Widok
Sunny- myślisz, że byś dała radę mnie tam wcisnąć? ja nie muszę mieć wizyty teraz, byle mnie tam zapisali do którejś z tych babek... żebym kiedyś miała możliwość chodzić już tam na stale... (na wszelki wypadek jakiejś ciąży, chciałabym mieć tam swojego lekarza) albo chociaż wybadaj kiedy zaczną przyjmować nowe pacjentki ;)
Tripgirl póki co czytam 10 rozdział ;) tylko, że to co mi wysłałaś, to wiesz, że brakuje 3 rozdziałów? Jak będę miała luz w pracy to może i to tą czwartą część na kompie przeczytam- chociaż tak lubię mieć w ręku książkę :)
Tripgirl póki co czytam 10 rozdział ;) tylko, że to co mi wysłałaś, to wiesz, że brakuje 3 rozdziałów? Jak będę miała luz w pracy to może i to tą czwartą część na kompie przeczytam- chociaż tak lubię mieć w ręku książkę :)
Dobrze ma skubany :P ale pewnie sto tysięcy razy wolałby być z Tobą na Alasce ;)
Ja lubię czytać książki baaaaaaaaaardzo a szczególnie w kolejce, bo wtedy mi czas mija szybciutko ;) tylko, że jak zamówiłam sobie trylogię, to jak czytałam w kolejce, to niestety w domu też nie mogłam się oderwać, więc książkę miała max na 3 przejazdy kolejką :]
Ja lubię czytać książki baaaaaaaaaardzo a szczególnie w kolejce, bo wtedy mi czas mija szybciutko ;) tylko, że jak zamówiłam sobie trylogię, to jak czytałam w kolejce, to niestety w domu też nie mogłam się oderwać, więc książkę miała max na 3 przejazdy kolejką :]
hehe też tak mam :)
kupowałam sobie zawsze książki do pociągu, ale miałam ponad połowę przeczytaną dzień wcześniej w domu hehe
jak jeszcze byłam na studiach, to nie było hotelu rezydent, a na parterze stojącej tam kamienicy była tania książka, baaardzo tania i nieco wilgotna ;)
zawsze kupowałam tam na podróż stosy książek, w cenie głupiego czasopisma, które miałam przeczytane po godzinie (a jeździłam ok 6 godzin)
kupowałam sobie zawsze książki do pociągu, ale miałam ponad połowę przeczytaną dzień wcześniej w domu hehe
jak jeszcze byłam na studiach, to nie było hotelu rezydent, a na parterze stojącej tam kamienicy była tania książka, baaardzo tania i nieco wilgotna ;)
zawsze kupowałam tam na podróż stosy książek, w cenie głupiego czasopisma, które miałam przeczytane po godzinie (a jeździłam ok 6 godzin)
no a jak ja-dwisia zagląda to już Was tu pewnie nie ma maupiszony? :)
Ajeczka, pamiętam ten sklepik, też tam parę książek kupiłam :)
ja jak jeszcze jeździłam do pracy kolejką to też mnóstwo w SKMce czytałam ,teraz w aucie się nie da, choć mój Luby ponagrywał mi trochę książek takich słuchanych na płyty, ale jakoś nie mogę się przełamać, jednak dla mnie książka to pełna koncentracja nad nią a nie słuchanie przy okazji prowadzenia, no chyba że w korku :)
Ajeczka, pamiętam ten sklepik, też tam parę książek kupiłam :)
ja jak jeszcze jeździłam do pracy kolejką to też mnóstwo w SKMce czytałam ,teraz w aucie się nie da, choć mój Luby ponagrywał mi trochę książek takich słuchanych na płyty, ale jakoś nie mogę się przełamać, jednak dla mnie książka to pełna koncentracja nad nią a nie słuchanie przy okazji prowadzenia, no chyba że w korku :)
nooo masz rację, ja też mam takie podejście, choć powiem Ci, że jak moja Babcia, polonistka i wielbicielka czytania poważnie zachorowała na oczy i straciła wzrok, to potem całe lata słuchała tych książek, mi też się czasami u niej zdarzało posłuchać trochę, tak też można :)
ale zdecydowanie wolę czytać, to wiaodmo :)
ale zdecydowanie wolę czytać, to wiaodmo :)