Widok
Salambo ciesz się z tych mdłości ;) tyle na nie czekałaś :) i nie zamartwiaj się dziewczyno - spokój to najważniejsze teraz!
Ostatnio byłam w jakimś małych ciucholandzie o wdzięcznej nazwie "Kopciuszek" i tam były takie ciuszki dla dzieci maleńkich, że jak usłyszałam, że mojej siostrze spóźnia się okres, to cieszyłam się głupia, że ją tam obkupię ;) sukieneczki były tak słodkie, jeszcze takich nie widziałam w żadnym sklepie ;) a do tego zgodne z trendami- wiecie kokardka z paseczkiem pod "biustem", buffki, koroneczki :D
ale niestety... siostra dostała okres :]
Ostatnio byłam w jakimś małych ciucholandzie o wdzięcznej nazwie "Kopciuszek" i tam były takie ciuszki dla dzieci maleńkich, że jak usłyszałam, że mojej siostrze spóźnia się okres, to cieszyłam się głupia, że ją tam obkupię ;) sukieneczki były tak słodkie, jeszcze takich nie widziałam w żadnym sklepie ;) a do tego zgodne z trendami- wiecie kokardka z paseczkiem pod "biustem", buffki, koroneczki :D
ale niestety... siostra dostała okres :]
Salambo: może z nerwów te mdłości? spokojnie :)
a nie myślałaś, żeby pójść prywatnie, albo na tą sławetną betę czy jak jej tam, żeby szybciej ukoić nerwy? może warto? Nie znam się, ale jeśli chodzi o denerwowanie się to jestem ekspertem ;)
Może jakieś ćwiczenia oddechowe, albo spacer? ładne słońce, przynajmniej u mnie, ptaszki śpiewają ;)
skocz do sklepu po ciasteczka z imbirem albo sodą, podobno pomagają, a przy okazji odetchniesz :)
a nie myślałaś, żeby pójść prywatnie, albo na tą sławetną betę czy jak jej tam, żeby szybciej ukoić nerwy? może warto? Nie znam się, ale jeśli chodzi o denerwowanie się to jestem ekspertem ;)
Może jakieś ćwiczenia oddechowe, albo spacer? ładne słońce, przynajmniej u mnie, ptaszki śpiewają ;)
skocz do sklepu po ciasteczka z imbirem albo sodą, podobno pomagają, a przy okazji odetchniesz :)
a dla wielbicielek urządzania mieszkanka podaję linka do newslettera Jysk'a:
http://mailmanager.atteno.biz/email.aspx?rid=6caac83d96ea2f89d3a8b1f546ddd4b0
nie ma tygodnia, żebym do nich nie zaszła, wolę ich nawet od IKEI, przede wszystkim mniej ludzi. Prezenty tam kupuję, ostatnio ciotce piękny koc pełnowymiarowy (140x200), a nie jakiś przykrótki pled. Za 40 zł, jest mięciutki jak kaczuszka, taki "puni-puni" jak wymyślił mój brat :)
http://mailmanager.atteno.biz/email.aspx?rid=6caac83d96ea2f89d3a8b1f546ddd4b0
nie ma tygodnia, żebym do nich nie zaszła, wolę ich nawet od IKEI, przede wszystkim mniej ludzi. Prezenty tam kupuję, ostatnio ciotce piękny koc pełnowymiarowy (140x200), a nie jakiś przykrótki pled. Za 40 zł, jest mięciutki jak kaczuszka, taki "puni-puni" jak wymyślił mój brat :)
ja już dawno po becie ;)
bez tego nie miałabym odwagi mówić, że jestem w ciąży,
ale co powie lekarz to powie :)
nie chcę chodzić prywatnie, nie stać nas niestety na to,
zapisałam się do przychodni przyszpitalnej, tam gdzie chcę rodzić,
rozmawiałam z doświadczoną koleżanką i popiera moje postępowanie, mówi że przy pierwszym dziecku ludzie szaleją, chodzą do dwóch lekarzy na raz, robią 80% badań więcej niż jest zalecane, a co za tym idzie przepłacają zupełnie bez potrzeby,
chcę zachować resztki stabilności, żeby nie wpaść w ten wir ;)
bez tego nie miałabym odwagi mówić, że jestem w ciąży,
ale co powie lekarz to powie :)
nie chcę chodzić prywatnie, nie stać nas niestety na to,
zapisałam się do przychodni przyszpitalnej, tam gdzie chcę rodzić,
rozmawiałam z doświadczoną koleżanką i popiera moje postępowanie, mówi że przy pierwszym dziecku ludzie szaleją, chodzą do dwóch lekarzy na raz, robią 80% badań więcej niż jest zalecane, a co za tym idzie przepłacają zupełnie bez potrzeby,
chcę zachować resztki stabilności, żeby nie wpaść w ten wir ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no może i masz rację, ale skoro by Cię to uspokoiło, nie mówię, że zawsze masz latać prywatnie, tylko ten pierwszy raz. Dla mnie moje nerwy są bezcenne, niestety dobrze wiem ile kosztuje i jak kończy się stres :(
maxaga: doczytałam stary wątek i nie bywałam na walkirii wcześniej :) od kiedy czytam Pilipiuka, to tam zaglądam, żeby zobaczyć co i jak. No i nigdy nie byłam na żadnym konwencie, raczej na imprezach IRCowych ;)
maxaga: doczytałam stary wątek i nie bywałam na walkirii wcześniej :) od kiedy czytam Pilipiuka, to tam zaglądam, żeby zobaczyć co i jak. No i nigdy nie byłam na żadnym konwencie, raczej na imprezach IRCowych ;)
wrzesniowki 2008 to chyba najwieksze gaduly na forum.
ile watkow przedslubnych bylo? ze 20?
teraz 10 pol roku pozniej ;)
wlasnie wrocilam wkurzona maksymalnie z przychodni - tutaj czeka sie strasznie dlugo na wizyte u ginekologa. zapisalam sie 4 miesiace temu, dzisiaj poszlam a mi pigula mowi ze nie ma lekarza i ze mam ze od nowa zamowic wizyte.
najblizsza data na wrzesien!!!!
szlag mnie po prostu trafil i az sie trzese ze zlosci.
jak ja sie nie pojawie na badaniu to mi sciagna z konta pelna sume a do wrzesnia to mi moga zarezerwowac...ja chcialam sie do ciazy przygotoac a tu nie ma jak, nie ma gdzie.
wy naprawde nie narzekajcie na polska sluzbe zdrowia, we wloszech jest o wiele gorzej.
wyglada na to, ze zamisast wypadu na weekend bede musiala zaplacic za prywatna wizyte...oczywiscie tez najpiew lista oczekujacych jest.
na cale 100 tys. miasto jest 5 ginekologow z czego przynajmniej 3 to porazka.
reszta prywatnie....uff
wracam do pracy, bede dzisiaj gryzla ;)
ile watkow przedslubnych bylo? ze 20?
teraz 10 pol roku pozniej ;)
wlasnie wrocilam wkurzona maksymalnie z przychodni - tutaj czeka sie strasznie dlugo na wizyte u ginekologa. zapisalam sie 4 miesiace temu, dzisiaj poszlam a mi pigula mowi ze nie ma lekarza i ze mam ze od nowa zamowic wizyte.
najblizsza data na wrzesien!!!!
szlag mnie po prostu trafil i az sie trzese ze zlosci.
jak ja sie nie pojawie na badaniu to mi sciagna z konta pelna sume a do wrzesnia to mi moga zarezerwowac...ja chcialam sie do ciazy przygotoac a tu nie ma jak, nie ma gdzie.
wy naprawde nie narzekajcie na polska sluzbe zdrowia, we wloszech jest o wiele gorzej.
wyglada na to, ze zamisast wypadu na weekend bede musiala zaplacic za prywatna wizyte...oczywiscie tez najpiew lista oczekujacych jest.
na cale 100 tys. miasto jest 5 ginekologow z czego przynajmniej 3 to porazka.
reszta prywatnie....uff
wracam do pracy, bede dzisiaj gryzla ;)
ja też ostatnio chciałam się dostać gdziekolwiek do lekarza na książeczkę, to prawie z płaczem skończyłam... aż w końcu znalazłam jakiegoś ginekologa w Sopocie o w miarę dobrej opinii i mam wizytę na koniec kwietnia...
Bo do mojej ginekolog w pierwszym dniu zapisów o godzinie 11 nie było już miejsc!! A nie po to płacę składki, by płacić za wizytę 90zł. Strasznie chciałam dostać się też do poradni k przy wejherowskim szpitalu, ale tam to w ogóle nowych pacjentek nie przyjmują :(
Bo do mojej ginekolog w pierwszym dniu zapisów o godzinie 11 nie było już miejsc!! A nie po to płacę składki, by płacić za wizytę 90zł. Strasznie chciałam dostać się też do poradni k przy wejherowskim szpitalu, ale tam to w ogóle nowych pacjentek nie przyjmują :(
Hejka :)
A wy dalej tu jesteście... :)
Po powrocie z wakacji wchodziłam na weselnik od czasu do czasu, ale nie mogłam znaleźć żadnego naszego wątku, więc już myślałam, że to już koniec wrześniówek... no, ale na szczęście dalej można tu zobaczyć nasz wątek :D
Salambo - Gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą, że w końcu Ci się udało i jesteś w ciąży - czyżby nasze życzenia urodzinowe pomogły? ;>
A wy dalej tu jesteście... :)
Po powrocie z wakacji wchodziłam na weselnik od czasu do czasu, ale nie mogłam znaleźć żadnego naszego wątku, więc już myślałam, że to już koniec wrześniówek... no, ale na szczęście dalej można tu zobaczyć nasz wątek :D
Salambo - Gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą, że w końcu Ci się udało i jesteś w ciąży - czyżby nasze życzenia urodzinowe pomogły? ;>
hej wrzesniowki
a moje mdlosci ciazowe chyba przeszly, teraz to wymiotuej tylko na zapachy, a tak to z rana czuje sie wspaniale:-) ehh to cudowne bo juz mialam dosc tych mdlosci
salambo pewnie naczytalaas sie na forum o roznych sposobach na te mdlosci, ale ja powiem Ci jedno... musi przejsc i juz:-)
a moje mdlosci ciazowe chyba przeszly, teraz to wymiotuej tylko na zapachy, a tak to z rana czuje sie wspaniale:-) ehh to cudowne bo juz mialam dosc tych mdlosci
salambo pewnie naczytalaas sie na forum o roznych sposobach na te mdlosci, ale ja powiem Ci jedno... musi przejsc i juz:-)
aaa zapomnialam, jest taki specyfik nazywa sie "torecan" i jest w 100% bezpieczny dla ciazy, mi bardzo pomagal na mdlosci, lekarz mi mowil ze lepiej go brac niz wymiotowac wszystko co sie zje.
Jes w formie tabletek i czopkow:-) po tabletkach bylam tak ospała ze nie bylam w stanie prowadzić samochodu ale po czopach czulam sie super, no i mdlosci przechodzily tak na 6-8 godzin. Dla mnie to bylo zbawanienie bo mnie mdlosci trzymał 24 h na dobe, nawet budziłam sie w nocy bo bylo mi nie dobrze.
No ale koniec o tych mdlosciach, w koncu przyszlo kilka slonecznych dni i czuje ze idzie wiosnaaaa:-)mmm:-)
Jes w formie tabletek i czopkow:-) po tabletkach bylam tak ospała ze nie bylam w stanie prowadzić samochodu ale po czopach czulam sie super, no i mdlosci przechodzily tak na 6-8 godzin. Dla mnie to bylo zbawanienie bo mnie mdlosci trzymał 24 h na dobe, nawet budziłam sie w nocy bo bylo mi nie dobrze.
No ale koniec o tych mdlosciach, w koncu przyszlo kilka slonecznych dni i czuje ze idzie wiosnaaaa:-)mmm:-)
Sunny- myślisz, że byś dała radę mnie tam wcisnąć? ja nie muszę mieć wizyty teraz, byle mnie tam zapisali do którejś z tych babek... żebym kiedyś miała możliwość chodzić już tam na stale... (na wszelki wypadek jakiejś ciąży, chciałabym mieć tam swojego lekarza) albo chociaż wybadaj kiedy zaczną przyjmować nowe pacjentki ;)
Tripgirl póki co czytam 10 rozdział ;) tylko, że to co mi wysłałaś, to wiesz, że brakuje 3 rozdziałów? Jak będę miała luz w pracy to może i to tą czwartą część na kompie przeczytam- chociaż tak lubię mieć w ręku książkę :)
Tripgirl póki co czytam 10 rozdział ;) tylko, że to co mi wysłałaś, to wiesz, że brakuje 3 rozdziałów? Jak będę miała luz w pracy to może i to tą czwartą część na kompie przeczytam- chociaż tak lubię mieć w ręku książkę :)
Dobrze ma skubany :P ale pewnie sto tysięcy razy wolałby być z Tobą na Alasce ;)
Ja lubię czytać książki baaaaaaaaaardzo a szczególnie w kolejce, bo wtedy mi czas mija szybciutko ;) tylko, że jak zamówiłam sobie trylogię, to jak czytałam w kolejce, to niestety w domu też nie mogłam się oderwać, więc książkę miała max na 3 przejazdy kolejką :]
Ja lubię czytać książki baaaaaaaaaardzo a szczególnie w kolejce, bo wtedy mi czas mija szybciutko ;) tylko, że jak zamówiłam sobie trylogię, to jak czytałam w kolejce, to niestety w domu też nie mogłam się oderwać, więc książkę miała max na 3 przejazdy kolejką :]
hehe też tak mam :)
kupowałam sobie zawsze książki do pociągu, ale miałam ponad połowę przeczytaną dzień wcześniej w domu hehe
jak jeszcze byłam na studiach, to nie było hotelu rezydent, a na parterze stojącej tam kamienicy była tania książka, baaardzo tania i nieco wilgotna ;)
zawsze kupowałam tam na podróż stosy książek, w cenie głupiego czasopisma, które miałam przeczytane po godzinie (a jeździłam ok 6 godzin)
kupowałam sobie zawsze książki do pociągu, ale miałam ponad połowę przeczytaną dzień wcześniej w domu hehe
jak jeszcze byłam na studiach, to nie było hotelu rezydent, a na parterze stojącej tam kamienicy była tania książka, baaardzo tania i nieco wilgotna ;)
zawsze kupowałam tam na podróż stosy książek, w cenie głupiego czasopisma, które miałam przeczytane po godzinie (a jeździłam ok 6 godzin)
no a jak ja-dwisia zagląda to już Was tu pewnie nie ma maupiszony? :)
Ajeczka, pamiętam ten sklepik, też tam parę książek kupiłam :)
ja jak jeszcze jeździłam do pracy kolejką to też mnóstwo w SKMce czytałam ,teraz w aucie się nie da, choć mój Luby ponagrywał mi trochę książek takich słuchanych na płyty, ale jakoś nie mogę się przełamać, jednak dla mnie książka to pełna koncentracja nad nią a nie słuchanie przy okazji prowadzenia, no chyba że w korku :)
Ajeczka, pamiętam ten sklepik, też tam parę książek kupiłam :)
ja jak jeszcze jeździłam do pracy kolejką to też mnóstwo w SKMce czytałam ,teraz w aucie się nie da, choć mój Luby ponagrywał mi trochę książek takich słuchanych na płyty, ale jakoś nie mogę się przełamać, jednak dla mnie książka to pełna koncentracja nad nią a nie słuchanie przy okazji prowadzenia, no chyba że w korku :)
nooo masz rację, ja też mam takie podejście, choć powiem Ci, że jak moja Babcia, polonistka i wielbicielka czytania poważnie zachorowała na oczy i straciła wzrok, to potem całe lata słuchała tych książek, mi też się czasami u niej zdarzało posłuchać trochę, tak też można :)
ale zdecydowanie wolę czytać, to wiaodmo :)
ale zdecydowanie wolę czytać, to wiaodmo :)
ja jak zwykle : melduje sie w 10 ;)
gratuluje "TEJ " pierwszej :)
ja zawsze sie melduje i zawsze staram sie pisac...
niestety jak Wy jestescie to mnie zazwyczaj nie ma... i tak to juz jest... juz sie w sumie przyzwyczaiłam ze zawsze jestem w tyle.. :)
co do ubranek dla dzieci to ja mam przyjaciółke w ciązy i wszedzie gdzie tylko moge to kupuje jej ubranka- jakos nie moge sie powstrzymac :) to moj nowy nałóg :)
ja czytam ksiazki w autobusie-jak uda mi sie usiąść oczywiście, bo u mnie sa tak masakryczne korki i tyle ludzi jezdzi ze zazwyczaj stoje... i jestem wtedy wsciekla bo stoje ze swiadomoscia ze w torebce mam ksiązke... w pracy niestety nie mam jak czytac...
a wogole to dzis sprzedalam suknie slubna i jakos mi tak dziwnie bylo... suknia byla...sukni nie ma... troche szkoda... ale z drugiej strony by tak wisiala a ja co bym sie na nia tylko od czasu do czasu gapiala...
gratuluje "TEJ " pierwszej :)
ja zawsze sie melduje i zawsze staram sie pisac...
niestety jak Wy jestescie to mnie zazwyczaj nie ma... i tak to juz jest... juz sie w sumie przyzwyczaiłam ze zawsze jestem w tyle.. :)
co do ubranek dla dzieci to ja mam przyjaciółke w ciązy i wszedzie gdzie tylko moge to kupuje jej ubranka- jakos nie moge sie powstrzymac :) to moj nowy nałóg :)
ja czytam ksiazki w autobusie-jak uda mi sie usiąść oczywiście, bo u mnie sa tak masakryczne korki i tyle ludzi jezdzi ze zazwyczaj stoje... i jestem wtedy wsciekla bo stoje ze swiadomoscia ze w torebce mam ksiązke... w pracy niestety nie mam jak czytac...
a wogole to dzis sprzedalam suknie slubna i jakos mi tak dziwnie bylo... suknia byla...sukni nie ma... troche szkoda... ale z drugiej strony by tak wisiala a ja co bym sie na nia tylko od czasu do czasu gapiala...
Ja też sprzedałam suknię Nikita i tak mi dziwne bez niej- nie zdążyłam jej nawet ubrać ostatni raz :( Była taka śliczna, a będzie przerabiana - troszkę mi jej szkoda, ale to już nie moja suknia ;)
Widziałam na interii zdjęcia z wypadku w warszawie i po prostu nie ma pół samochodu, kompletnie rozwalony, przecięty na pół :(
Widziałam na interii zdjęcia z wypadku w warszawie i po prostu nie ma pół samochodu, kompletnie rozwalony, przecięty na pół :(
obawiam się że chyba nie będą takie wytrwałe, bo właściwie jak się przypatrzeć to tylko my mamy taką bogatą historię :)
dziewczyny nawet nie mogę się poudzielać wieczorami bo śpię już o 20.30 ;)
teraz z resztą też siedzię i ziewam jak hipopotam
dziewczyny nawet nie mogę się poudzielać wieczorami bo śpię już o 20.30 ;)
teraz z resztą też siedzię i ziewam jak hipopotam
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
nikt nie jest tak wytrwaly jak wrzesniowki;)
tak dlugo tu jestesmy ze polowa zdazyla zaciazyc :D
ja dzis sie poczulam zdezorientowana bo obudzilam sie rano i jako ze jestem slepa to spogladajac w okno myslalam ze jest mgla:) wstaje patrze a to snieg...fu!
potem sie umylam patrze a tu deszcz!!to jest nie do pomyslenia no :(
ogolnie czuje sie dziwnie bo od tygodnia nie biore juz pigulek i teraz mam jakeis plamienia i wkurza mnie to strasznie tez!:)
Salambo spij ile wlezie, i tak dajesz rade bo moja kumpela to juz o 19ej nie wie co sie wokol niej dzieje :))
tak dlugo tu jestesmy ze polowa zdazyla zaciazyc :D
ja dzis sie poczulam zdezorientowana bo obudzilam sie rano i jako ze jestem slepa to spogladajac w okno myslalam ze jest mgla:) wstaje patrze a to snieg...fu!
potem sie umylam patrze a tu deszcz!!to jest nie do pomyslenia no :(
ogolnie czuje sie dziwnie bo od tygodnia nie biore juz pigulek i teraz mam jakeis plamienia i wkurza mnie to strasznie tez!:)
Salambo spij ile wlezie, i tak dajesz rade bo moja kumpela to juz o 19ej nie wie co sie wokol niej dzieje :))
ta zima jest tragiczna,
ponoć do świąt nie ma wcale się polepszyć :/
święconka mi zamarźnie i co będzie ?
jadę na weekend do rodziców, będę się chwalić fasolką :)
póki co wie tylko teść i szwagierka,
przez palącą potrzebę posiadania tracę sporą część oszczędności, co gorsza nie mam już miejsca na półkach i miejsca na półki, mój małżonek tylko za głowę się łapie jak widzi mnie z nową książką w ręku :)
ponoć do świąt nie ma wcale się polepszyć :/
święconka mi zamarźnie i co będzie ?
jadę na weekend do rodziców, będę się chwalić fasolką :)
póki co wie tylko teść i szwagierka,
przez palącą potrzebę posiadania tracę sporą część oszczędności, co gorsza nie mam już miejsca na półkach i miejsca na półki, mój małżonek tylko za głowę się łapie jak widzi mnie z nową książką w ręku :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mi sie wydaje ze nawet w kwietniu nie ma co liczyc wogole na jakies ocieplenie szalowe, ale jak maj bedzie zimny to sie juz po prostu zalamie! nic tak nie pogarsza nastroju jak pogoda :/
powodzenia w weekend Salambo, juz widze jak rodzice beda skakali z radosci :) dajcie im takie malenkie buciki w prezencie:)
powodzenia w weekend Salambo, juz widze jak rodzice beda skakali z radosci :) dajcie im takie malenkie buciki w prezencie:)
dzień dobry Wrześniówy wpadam dziś na krótko bo pracy mam dużo...
Salambo skąd masz info o tych Świętach? kurcze no, tak sobie myślałam, że w tym roku będą ładne skoro są tak późno. a ten śnieg dziś to jakaś masakra :/
Salambo a pracujesz czy jesteś na zwolnieniu? aaa pewnie pracujesz, bo jeszcze u lekarza nie byłaś, zapomniałam :)
Salambo skąd masz info o tych Świętach? kurcze no, tak sobie myślałam, że w tym roku będą ładne skoro są tak późno. a ten śnieg dziś to jakaś masakra :/
Salambo a pracujesz czy jesteś na zwolnieniu? aaa pewnie pracujesz, bo jeszcze u lekarza nie byłaś, zapomniałam :)
to lepiej uszyj Tripgirl ;) ja na wesele siostry miałam szytą super długą suknię w głębokim fiolecie (tylko teraz już się w niej nie dopnę :( ), a na inne wesela do kupowałam w najzwyklejszym sklepie... no chyba że chcesz coś extra jak z Tańca z gwiazdami :D
a wiem, że tego typu sukienki fajne są w VILA- ale czy w Gdyni jest jakiś sklep z ich ciuchami to nie wiem. Wiem, że są w Centrum Kaszuby w Wejherowie i w Gdańsku obok wydziału nauk społecznych ale od strony Green way-a koło banku;)
a wiem, że tego typu sukienki fajne są w VILA- ale czy w Gdyni jest jakiś sklep z ich ciuchami to nie wiem. Wiem, że są w Centrum Kaszuby w Wejherowie i w Gdańsku obok wydziału nauk społecznych ale od strony Green way-a koło banku;)
heeej:-)
no dostalam zawalu serca jak zoabczylam ten snieg, masakra
a ja myslalam ze juz wiosne mamy:-)
Salambo mowienie rodzinie o fasolce to cos wspanialego, ja to ryczalam tak ze nie bylam w stanie nic powiedziec, a moj mezus... ehhh tez nie mogl uwierzyc, to byla najpiekniejsza wigilia:-)
co do sukienki to my mamy wesele siostry mojego meza, w czerwcu, pewnie ebde miala juz duuuzo brzuch wiec bede szyla, bo raczej nie znajde nic ladnego ciazowego:-)
no dostalam zawalu serca jak zoabczylam ten snieg, masakra
a ja myslalam ze juz wiosne mamy:-)
Salambo mowienie rodzinie o fasolce to cos wspanialego, ja to ryczalam tak ze nie bylam w stanie nic powiedziec, a moj mezus... ehhh tez nie mogl uwierzyc, to byla najpiekniejsza wigilia:-)
co do sukienki to my mamy wesele siostry mojego meza, w czerwcu, pewnie ebde miala juz duuuzo brzuch wiec bede szyla, bo raczej nie znajde nic ladnego ciazowego:-)
siedzę w pracy ale marzę o zwolnieniu,
u mnie w pracy nadal nerwowo, i powiem szczerze że chciałabymw końcu psychicznie odpocząć, bo stres na pewno negatywnie wpływa na fasolkę,
obawiam się jednak że lekarz może nie chcieć dać mi zwolnienia, bo póki co ogólnie dobrze się czuję, a nie chcę zmyślać,
ja też proponuję uszyć kieckę, zawsze najfajniesze miałam szyte i jako szczupła i gruba ;) te co są w sklepach nigdy nie będą oryginalne w danym sezonie, chyba że kupisz od projektanata ;)
u mnie w pracy nadal nerwowo, i powiem szczerze że chciałabymw końcu psychicznie odpocząć, bo stres na pewno negatywnie wpływa na fasolkę,
obawiam się jednak że lekarz może nie chcieć dać mi zwolnienia, bo póki co ogólnie dobrze się czuję, a nie chcę zmyślać,
ja też proponuję uszyć kieckę, zawsze najfajniesze miałam szyte i jako szczupła i gruba ;) te co są w sklepach nigdy nie będą oryginalne w danym sezonie, chyba że kupisz od projektanata ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo, jesli zalezy Ci na zwolnieniu "bez powodu" to mozesz isc do pryatnego lekarza, oni mowia ze "kobieta w ciazy sie nie odmawia":-) ale wiem ze chcesz isc normalnie na NFZ, wiec nie wiem czy bedzie tak prosto, ale mysle ze jesli wytlumaczysz ze masz nerwowa atmosfere w pracy to moze sie uda, kiedy masz wizyte?i ktory to bedzie tydzien cazy?
do lekarza idę 31 marca to będzie 8 tydzień licząc od ostatniej @, a mniej więcej 5 od zapłodnienia,
ja się kategorycznie nie wzbraniam przed prywatną wizytą, tyle że nie chcę chodzić regularnie, a po samo zwolnienie jakoś mi głupio,
ale może mam niepotrzebne skrupuły
ja się kategorycznie nie wzbraniam przed prywatną wizytą, tyle że nie chcę chodzić regularnie, a po samo zwolnienie jakoś mi głupio,
ale może mam niepotrzebne skrupuły
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja poszlam na zwolnienie bo mialam mdlosci 24 h na dobe, budzilam sie wnocy, w ciagu dnia bylam nie do zycia, poprostu nie dawalam rady, mdlosci juz przeszly ale w firmie sie pozmienialo i wola zebym juz zostala w domu, teraz placi mi zus wiec zeszlam im z kosztow, a wiadomo kryzys dopada wszystkich:-)
no to jak bedzie 8 tc to juz uslyszysz serduszko, to jest niesamowite:-)
no to jak bedzie 8 tc to juz uslyszysz serduszko, to jest niesamowite:-)
tak, to ta :)
Kurde właśnie sobie czytam,a tu nagle księga druga oczami jacoba jakby mnie to obchodziło... w takim momencie :] trochę to bez sensu, że ona jest w ciąży, szczególnie, ze on jest zamrożony(?) to jak niby u niego pojawiły się malutkie wirujące plemniki? nielogiczne zdeczke ale zrobione dla podgrzania atmosfery
Kurde właśnie sobie czytam,a tu nagle księga druga oczami jacoba jakby mnie to obchodziło... w takim momencie :] trochę to bez sensu, że ona jest w ciąży, szczególnie, ze on jest zamrożony(?) to jak niby u niego pojawiły się malutkie wirujące plemniki? nielogiczne zdeczke ale zrobione dla podgrzania atmosfery
hehe ;) Zapłaciliśmy za nas oboje 2.436 zł., poza tym na miejscu sami wykupiliśmy sobie wycieczki w "ichnym" biurze podróży - było ponad połowę taniej niż u polskiego rezydenta. No, a w cenie był przelot, zakwaterowanie w hotelu 3* lub 4* (już nie pamiętam) no i wyżywienie HB w formie bufetu, czyli można się było najeść do syta (a jedzenie było super!) :)
Sunny ale więcej szczegółów? z jakiego biura taka super cena i gdzie i na ile i w ogóle wszystko napisz :)
Tak, ja zdecydowanie chcę chodzić do kobiety :)
Tripgirl- no nie może być, że zgadłam ;) Moja inteligencja mnie nie raz poraża ;) wczoraj oglądaliśmy "wzór" i skumałam się kogo i gdzie szukać jakieś 10minut przed agentami FBI :D
Tak, ja zdecydowanie chcę chodzić do kobiety :)
Tripgirl- no nie może być, że zgadłam ;) Moja inteligencja mnie nie raz poraża ;) wczoraj oglądaliśmy "wzór" i skumałam się kogo i gdzie szukać jakieś 10minut przed agentami FBI :D
Mysiorka powiem Ci ze w takim razie mozemy stworzyc taki team jak w x files bo ja z tym Jacobem to sie skapnelam od razu jak sie ta ciaza pojawila, wymysliam to na zasadzie jakiegos absurdu i sie spelnilo:)
i zawsze wszystkie te tajemnicze zagadki w serialach rozwiazuje szybciej niz filmowa ekipa :D
Sunny tak, zdecydowanie rposimy o wiecej szczegolow:) maz sie mnie wlasnie zapytal czy chce gdzies pojechac jak on wroci, wiec a noz widelec...;)
i zawsze wszystkie te tajemnicze zagadki w serialach rozwiazuje szybciej niz filmowa ekipa :D
Sunny tak, zdecydowanie rposimy o wiecej szczegolow:) maz sie mnie wlasnie zapytal czy chce gdzies pojechac jak on wroci, wiec a noz widelec...;)
Kurcze, nie pamiętam nazwy tego biura :D Sprawdzę w domu to dam znać, ale załatwialiśmy wszystko w biurze podróży w Wejherowie na ul. 12 marca u Pani Doroty - i ja i mąż już od lat (nawet w LO) korzystaliśmy z tego biura. Kobieta jest bardzo kompetentna. od razu nam powiedziała, że odradza nam Tunezję, bo jest zimniej i nudniej, bardziej dla emerytów. Konkretne hotele też odradzała albo doradzała. Mówiła co warto zobaczyć, że nie warto wykupywać wycieczek u rezydenta tylko iść do ich biur podróży. Np. wycieczka do Marakeszu u rezydenta kosztowała 780 Dirhamów, a my w ich biurze wykupiliśmy za 320 Dirhamów (i to z Lunchem)! I to lepiej, bo nie jechaliśmy busem, tylko Jeepami 4x4 :) No i jak wykupowaliśmy u nich kolejne wycieczki to już nas znali i jeszcze większe zniżki nam dawali :)
Co jeszcze byście chciały wiedzieć? Za dużo bym mogła opowiadać, więc lepiej pytajcie o konkrety :)
No a Pani Dorota jak jej powiecie czego szukacie to wam będzie przesyłać na maila różne oferty. My np. powiedzieliśmy, ze chcemy, zeby było ciepło, cena do 1400 zł./os., no i w terminie między 16.02 a 28.02 :) No i przesyłala nam oferty i mówiła co poleca a czego nie...
Co jeszcze byście chciały wiedzieć? Za dużo bym mogła opowiadać, więc lepiej pytajcie o konkrety :)
No a Pani Dorota jak jej powiecie czego szukacie to wam będzie przesyłać na maila różne oferty. My np. powiedzieliśmy, ze chcemy, zeby było ciepło, cena do 1400 zł./os., no i w terminie między 16.02 a 28.02 :) No i przesyłala nam oferty i mówiła co poleca a czego nie...
Sunny - piękne zdjęcia :)
Znowu musiałam nadrabiać pół wątku!!
Tripgirl - ja też szukam jakiejś ładnej kiecki na wesele, na sierpień :/ Ale nie uśmiecha mi się wydawanie majątku :/ Do tego jeszcze w sklepach nie ma dla mnie nic atrakcyjnego, więc też chyba będę musiała uszyć!
Mysiorka - zdecydowanie wyglądasz jak Wagnerowa!!! :)
Znowu musiałam nadrabiać pół wątku!!
Tripgirl - ja też szukam jakiejś ładnej kiecki na wesele, na sierpień :/ Ale nie uśmiecha mi się wydawanie majątku :/ Do tego jeszcze w sklepach nie ma dla mnie nic atrakcyjnego, więc też chyba będę musiała uszyć!
Mysiorka - zdecydowanie wyglądasz jak Wagnerowa!!! :)
my ostatnio byliśmy w jakimś biurze w Wejherowie, ale w sprawie Egiptu i babka odradzała korzystanie z miejscowych wycieczek, bo ogólnie ciągle gadała, że mnie porwą :] ale jeśli np nie zbierzemy wystarczająco kasy czy coś nie będzie pasowało nam z terminem, to chcemy chociaż na tydzień jechać... a ta cena co podajesz jest bardzo fajna :) więc pisz więcej!!!!!!
Hejka ;)
Jak dobrze, ze już piątek :) Jeszcze 7 godzin i do domku :)
Sprawdziłam biuro podróży - byliśmy z Ecco Holiday.
A co do wycieczek wykupywanych na miejscu to też wcześniej czytaliśmy na ten temat, tzn., trzeba korzystać z biur, które mają licencję. W Maroku to wyglądało w ten sposób, że jak przed biurem stał słup z wywieszonymi propozycjami wycieczek, ale nie mieli cen podanych to znaczyło, że nie mają licencji, możesz się z nimi targować co do ceny itp., ale to jest bardzo niebezpieczne jechać z takim biurem. My znaleźliśmy blisko hotelu fajne biuro podróży, gdzie były podane ceny, no i jak się weszło do środka to też było widać różnicę. Normalnie 3 kompy, 3 pracowników, papiery wszystkie mieli... A cenę i tak wynegocjowaliśmy niższą :) My jeździliśmy na te wycieczki z jeszcze jedną parą, którą poznaliśmy. Ona - typowa niebieskooka blondynka no i nikt jakoś nas nie próbował porwać :D Nie wiem jak w Egipcie, ale w Maroku nie jest tak źle i nie rzucają się na blondynki :) Tam np. im kobieta jest większa (więcej waży) tym większe ma wzięcie. Oni uwielbiają bardzo puszyste kobiety :) Im większą facet ma żonę, tym to znaczy, ze jest bogatszy :)
A to biuro w Wejherowie, w którym załatwialiśmy wycieczkę to Biuro Bernadetty Kajder, reszta biur niestety jest beznadziejna. Byliśmy we wszystkich i niestety - porażka...
Jak dobrze, ze już piątek :) Jeszcze 7 godzin i do domku :)
Sprawdziłam biuro podróży - byliśmy z Ecco Holiday.
A co do wycieczek wykupywanych na miejscu to też wcześniej czytaliśmy na ten temat, tzn., trzeba korzystać z biur, które mają licencję. W Maroku to wyglądało w ten sposób, że jak przed biurem stał słup z wywieszonymi propozycjami wycieczek, ale nie mieli cen podanych to znaczyło, że nie mają licencji, możesz się z nimi targować co do ceny itp., ale to jest bardzo niebezpieczne jechać z takim biurem. My znaleźliśmy blisko hotelu fajne biuro podróży, gdzie były podane ceny, no i jak się weszło do środka to też było widać różnicę. Normalnie 3 kompy, 3 pracowników, papiery wszystkie mieli... A cenę i tak wynegocjowaliśmy niższą :) My jeździliśmy na te wycieczki z jeszcze jedną parą, którą poznaliśmy. Ona - typowa niebieskooka blondynka no i nikt jakoś nas nie próbował porwać :D Nie wiem jak w Egipcie, ale w Maroku nie jest tak źle i nie rzucają się na blondynki :) Tam np. im kobieta jest większa (więcej waży) tym większe ma wzięcie. Oni uwielbiają bardzo puszyste kobiety :) Im większą facet ma żonę, tym to znaczy, ze jest bogatszy :)
A to biuro w Wejherowie, w którym załatwialiśmy wycieczkę to Biuro Bernadetty Kajder, reszta biur niestety jest beznadziejna. Byliśmy we wszystkich i niestety - porażka...
dzięki Sunny za wyczerpującą informację :) My dopiero będziemy znać termin wyjazdu, jak szef mojego męża poinformuje pracowników, kiedy mają wolne :| Więc pewnie będziemy coś zamawiać w czerwcu tak bardziej na last minute, no i wtedy wyjdzie ile kasy mamy ;) Wszyscy nam mówią, że się nie opłaca na tydzień jechać itd, ale dla mnie to zawsze coś- nie zawsze podpasuje urlop czy pieniążków nie starczy. Byle jechać gdzieś, gdzie aklimatyzacja nie trwa 3 dni ;) a jakie były Wasze odczucia w związku z 7dniami?
Hej Dziewczyny:)
wreszcie jakos ladniej z rana, sloneczko zaswiecilo - trzeba je pozaklinac to moze zostanie:)
ogolnie humor dobry bo pensje na koncie, ale pewnie zaraz jak zobacze spadek euro to mi szczeka tez spadnie;)
Mysiorka mi tez zawsze mowiono ze na tydzien sie nie oplaca, no ale jak kogos nie stac zeby w danym momencie wylozyc kase na 2 tygodnie to co? ma wogole nie jechac?!
bzdura:)
wreszcie jakos ladniej z rana, sloneczko zaswiecilo - trzeba je pozaklinac to moze zostanie:)
ogolnie humor dobry bo pensje na koncie, ale pewnie zaraz jak zobacze spadek euro to mi szczeka tez spadnie;)
Mysiorka mi tez zawsze mowiono ze na tydzien sie nie oplaca, no ale jak kogos nie stac zeby w danym momencie wylozyc kase na 2 tygodnie to co? ma wogole nie jechac?!
bzdura:)
trzeba jechać choćby i na tydzień :)
myśmy też planowali, ae teraz to już nigdzie nie pojedziemy
fajnie, że macie słońce, u mnie szaro i ponuro, trochę popaduje, jest zimno i ogólnie nieprzyjemnie,
strasznie nie chce mi się pracować, więć kombinuję żeby nic nie robić i nie podpaść
myśmy też planowali, ae teraz to już nigdzie nie pojedziemy
fajnie, że macie słońce, u mnie szaro i ponuro, trochę popaduje, jest zimno i ogólnie nieprzyjemnie,
strasznie nie chce mi się pracować, więć kombinuję żeby nic nie robić i nie podpaść
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
My byliśmy na 7 dni, bo mój mąż dostał urlop dokładnie od 16.02 do 01.03, a że wyjazd był we wtorek to gdybyśmy wzięli 2 tyg. to wracalibyśmy 03.03... przez to własnie wchodził w grę tylko jeden tydzień. Chociaż faktycznie wszyscy mówili, ze tydzień to za mało... a dopłata do 2 tygodni to było ok. 300 zł. na osobę, więc gdybyśmy mieli taką możliwość to na pewno byśmy wzięli 2 tyg. No, ale dla nas ważne było, że w ogóle udało nam się gdzieś wyjechać i się wygrzać :)
Co do tego, ze będziecie późno wiedzieli, że mąż dostanie urlop to u nas było tak samo... Wycieczki zaczęliśmy szukać ok. 1,5 tygodnia przed urlopem, a wykupiliśmy konkretnie tą naszą wycieczkę w piątek 13.02 :) A wylot był we wtorek 17.02 o 5:50 rano z Warszawy :D (w sezonie nie latają samoloty z Gdańska do Maroka) :(
A poza tym Pani Dorota z biura sama nam mówiła, zebyśmy się jeszcze wstrzymali (jak byliśmy tydzień przed wyjazdem), bo ceny zaczną niedługo mocno spadać, a jest jeszcze tyle miejsc, ze będzie dla nas pilnować i na pewno 2 miejsca nam zarezerwuje jak się zaczną kończyć :)
Co do tego, ze będziecie późno wiedzieli, że mąż dostanie urlop to u nas było tak samo... Wycieczki zaczęliśmy szukać ok. 1,5 tygodnia przed urlopem, a wykupiliśmy konkretnie tą naszą wycieczkę w piątek 13.02 :) A wylot był we wtorek 17.02 o 5:50 rano z Warszawy :D (w sezonie nie latają samoloty z Gdańska do Maroka) :(
A poza tym Pani Dorota z biura sama nam mówiła, zebyśmy się jeszcze wstrzymali (jak byliśmy tydzień przed wyjazdem), bo ceny zaczną niedługo mocno spadać, a jest jeszcze tyle miejsc, ze będzie dla nas pilnować i na pewno 2 miejsca nam zarezerwuje jak się zaczną kończyć :)
Kurcze to musimy faktycznie do tego biura podejść... tak gdzieś w maju myślę... gdzie to dokładnie jest Sunny? Jeżeli byśmy jechali na 2tyg, to bym chciała trafić na last minute za 2tys na osobę ;) ale wiadomo jak to może być ;) poza tym jeżeli na 2 tyg to zależy nam na Egipcie ze względu na nurkowanie i rafy koralowe, ale jak na tydzień, to gdzie indziej.
Hej Dziewczyny!! :)
My też chcieliśmy sobie gdzieś pojechać, ale raczej zostać w Polsce. Mamy nawet kilka miejsc, które z chęcią byśmy zobaczyli, ale póki co nie damy rady. Mój jest bez pracy i na razie to jest nasze zmartwienie ;)
Popieram, że nawet na tydzień fajnie gdzieś wyskoczyć. Wiadomo, że mniej da się zobaczyć, ale zawsze coś, no i najważniejsze, że w dobrym towarzystwie :]
My też chcieliśmy sobie gdzieś pojechać, ale raczej zostać w Polsce. Mamy nawet kilka miejsc, które z chęcią byśmy zobaczyli, ale póki co nie damy rady. Mój jest bez pracy i na razie to jest nasze zmartwienie ;)
Popieram, że nawet na tydzień fajnie gdzieś wyskoczyć. Wiadomo, że mniej da się zobaczyć, ale zawsze coś, no i najważniejsze, że w dobrym towarzystwie :]
hej dziewczyny!!
O jaaa, zazdroszczę wycieczki!! ale.... też się wybieramy, tylko jeszcze nie wiemy gdzie. Z pewnością nie będzie to kraj, że tak powiem arabski. zresztą zobaczymy czy mi lekarz pozwoli lecieć.
w każdym razie planujemy jakieś last minute za miesiąc.
ojjj, żeby tak tu się zrobiło ciepło!!
O jaaa, zazdroszczę wycieczki!! ale.... też się wybieramy, tylko jeszcze nie wiemy gdzie. Z pewnością nie będzie to kraj, że tak powiem arabski. zresztą zobaczymy czy mi lekarz pozwoli lecieć.
w każdym razie planujemy jakieś last minute za miesiąc.
ojjj, żeby tak tu się zrobiło ciepło!!
Sunny wiem, gdzie to jest :) Skoro chcemy jechać w pierwszej połowie lipca to pewnie najlepiej podejść pod koniec maja, co? A możemy się na Ciebie powołać ;) Fajnie, że tak babeczka doradza, a nie wciska byle kasę wyłudzić. Byle w cenie za wycieczkę były te opłaty lotniskowe, bo nie raz cena w miarę, a jeszcze 500zł do osoby trzeba za opłaty wyłożyć.
no blagam Cie, dziewczyna ma spirale i nie chce miec okresu w dzien slubu wiec chce sobie wziasc tabletke a potem odstawic od razu i jeszcze na dodatek uwierzyla ze witamina c opoznia okres...:)
trzymajcie mnie!
zaraz obczaje koziorozcow;)
Mysiorka a Ty czytaj czytaj,nie krepuj sie, praca nie zajac :D
trzymajcie mnie!
zaraz obczaje koziorozcow;)
Mysiorka a Ty czytaj czytaj,nie krepuj sie, praca nie zajac :D
ja tam już nie wchodzę, a okres można nieco opóźnić nerwami i tabletkami przeciwbólowymi, ale nie mam ochoty tam nawet się wypowiadać. A facet koziorożec to mnie dobił, ile ona ma lat? 15???
ja ogólnie nie wierzę w horoskopy. Jestem niby panną, a nijak te wszystkie rzeczy o pannie do mnie nie pasują. Mam kolegę co zajmował się astrologią i oświecił mnie, że dzielenie wszystkich ludzi na ziemi na 12 rodzajów jest poronionym pomysłem. Zrobił mi horoskop urodzeniowy, z dokładną godziną i namiarami giżyckiej porodówki. Więc jestem panną z ascendentem w wodniku w koniunkcji z księżycem, cokolwiek to znaczy, ale przynajmniej jego horoskop nie mijał się tak bardzo z prawdą, a nawet pewne rzeczy mi wywróżył, choć wystąpiły ze znacznym opóźnieniem.
ja ogólnie nie wierzę w horoskopy. Jestem niby panną, a nijak te wszystkie rzeczy o pannie do mnie nie pasują. Mam kolegę co zajmował się astrologią i oświecił mnie, że dzielenie wszystkich ludzi na ziemi na 12 rodzajów jest poronionym pomysłem. Zrobił mi horoskop urodzeniowy, z dokładną godziną i namiarami giżyckiej porodówki. Więc jestem panną z ascendentem w wodniku w koniunkcji z księżycem, cokolwiek to znaczy, ale przynajmniej jego horoskop nie mijał się tak bardzo z prawdą, a nawet pewne rzeczy mi wywróżył, choć wystąpiły ze znacznym opóźnieniem.
ja tam w horoskopy nie wierzę ale zawsze czytam :)
do wróżb też podchodzę sceptycznie,
u wróżki byłam raz w życiu, jak był Jarmark Ezoteryczny w ramach Jarmarku Dominikańskiego, tak z marszu poszłam bo wróżba kosztowała tylko 50 zł. a ja bardzo potrzebowałam jakiegoś optymistycznego wsparcia, na obronę "mojej" wróżki powiem że póki co wszystko się sprawdza ;)
do wróżb też podchodzę sceptycznie,
u wróżki byłam raz w życiu, jak był Jarmark Ezoteryczny w ramach Jarmarku Dominikańskiego, tak z marszu poszłam bo wróżba kosztowała tylko 50 zł. a ja bardzo potrzebowałam jakiegoś optymistycznego wsparcia, na obronę "mojej" wróżki powiem że póki co wszystko się sprawdza ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
tripgirl: na nudę polecam http://naprzerwie.pl ;)
a tak w ogóle, to dodałam sobie do znajomych na n-k pewnego pana ;)
polecam niektórym paniom ;)
http://nasza-klasa.pl/profile/8972249
teraz tylko czekam na akceptację :)
polecam niektórym paniom ;)
http://nasza-klasa.pl/profile/8972249
teraz tylko czekam na akceptację :)
hej dziewczyny,
ja jak zawsze na koncu wpadam :) ten watek kobiece sprawy poprostu mnie rozbroił... rece mi opadły... jakie to ludzie zaznaczam teoretycznie dorosli ludzie maja pomysły... szkoda gadac...
do watku o tych koziorozcach jeszce nie doszlam...
co do książek to ja tez nie lubie konczyc zadnej z moich książek bo jestem normalnie smutna jak sie wkoncu skonczy... i nigdy nie moge sie zdecydowac co mam czytac dalej... ostanio pokupowłam sobie ksiazki na allegro i nie wiem na ktora sie teraz zdecydowac :)
ja jak zawsze na koncu wpadam :) ten watek kobiece sprawy poprostu mnie rozbroił... rece mi opadły... jakie to ludzie zaznaczam teoretycznie dorosli ludzie maja pomysły... szkoda gadac...
do watku o tych koziorozcach jeszce nie doszlam...
co do książek to ja tez nie lubie konczyc zadnej z moich książek bo jestem normalnie smutna jak sie wkoncu skonczy... i nigdy nie moge sie zdecydowac co mam czytac dalej... ostanio pokupowłam sobie ksiazki na allegro i nie wiem na ktora sie teraz zdecydowac :)
halo halo :)
mnie ten wątek o koziorożcach rozłożył na łopatki. ale już się w nim nie wypowiadałam, bo Ajeczka napisała wszystko, co ja bym miała do powiedzenia ;))
ja jak czytam książki, to mam manię liczenia stron i sprawdzania ile już przeczytałam - 1/10, 1/7, 2/3 itd. maskara, nie wiem skąd to mam, bo wcale mi nie zależy, żeby książkę jak najszybciej "zaliczyć", ale tak mam i już ;))
co do wyjazdów, to my planujemy dwa krótkie, bo Mężu nie dostanie urlopu na dwa tygodnie, ale chyba oba w Polsce, przy tych cenach walut i naszym zadłużeniu raczej nas nie będzie stać na zagranicę :)
mnie ten wątek o koziorożcach rozłożył na łopatki. ale już się w nim nie wypowiadałam, bo Ajeczka napisała wszystko, co ja bym miała do powiedzenia ;))
ja jak czytam książki, to mam manię liczenia stron i sprawdzania ile już przeczytałam - 1/10, 1/7, 2/3 itd. maskara, nie wiem skąd to mam, bo wcale mi nie zależy, żeby książkę jak najszybciej "zaliczyć", ale tak mam i już ;))
co do wyjazdów, to my planujemy dwa krótkie, bo Mężu nie dostanie urlopu na dwa tygodnie, ale chyba oba w Polsce, przy tych cenach walut i naszym zadłużeniu raczej nas nie będzie stać na zagranicę :)
myśmy wczoraj w podróży zatrzymali się w McDonalds'ie,
ale byla to strata kasy bo dzidzi zdecydowanie nie smakowało,
po raz pierwszy w życiu nie zjadłam kanapki a frytki to wmusiłam,
edyne co mi dalej smakuje to cola :)
ale byla to strata kasy bo dzidzi zdecydowanie nie smakowało,
po raz pierwszy w życiu nie zjadłam kanapki a frytki to wmusiłam,
edyne co mi dalej smakuje to cola :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
uwielbiam macduska :)
moj maz za to jest chory... juz w czwartek cos tam przebakiwal ze sie zle czuje dalam mu leki i umilkl :) no ale w piatek to juz bylo duzo gorzej... i do tej pory lezy w łózku twierdzac ze nic takiego mu nie jest i nie idzie do lekarza tylko jutro wybiera sie do pracy... a goraczka nie chce spadac... ciagle ma 38 stopni... jak wezmie leki to spada na troche i po paru godzinach znow jest 38... ah Ci uparci faceci...
moj maz za to jest chory... juz w czwartek cos tam przebakiwal ze sie zle czuje dalam mu leki i umilkl :) no ale w piatek to juz bylo duzo gorzej... i do tej pory lezy w łózku twierdzac ze nic takiego mu nie jest i nie idzie do lekarza tylko jutro wybiera sie do pracy... a goraczka nie chce spadac... ciagle ma 38 stopni... jak wezmie leki to spada na troche i po paru godzinach znow jest 38... ah Ci uparci faceci...
ja to jeszcze dlugo do maca nie pojde, musze czekac na meza:)
samemu jechac tak specjalnie tam to troche dziwnie, wyszlabym na desperatke :D
czekam z niecierpliwoscia na wiesci od Salambo jak zareagowali rodzice:))
mi sie tez zbiera na chorobe bo codziennie rano budze sie z zawalonym nosem i gardlem, a w ciagu dnia sie wszystko rozchodzi - wiec pewnie choroba niedlugo uderzy:P
wczoraj bylo slonko juz od rana a dzisiaj znowu taka ...kupa:/
samemu jechac tak specjalnie tam to troche dziwnie, wyszlabym na desperatke :D
czekam z niecierpliwoscia na wiesci od Salambo jak zareagowali rodzice:))
mi sie tez zbiera na chorobe bo codziennie rano budze sie z zawalonym nosem i gardlem, a w ciagu dnia sie wszystko rozchodzi - wiec pewnie choroba niedlugo uderzy:P
wczoraj bylo slonko juz od rana a dzisiaj znowu taka ...kupa:/
w najblizsza sobote jade z kolezanka do galerri baltyckiej, wiec moze sie skusze na tego maca - mam taki rozkoszny dylemat, mac czy green way i ich enchilada :D niezly rozrzut co?:)
kupilam sobie w piatek ell i twoj styl i jak to zwykle po ich przeczytaniu glowa pelna ambitnych planow-bede pila tylko zielona herbate!tydzien oczyszczania! kupie bank chinskie bo sa super na cellulit podobno! itd;)
pewnie jak zwykle skonczy sie na gadaniu, chociaz marzy mi sie przywitac meza opalona, odchudzona, w sukience - tak zeby sie na nowo zakochal, WE MNIE oczywiscie :P
kupilam sobie w piatek ell i twoj styl i jak to zwykle po ich przeczytaniu glowa pelna ambitnych planow-bede pila tylko zielona herbate!tydzien oczyszczania! kupie bank chinskie bo sa super na cellulit podobno! itd;)
pewnie jak zwykle skonczy sie na gadaniu, chociaz marzy mi sie przywitac meza opalona, odchudzona, w sukience - tak zeby sie na nowo zakochal, WE MNIE oczywiscie :P
nie marudzić! o 6 rano słońce pięknie świeciło ;)
My dziś z Wiczyskiem na szkoleniu byłyśmy. Wszystkim szczeny poopadały, takiego mam zdolnego psa :)
Z chodzeniem muszę poćwiczyć, ale siadanie robi już od dawna pięknie, a dziś załapała warowanie.
Teraz zmykam pod kołdrę, bo sie nie wyspałam, podjarana szkoleniem ;)
Czy któraś z Was kojarzy Romualda Koperskiego? Wczoraj byliśmy na Kolosach i czuliśmy ogromny niedosyt jego opowiadania o Syberii, bo miał tylko pół godziny. Ale po wykładzie spotkaliśmy go w tym jego wielgachnym samochodzie i po rozmowie zgodził się na spotkanie i miałby opowiedzieć więcej. Zbieramy teraz chętnych, żeby zobaczyć jaką salę wynająć, może uda się coś za darmo...
Więcej o Koperskim na http://www.syberiatravel.pl/aboutme.html
Jeszcze Was zaspamuję na n-k, jak już na 100% zdecydujemy się na zorganizowanie takiego Syberyjskiego wieczoru :)
My dziś z Wiczyskiem na szkoleniu byłyśmy. Wszystkim szczeny poopadały, takiego mam zdolnego psa :)
Z chodzeniem muszę poćwiczyć, ale siadanie robi już od dawna pięknie, a dziś załapała warowanie.
Teraz zmykam pod kołdrę, bo sie nie wyspałam, podjarana szkoleniem ;)
Czy któraś z Was kojarzy Romualda Koperskiego? Wczoraj byliśmy na Kolosach i czuliśmy ogromny niedosyt jego opowiadania o Syberii, bo miał tylko pół godziny. Ale po wykładzie spotkaliśmy go w tym jego wielgachnym samochodzie i po rozmowie zgodził się na spotkanie i miałby opowiedzieć więcej. Zbieramy teraz chętnych, żeby zobaczyć jaką salę wynająć, może uda się coś za darmo...
Więcej o Koperskim na http://www.syberiatravel.pl/aboutme.html
Jeszcze Was zaspamuję na n-k, jak już na 100% zdecydujemy się na zorganizowanie takiego Syberyjskiego wieczoru :)
moj maz wlasnie sobie prasuje koszule, wiec chwila na forum sie znajdzie :)
ale mielismy dzien smakowo leniwy. w sensie jemy i sie lenimy.
pogoda beznadziejna, zimno i wieje, sniegu w gorach po pachy i wogle chlop z katarem sie po domu obija.
za to po ogladaniu malkowicza z perspektywy lozka zrobilam cuuudne risotto. az dziw, ze w domu wszystko mialam.
jak sobie pomysle, ze jutro znow poniedzialek i znow bede z fladra w biurze siedziec to mi sie az zachciewa prasowac koszule dla meza....
milego wieczorku
i ...SALAMBO, opowiadaj!
ale mielismy dzien smakowo leniwy. w sensie jemy i sie lenimy.
pogoda beznadziejna, zimno i wieje, sniegu w gorach po pachy i wogle chlop z katarem sie po domu obija.
za to po ogladaniu malkowicza z perspektywy lozka zrobilam cuuudne risotto. az dziw, ze w domu wszystko mialam.
jak sobie pomysle, ze jutro znow poniedzialek i znow bede z fladra w biurze siedziec to mi sie az zachciewa prasowac koszule dla meza....
milego wieczorku
i ...SALAMBO, opowiadaj!
ja mojego meza raz w zyciu przy desce do prasowania widzialam i o ile dorbze pamietam to w pore interweniowalam bo rpawie przysmolil to co prasowal:)
ja sobie dzis zjadlam lazanie, a potem juz z kompletnych nudow poszlam sprzatac lazienke, kabina az blyszczy - to byl akt desperacji bo ogolnie nie cierpie tego robic:)
moj M. jak jest chory to wogole nie pokazuje jaki jest dzielny, wrecz przeciwnie - wtedy dzieja mu sie straszne niesprawiedliwosci bo on jest taki starsznie chory!;)
a teraz sobie siedze i bede robic NIC :)
ja sobie dzis zjadlam lazanie, a potem juz z kompletnych nudow poszlam sprzatac lazienke, kabina az blyszczy - to byl akt desperacji bo ogolnie nie cierpie tego robic:)
moj M. jak jest chory to wogole nie pokazuje jaki jest dzielny, wrecz przeciwnie - wtedy dzieja mu sie straszne niesprawiedliwosci bo on jest taki starsznie chory!;)
a teraz sobie siedze i bede robic NIC :)
topgirl to fajnie, nicnierobienie jest czasem potrzebne.
moj maz prasuje lepiej ode mnie, wiec raczej mnie pyta, czy cos mi wyprasowac bo pozniej zawsze (nie wiem jakim cudem) zostawiam przypalone zelazko.
ale kazde z nas ma jakies tam slabostki - on jak sie wezmie za gotowanie to po prostu porazka - makaron z tunczykiem prosto z puszki to juz jest dla niego szczyt checi. bo nie mozliwosci - jak chcial mnie zakasowac to wyczarowal bitki w sosie balsamicznym. cuuudo ;)
wogoe co ja taki zarlok jestem. zaraz polece po testy ciazowe , bo na wiosne powinnam chudnac i jesc salate tylko. ale cholera, co to za wiosna!
moj maz prasuje lepiej ode mnie, wiec raczej mnie pyta, czy cos mi wyprasowac bo pozniej zawsze (nie wiem jakim cudem) zostawiam przypalone zelazko.
ale kazde z nas ma jakies tam slabostki - on jak sie wezmie za gotowanie to po prostu porazka - makaron z tunczykiem prosto z puszki to juz jest dla niego szczyt checi. bo nie mozliwosci - jak chcial mnie zakasowac to wyczarowal bitki w sosie balsamicznym. cuuudo ;)
wogoe co ja taki zarlok jestem. zaraz polece po testy ciazowe , bo na wiosne powinnam chudnac i jesc salate tylko. ale cholera, co to za wiosna!
Agata zdrówka zycze :) nie daj sie temu paskudztwu!!!
mój mąz na szczescie jakos powoli dochodzi do siebie, bylismy dzis u lekarza i cytuje " to lekkie zapalenie oskrzeli, mocny wirus " - jeszcze nie słyszałam o takim połaczeniu :) no ale najwazniejsze ze czuje sie juz lepeij dostal andybiotyk i goraczka mu spadła :)
a ja od dzis postanowiła sie odchudzac... jestem strasznie glodna i ide spac...
buziaki
mój mąz na szczescie jakos powoli dochodzi do siebie, bylismy dzis u lekarza i cytuje " to lekkie zapalenie oskrzeli, mocny wirus " - jeszcze nie słyszałam o takim połaczeniu :) no ale najwazniejsze ze czuje sie juz lepeij dostal andybiotyk i goraczka mu spadła :)
a ja od dzis postanowiła sie odchudzac... jestem strasznie glodna i ide spac...
buziaki
ja mam dzisiaj zwale bo mnie cala noc glowa bolala i w zwiazku z tym jestem doslownie neirpzytomna:/ zapodalam do organizmu nurofen iltra fast wiec moze cos poluzuje;)
na sniadanie spozylam buleczki z maselkiem, twarozkiem i pomidorkiem wiec juz nie burczy:) i szef wlasnie zadzwonil mowiac nam, ze praktycznie go dzisiaj nie bedzie :D i to jest chociaz ta jedna dobra wiadomosc:)
a snieg, ktory sypie za oknem to ja poprostu ignoruje,NIE MA GO!!
na sniadanie spozylam buleczki z maselkiem, twarozkiem i pomidorkiem wiec juz nie burczy:) i szef wlasnie zadzwonil mowiac nam, ze praktycznie go dzisiaj nie bedzie :D i to jest chociaz ta jedna dobra wiadomosc:)
a snieg, ktory sypie za oknem to ja poprostu ignoruje,NIE MA GO!!
tripgirl
wrzesniowko kochana przeczytalam na forum ze dekoloryzowalas wlosy, mnie tez cos tknelo:-) naturalnie mam taki mysi blond, farbuje od jakis 5 lat na ciemna czekolade itp, teraz chciala bym miec ladny blond, nie wiem czy to mozliwe:-)
gdzie robilas dekoloryzacje? ile kosztowala?
opowiedz cos wiecej:-)
wrzesniowko kochana przeczytalam na forum ze dekoloryzowalas wlosy, mnie tez cos tknelo:-) naturalnie mam taki mysi blond, farbuje od jakis 5 lat na ciemna czekolade itp, teraz chciala bym miec ladny blond, nie wiem czy to mozliwe:-)
gdzie robilas dekoloryzacje? ile kosztowala?
opowiedz cos wiecej:-)
Agaaa z moimi wlosami to jest cala historia:))
od jakis 4 lat caly czas farbowalam wlosy tak ze wychodzily praktyucznie czarne- naturalne mam wlasnie tez jakies takie mysie:)
ostatni raz farbowalam 2 dni przed slubem czyli 24 wrzesnia, na ciemno.pozniej nie farbowalam wcale, tylko scielam wlosy - z dlugich za ramiona na takiego tyci dluzszego boba.
pod koniec stycznia poszlam na dekoloryzacje - chcialam zeby mi zrobili taki kolor jak moje naturalne.
czarna farbe sciagali mi 3 razy i wszystko trwalo 7 godzin:)sciagbeli mi czarna czyli odbarwili je o kilka tonow i potem nalozyli mi farbe nowa, najpierw na te odbarwione a na koneic na moj anturalny odrost.
niestety posluchaam fryzjera ktory powiedzial ze w mysich bede wygladala za smutna i pozwolilam zeby dodal troche innego odcienia do farby, zeby wyszly bardziej zywe:)
ta nowa farbe tak zlapaly ze w zasadzie znowu sie zrobily ciemne, tylko odcien byl lzejszy niz moje peirwotne:)
na dzien dzisiejszy wygladaja tak ze nowa farba sie trzyma a na moim odroscie ktory w tej chwili jest troche mniejszy niz polowa dlugosci wlosow jest taki wyplowialy mysi z odcieniem zlotawym :D
ogolnie mam wlosy przetluszczajace sie przy glowie i suche na koncach, a po tej dekoloryzacji sa jeszcze bardziej suche na koncach niz byly, bardzo zmeczone.
dlatego w czwartek ide je sciac zeby odzyly i chyba na arzie wogole nie bede rownac zadnego koloru-po prostu niech rosna a ja bede je scinac i tyle:)
moja rada jest taka, ze jesli oczekujesz od razu idealnego super efektu to sobie odpusc bo szkoda Twoich lez - mnie po tej dekoloryzacji pocieszyl maz mcchickenem :D
kosztowalo to 7h siedzenia, okolo 280 zlotych ( za wlosy srednie - chyba licza od dlugosci) i robilam to w salonie kadus kolo empiku w gdyni.
poza tym jesli jestes w ciazy to zrezygnuj z tego tez z tego powodu, to jest ingerencja silnej chemii w organizm - moze to szkodliwe?
sorki za dlugi wywod :D ale nie umiem inaczej :P
od jakis 4 lat caly czas farbowalam wlosy tak ze wychodzily praktyucznie czarne- naturalne mam wlasnie tez jakies takie mysie:)
ostatni raz farbowalam 2 dni przed slubem czyli 24 wrzesnia, na ciemno.pozniej nie farbowalam wcale, tylko scielam wlosy - z dlugich za ramiona na takiego tyci dluzszego boba.
pod koniec stycznia poszlam na dekoloryzacje - chcialam zeby mi zrobili taki kolor jak moje naturalne.
czarna farbe sciagali mi 3 razy i wszystko trwalo 7 godzin:)sciagbeli mi czarna czyli odbarwili je o kilka tonow i potem nalozyli mi farbe nowa, najpierw na te odbarwione a na koneic na moj anturalny odrost.
niestety posluchaam fryzjera ktory powiedzial ze w mysich bede wygladala za smutna i pozwolilam zeby dodal troche innego odcienia do farby, zeby wyszly bardziej zywe:)
ta nowa farbe tak zlapaly ze w zasadzie znowu sie zrobily ciemne, tylko odcien byl lzejszy niz moje peirwotne:)
na dzien dzisiejszy wygladaja tak ze nowa farba sie trzyma a na moim odroscie ktory w tej chwili jest troche mniejszy niz polowa dlugosci wlosow jest taki wyplowialy mysi z odcieniem zlotawym :D
ogolnie mam wlosy przetluszczajace sie przy glowie i suche na koncach, a po tej dekoloryzacji sa jeszcze bardziej suche na koncach niz byly, bardzo zmeczone.
dlatego w czwartek ide je sciac zeby odzyly i chyba na arzie wogole nie bede rownac zadnego koloru-po prostu niech rosna a ja bede je scinac i tyle:)
moja rada jest taka, ze jesli oczekujesz od razu idealnego super efektu to sobie odpusc bo szkoda Twoich lez - mnie po tej dekoloryzacji pocieszyl maz mcchickenem :D
kosztowalo to 7h siedzenia, okolo 280 zlotych ( za wlosy srednie - chyba licza od dlugosci) i robilam to w salonie kadus kolo empiku w gdyni.
poza tym jesli jestes w ciazy to zrezygnuj z tego tez z tego powodu, to jest ingerencja silnej chemii w organizm - moze to szkodliwe?
sorki za dlugi wywod :D ale nie umiem inaczej :P
helou :)
niestety już w pracy, bardzo szybko minęło :/
rodzicom powiedziałam o wnuku od razu jak przyjechaliśmy, nie mogłam się powstrzymać :))
baardzo się wszyscy ucieszyli łacznie z moim bratem, który snuł plany związane z byciem chrzestnym ;)
mama nie mogła spać z radości, a jak już zasnęła to jej się przyśniło że to będzie chłopak, mnie na odwrót - tej samej nocy śniło mi się że to dziewczynka :)
babcia, której też powiedzieliśmy stwierdziła, że w takim razie będzie jeszcze żyła ;)
jako, że ja cały czas jestem panikara mój małżonek dla uspokojenia namówił mnie na prywatną wizytę lekarską, poszliśmy w Gdańsku i na USG obejżeliśmy po raz pierwszy nasze dziecko, jest piękne i takie duże ma już 13,7 mm ;)
tylko mój M. sie oburzył że go obrazili, bo na opisie zamiast syn napisali pęcherzyk ciążowy :D
niestety już w pracy, bardzo szybko minęło :/
rodzicom powiedziałam o wnuku od razu jak przyjechaliśmy, nie mogłam się powstrzymać :))
baardzo się wszyscy ucieszyli łacznie z moim bratem, który snuł plany związane z byciem chrzestnym ;)
mama nie mogła spać z radości, a jak już zasnęła to jej się przyśniło że to będzie chłopak, mnie na odwrót - tej samej nocy śniło mi się że to dziewczynka :)
babcia, której też powiedzieliśmy stwierdziła, że w takim razie będzie jeszcze żyła ;)
jako, że ja cały czas jestem panikara mój małżonek dla uspokojenia namówił mnie na prywatną wizytę lekarską, poszliśmy w Gdańsku i na USG obejżeliśmy po raz pierwszy nasze dziecko, jest piękne i takie duże ma już 13,7 mm ;)
tylko mój M. sie oburzył że go obrazili, bo na opisie zamiast syn napisali pęcherzyk ciążowy :D
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
usmialam sie z tego pecherzyka :D
super ze wszyscy sie ciesza a ta wizyta prywatna to byl bardzo dobry pomysl, braw dla meza ;) jestes spokojna i juz wiesz ze urodzisz conajmniej koszykarza sadzac po obecnym wzroscie :D
czy wy tez mialyscie dzisiaj taka masakre z dojazdem do pracy? ja pracuje 10 minut od domu busem, a wpadlam doslnie prawie na styk bo zadne trajtki nie jezdzily...://
no Mysiorka to mysle ze nie miala problemow z skm'ka ;))
super ze wszyscy sie ciesza a ta wizyta prywatna to byl bardzo dobry pomysl, braw dla meza ;) jestes spokojna i juz wiesz ze urodzisz conajmniej koszykarza sadzac po obecnym wzroscie :D
czy wy tez mialyscie dzisiaj taka masakre z dojazdem do pracy? ja pracuje 10 minut od domu busem, a wpadlam doslnie prawie na styk bo zadne trajtki nie jezdzily...://
no Mysiorka to mysle ze nie miala problemow z skm'ka ;))
u mnie koszmar,
śniegu leży z 10 cm, drogi na mojej wsi nieodśnieżone, więc musiałam jechać po grubej warstwie rozjechanego błocka, pod którym leżały pecyny zamarzniętego śniegu, moje autko ma wąskie koła i przez to ślizgałam się po tym rozjechanym śniegu, prędkość mojej jazdy to 40km/h - sam szał :)
nie mogę oglądać tv bo drzewa w okół mojej anteny satelitarnej, mają gałęzie kompletnie oklejone śniegiem i nie przepuszczają sygnału :/
(nasza malutka miejscowość leży w samym środku lasu)
śniegu leży z 10 cm, drogi na mojej wsi nieodśnieżone, więc musiałam jechać po grubej warstwie rozjechanego błocka, pod którym leżały pecyny zamarzniętego śniegu, moje autko ma wąskie koła i przez to ślizgałam się po tym rozjechanym śniegu, prędkość mojej jazdy to 40km/h - sam szał :)
nie mogę oglądać tv bo drzewa w okół mojej anteny satelitarnej, mają gałęzie kompletnie oklejone śniegiem i nie przepuszczają sygnału :/
(nasza malutka miejscowość leży w samym środku lasu)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no i znowu mnie nie było to się działo...
dziś mój mąż odebrał moje PRAWO JAZDY!!! bo na zadupiu się odbiera :(
a tak do pomyślenia wklejam fajny tekst:
co się zmieniło przez 50 lat?
Scenariusz: Johnny i Mark wdali się po szkole w bójkę na pięści.
1960 Zbiera się tłum. Wygrywa Mark. Johnny i Mark podają sobie ręce
i rozchodzą się w zgodzie.
2009 Wezwano policję. Jednostka Szybkiego Reagowania przybywa i
aresztuje Johnny'ego i Marka. Policja rekwiruje telefony komórkowe z
nagraną bójką jako dowody rzeczowe. Chłopcy są oskarżeni o napaść
oraz zachowanie niegodne ucznia, obaj zostają wyprowadzeni ze szkoły
oraz obaj są zawieszeni, mimo iż to Johnny sprowokował bójkę.
Zostają zaaranżowane różne konferencje oraz spotkania z rodzicami.
Zapis video jest dostępny na 6 stronach www.
Scenariusz: Jeffrey nie chce siedzieć spokojnie w klasie,
przeszkadza innym uczniom.
1960 Jeffrey zostaje wysłany do gabinetu dyrektora, dostaje 6 razy
po dupie. Wraca do klasy, siedzi cicho i nie przeszkadza już w
prowadzeniu zajęć.
2009 Jeffrey zostaje nafaszerowany dużą dawką Ritaliny. Ociera się
o śmierć. Staje się zombie. Stwierdzono u niego zespół ADHD. Szkoła
dostaje dodatkowe fundusze, z powodu niepełnosprawności Jeffrey'a.
Jeffrey wylatuje ze szkoły.
Scenariusz: Billy wybija szybę w samochodzie sąsiadów i dostaje od
ojca z plaskacza.
1960 Billy następnym razem będzie ostrożniejszy. Wyrasta na
normalnego faceta, idzie do collegu i zostaje zdolnym biznesmenem.
2009 Ojciec Billy'ego jest aresztowany za znęcanie się nad
dzieckiem. Billy zostaje przeniesiony do domu dziecka i przyłącza
się do gangu. Psycholog wmawia jeszcze siostrze Billy'ego, że była
molestowana przez ojca i tatuś trafia do paki. Matka Billy'ego wdaje
się w romans z psychologiem. Psycholog dostaje awans.
Scenariusz: Mark, uczeń collegu, przynosi do szkoły papierosy.
1960 Mark częstuje papierosem dyrektora szkoły w wydzielonym
pomieszczeniu dla palących.
2009 Wezwano policję i Mark wylatuje ze szkoły za posiadanie
narkotyków. W jego aucie dokonano rewizji, szukając narkotyków i
broni.
Scenariusz: Mohammed oblewa angielski na maturze.
1960 Mohammed podchodzi jeszcze raz do egzaminu i idzie do collegu.
2009 Sprawa Mohammeda zainteresowała lokalną grupę Obrony Praw
Człowieka. Ukazują się artykuły w ogólnonarodowej prasie, że
obowiązkowy egzamin z angielskiego to czysty rasizm. Stowarzyszenie
Swobód Obywatelskich wysuwa pozew sądowy przeciwko stanowemu
systemowi szkolnictwa i nauczycielowi angielskiego. Angielski już
nie jest obowiązkowym przedmiotem na maturze. Mohammed zdaje maturę
z wynikiem pozytywnym i zarabia na życie kosząc trawniki. Lepszej
roboty nie znajdzie, bo nie zna angielskiego.
Scenariusz: Johnny znajduje resztki fajerwerków, wsadza je do
butelki po rozpuszczalniku i wysadza w powietrze mrowisko.
1960 Mrówki giną.
2009 Zostają wezwane MI-5 i policja, a Johnny jest oskarżony o
popełnienie aktu terroryzmu. Trwa dochodzenie przeciwko rodzicom,
rodzeństwo Johnny'ego zostaje zabrane z domu, skonfiskowane są
komputery, a tata Johnny'ego trafia na listę podejrzanych i nigdy
już nie poleci za granicę.
Scenariusz: Johnny upada na przerwie i zdziera sobie skórę z kolana.
Jego nauczycielka, Mary, znajduje go płaczącego i postanawia go
przytulić, by choć trochę go pocieszyć.
1960 Po kilku chwilach Johnny czuje się lepiej i wraca do gry.
2009 Mary jest oskarżona o molestowanie seksualne i traci pracę.
Grożą jej 3 lata pozbawienia wolności. Johnny uczęszcza przez 5 lat
na psychoterapię. Zostaje gejem.
dziś mój mąż odebrał moje PRAWO JAZDY!!! bo na zadupiu się odbiera :(
a tak do pomyślenia wklejam fajny tekst:
co się zmieniło przez 50 lat?
Scenariusz: Johnny i Mark wdali się po szkole w bójkę na pięści.
1960 Zbiera się tłum. Wygrywa Mark. Johnny i Mark podają sobie ręce
i rozchodzą się w zgodzie.
2009 Wezwano policję. Jednostka Szybkiego Reagowania przybywa i
aresztuje Johnny'ego i Marka. Policja rekwiruje telefony komórkowe z
nagraną bójką jako dowody rzeczowe. Chłopcy są oskarżeni o napaść
oraz zachowanie niegodne ucznia, obaj zostają wyprowadzeni ze szkoły
oraz obaj są zawieszeni, mimo iż to Johnny sprowokował bójkę.
Zostają zaaranżowane różne konferencje oraz spotkania z rodzicami.
Zapis video jest dostępny na 6 stronach www.
Scenariusz: Jeffrey nie chce siedzieć spokojnie w klasie,
przeszkadza innym uczniom.
1960 Jeffrey zostaje wysłany do gabinetu dyrektora, dostaje 6 razy
po dupie. Wraca do klasy, siedzi cicho i nie przeszkadza już w
prowadzeniu zajęć.
2009 Jeffrey zostaje nafaszerowany dużą dawką Ritaliny. Ociera się
o śmierć. Staje się zombie. Stwierdzono u niego zespół ADHD. Szkoła
dostaje dodatkowe fundusze, z powodu niepełnosprawności Jeffrey'a.
Jeffrey wylatuje ze szkoły.
Scenariusz: Billy wybija szybę w samochodzie sąsiadów i dostaje od
ojca z plaskacza.
1960 Billy następnym razem będzie ostrożniejszy. Wyrasta na
normalnego faceta, idzie do collegu i zostaje zdolnym biznesmenem.
2009 Ojciec Billy'ego jest aresztowany za znęcanie się nad
dzieckiem. Billy zostaje przeniesiony do domu dziecka i przyłącza
się do gangu. Psycholog wmawia jeszcze siostrze Billy'ego, że była
molestowana przez ojca i tatuś trafia do paki. Matka Billy'ego wdaje
się w romans z psychologiem. Psycholog dostaje awans.
Scenariusz: Mark, uczeń collegu, przynosi do szkoły papierosy.
1960 Mark częstuje papierosem dyrektora szkoły w wydzielonym
pomieszczeniu dla palących.
2009 Wezwano policję i Mark wylatuje ze szkoły za posiadanie
narkotyków. W jego aucie dokonano rewizji, szukając narkotyków i
broni.
Scenariusz: Mohammed oblewa angielski na maturze.
1960 Mohammed podchodzi jeszcze raz do egzaminu i idzie do collegu.
2009 Sprawa Mohammeda zainteresowała lokalną grupę Obrony Praw
Człowieka. Ukazują się artykuły w ogólnonarodowej prasie, że
obowiązkowy egzamin z angielskiego to czysty rasizm. Stowarzyszenie
Swobód Obywatelskich wysuwa pozew sądowy przeciwko stanowemu
systemowi szkolnictwa i nauczycielowi angielskiego. Angielski już
nie jest obowiązkowym przedmiotem na maturze. Mohammed zdaje maturę
z wynikiem pozytywnym i zarabia na życie kosząc trawniki. Lepszej
roboty nie znajdzie, bo nie zna angielskiego.
Scenariusz: Johnny znajduje resztki fajerwerków, wsadza je do
butelki po rozpuszczalniku i wysadza w powietrze mrowisko.
1960 Mrówki giną.
2009 Zostają wezwane MI-5 i policja, a Johnny jest oskarżony o
popełnienie aktu terroryzmu. Trwa dochodzenie przeciwko rodzicom,
rodzeństwo Johnny'ego zostaje zabrane z domu, skonfiskowane są
komputery, a tata Johnny'ego trafia na listę podejrzanych i nigdy
już nie poleci za granicę.
Scenariusz: Johnny upada na przerwie i zdziera sobie skórę z kolana.
Jego nauczycielka, Mary, znajduje go płaczącego i postanawia go
przytulić, by choć trochę go pocieszyć.
1960 Po kilku chwilach Johnny czuje się lepiej i wraca do gry.
2009 Mary jest oskarżona o molestowanie seksualne i traci pracę.
Grożą jej 3 lata pozbawienia wolności. Johnny uczęszcza przez 5 lat
na psychoterapię. Zostaje gejem.
a jaki krem? bo kilka już przetestowałam z serii efaclar ;) a teraz jestem na etapie lepszej cery i używam świetny krem, który kupuję u kosmetyczki za 12 zeta :D
zapomniałam puścić prania dziś i chyba bez gaci jutro pójdę :P tylko sałatkę muszę zrobić, bo się kurczak zmarnuje z wczoraj... ale mięsa nie chce mi się dziś mrozić.... o kurka.... przecież skończyły mi się woreczki do mrożenia :(
zapomniałam puścić prania dziś i chyba bez gaci jutro pójdę :P tylko sałatkę muszę zrobić, bo się kurczak zmarnuje z wczoraj... ale mięsa nie chce mi się dziś mrozić.... o kurka.... przecież skończyły mi się woreczki do mrożenia :(
hej dziewczyny!
Mysiorka ten jasniejszy kolor chyba fajniejszy :) ale rozumiem chec zmiany :)
wy dopiero przed wizytami u fryzjera a ja juz po :)
sciełam sporo włosy, to co zostalo mocno wycieniowałam i znow mam grzywkę :) co prawda taka na boczek ale to zawsze grzywka, o dziwo nawet mojemu męzowi sie podobało a on nienawidzi moich grzywek tzn. nienawidził kazdej poprzednieji... niestety nie usłyszałam ze zakochał sie we mnie ponownie... tylko ze fajnie wygladam :) zawsze to komplement :)
Salambo fajnie ze u Ciebie wszyscy sie cieszą:) dobrze ze poszliscie na to USG... ja tez bym poszła bo pewnie nie wytrzymala bym do wizyty...
Mysiorka co to za krem za 12 zł?
a pozatym dziewczyny od niedzieli sie odchudzam... i to tak naprawde... i ciagle jestem glodna, ale dam rade, załozyłam ze wytrzymam miesiac... DAM RADE! musze to sobie powtarzac zeby nie rzucic sie na lodówke...
o porannej zamieci to nawet nie bede wspominac... moze tylko tyle ze szłam do pracy na piechote... szkoda gadac... coz mamy przeciez wiosne :)
Mysiorka ten jasniejszy kolor chyba fajniejszy :) ale rozumiem chec zmiany :)
wy dopiero przed wizytami u fryzjera a ja juz po :)
sciełam sporo włosy, to co zostalo mocno wycieniowałam i znow mam grzywkę :) co prawda taka na boczek ale to zawsze grzywka, o dziwo nawet mojemu męzowi sie podobało a on nienawidzi moich grzywek tzn. nienawidził kazdej poprzednieji... niestety nie usłyszałam ze zakochał sie we mnie ponownie... tylko ze fajnie wygladam :) zawsze to komplement :)
Salambo fajnie ze u Ciebie wszyscy sie cieszą:) dobrze ze poszliscie na to USG... ja tez bym poszła bo pewnie nie wytrzymala bym do wizyty...
Mysiorka co to za krem za 12 zł?
a pozatym dziewczyny od niedzieli sie odchudzam... i to tak naprawde... i ciagle jestem glodna, ale dam rade, załozyłam ze wytrzymam miesiac... DAM RADE! musze to sobie powtarzac zeby nie rzucic sie na lodówke...
o porannej zamieci to nawet nie bede wspominac... moze tylko tyle ze szłam do pracy na piechote... szkoda gadac... coz mamy przeciez wiosne :)
Mysiorka to wlasnie z tej serii - ten z H :)
powiedz jaki to krem za 12 zeta, ale ten moj za prawie 60 tez musze zuzyc ;))dostalam do niego probke zelu do mycia buzi z tej samej serri, jakis nowy do cery tradzikowej i wrazliwej - bo taka mi sie cos ostatnio zrobila:/
i kupilam sobie blyszczyk ziaji za 7 zeta i jest boski!!lilia porzeczka i jagoda mniam mniam :D
Nikita ja tez mam postanowienie ze sie odchudzam ale jakos dupa z tego wychodzi ze tak powiem ;)
chociaz i tak automatycznie mniej jem odkad meza nie ma i ponoc schudlam, chociaz mi sie wydaje ze nie bardzo ;)
i dzis mamy 1/2 rocznice...
powiedz jaki to krem za 12 zeta, ale ten moj za prawie 60 tez musze zuzyc ;))dostalam do niego probke zelu do mycia buzi z tej samej serri, jakis nowy do cery tradzikowej i wrazliwej - bo taka mi sie cos ostatnio zrobila:/
i kupilam sobie blyszczyk ziaji za 7 zeta i jest boski!!lilia porzeczka i jagoda mniam mniam :D
Nikita ja tez mam postanowienie ze sie odchudzam ale jakos dupa z tego wychodzi ze tak powiem ;)
chociaz i tak automatycznie mniej jem odkad meza nie ma i ponoc schudlam, chociaz mi sie wydaje ze nie bardzo ;)
i dzis mamy 1/2 rocznice...
Tego H nie miałam, używałam A.I. punktowego i jakiegoś jeszcze. A ten za 12 zł, to bardzo go lubię, fajnie nawilża. To jest firma Mincer Pharma a krem z serii Young Medica. Polska firma a fajny kremik. Ale jak miałam przesuszoną cerę po maściach itd to zawsze ratował mnie krem z avonu- nawilżająco- rozświetlający- po prostu go uwielbiam :) ale teraz mam przerwę, żeby się buźka nie przyzwyczajała, bo przestanie reagować ;)
Holibka, wątek mi się rozjeżdża... może by nowy?
Co do kremów to ogólnie polecam Perfektę, chyba dax cosmetics. Niestety zaczęli się reklamować w TV co pewnie podniesie ceny kremów. A są na prawdę świetne, rewelacyjny mają peeling i żeby było ciekawiej sporo produktów mają w saszetkach, że można sobie spróbować, ja kupuję ten:
Co do kremów to ogólnie polecam Perfektę, chyba dax cosmetics. Niestety zaczęli się reklamować w TV co pewnie podniesie ceny kremów. A są na prawdę świetne, rewelacyjny mają peeling i żeby było ciekawiej sporo produktów mają w saszetkach, że można sobie spróbować, ja kupuję ten:
moja buzia etz sie szybko przwyczaja niestety :/
a wiecie co, jeszcze nie znalazlam idealnego kremu do rak :) ktory by pieknie pachnial, aldnie sie whlanial i nawilzal...
ja mam maie suchych rak, po myciu naczyn albo rpzed snem musze nakremwoac bo wychodze z siebie normalnie:)
ale jeszcze nigdy nie trafilam na super krem :(
a wiecie co, jeszcze nie znalazlam idealnego kremu do rak :) ktory by pieknie pachnial, aldnie sie whlanial i nawilzal...
ja mam maie suchych rak, po myciu naczyn albo rpzed snem musze nakremwoac bo wychodze z siebie normalnie:)
ale jeszcze nigdy nie trafilam na super krem :(
hmmm mój mąż bardzo lubi garniera czerwony i z avonu z serii spa z błotem- śmierdzi, ale działa super ;) a teraz używam zwykłego z a vonu glicerynowego i mi się podoba ;) ale też często myje ręce i nie raz nie zdąży się wchłonąć i już go zmywam ;)
miałam kiedyś taki super krem do rąk z ireny eris z body art, co dostałam od męża zestaw w prezencie, ale sam krem kosztuje z 60zł :/
miałam kiedyś taki super krem do rąk z ireny eris z body art, co dostałam od męża zestaw w prezencie, ale sam krem kosztuje z 60zł :/
fakt ten z błota avonu śmierdzi niepomiernie :)
kiedyś mieli fajny chyba z mleczem, pachniał trawą :)
teraz odkryłam w oriflame krem do rąk z olejkiem ze słodkich migdałów, fajnie nawilża, dobrze się wchłania - jestem zadowolona
kiedyś mieli fajny chyba z mleczem, pachniał trawą :)
teraz odkryłam w oriflame krem do rąk z olejkiem ze słodkich migdałów, fajnie nawilża, dobrze się wchłania - jestem zadowolona
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mam wlasnie glupia przerwe obiadowa, a ze ja tez jestem na etapie odchudzania to cierpie okrutnie.
zjadlam sobie salate z kukurydza i tunczykiem we wlasnym sosie. z octem balsamicznym
a chce mi sie zjesc mojego ulubionego zoltego sera, im tlustszy tym lepszy :)
i ciastek z czekolada.
ale wczoraj nie zmiescilam sie w moje ulubione dzinsy i choc wagowo jestem mniej wiecej stale od 2 lat tyle samo to nie wiem dlaczego sie w nie nie mieszcze.
cwiczyc tez zaczelam, z nudow zamist jedzenia.
maz mi kibicuje i wkurza mni eokrutnie bo on chudy i chocby nie wiel ile zjadl to i tak nie utyje, ja raz zjem normalna kolacje to mnie pytaja kiedy rozwiazanie...
z kremow do gebusi to ja wogole juz nie wiem co mam robic w moim wieku powinnam na zmarszczki kupowac a tymczasem ciagle jade na przeciwtradzikowych.
dotad zwalalm wszystko na hormony, pare lat temu przestalam brac pigulki i sie zaczelo.
ale dojrzewam do pryatnej wizyty u dermatologa (moje syfy tez;)
dla tych z problemami -odkrylam fajny krem, kiedys mialam probki ale dopiero teraz moge sobie na niego pozwolic - vichy normaderm. zielony i powiem ze calkiem niezle dziala. ale nie doskonale.
ide pic obrzydliwa zielona herbate. trzymajcie kciuki bo jak nie zgubie do wielkanocy 2 kilo to bedzie lament placz i zgrzytanie zebow.
no i chcialam schudnac przed ciaza ;)
zjadlam sobie salate z kukurydza i tunczykiem we wlasnym sosie. z octem balsamicznym
a chce mi sie zjesc mojego ulubionego zoltego sera, im tlustszy tym lepszy :)
i ciastek z czekolada.
ale wczoraj nie zmiescilam sie w moje ulubione dzinsy i choc wagowo jestem mniej wiecej stale od 2 lat tyle samo to nie wiem dlaczego sie w nie nie mieszcze.
cwiczyc tez zaczelam, z nudow zamist jedzenia.
maz mi kibicuje i wkurza mni eokrutnie bo on chudy i chocby nie wiel ile zjadl to i tak nie utyje, ja raz zjem normalna kolacje to mnie pytaja kiedy rozwiazanie...
z kremow do gebusi to ja wogole juz nie wiem co mam robic w moim wieku powinnam na zmarszczki kupowac a tymczasem ciagle jade na przeciwtradzikowych.
dotad zwalalm wszystko na hormony, pare lat temu przestalam brac pigulki i sie zaczelo.
ale dojrzewam do pryatnej wizyty u dermatologa (moje syfy tez;)
dla tych z problemami -odkrylam fajny krem, kiedys mialam probki ale dopiero teraz moge sobie na niego pozwolic - vichy normaderm. zielony i powiem ze calkiem niezle dziala. ale nie doskonale.
ide pic obrzydliwa zielona herbate. trzymajcie kciuki bo jak nie zgubie do wielkanocy 2 kilo to bedzie lament placz i zgrzytanie zebow.
no i chcialam schudnac przed ciaza ;)















