Widok

Wyjazd bez dzieci

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Powiedzcie mi proszę czy mając dwójkę dzieci muszę siedzieć na siłę z nimi w domu ?? Wg mojej "kochanej rodziny" powinnam siedzieć non stop z dziećmi, i nigdzie nie wyjeżdżać . Od ślubu (5 lat) nigdzie nie byłam sama z mężem, zawsze braliśmy dzieci i nie widzieliśmy problemu . Teraz w ramach prezentu od teściowej mamy zorganizowany wyjazd (tylko 3 dni, ale jak dla nas b. dużo i napewno nam sie przyda ). Niestety moja mama, i babcia widza ogromny problem bo, kto sie zaopiekuje dziećmi ?? Ma sie nimi zająć teściowa ( sama sie zadeklarowała) , i wychodzi na to że młodszy syn jest za mały żebym mogła go komuś zostawić ( w czasie wyjazdu będzie miał już prawie 10 m-cy ) . Argument że starszak zostawiał już na noc u teściowej w wieku 5- m-cy wgl nie wchodzi w grę , bo zaraz słyszę że wtedy był sam a teraz jest ich dwójka. I w ostateczności słyszę hasło "pieniądze" i aluzje że nas nie stać na taki wyjazd . Po czym leci tekst " rób jak uważasz ale moim zdaniem robisz źle " . Takie gadanie mnie dobija i nie potrafię się cieszyć . Musiałam sie tu w gadac bo mąż twierdzi że wyolbrzymiam, a on nie widzi problemu. Dzięki !!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Zazdroszczę teściowej:-) Ja bym pojechała. Nie mam doświadczenia w wyjazdach bez dzieci, w sumie to nawet z dziećmi też nie mam...jakoś zawsze kasy brakuje, ale planuję że w końcu pojedziemy gdzieś na urlop, razem i osobno. Jedź i odpoczywaj. Miłego wypoczynku!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Autorko.Mogę przybić z tobą piątkę:) Nie jest się złą matką jak się czasem gdzieś pojedzie, jeżeli oczywiście dzieci zostawia się w dobrych rękach np. babci. Przecież to nie obcy. Też mam spoko teściową, sama mówi,że jesteśmy zapracowani, zalatani i czasem odskocznia jest bardzo wskazana dla związku. Nie jeździliśmy jak dzieci były bardzo małe sami, na kilka dni pierwszy raz jak młodsze miało 4 lata i teraz taki tygodniowy wypad raz w roku mamy okazję sobie robić. Moja mama oczywiście uważa,że jak są dzieci to już ja nie jestem ważna, moje potrzeby czy samopoczucie. Sama mam taką pracę,że z dziećmi spędzam dużo czasu, nie siedzą do nocy w świetlicach mają mnie dużo. Ale ja i maż mamy stresujące zajęcia, czasem odbija się to na wszystkim i wszystkich. W tym roku w wakacje jedno będzie u babci, jedno wybiera się na kolonię. My wtedy tydzień intensywnego urlopu- dzieci by na tego typu wyjazd się nie nadawały. Resztę wakacji spędzimy w zasadzie wspólnie, razem też wyjedziemy i już wtedy jest wypad zaplanowany typowo pod dzieciaki. Nie przejmuj się gadaniem innych, nie bądź matką polką cierpiętnicą. Moja mama tak niby wszystko poświęcała, a teraz cały czas narzeka jak sobie życie zmarnowała,że nigdy nie myślała o sobie, no ale chce żebym ja robiła tak jak ona. A ja teściowej dzieci pod drzwi nie podrzucam przecież. Kobieta po prostu dużo podróżuje, ma inne spojrzenie. Sama pierwszy raz zasugerowała żebyśmy coś pomyśleli i pojechali gdzieś bez dzieci. Pewnie,ze trochę głupio ale jak się okazało, na wyjeździe było sporo takich par. Życie ma się jedno, dzieciom się krzywda nie stanie, do tego 3 dni?. Jak takie małe to nawet nie skumają. A zostawały wcześniej? Babcia jest często u ciebie? Moje czasem przepracowywały takie pojedyncze noce jak były małe to i potem nie było problemu. Teraz to same się dopytują kiedy u babci będą znów nocować.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja bym się nie przejmowała. Jeśli teściowa sama się zadeklarowała to co za problem... Sama dorabiam jako niania i widzę, jaki to wysiłek dla mamy siedzieć NON STOP z dzieckiem. Dzięki mnie wychodzi na siłownię, lub imprezę z mężem.
Ja od początku uprzedzałam moją mamę, że będę przywozić jej dziecko/dzieci na weekendy. Ona też mnie woziła do babci, gdy byłam mała i zostawiała mnie nawet na dwa tygodnie z samą babcią na wsi (zwierzęta gospodarskie itp - obecnie środowisko uznane za niehigieniczne, brudne itd.). I moje dziecko równie czesto będzie na wsi u mamy :D
Życie matki nie polega na myśleniu WYŁĄCZNIE o dzieciach. Każdy człowiek musi też myśleć o sobie, dbać o siebie. Drugi raz życia nie przeżyjemy. Korzystajcie z oferty teściowej! Raz nie zawsze... Następny wyjazd pewnie za rok :P
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

dla rodziców planujących wyjazd bez dzieci może być przydatny poniższy poradnik: http://babyonline.pl/wyjazd-bez-dziecka-jak-przygotowac-dziecko-do-rozstania,podroze-artykul,1384,r1p1.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie, też tak pomyślałam - fajna teściowa, a stanowisko mamy zaskakujące. Jeśli sama masz przekonanie do pozostawienia dzieci z babcią, jedź i ciesz się, to tylko 3 dni, przecież nie 2 tygodnie na innym kontynencie ;))
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pewnie, że jechać!

Ja pojechałam na tydzień z mężem, jak młody miał...6 m-cy. A starsze 6 lat.
Moi rodzice się zaopiekowali.

Nie widzę w tym nic złego. Jesli tylko ma sie kogoś zaufanego z kim dzieci czują się dobrze to trzeba korzystać.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Popieram. Jedź i baw się dobrze.
Dzieci z babcią sobie poradzą.
Nie przesadzajmy z tym przywiązaniem do dzieci.
Gdyby mi ktoś, komu ufam, zaproponował, że trzy dni popilnuje mi dzieci, to bym pojechała bez wahania. Moja najmłodsza w maju też będzie miała 10 miesięcy i żadna krzywda by jej się nie stała, szczególnie gdyby miała zostać z babcią i z braćmi, są to osoby znajome, zapewniające poczucie bezpieczeństwa.
Odpoczynek jest bardzo potrzebny. Mnie się marzy choćby wyjście do kina, ale chwilowo nie mam takiej możliwości.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jedź i baw sie dobrze.

Przypominam wszystkim, że "mama" to też praca i to ciężka. Szczególnie jak bardzo długo "siedzi" się z nimi w domu. Ja 6ty rok. Kocham je nad życie ale to nie znaczy że jestem niezniszczalna. Ja też potrzebuję odpoczynku, ładowania baterii i chwili z mężem żeby mi sie chciało z uśmiechem przez kolejne 6 lat ;)

Masz zaufaną osobę z którą dzieci zostają. Są bezpieczne. Nie oddajesz ich do przytułku, tylko zostają z Babcią!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hm... Odkąd jestem Mamą, nigdy nie miałam takich rozterek.
Jesteśmy zdani na wlasne siły w opiece nad Dziećmi z wyboru.
Wyjeżdżamy zawsze razem. Nie wyobrażam sobie inaczej. Dzieci zawsze nam towarzyszą.
Nie umiałabym w pełni "zrelaksować się".
Teraz jest już fajnie. Dzieci na tyle duże, że w hotelu bookujemy studio. Wieczory i noce, wczesne poranki mamy z Mężem tylko dla siebie :)

Ps
Raz tylko, zostawiłam Męża z Dziećmi i pojechałam do mieszkania, wyleżeć się w wannie, wyspać, odpocząć...
Zasnęłam o 20tej a od 3ciej nad ranem już czekałam na odpowiednią, poranną porę żeby pędzić do Nich.
Jesteśmy bardzo zżyci ze sobą i lubimy być razem.
10miesięcznego pisklaka nie zostawiłabym. Serce by mi nie wytrzymało :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 18

Fajna teściowa :-) jedź, korzystaj i nie przejmuj się gadaniem innych.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 2
wydaje mi sie ze normalna , i nie naezekam tylko nie rozumiem roku myslenia mojej rodziny
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2

Zależy czy karmisz malucha piersią czy mm? Jeśli mm to ja nie widzę przeszkód, jedźcie, wypocznijcie i wróćcie pełni sił :)
Możesz np. teraz dać maluszka na jedną noc do teściowej i zobaczyć jak to zniesie i wtedy podjąć decyzję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Znam to. U mnie też część najbliższej rodziny myśli, że jak mam dwójkę maluchów to już tylko dom, dom, dom. Fakt, nie pracuję odkąd urodził sie pierwszy syn. Może to i gorzej, bo od 6 lat jestem w domu non stop. Do obrzydzenia. Ale na szczęście dzieci troszke podrosły i teraz nadrabiamy. Jak trzeba to my wyjeżdzamy na jakiś wypad, a do nas wpadają na ten czas moi rodzice i przejmują rolę rodziców ;p Oni to rozumieją, że czasem też musimy mieć czas dla siebie. Nie uważam sie za wyrodną matke tylko dlatego, że jeden weekend od świeta dzieci spędzą z dziadkami. Pierwszy raz jest najtrudniejszy, potem łatwiej. Odcinam sie zupełnie. Nawet nie dzwonię co chwilę żeby pytac czy wszystko ok - jak coś nie będzie ok to sami zadzwonią ;p

Dla zdrowia psychicznego rodzicom należy się czasem spokój od dzieci. Przecież poza rodzicami nadal jesteśmy mężem i żoną ;p
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie zostawiłabym 10-cio miesięcznego malucha na 3 dni. Ale to ja. Jeśli uważasz, że jest na tyle duży, że zajmie się zabawą i nie będzie strasznie tęsknił, to jedź.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 3

jedz i baw sie dobrze :) nie przejmuj sie gadaniem innych. Rodzicom tez nalezy sie raz na jakis czas wypoczynek bez dzieci.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 2
Chcac miec dzieci wiedzialas jakie niesie to konsekwencje nie będzie juz tak jak kiedys..... Zastanow sie nad soba ......ciesz się ze masz dwójkę dzieci kochanych zdrowych a nie narzekasz

co z ciebie za matka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 37

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry