Widok
Tego nie da się jednoznacznie określić. . Nie jestem w stanie do końca zadomowić się w mieście , które średnio lubię , więc jeśli mówimy o Gdyni to nie zadomowiłam się do końca. .a jeśli chodzi o Trójmiasto jako całość to nie miałam kłopotu z aklimatyzacją ;-) Pewnie naraziłam się mieszkańcom Gdyni , ale cóż ... :-D
Otojka widzę , że na pożegnanie chcesz się poklócić trochę ;-):-D
Gdańsk jest piękny i już , bo ja tak mówię:-) A tak całkiem serio ,to dla kogoś kto lubi muzea i zabytki , Gdynia nie jest niczym specjalnym. .bez urazy dla mieszkańców :-) Dla mnie Gdańsk ma klimat , którego Gdynia nie posiada , ale przecież każdy ma prawo mieć swoje zdanie ;-)
P.S. Nie jak wrócisz , lecz jeśli wrócisz :-P
Gdańsk jest piękny i już , bo ja tak mówię:-) A tak całkiem serio ,to dla kogoś kto lubi muzea i zabytki , Gdynia nie jest niczym specjalnym. .bez urazy dla mieszkańców :-) Dla mnie Gdańsk ma klimat , którego Gdynia nie posiada , ale przecież każdy ma prawo mieć swoje zdanie ;-)
P.S. Nie jak wrócisz , lecz jeśli wrócisz :-P
Mieszkałem zarówno w Gdyni jak i w Gdańsku, a i Sopot i Rumia się również przewinęły. Nie jestem jakoś szczególnie "przywiązany" do któregokolwiek z tych miast i uważam, że dysputy czy Gdańsk czy Gdynia jest "lepsze" to poziom gimnazjum lub ew. kiboli ;]
W każdym polskim mieście (no dobra.. w prawie każdym*) można znaleźć naprawdę urokliwe miejsca.
Nasza lokalizacja ma potężny plus, który objawił mi się kilka lat temu.
Pracowałem wówczas w Sopocie. Wbity w garnitur. Jak nastało lato, takie prawdziwe, z upałami, kiedy wyjście z biura (czyli poza klimę) bolało... wpadliśmy z kolegą z pracy na fantastyczny pomysł. Ok. 14-15 pakowaliśmy się w auto, żeby przejechać ze 2 km. Na parkingu przeskakiwaliśmy z gajerów w kąpielówki. I z 1,5-2h plazowania z kąpielą.
Wówczas doszliśmy do wniosku, ze te stada wokół nas zapłaciły w pip kasy, zeby mieć dokładnie to samo, co my mamy za darmo. Ew.. jak ktoś niezmotoryzowany.. za bilet.
A czy plaża będzie w Gdańsku, czy w Gdyni? Jakie to ma znaczenie?
---
* nie dotyczy Wałbrzycha. TO miasto nie ma urokliwych miejsc. Jest najbardziej dla mnie dołującym miastem na świecie :D
W każdym polskim mieście (no dobra.. w prawie każdym*) można znaleźć naprawdę urokliwe miejsca.
Nasza lokalizacja ma potężny plus, który objawił mi się kilka lat temu.
Pracowałem wówczas w Sopocie. Wbity w garnitur. Jak nastało lato, takie prawdziwe, z upałami, kiedy wyjście z biura (czyli poza klimę) bolało... wpadliśmy z kolegą z pracy na fantastyczny pomysł. Ok. 14-15 pakowaliśmy się w auto, żeby przejechać ze 2 km. Na parkingu przeskakiwaliśmy z gajerów w kąpielówki. I z 1,5-2h plazowania z kąpielą.
Wówczas doszliśmy do wniosku, ze te stada wokół nas zapłaciły w pip kasy, zeby mieć dokładnie to samo, co my mamy za darmo. Ew.. jak ktoś niezmotoryzowany.. za bilet.
A czy plaża będzie w Gdańsku, czy w Gdyni? Jakie to ma znaczenie?
---
* nie dotyczy Wałbrzycha. TO miasto nie ma urokliwych miejsc. Jest najbardziej dla mnie dołującym miastem na świecie :D