Widok
Wieczorny "wilczy głód" niemowlaka...
Ciekawa jestem czy ktoras z Was tez ma ten kłopot z maluchem, że wieczorem wydaje sie ciagle glodny?!
Codziennie od 17-18 zaczyna sie u mnie karmienie co godzine (z dwóch piersi! az do ulewania...). Caly dzien jest idealnie, mały je co 2-3 godziny a w nocy co 4-5 , tylko miedzy 18.00 a ok. 21.00 jest chaos. Zawsze robie tak samo: karmienie, odbicie, noszenie na rekach, przewinięcie, troche zabawy i znowu do lozeczka, zasypia bez problemu (sam lub z karuzelka, w wozku na spacerze lub w chuscie) .
Dodam, ze wykluczylam inne przyczyny wybudzania i placzu. Tylko przy cycku sie uspokaja i zasypia, a jak go odkladam do lozeczka to za godzinke i tak sie wybudzi i od nowa spiewka.
Ps. Gdzies wyczytalam, ze pokarm wieczorem jest najmniej kaloryczny, i tylko karmiene na zadanie ma sens - ale co z tym ulewaniem wtedy? Niby to drugie moje dziecko, wiec powinnma wiedziec co robic, ale nie mialam tego przy corce...
Codziennie od 17-18 zaczyna sie u mnie karmienie co godzine (z dwóch piersi! az do ulewania...). Caly dzien jest idealnie, mały je co 2-3 godziny a w nocy co 4-5 , tylko miedzy 18.00 a ok. 21.00 jest chaos. Zawsze robie tak samo: karmienie, odbicie, noszenie na rekach, przewinięcie, troche zabawy i znowu do lozeczka, zasypia bez problemu (sam lub z karuzelka, w wozku na spacerze lub w chuscie) .
Dodam, ze wykluczylam inne przyczyny wybudzania i placzu. Tylko przy cycku sie uspokaja i zasypia, a jak go odkladam do lozeczka to za godzinke i tak sie wybudzi i od nowa spiewka.
Ps. Gdzies wyczytalam, ze pokarm wieczorem jest najmniej kaloryczny, i tylko karmiene na zadanie ma sens - ale co z tym ulewaniem wtedy? Niby to drugie moje dziecko, wiec powinnma wiedziec co robic, ale nie mialam tego przy corce...