może ta druga była "brać co jest" - bo pierwsza miłość (zdawało się), że nie wyszła.
A jak jest z Tobą?
Wierzysz w prawdziwą miłość, czy jesteś zwolenniczką zakochania i seksu?
Istotne jest też, czy chcą iść w tym samym kierunku.
Jedno wolą robić wszystko razem, inni chcą mieć czas dla siebie, własne zainteresowania i znajomości.
Im bardziej podążają w przeciwnych kierunkach tym bardziej się odsuwają.
>>Brać co jest...
>A jak to nie ten/ta?? To co???
Pytanie brzmiało:
"Nie wiem co gorsze..."
Więc to jest to gorsze:)
>dlatego kobiety/faceci zostawiają współmałżonków dla pierwszych miłości, które odnaleźli na facebooku. Smutne ale prawdziwe.
Tylko, która osoba była prawdziwą miłością?
Może ta druga była "brać co jest" - bo pierwsza miłość (zdawało się), że nie wyszła.
A jak jest z Tobą?
Wierzysz w prawdziwą miłość, czy jesteś zwolenniczką zakochania i seksu?
Nie masz gwarancji że ludzie zmienią się w tym samym kierunku. To zależy od tego jak się dobrali. Niestety wielu ludzi dobiera się na zasadzie przeciwieństwa, a to jest zgubne, bo w miarę upływu czasu, nie maja o czym ze sobą rozmawiać.
>Brać co jest...
A jak to nie ten/ta?? To co???
>Więc liczy się tylko zakochanie i seks?
Dla wielu ludzi tak i to nazywają miłością, dlatego kobiety/faceci zostawiają współmałżonków dla pierwszych miłości, które odnaleźli na facebooku. Smutne ale prawdziwe.
http://www.youtube.com/watch?v=WhD9cwA_PMk&list=PL092BCB24C51DFC34&index=4
>Brać co jest...
A jak to nie ten/ta?? To co???
>Więc liczy się tylko zakochanie i seks?
Dla wielu ludzi tak i to nazywają miłością, dlatego kobiety/faceci zostawiają współmałżonków dla pierwszych miłości, które odnaleźli na facebooku. Smutne ale prawdziwe.
http://www.youtube.com/watch?v=WhD9cwA_PMk&list=PL092BCB24C51DFC34&index=4
>Dwoje 20-latków, po 15 latach to już zupełnie innymi ludzie, a po 30?!
Zgadzam się z ogólną tezą, lecz czy żyjąc razem nie powinni się zmieniać w tym samym kierunku?
>Nie wiem co gorsze, brać co jest czy szukać bez końca?
Brać co jest, bo przestajesz szukać i niweczysz swoje szanse na znalezienie "prawdziwej miłości".
>"Miłość" między facetem a kobietą i tak jest tylko na chwile ;)
Więc liczy się tylko zakochanie i seks?
Zgadzam się z ogólną tezą, lecz czy żyjąc razem nie powinni się zmieniać w tym samym kierunku?
>Nie wiem co gorsze, brać co jest czy szukać bez końca?
Brać co jest, bo przestajesz szukać i niweczysz swoje szanse na znalezienie "prawdziwej miłości".
>"Miłość" między facetem a kobietą i tak jest tylko na chwile ;)
Więc liczy się tylko zakochanie i seks?
ex- a dlaczego mielibyśmy nie pożyć? Problem w dopasowaniu połówek według mnie polega na tym że ludzie się zmieniają
Dwoje 20-latków, po 15 latach to już zupełnie innymi ludzie, a po 30?!
>Stąd niektórzy nie poszukują ideału a inni starają się wybierać dokładnie i przemyślanie jak kosztowne cacko.
Nie wiem co gorsze, brać co jest czy szukać bez końca? Chociaż czy to ma znaczenie....."Miłość" między facetem a kobietą i tak jest tylko na chwile ;)
http://www.youtube.com/watch?v=HUSSKWWg-0c
Dwoje 20-latków, po 15 latach to już zupełnie innymi ludzie, a po 30?!
>Stąd niektórzy nie poszukują ideału a inni starają się wybierać dokładnie i przemyślanie jak kosztowne cacko.
Nie wiem co gorsze, brać co jest czy szukać bez końca? Chociaż czy to ma znaczenie....."Miłość" między facetem a kobietą i tak jest tylko na chwile ;)
http://www.youtube.com/watch?v=HUSSKWWg-0c