Widok
Wielka Brytania
Hej kobietki
Może któraś z was też planuje wyjazd do Anglii wraz z rodziną do pracy , lub ma męża tam pracującego i wybiera się tam na stałe ? My chcemy też wyjechać , ale dużo formalności przed nami , musimy kaskę na wyjazd odłożyć itp , paszporty , dowody , paszport dla psiaka .Może ktoś może podzielić się swoim doświadczeniem z tego kraju .Yorkshire to miasto najbardziej nas interesuje , i tam będziemy chcieli wyjechać .
Piszmy i dzielmy się informacjami .
Może któraś z was też planuje wyjazd do Anglii wraz z rodziną do pracy , lub ma męża tam pracującego i wybiera się tam na stałe ? My chcemy też wyjechać , ale dużo formalności przed nami , musimy kaskę na wyjazd odłożyć itp , paszporty , dowody , paszport dla psiaka .Może ktoś może podzielić się swoim doświadczeniem z tego kraju .Yorkshire to miasto najbardziej nas interesuje , i tam będziemy chcieli wyjechać .
Piszmy i dzielmy się informacjami .
mieszkam w Uk od pol roku i sprawa wyglada tak:
cudow nie ma, ale zyje sie lepiej...
zalezy jakie macie dosw zawodowe i jak stoicie z jezykiem, 3 slowa na krzyz to za malo, tu sie gadajacyh dzieli na 2 glowne grupy, albo sie swobodnie dogadujesz - znaczy znasz jezyk, albo si nie dogadujesz - znaczy nie znasz jezyka....
polskie papierki mozna sobie wsadzic w tylek w zasadzie... jesli masz konkretny fach to znajdziesz prace szybko (jesli znasz jezyk), jesli nie masz fachu to czekaja cie srednie zajecia - glownie spozywka, pakowanie babanow na czas, mycie i przewijanie starszych osob, fabryki, farmy itp.
Jelsi jestes uslugodawca np fryzjerka, kosmetyczka, krawcowa itp latwiej sie zahaczysz
Wynajem domu w szeregu to koszt 500-800 funtow m-cznie jesli nie jest to Londyn i nie jest to centrum, oplaty na 2 osoby to okolo 100-200 funtow m-cznie, jedzenie nieco drozsze niz w PL, ciuchy takze, ale sa wyprzedaze itp, kosmetyki to samo.
wiekszosc agencji chce papier z poprzedniej pracy w UK, wiec czesto trzeba sie po prostu zahaczyc do jakiejkolwiek pracy i te papiery miec, chyba ze masz konkret fach, jezyk perfect i doswiadczenie - to szukaj pracy od razu w konkretnej firmie.
Na poczatku sporo zalatwiania, czekania na numery NIN
Polacy ktorzy narzucaja i oferuja sie nagle z pomoca najprawdopodobniej wyprowadza was w kibel, zeszmacenie sporej czesci rodakow siega tu zenitu. Oczywiscie jest maly odsetek rodakow na poziomie... trezba uwazac generalnie.
cudow nie ma, ale zyje sie lepiej...
zalezy jakie macie dosw zawodowe i jak stoicie z jezykiem, 3 slowa na krzyz to za malo, tu sie gadajacyh dzieli na 2 glowne grupy, albo sie swobodnie dogadujesz - znaczy znasz jezyk, albo si nie dogadujesz - znaczy nie znasz jezyka....
polskie papierki mozna sobie wsadzic w tylek w zasadzie... jesli masz konkretny fach to znajdziesz prace szybko (jesli znasz jezyk), jesli nie masz fachu to czekaja cie srednie zajecia - glownie spozywka, pakowanie babanow na czas, mycie i przewijanie starszych osob, fabryki, farmy itp.
Jelsi jestes uslugodawca np fryzjerka, kosmetyczka, krawcowa itp latwiej sie zahaczysz
Wynajem domu w szeregu to koszt 500-800 funtow m-cznie jesli nie jest to Londyn i nie jest to centrum, oplaty na 2 osoby to okolo 100-200 funtow m-cznie, jedzenie nieco drozsze niz w PL, ciuchy takze, ale sa wyprzedaze itp, kosmetyki to samo.
wiekszosc agencji chce papier z poprzedniej pracy w UK, wiec czesto trzeba sie po prostu zahaczyc do jakiejkolwiek pracy i te papiery miec, chyba ze masz konkret fach, jezyk perfect i doswiadczenie - to szukaj pracy od razu w konkretnej firmie.
Na poczatku sporo zalatwiania, czekania na numery NIN
Polacy ktorzy narzucaja i oferuja sie nagle z pomoca najprawdopodobniej wyprowadza was w kibel, zeszmacenie sporej czesci rodakow siega tu zenitu. Oczywiscie jest maly odsetek rodakow na poziomie... trezba uwazac generalnie.
Fajnie że piszecie :)
Nasz kraj nie daje nam młodym zbytniej pomocy
Jeśli czegoś chcemy się dorobić to trzeba rozpatrzyć wszystkie rozwiązania .Ja mam taką sytuację że wiemy z mężem że tam będzie nam na pewno lepiej niż tu .Mamy 2 dzieciaczków w tym niepełnosprawne , jedna pensja to zbyt mało by prowadzić normalne życie mieszkając na wynajmie ,Myślę że warto wyjechać , bo nawet pracując na taśmówce więcej zarobisz dniówki niż tu .Jak nie Anglia to Niemcy , Holandia , Norwegia , wszędzie trzeba próbować .
Nasz kraj nie daje nam młodym zbytniej pomocy
Jeśli czegoś chcemy się dorobić to trzeba rozpatrzyć wszystkie rozwiązania .Ja mam taką sytuację że wiemy z mężem że tam będzie nam na pewno lepiej niż tu .Mamy 2 dzieciaczków w tym niepełnosprawne , jedna pensja to zbyt mało by prowadzić normalne życie mieszkając na wynajmie ,Myślę że warto wyjechać , bo nawet pracując na taśmówce więcej zarobisz dniówki niż tu .Jak nie Anglia to Niemcy , Holandia , Norwegia , wszędzie trzeba próbować .
Ja mieszkam w Norwegii, moj maz pracował wczesniej poł roku w Anglii zanim tu wyjechalismy na stałe (jak sie okazalo pozniej ) mieszkamy ponad 3 lata. On mowi ze nie zaminiłby Norwegii na Anglię.
Na początku nei znalismy jezyka zadne z nas, tylko angielski (jestesmy oboje nauczycielami angielskiego) i było cięzko, bo na początku tlyko hotele, zmywaki sporzątnie na pokojach itp. Przyłozylismy się do języka, znaczy na kursie nie bylismy bo drogie są, tylko kupilsimy ksiązki coś tam robilismy (bez przesady oczywiscie bo czasu ani juz chęci nie bylo po pracy) i duzo rozmawialismy z norwegami w pracy próbując po norwesku po prostu...Jakos poszlo, zmienilismy pracę juz na taką gdzie znajomosc norweskiego jest potzrebna ale tez nie na poziomie perfect, wiec spokojnie mozna sobie poradzic.
Nie wiem jak wyglada zycie w duzym miescie bo mieszkamy na wiosce małej, takich jakich tu jest milion. MIasta duze sa wyjątkami.
Na wsi wynajęcie mieszkania dwupokojiwego w granicach 4-5 tysięcy koron, czasami prad ekstra sie doplaca czasami nie,róznie. czesto pracodawcy pomagają znalezc jezeli to hotel to przewaznei mają dla pracownikow. Na utrzymanie tez roznie, prdukty mozna znalezc tanie spozywcze dobrej jakosci, proponuje jak wszyscy polacy, kupic na dzien dobry zarazarkę i miesa nawiezc zp olski to wtedy ma,o sie na jedzenie wydaje bo meiso najdrozsze. Cala reszta, telefony internet to jakos nikną te opłaty na tle całej reszty. Najnizsze pensje to kolo 13-15 tysięcy koron miesiecznie, to naprawde malo i mniej sie nie odstanie na początek (jak samemu sie szuka a nie przez pośrednika)wiec mozna latwo policzyc ze we dwojke mozna miec kolo 30 tysiecy koron miesiecznie-wiec mozna spokojnie zyc i spokojnie odladac. Pozatym jak dzieci sie od razu zarejstruje to skalda sie papiery o zasilek na dzieko, a tu na kazde sie dostaje, niezleznie od zarobków i dostaje sie dodatkowo kolo 2000 koron miesiecznie.
Takze ja polecam Norwegię, ciezko moze na początku znalezc prace ale jak juz sie zahaczy to jest super.
I popieram zdanie kolezanki z Angli ze "zyczliwych" polaków jest multum, niestety tak to chyba juz jest, chamstwo i cwaniactwo wiekszosc polakow ma we krwi...
Na początku nei znalismy jezyka zadne z nas, tylko angielski (jestesmy oboje nauczycielami angielskiego) i było cięzko, bo na początku tlyko hotele, zmywaki sporzątnie na pokojach itp. Przyłozylismy się do języka, znaczy na kursie nie bylismy bo drogie są, tylko kupilsimy ksiązki coś tam robilismy (bez przesady oczywiscie bo czasu ani juz chęci nie bylo po pracy) i duzo rozmawialismy z norwegami w pracy próbując po norwesku po prostu...Jakos poszlo, zmienilismy pracę juz na taką gdzie znajomosc norweskiego jest potzrebna ale tez nie na poziomie perfect, wiec spokojnie mozna sobie poradzic.
Nie wiem jak wyglada zycie w duzym miescie bo mieszkamy na wiosce małej, takich jakich tu jest milion. MIasta duze sa wyjątkami.
Na wsi wynajęcie mieszkania dwupokojiwego w granicach 4-5 tysięcy koron, czasami prad ekstra sie doplaca czasami nie,róznie. czesto pracodawcy pomagają znalezc jezeli to hotel to przewaznei mają dla pracownikow. Na utrzymanie tez roznie, prdukty mozna znalezc tanie spozywcze dobrej jakosci, proponuje jak wszyscy polacy, kupic na dzien dobry zarazarkę i miesa nawiezc zp olski to wtedy ma,o sie na jedzenie wydaje bo meiso najdrozsze. Cala reszta, telefony internet to jakos nikną te opłaty na tle całej reszty. Najnizsze pensje to kolo 13-15 tysięcy koron miesiecznie, to naprawde malo i mniej sie nie odstanie na początek (jak samemu sie szuka a nie przez pośrednika)wiec mozna latwo policzyc ze we dwojke mozna miec kolo 30 tysiecy koron miesiecznie-wiec mozna spokojnie zyc i spokojnie odladac. Pozatym jak dzieci sie od razu zarejstruje to skalda sie papiery o zasilek na dzieko, a tu na kazde sie dostaje, niezleznie od zarobków i dostaje sie dodatkowo kolo 2000 koron miesiecznie.
Takze ja polecam Norwegię, ciezko moze na początku znalezc prace ale jak juz sie zahaczy to jest super.
I popieram zdanie kolezanki z Angli ze "zyczliwych" polaków jest multum, niestety tak to chyba juz jest, chamstwo i cwaniactwo wiekszosc polakow ma we krwi...
Madness is the gift, that has been given to me!!
Polecam doskonała stronkę http://www.babiniec-cafe.pl/, jest temat "Polonia" i multum postów z UK również dt.rozmaitych problemów emigrantów na codzień. Powodzenia!
bez swobodnego jezyka angielskiego nie ma co sie wybierac do Uk juz teraz, w przeciwnym razie bedziesz skazana na pakowanie babanow i to tymczasowo, lub inne malo platne i nieregularne prace,
jesli znasz jezyk szukaj na monster.co.uk , gumtree dzial job, lokalne agnecje pracy ktore maja aplikacje on line
jesli znasz jezyk szukaj na monster.co.uk , gumtree dzial job, lokalne agnecje pracy ktore maja aplikacje on line
Ja od dwóch lat mieszkam w Szkocji. Jedynie co mogę napisać, że żyje się lepiej, łatwiej. Ceny zywnoścu w porównaniu do zarobków dużo niższe niż w Polsce. Nawet ubrania, kosmetyki są tańsze. Nie mówię już o wyprzedażach na których można kupić prawdziwe perełki za grosze. Wynajęcie mieszkania z jedną sypialnią to koszt około 350-400f. Trzeba doliczyć rachunki i council tax około 100f. Chciałabym wrócić do Polski, ale póki co nie widzę perspektyw w ojczyźnie.
Najlepiej to przed wyjazdem dobrze sie przygotowac. Im wiecej potu na przygotowaniach tym mniej krwi po przyjezdzie...
My przed wyjazdem szukalismy pracy przez internet, wysylajac podania, dzwoniac itp. przez kilka miesiecy po 5-6h dziennie - to ciezka praca ale sie oplacilo. Oboje znalezlismy prace przed przyjazdem, tzn. oni zaprosili nas na rozmowe pokrywajac koszty przelotu i hotelu - po paru tygodniach byla decyzja ze zatrudniaja...
I w ten sposob wyemigrowalismy na gotowe i to do pracy w zawodzie inzyniera i nawet nie potrzebowalismy zadnych oszczednosci bo pracodawca wyplacil 1 pensje w przod... Dlatego warto sie przylozyc zeby znalesc prace przyd emigracja... Wyjezdzanie "w ciemno" to hardcore i roznie moze sie skonczyc jak nie bedziecie mieli szczescia...
My przed wyjazdem szukalismy pracy przez internet, wysylajac podania, dzwoniac itp. przez kilka miesiecy po 5-6h dziennie - to ciezka praca ale sie oplacilo. Oboje znalezlismy prace przed przyjazdem, tzn. oni zaprosili nas na rozmowe pokrywajac koszty przelotu i hotelu - po paru tygodniach byla decyzja ze zatrudniaja...
I w ten sposob wyemigrowalismy na gotowe i to do pracy w zawodzie inzyniera i nawet nie potrzebowalismy zadnych oszczednosci bo pracodawca wyplacil 1 pensje w przod... Dlatego warto sie przylozyc zeby znalesc prace przyd emigracja... Wyjezdzanie "w ciemno" to hardcore i roznie moze sie skonczyc jak nie bedziecie mieli szczescia...
Dlaczego "kity"? Czemu juz oskarzasz? Nie "kazdy" musi czekac 2-3 tygodnie. Dla wiekszej, dobrze prosperujacej firmy na zachodzie to zadna roznica czy wyplaci ci pieniadze zaraz po rozpoczeciu pracy, czy po tych 2-3 tygodniach. Tak bylo i w naszym przypadku :o) Zreszta na poczatku potrzebujesz pieniedzy na wynajem mieszkania 1 miesaic w przod+kaucja za 2 miesiace - czyli 3 miesiace oplat (inaczej nie masz gdzie mieszakac)jak dla UK to jest 600-700GBPx3 = ok 2000 GBP na wstepie leci...
"na zachęte" , w jakiej Angli ty bylas, bo nikt na piekne oczy ci pieniedzy nie da, a o wynajeciu mieszkania, to jak chcesz wynajac bez pracy to musisz wynajac na 6miesiecy i odrazu zaplacic za to z góry, bo w tym przypadku tez nie wierza ci na piekne oczy... zeby dostac kase to trzeba przepracowac - i tak jest w KAZDEJ firmie.TYMBARDZIEJ w dobrze presperujacej, jak ktos ma kase to nie rozdaje na lewo i prawo.
jesli chcesz wyjechac do Uk to najlepsza rzecza jaka mozesz zrobic to posledzic forum polakow z danego miasta, zobaczyc jakie sa tam problemy, ogloszenia itp, proponuje tez napisac cv po ang i umiescic na portalach monster.co.uk albo reed, zobaczyc jakie jest zatrudnienie w Twoim zawodzie, w ktorym regionie najwiecej ofert.
Kazde wieksze miasto ma swoje polskie forum zazwyczaj.
Kazde wieksze miasto ma swoje polskie forum zazwyczaj.
do tej pory nie miałam przyjemności poznać kogoś w Glasgow kto pochodzi z Gdańska więc podwójnie mi miło :)
Kiedyś mieszkałam na G31 więc mniejwięcej kojarzę te tereny.
Jeśli dobrze sądze po nicku jesteśmy w tym samym wielku, bo ja rocznik `84
Póki co nie dorobiłam się jeszcze dzieci, narazie tylko chłopak i kot :) ale można ich traktować jak dzieci ;) A u Ciebie jak? długo jesteś w Glasgow?
Kiedyś mieszkałam na G31 więc mniejwięcej kojarzę te tereny.
Jeśli dobrze sądze po nicku jesteśmy w tym samym wielku, bo ja rocznik `84
Póki co nie dorobiłam się jeszcze dzieci, narazie tylko chłopak i kot :) ale można ich traktować jak dzieci ;) A u Ciebie jak? długo jesteś w Glasgow?
Ka.miilka dzięki za odpisanie
dla mnie to nie jestj akiś wielki problem żeby pomieszkać z dziećmi trochę w pokoju na początek ale nie każdy chce mieszkać z dziećmi...
ale nie mogę wyjechać bez dzieci bo nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc (tzn zająć się nimi). Planowalismy wyprowadzkę do Birmingham mąż tam był miał tam pracę ale nie mógł znaleźć chaty i wrócił bo ja już byłam 6 tyg z dziećmi i nie dawałam już rady (bo nie miałam auta a w autobusach z 2 dzieci...), a nawet osoby prywatne chciały statment bankowy z conajmniej m-ca, zaświadczenia od pracodawcy itp...
w jakiej części GB jesteś?
dla mnie to nie jestj akiś wielki problem żeby pomieszkać z dziećmi trochę w pokoju na początek ale nie każdy chce mieszkać z dziećmi...
ale nie mogę wyjechać bez dzieci bo nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc (tzn zająć się nimi). Planowalismy wyprowadzkę do Birmingham mąż tam był miał tam pracę ale nie mógł znaleźć chaty i wrócił bo ja już byłam 6 tyg z dziećmi i nie dawałam już rady (bo nie miałam auta a w autobusach z 2 dzieci...), a nawet osoby prywatne chciały statment bankowy z conajmniej m-ca, zaświadczenia od pracodawcy itp...
w jakiej części GB jesteś?
Rozumiem, rzeczywiście mało jest ofert osób które są skłonne zamieszkać z dziećmi. Może w Birmingham jest inaczej, co agencja to inne wymogi. U mnie w miescie jest kilka agencji mieszkaniowych które nie wymagają żadnych dokmentów. Trzeba zapłacić kaucje, czynsz z góry i tyle. Rozumiem, że chcecie wyjechac wszyscy razem ,ale czy w Uk będzie Wam łatwiej? Bo rozumiem, że mąż będzie pracował, a Ty opiekowała się dziećmi. Z tego co wiem o przedszkole nie jest łatwo, a prywatne to duży koszt, opiekunka to samo. Chyba, że się mylę lub w Anglii jest inaczej. Ja mieszkam w Szkocji - Glasgow.
chcialibyśmy wyjechać wszyscy razem. Ew. mąż sam na początek żeby znaleźć mieszkanie.
Myślę że bybłoby nam łatwiej bo myślelismy o pracy na zmiany. Początkowo plan był taki że mąż pracuje w nocy a ja w ciągu dnia (może tylko part time - w zależności jak on by się czuł po nocy).
Nie mylisz się w Anglii podobnie jak w Szkocji opieka jest droga, są też jakieś dofinansowania do żłobków...
Myślę że bybłoby nam łatwiej bo myślelismy o pracy na zmiany. Początkowo plan był taki że mąż pracuje w nocy a ja w ciągu dnia (może tylko part time - w zależności jak on by się czuł po nocy).
Nie mylisz się w Anglii podobnie jak w Szkocji opieka jest droga, są też jakieś dofinansowania do żłobków...
Widzę, że kombinujecie jak się da :) Rzeczywiście praca męża na nocki byłaby jakimś wyjściem, jednakże myślę że nie jest to opcja dobra na dłuższy okres czasu. Brak snu,zmęczenie dałoby mu się we znaki. Co do prywatnych opiekunek to nie mam zdania, ale jesli rzeczywiście jest to koszt 4f to nie dużo. Tylko gorzej już pewnie trafić na dobrą opiekunkę. Po jakimś czasie napewno otrzymalibyście jakieś dofinansowania, benefity i może miejsce w przedszkolu państowym. Myslę, że najgorzej byłoby na początku, a później już z górki. Napewno musielibyście odlożyć troszkę gotówki na wyjazd. Mam nadzieję, że się Wam uda, czego oczywiście życzę z całego serca
wiesz tylko trzeba trafić na jakąś odpowiedzialną osobę, która się zajmie . Heh co do agencji to wiem coś o tym :/ kilka lat temu też tak pracowałam i naprawdę nie wspominam tego dobrze :( niestety emigracja nie jest łatwa, nie ma żadnych babć, cioć i zaczyna się problem z opieką. no ale najważniejsze to sobie radzić :)
tak kombinujemy... tu co pradwa mamy żlobek ale co z tego jak z kasą krucho...
Zdaję sobie sprawę że to by nie było łatwo tym bardziej na początku... ale czasem trzeba trochę poświęcić i się przemęczyć zeby było dobrze. zamierzaliśmy wziąć ze sobą jakieś 10 tyś pln na początek. Na razie chyba sobie odpuścimy (ale tylko na kilka m-cy) żeby się lepiej do tego przygotować. Tylko nie wiem czy jest sens robić kursy (mówię tu o kursach państwowych nie jakiś tam nieznanych firm) tylko nie wiem czy jest sens. Tu piszą dziewczyny że doświadczenie i papiery polskie są nie istotne...
Teraz [pracuję w banku ale zdaję sobie sprawę że nie będzie łatwo mi zdobyć pracę w uk w tym zawodzie od razu po przyjeździe że będę musiała zacząć od roboty w sklepie albo restauracji (co oczywiście nie jest dla mnie problemem - wcześniej pracowałam w uk w restauracji ibyło super no i zarabiałam więcej niż tu w banku)
Zdaję sobie sprawę że to by nie było łatwo tym bardziej na początku... ale czasem trzeba trochę poświęcić i się przemęczyć zeby było dobrze. zamierzaliśmy wziąć ze sobą jakieś 10 tyś pln na początek. Na razie chyba sobie odpuścimy (ale tylko na kilka m-cy) żeby się lepiej do tego przygotować. Tylko nie wiem czy jest sens robić kursy (mówię tu o kursach państwowych nie jakiś tam nieznanych firm) tylko nie wiem czy jest sens. Tu piszą dziewczyny że doświadczenie i papiery polskie są nie istotne...
Teraz [pracuję w banku ale zdaję sobie sprawę że nie będzie łatwo mi zdobyć pracę w uk w tym zawodzie od razu po przyjeździe że będę musiała zacząć od roboty w sklepie albo restauracji (co oczywiście nie jest dla mnie problemem - wcześniej pracowałam w uk w restauracji ibyło super no i zarabiałam więcej niż tu w banku)
Trzeba tez wziac pod uwage fakt, ze ciezko jest o prace bez konkretnego fachu, we wszystkich agencjach wlasciwie wymagaja przynajmniej 2 referencji sprawdzalnych, co w praktyce oznacza ze maja to byc referencje angielskich pracodawcow.
Jedyna opcja ominiecia tego to:
1. miec konkret fach, miec mocne dowody na to - omijac agencje i wysylac CV na konkretne propozycje pracy bezposrednio do firmy
2. zaczac na byle jakiej robocie (pakowanie bananowi, fabryka) i te papiery zdobyc
3. poprosic ladnie znajomych ktorzy maja w UK firme, zeby wystawili jakiekolwiek referencje i je potwierdzili telefonicze w razie co :D
Jedyna opcja ominiecia tego to:
1. miec konkret fach, miec mocne dowody na to - omijac agencje i wysylac CV na konkretne propozycje pracy bezposrednio do firmy
2. zaczac na byle jakiej robocie (pakowanie bananowi, fabryka) i te papiery zdobyc
3. poprosic ladnie znajomych ktorzy maja w UK firme, zeby wystawili jakiekolwiek referencje i je potwierdzili telefonicze w razie co :D
ja pamietam ze raz byłam o krok od zdobycia pracy w UK, mianowicie w szkole prywatnej dla chłopców jako nauczyciel laciny, i mieszkalam wtedy w PL i wyslalam CV i sie odezwali i mialam ustawioną rozmowe aczkolwiek wyszedl mi wyjadz do Norge.
Wiec widac ze mozna zdobyc prace bez agencji, wiec zycze powodzenia i determinacji ;)
Wiec widac ze mozna zdobyc prace bez agencji, wiec zycze powodzenia i determinacji ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!