Widok
Wózek z obrotowymi kołami
Kwestia zakupu wózka jest jeszcze dla mnie odległa, ale chciałam zapytać o wasze opinie w tej sprawie, bo jest ona dla mnie dość intrygująca ;))
Co raz więcej wózków, nawet tych z pompowanymi kołami, ma obrotowe koła z przodu. Na rynku jest też dużo wózków trójkołowych, również z kołami obrotowymi. Chciałam zapytać jak się taki wózek prowadzi, czy z czasem te koła się nie wyrabiają i nie stają "dęba" na nierównym chodniku?
Jak mój brat był mały (jest o 12 lat młodszy) to mama dostała z niemiec super nowoczesną (jak na tamte czasy) spacerówkę. Ona miała właśnie z przodu małe obrotowe kółka. Oczywiście miała też blokady tych kółek, które z czasem się wyrobiły i nie działały. W trakcie używania wykrzywiły się także osie. W efekcie mój brat wielokrotnie wypadłby z tego wózka, gdy na naszych wspaniałych chodnikach koła napotkały przeszkodę i się blokowały w poprzek. Mając tak dramatyczne doświadczenia, postanowiłam że dla mojego dziecka nigdy takiego nie kupię. Tymczasem większość wózków ma właśnie ruchome kółka!
Czekam na wasze wypowiedzi :)
Co raz więcej wózków, nawet tych z pompowanymi kołami, ma obrotowe koła z przodu. Na rynku jest też dużo wózków trójkołowych, również z kołami obrotowymi. Chciałam zapytać jak się taki wózek prowadzi, czy z czasem te koła się nie wyrabiają i nie stają "dęba" na nierównym chodniku?
Jak mój brat był mały (jest o 12 lat młodszy) to mama dostała z niemiec super nowoczesną (jak na tamte czasy) spacerówkę. Ona miała właśnie z przodu małe obrotowe kółka. Oczywiście miała też blokady tych kółek, które z czasem się wyrobiły i nie działały. W trakcie używania wykrzywiły się także osie. W efekcie mój brat wielokrotnie wypadłby z tego wózka, gdy na naszych wspaniałych chodnikach koła napotkały przeszkodę i się blokowały w poprzek. Mając tak dramatyczne doświadczenia, postanowiłam że dla mojego dziecka nigdy takiego nie kupię. Tymczasem większość wózków ma właśnie ruchome kółka!
Czekam na wasze wypowiedzi :)
witam! My mamy wozek Emmaljunga z pompowanymi i nie obrotowymi kolami. Moim zdanie takie wozki sa zdecydowanie lepsze bo przede wszystkim w przeciwienstwie do kolek obrotowych na pewno nie zablokuja ci sie w nich kolka. I zdecydowanie polecam kolka pompowane, ja jakos nie mam zaufania do plastikowych.
Moj synek ma skonczone 7 miesiecy, nie umie sam usiasc, czasem sadzam go na pare chwil bo bardzo to lubi. Caly czas jezdzi w gondoli, choc zdarzylo mi sie latem wziasc go do spacerowki rozlozonej na plasko. Mysle ze zime to raczej przejezdzi w gondoli bo jest mu po prostu tam cieplej, materacyk w tej czesci gdzie ma glowke moge mu podwyzszyc i wtedy wiecej widzi. chyba ze bedzie bardzo niecierpliwy to wtedy bedzie przeprowadzka do spacerowki. Pozdrawiam.
Moj synek ma skonczone 7 miesiecy, nie umie sam usiasc, czasem sadzam go na pare chwil bo bardzo to lubi. Caly czas jezdzi w gondoli, choc zdarzylo mi sie latem wziasc go do spacerowki rozlozonej na plasko. Mysle ze zime to raczej przejezdzi w gondoli bo jest mu po prostu tam cieplej, materacyk w tej czesci gdzie ma glowke moge mu podwyzszyc i wtedy wiecej widzi. chyba ze bedzie bardzo niecierpliwy to wtedy bedzie przeprowadzka do spacerowki. Pozdrawiam.
Czesc :)
od jakiegoś niecałego roku jestem szcześliwym tatusiem i mam kilka rad odnośnie wózków. Jest kilka rzeczy na którymi warto jest się zastanowic przed jego zakupem.
Czasem to są rzeczy, o których człowiek nie myśli dopóki nie ma wózka.
Otóż, pod kątem komfortu dla dzieci to wózki z kołami pompowanymi są zdecydowanie lepsze i tu wspominana Emaljunga jest niezła niektórzy uważają, że najlepsza, tyle że jak dla mnie kosmicznie droga...
My np z żonką zdecydowaliśmy się na x-landera, który ma pompowane, skrętne koła, które można zablokowac jeśli się ma na to ochotę, a nie jest aż tak znowu duży. Posiada gondolę, więc można przejśc płynnie z gondoli do spacerówki mając ten sam wózek. Gondola nie należy do dużych więc jeśli poród jest w okolicach jesieni, zimy to znaczy, że się będzie woziło dzidzię trochę dłużej w tejże gondoli co przy dużych rozmiarach dziecka może się okazac problemem :)
Trzeba się też zastanowic jak dużo ten wózek będzie trzeba nosic, bo jeżeli dużo to takie wózki, jak Emaljunga jak dla mnie odpadają, bo są cieżkie i przyszła mama, która będzie spędzała na spacerach nie ma co się oszukiwac więcej czasu z dzidzią niż tatuś będzie musiała codziennie takie cholerstwo dźwigac, co staje się już problemem nawet przy wnoszeniu wózka na półpietro każdego dnia...
Wreszcie samochód, jeżeli ktoś takowy posiada i będzie się przemieszczał nim razem z wózkiem, to też trzeba rozważyc jaka wielkośc wózka, czy się zmieści do bagażnika. Najlepiej pojechac i fizycznie spróbowac umieścic wózek w bagażniku.
Z tego co się orientuję, a są to wiadomości z drugiej ręki , trzykołowe wózki nie należa do stabilnych...ale to nie są moje doświadczenia..
Jeśli ktoś będzie mial jakieś pytania zapraszam na
gg 4273158
Pozdrawiam
Jacek
od jakiegoś niecałego roku jestem szcześliwym tatusiem i mam kilka rad odnośnie wózków. Jest kilka rzeczy na którymi warto jest się zastanowic przed jego zakupem.
Czasem to są rzeczy, o których człowiek nie myśli dopóki nie ma wózka.
Otóż, pod kątem komfortu dla dzieci to wózki z kołami pompowanymi są zdecydowanie lepsze i tu wspominana Emaljunga jest niezła niektórzy uważają, że najlepsza, tyle że jak dla mnie kosmicznie droga...
My np z żonką zdecydowaliśmy się na x-landera, który ma pompowane, skrętne koła, które można zablokowac jeśli się ma na to ochotę, a nie jest aż tak znowu duży. Posiada gondolę, więc można przejśc płynnie z gondoli do spacerówki mając ten sam wózek. Gondola nie należy do dużych więc jeśli poród jest w okolicach jesieni, zimy to znaczy, że się będzie woziło dzidzię trochę dłużej w tejże gondoli co przy dużych rozmiarach dziecka może się okazac problemem :)
Trzeba się też zastanowic jak dużo ten wózek będzie trzeba nosic, bo jeżeli dużo to takie wózki, jak Emaljunga jak dla mnie odpadają, bo są cieżkie i przyszła mama, która będzie spędzała na spacerach nie ma co się oszukiwac więcej czasu z dzidzią niż tatuś będzie musiała codziennie takie cholerstwo dźwigac, co staje się już problemem nawet przy wnoszeniu wózka na półpietro każdego dnia...
Wreszcie samochód, jeżeli ktoś takowy posiada i będzie się przemieszczał nim razem z wózkiem, to też trzeba rozważyc jaka wielkośc wózka, czy się zmieści do bagażnika. Najlepiej pojechac i fizycznie spróbowac umieścic wózek w bagażniku.
Z tego co się orientuję, a są to wiadomości z drugiej ręki , trzykołowe wózki nie należa do stabilnych...ale to nie są moje doświadczenia..
Jeśli ktoś będzie mial jakieś pytania zapraszam na
gg 4273158
Pozdrawiam
Jacek
Dzięki za dotychczasowe informacje. Pierwszą rzecza na która zwróciłam uwagę to jest właśnie waga. Niestety najlżejsze są te wózki, które mi się akurat nie podobają. Jeśli chodzi o chowanie wózka do samochodu to my planujemy kupić kombiaka, aby nie trzeba było się z nim mocować. Później auto można zmienić i zmienić wózek.
Hania napisała, że ma taki wózek:

Tylko, że u nas sytuacja będzie odwrotna, tzn. dzidzia urodzi się w maju, więc na jesień/zimę będzie za duża do gondoli, będzie chciała siadać. Zastanawiam sie więc, czy taka spacerówka będzie odpowiednia dla maluszka. Wydaje mi się, że będzie wiało z każdej strony. Ten wózek musi posłużyć nam przez conajmniej cały rok, dopiero na lato kupimy jakąś lżejszą spacerówkę.
Jak sądzicie?
Hania napisała, że ma taki wózek:

Tylko, że u nas sytuacja będzie odwrotna, tzn. dzidzia urodzi się w maju, więc na jesień/zimę będzie za duża do gondoli, będzie chciała siadać. Zastanawiam sie więc, czy taka spacerówka będzie odpowiednia dla maluszka. Wydaje mi się, że będzie wiało z każdej strony. Ten wózek musi posłużyć nam przez conajmniej cały rok, dopiero na lato kupimy jakąś lżejszą spacerówkę.
Jak sądzicie?
Zuzka ja rodzilam pod koniec czerwca w gondolce dziecko jezdzilo 4 mies Ja mam model Graco Quatro de luxe wiec gondolke latwo sie usuwa i jezdzil w spacerowce z poduzeczko pod glowka maly szybko z reszta siadal jesli chodzi o zime to isniaeja spiworki ktore doczepia sie do tego typu wozkow i maluszkom jest bardzo cieplo moj maly przetrzymal -25 st i nie zmarzl co do kolek to tez mam skretne podwojne co prawda nie pompowane ale sa gumowe i rewelacyjnie sie jezdzi jak cos zawsze mozna zablokowac a jesli cos sie zatnie z kolkami to teraz wiele sklepow z wozkami sprzedaja nowe kolka
mama i ja na grunwaldzkiej-ogromny wybór i chyba najwiekszy taki sklep w trojmiescie,miejsca tez sporo w przeciwienstwie do akpolu wiec mozna pojedzic wozeczkami i sprawdzic sobie w sklepie choc troszke:)polecam.....ps moja kolezanka ma xlandera i bardzo chwali sobie,nie wyobraza sobie wozka bez obrotowego kołeczka....
my zakupiliśmy 3 kołowy wózek właśnie ze skrętną przednią osią tak na sucho jeździ się fajnie(testy w domu) a jak będzie już normalnie to się okarze
poza tym moje koła są pompowane i mają dużą oś bo 27cm zalerzało nam na takich ponieważ mieszkamy na wsi i jest tu dużo wyboistych terenówi wydawało nam się że to będzie najodpowiedniejszy wózek na ten teren
poza tym te przednie koło zawsze można zablokować i już nie będzie skręcało:)
poza tym moje koła są pompowane i mają dużą oś bo 27cm zalerzało nam na takich ponieważ mieszkamy na wsi i jest tu dużo wyboistych terenówi wydawało nam się że to będzie najodpowiedniejszy wózek na ten teren
poza tym te przednie koło zawsze można zablokować i już nie będzie skręcało:)
witam,
Byłam na wizycie z mężem, ale właściwie nie potrzebnie go ciągnęłam.
Myślałam że będzie mógł obejrzec dzidzie na żywo, ale dr Grzybowska powiedziała że dopiero w 22 tyg-przy usg zewnętrznym będzie mógł byc obecny :-(.
P.S. Czy miałaś bluzkę z krótkim rękawkiem i siedziałaś przy wejściu gdzie są 2 krzesła?
Byłam na wizycie z mężem, ale właściwie nie potrzebnie go ciągnęłam.
Myślałam że będzie mógł obejrzec dzidzie na żywo, ale dr Grzybowska powiedziała że dopiero w 22 tyg-przy usg zewnętrznym będzie mógł byc obecny :-(.
P.S. Czy miałaś bluzkę z krótkim rękawkiem i siedziałaś przy wejściu gdzie są 2 krzesła?
tak myślałam że ta blondyneczka to Ty hehe :) tak przy wejsciu siedziałam :) ja mojego nie brałam ze sobą bo własnie ktoś pisal że ona nie pozwala być mężowi przy dopochwowym :)
a jak tam u Ciebie po usg? wszystko w porządku ? starsznie długo siedziałas wiec zakładam że pewnie nieźle dzidzie pooglądałas :)
a jak tam u Ciebie po usg? wszystko w porządku ? starsznie długo siedziałas wiec zakładam że pewnie nieźle dzidzie pooglądałas :)
do Alicji:
Cześć, tak myślałam że to Ty.
Straszne wczoraj tam było zamieszanie w tym evi-medzie, remont i babka w rejestracji zakręcona.
Wczoraj wykupiłam u nich pakiet zdrowia i babka w rejestracji nie założyła mi karty przez co jeszcze jedno zamieszanie.
Z maleństwem dobrze, wyniki również mam dobre. Dokładnie sobie moje maleństwo obejrzałam, ma wszystkie paluszki i jest bardzo ruchliwe. Dlugość 6,4 cm. A dla męża wziełam płytę z nagraniem maluszka.
Jak tam z Twoim maleństwem?
Cześć, tak myślałam że to Ty.
Straszne wczoraj tam było zamieszanie w tym evi-medzie, remont i babka w rejestracji zakręcona.
Wczoraj wykupiłam u nich pakiet zdrowia i babka w rejestracji nie założyła mi karty przez co jeszcze jedno zamieszanie.
Z maleństwem dobrze, wyniki również mam dobre. Dokładnie sobie moje maleństwo obejrzałam, ma wszystkie paluszki i jest bardzo ruchliwe. Dlugość 6,4 cm. A dla męża wziełam płytę z nagraniem maluszka.
Jak tam z Twoim maleństwem?