Widok
hmmmm
Wymienione wódki bardzo rzadko na weselach widuję a bywam często.
Byłem na weselu gdzie podawano same kolorowe, importowane alkohole - ok. 22 młodzi podeszli do orkiestry aby grali wolniej, bo te ich alkohole się pokończyły a goście się rozochocili i się domagają.
Wódka na weselu powinna być średnią ilości i jakości.
Z obowiązku napiszę, że na naszych Targach Ślubnych:
- Słupsk 28.11.2010
- Grudziądz 16.01.2011
- Tczew 22-23.01.2011
można złożyć zamówienia na wiele produktów z tej branży.
Naszym partnerem jest STOCK Polska - oferuje on na naszych Targach Ślubnych specjalne promocje - ludzie po ich produkty do wskazanej hurtowni jeżdżą po 140 km aby nabyć - to musi się im opłacać.
Tytułowy Stock buja się gdzieś koło Bolsa więc markowo jest dobry - w konsumpcji również - tutaj muszą mi Ci którzy nie próbowali uwierzyć na słowo.
Zapraszam
Wymienione wódki bardzo rzadko na weselach widuję a bywam często.
Byłem na weselu gdzie podawano same kolorowe, importowane alkohole - ok. 22 młodzi podeszli do orkiestry aby grali wolniej, bo te ich alkohole się pokończyły a goście się rozochocili i się domagają.
Wódka na weselu powinna być średnią ilości i jakości.
Z obowiązku napiszę, że na naszych Targach Ślubnych:
- Słupsk 28.11.2010
- Grudziądz 16.01.2011
- Tczew 22-23.01.2011
można złożyć zamówienia na wiele produktów z tej branży.
Naszym partnerem jest STOCK Polska - oferuje on na naszych Targach Ślubnych specjalne promocje - ludzie po ich produkty do wskazanej hurtowni jeżdżą po 140 km aby nabyć - to musi się im opłacać.
Tytułowy Stock buja się gdzieś koło Bolsa więc markowo jest dobry - w konsumpcji również - tutaj muszą mi Ci którzy nie próbowali uwierzyć na słowo.
Zapraszam
baniak Bols jest najgorszą wódką jaką kiedykolwiek piłam i jeżeli Stock "buja się gdzieś obok" to znaczy że jest gorzej niż kiepski
i nie zgadzam się róznież że "wódka na weselu powinna być ilości i jakości".. jedna z większych głupot które słyszałam
no ale o gustach się podobno nie rozmawia ;)
a tak na marginesie autorka wątku pytała która z trzech wymienionych marek jest najlepsza a nie które często "widuje się " na weselach
i nie zgadzam się róznież że "wódka na weselu powinna być ilości i jakości".. jedna z większych głupot które słyszałam
no ale o gustach się podobno nie rozmawia ;)
a tak na marginesie autorka wątku pytała która z trzech wymienionych marek jest najlepsza a nie które często "widuje się " na weselach
A my będziemy robić własną wódkę; zwykłą, smakową i różnego rodzaju likierki dla babeczek. Jest o wiele lepsza i duuuużo taniej wychodzi. Polecam. Oczywiście trzeba mieć w co je wlać i trochę wcześniej zrobić aby się naprawdę przegryzła ;-) Ja za dwa lata mam dopiero ślub i już szykuję się do rozrabiania hihi ( mój teść się szykuje ) ;-)
Powodzenia
Powodzenia
Jasne toshiba
O gustach się nie rozmawia - forum nazywa się wesele a nie cocktail bar więc odniesienie do wesela było dla mnie naturalne.
Jeśli chodzi o "jedną z największych głupot jakie słyszałaś" to nie sprecyzowałaś dlaczego?
Dlatego, że dla popisu ktoś kupi wódkę na wesele na którą normalnie go nie stać na co dzień i będzie spłacał jedną imprezę przez 3 lata? Bo posłuchał kogoś na forum?
Na marginesie Twój post odnosi się do mojego a nie do tematu.
A pisząc na temat - dość długo pijałem finkę - od jakiegoś czasu jest to jednak absolut. Wódeczka ma swoją finezję. A najbardziej lubię absolut 100 w czarnej flaszce - ma 50%, pali się i zajeżdża lekko bimberkiem - po prostu pychota.
Na wesele nie polecam - kosztuje ok. 70 zł za butelkę.
Na wesele polecam chociażby tego stocka co mi zostało coś na dnie kartonika po targach i trzeba było komisyjnie niszczyć - co czynię nawet teraz z soczkiem kaktusowym.
Ładna kanciasta butelka itp.. To porównanie z bolsem wziąłem po jednej rozmowie z kimś od marketingu. Samemu bolsa pijam bo wielbłądem nie jestem - kupuję bardzo rzadko - na imprezy rodzinne ;)
Do tego z obowiązku dodam zamawiając na naszych Targach Ślubnych można ją nabyć z extra strasznymi rabatami. Stock podczas samych targów w Koszalinie zdobył kilkanaście zamówień z których losowano nagrodę - widoczną na naszych zdjęciach z Koszalina przemiłą butelczynę 4,5 l gorzkiej żołądkowej - najlepiej z ogórkiem i spritem...
O gustach się nie rozmawia - forum nazywa się wesele a nie cocktail bar więc odniesienie do wesela było dla mnie naturalne.
Jeśli chodzi o "jedną z największych głupot jakie słyszałaś" to nie sprecyzowałaś dlaczego?
Dlatego, że dla popisu ktoś kupi wódkę na wesele na którą normalnie go nie stać na co dzień i będzie spłacał jedną imprezę przez 3 lata? Bo posłuchał kogoś na forum?
Na marginesie Twój post odnosi się do mojego a nie do tematu.
A pisząc na temat - dość długo pijałem finkę - od jakiegoś czasu jest to jednak absolut. Wódeczka ma swoją finezję. A najbardziej lubię absolut 100 w czarnej flaszce - ma 50%, pali się i zajeżdża lekko bimberkiem - po prostu pychota.
Na wesele nie polecam - kosztuje ok. 70 zł za butelkę.
Na wesele polecam chociażby tego stocka co mi zostało coś na dnie kartonika po targach i trzeba było komisyjnie niszczyć - co czynię nawet teraz z soczkiem kaktusowym.
Ładna kanciasta butelka itp.. To porównanie z bolsem wziąłem po jednej rozmowie z kimś od marketingu. Samemu bolsa pijam bo wielbłądem nie jestem - kupuję bardzo rzadko - na imprezy rodzinne ;)
Do tego z obowiązku dodam zamawiając na naszych Targach Ślubnych można ją nabyć z extra strasznymi rabatami. Stock podczas samych targów w Koszalinie zdobył kilkanaście zamówień z których losowano nagrodę - widoczną na naszych zdjęciach z Koszalina przemiłą butelczynę 4,5 l gorzkiej żołądkowej - najlepiej z ogórkiem i spritem...