Widok
Wywiesiła ogłoszenie że odda dziecko
Przeraża mnie obecna sytuacja. Nas to zaskakuje, jesteśmy zbulwersowani, ale patrząc z drugiej strony, co nasz kochany kraj zapewnia młodym rodzicom ?
Państwowy żłobek graniczy z cudem
Dobra praca graniczy z cudem, a ta za średnią krajową, owszem znajdzie się, ale co zrobić z dzieckiem ?
Ludzie nie mają gdzie mieszkać, co jeść i za co utrzymywać dziecka.
Źle się dzieje :(
Państwowy żłobek graniczy z cudem
Dobra praca graniczy z cudem, a ta za średnią krajową, owszem znajdzie się, ale co zrobić z dzieckiem ?
Ludzie nie mają gdzie mieszkać, co jeść i za co utrzymywać dziecka.
Źle się dzieje :(
dobrze, ze chociaż ma jakiś odzew ze str ludzi i jak zwykle jak prasa się zinteresuje to i pomoc spoleczna wkoncu ruszy swój zad...
No szkoda ludzi ale kurcze wiecie co większość takich ludzi to nie wie co to antykoncepcja??? Nie uważa, nie zależy im, a potem jak jest wpadka to są wlaśnie takie sytuacje oczywiście wiem, nie u każdego ale masa jest takich nieodpowiedzialnych ludzi i potem niestety takie historie...
No szkoda ludzi ale kurcze wiecie co większość takich ludzi to nie wie co to antykoncepcja??? Nie uważa, nie zależy im, a potem jak jest wpadka to są wlaśnie takie sytuacje oczywiście wiem, nie u każdego ale masa jest takich nieodpowiedzialnych ludzi i potem niestety takie historie...
Lipunia masz rację, ale to co zaczęło się dziać bardzo często powoduje dołek finansowy u ludzi którzy wcześniej żyli dajmy na to przeciętnie.
Sama nie ukrywam, że zaczynam bać się jutra, co będzie dalej, bo jest źle.
Wszystko idzie w górę, a masę Polaków zarabia najniższą średnią :(
Siedziałam dziś z koleżanką i liczyłyśmy koszta utrzymania rodziny, złapałam się za głowę jak podliczyłyśmy wszystko.
A nasze Państwo uważa, że jak ktoś przekracza dochód 504zł na osobę to jest bogaty.
504zł jest od wielu lat, tylko nikt nie bierze pod uwagę, że w dzisiejszych czasach nie ma szans na utrzymanie sie za taką sumę.
Kobieta dopiero jak poruszyła ludzi, prasę to otrzyma jakąś pomoc, wcześniej opieka była ślepa i jak już ktoś wyżej napisał, pomoże alkoholikowi bo to chory człowiek.
Owszem można mu pomóc, ale w postaci żywności, bo takim ludziom nie daje się pieniędzy do ręki.
Sama nie ukrywam, że zaczynam bać się jutra, co będzie dalej, bo jest źle.
Wszystko idzie w górę, a masę Polaków zarabia najniższą średnią :(
Siedziałam dziś z koleżanką i liczyłyśmy koszta utrzymania rodziny, złapałam się za głowę jak podliczyłyśmy wszystko.
A nasze Państwo uważa, że jak ktoś przekracza dochód 504zł na osobę to jest bogaty.
504zł jest od wielu lat, tylko nikt nie bierze pod uwagę, że w dzisiejszych czasach nie ma szans na utrzymanie sie za taką sumę.
Kobieta dopiero jak poruszyła ludzi, prasę to otrzyma jakąś pomoc, wcześniej opieka była ślepa i jak już ktoś wyżej napisał, pomoże alkoholikowi bo to chory człowiek.
Owszem można mu pomóc, ale w postaci żywności, bo takim ludziom nie daje się pieniędzy do ręki.
Mnie najbardziej przeraża fakt, że ciężko sie żyję właśnie "normalnym" ludziom. Oboje z mężem pracujemy, zarabiamy więcej niż średnia krajowa. Niestety kupiliśmy mieszkanie na kredyt, zapożyczyliśmy sie, żeby je jako tako urządzić (bez luksusów broń boże...) i teraz okazało się rzecz wręcz absurdalna- kupiliśmy własne mieszkanie z myślą o drugim dziecku, a teraz przez to mieszkanie nie stać nas na drugie dziecko :(
Teraz juz kombinuję skąd wezmę pieniądze na opłacenie prywatnego przedszkola (bo pewnie do publicznego się nie dostanę) w przysżłym roku :(
Nigdy nie dałam sie dołować brakiem kasy, jak była kasa to jedliśmy w knajpach, jak nie było to jajo sadzone z ziemniakami i było ok ale teraz pierwszy raz w życiu z przerażeniem myślę o przyszłości :(:(:(
Teraz juz kombinuję skąd wezmę pieniądze na opłacenie prywatnego przedszkola (bo pewnie do publicznego się nie dostanę) w przysżłym roku :(
Nigdy nie dałam sie dołować brakiem kasy, jak była kasa to jedliśmy w knajpach, jak nie było to jajo sadzone z ziemniakami i było ok ale teraz pierwszy raz w życiu z przerażeniem myślę o przyszłości :(:(:(
Larisa, głupio zabrzmi, ale pocieszyłaś mnie swoją wypowiedzią.
Mamy podobnie, własne mieszkanie, żeby pozostawić kiedyś coś po sobie, a teraz patrzę w przyszłość i drżę, bo przed nami jeszcze 28 lat spłacania zabójczych rat.
Oboje zarabiamy powyżej średniej, ale kalkulując wszystko dochodzę do wniosku, że jest źle.
Wiem, że nie ja jedna tak myślę, nie ja jedna boję się jutra... tylko wciąż zadaję sobie pytanie "Co dalej ?"
Mamy podobnie, własne mieszkanie, żeby pozostawić kiedyś coś po sobie, a teraz patrzę w przyszłość i drżę, bo przed nami jeszcze 28 lat spłacania zabójczych rat.
Oboje zarabiamy powyżej średniej, ale kalkulując wszystko dochodzę do wniosku, że jest źle.
Wiem, że nie ja jedna tak myślę, nie ja jedna boję się jutra... tylko wciąż zadaję sobie pytanie "Co dalej ?"
No niestety :( wiecie co ja zawsze myślałam, że jakos to będzie. Jeszcze gdybym zarabiała nie wiem 1200 zł to bym sobie mówiła, że przeciez to nie jest duża pensja, że kiedyś znajdę pracę za więcej, to tylko kwestia czasu ale ja jestem teraz w takiej sytuacji, że dużo więcej nie zarobię, bo za taką pracę jaka wykonuje po prostu więcej nie płacą. Musiałabym chyba nie wiadomo jaka karierę zrobić a na to się nie zanosi niestety ;)
Mój mąż mam nadzieję, że będzie zarabiał więcej ale też nie spodziewam się kokosów... i to mnie dobija, że nie widzę nadziei na lepsze jutro :(:(
Jestem po pedagogice (wczesnoszkolna) i naprawdę (chodź na swoją obecną pracę naprawdę nie mogę narzekać) chciałabym kiedys pracować w zawodzie, Kasia31 marzy mi się właśnie ta szkoła na Jasieniu ;) ale niestety nie stać nas na to.
Mój mąż mam nadzieję, że będzie zarabiał więcej ale też nie spodziewam się kokosów... i to mnie dobija, że nie widzę nadziei na lepsze jutro :(:(
Jestem po pedagogice (wczesnoszkolna) i naprawdę (chodź na swoją obecną pracę naprawdę nie mogę narzekać) chciałabym kiedys pracować w zawodzie, Kasia31 marzy mi się właśnie ta szkoła na Jasieniu ;) ale niestety nie stać nas na to.
wakacje??? jakie wakacje? Ja nie byłam nigdy na wakacjach. Plaża Gdyńska, bułki w tornister i jazda ;) Od czego żyjemy nad morzem? ;)
A tak powaznie to rzeczywiście, porabany jest ten kraj.
Polityka prorodzinna tutaj nie istnieje! Chyba raczej antyrodzinna!
Kiedyś jak nie pracowałam, zostałam zupełnie bez dochodu, zasiłek mi nie przysługiwał, bo zabrakło mi jednego przepracowanego miesiaca, żaden zasiłek mi nie przysługiwał, bo mieszkałam z babcią i nasze dochody przekraczały próg. Tyle że ja z dochodów babci nie miałam nic.
Jak sie nie stawiłam do UP po podpis (bo po pracę tam się raczej nie jeździ), bo nie miałam głupich 5 zł na bilety to odebrali mi status bezrobotnego i ubezpieczenie. Tyle to oni potrafią, ale żeby pomóc to nie... nie wiem co by musiał człowiek zrobić żeby sie jego losem przejeli? Wywiesić takie ogłoszenie? A może swoje flaki na płot? Chociaż nie, wtedy dowalą mandat za zaśmiecanie miasta.
Dlatego nie można liczyć na nic i na nikogo, tylko na siebie, niestety. Chociaż żyjemy razem (powinniśmy żyć razem) to jednak zostajemy ze swoimi problemami sami.
A tak powaznie to rzeczywiście, porabany jest ten kraj.
Polityka prorodzinna tutaj nie istnieje! Chyba raczej antyrodzinna!
Kiedyś jak nie pracowałam, zostałam zupełnie bez dochodu, zasiłek mi nie przysługiwał, bo zabrakło mi jednego przepracowanego miesiaca, żaden zasiłek mi nie przysługiwał, bo mieszkałam z babcią i nasze dochody przekraczały próg. Tyle że ja z dochodów babci nie miałam nic.
Jak sie nie stawiłam do UP po podpis (bo po pracę tam się raczej nie jeździ), bo nie miałam głupich 5 zł na bilety to odebrali mi status bezrobotnego i ubezpieczenie. Tyle to oni potrafią, ale żeby pomóc to nie... nie wiem co by musiał człowiek zrobić żeby sie jego losem przejeli? Wywiesić takie ogłoszenie? A może swoje flaki na płot? Chociaż nie, wtedy dowalą mandat za zaśmiecanie miasta.
Dlatego nie można liczyć na nic i na nikogo, tylko na siebie, niestety. Chociaż żyjemy razem (powinniśmy żyć razem) to jednak zostajemy ze swoimi problemami sami.
no właśnie czasy mamy jakie mamy i dziś forsa w portfelu jest jutro ... nie wiadomo ...
dlatego też zostanę przy jednym dziecku choć strasznie mi żal, że będzie się sama wychowywać, że urodzi dzieciaka i nie będzie miała kogo na chrzestnych rodziców wziąć ...
Byłam teraz u rodziny i pranie mózgu z każdej strony ...
że jedno dziecko to kaleka, że będzie mu smutno, że będzie sie domagać rodzeństwa ... moja argumenty za jedynakiem oczywiście też docierały ale na koniec
"zawsze jakos to się Wam ułozy" ...
Dobra myślę ... Wracam autem 6 h od rodziny i rozmyślam ... może faktycznie przesadzam ... może postarać się o rodzeństwo by nie była jak My sami na tym świecie ... by nie było jej tak zle gdy my odejdziemy ...
Włażę stęskniona do Was i co ... wątek o biedzie na dobry początek tygodnia
I mam pytanie retoryczne sam do siebie "JAK KURDE Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ I ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZDECYDOWAŁAM SIĘ W OGÓLE NA JEDNO DZIECKO?? Dwujka ??
boszzzzzzzzzzzz takiego samobója to sobie nie strzele i dziecku bo co głodnemu dziecku po rodzeństwu ma je ZJEŚĆ?? " do tego dojdzie laski
10 lat i kanibalizm będzie powszechny !!
dlatego też zostanę przy jednym dziecku choć strasznie mi żal, że będzie się sama wychowywać, że urodzi dzieciaka i nie będzie miała kogo na chrzestnych rodziców wziąć ...
Byłam teraz u rodziny i pranie mózgu z każdej strony ...
że jedno dziecko to kaleka, że będzie mu smutno, że będzie sie domagać rodzeństwa ... moja argumenty za jedynakiem oczywiście też docierały ale na koniec
"zawsze jakos to się Wam ułozy" ...
Dobra myślę ... Wracam autem 6 h od rodziny i rozmyślam ... może faktycznie przesadzam ... może postarać się o rodzeństwo by nie była jak My sami na tym świecie ... by nie było jej tak zle gdy my odejdziemy ...
Włażę stęskniona do Was i co ... wątek o biedzie na dobry początek tygodnia
I mam pytanie retoryczne sam do siebie "JAK KURDE Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ I ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZDECYDOWAŁAM SIĘ W OGÓLE NA JEDNO DZIECKO?? Dwujka ??
boszzzzzzzzzzzz takiego samobója to sobie nie strzele i dziecku bo co głodnemu dziecku po rodzeństwu ma je ZJEŚĆ?? " do tego dojdzie laski
10 lat i kanibalizm będzie powszechny !!
Daria, nie ma co liczyć, że ktoś nam pomoże, będziesz biedować to Ci dziecko prędzej zabiorą niż pomogą.
Nie popieram postępowania Pani o której jest artykuł, ale nie każdy ma nerwy ze stali ( a w obecnych czasach bardzo są potrzebne )
Nie każdy jest zaradny i potrafi dorobić grosza, żeby jakoś to udźwignąć.
Mnie osobiście "niszczy" kredyt hipoteczny, który niestety rośnie co kwartał. Przestałam się łudzić, że zacznie maleć.
Praca jaką wykonuję w obecnych czasach stała się mało opłacalna, nic tylko drżeć co dalej będzie. Nie wierzę w lepsze jutro, bo moim zdaniem gorsze czasy dopiero się zaczynają.
Czy kiedyś będzie taki dzień, w którym nie będę się zastanawiała nad dniem następnym.
Co 3 miesiące wyjmuję ze skrzynki nowe rozliczenie kwartalne rat zaciągniętych na mieszkanie i co, nigdy nie ma z tego powodu uśmiechu na twarzy bo raty rosną na potęgę :/
Nasze kochane Państwo da nam 1000zł becikowego i hulaj kochana.
A śmieszne rodzinne, należą się mało komu i nie daj Boże drobisz parę złotych legalnie, zaraz i tą magiczną sumę Ci zabiorą.
Ja mam to szczęście, że moja teściowa zajmuje się Amelią i nie muszę opłacać prywatnego żłobka ( bo na państwowy w ogóle nie liczę )
ale i mojej teściowej czasami zdrowie doskwiera, kobieta powinna teraz na stare lata odpoczywać, a nie bawić wnuczkę dzień w dzień.
Co nam szykuje Polska ? Biedę i niepewny los o jutrzejszy dzień.
Nie popieram postępowania Pani o której jest artykuł, ale nie każdy ma nerwy ze stali ( a w obecnych czasach bardzo są potrzebne )
Nie każdy jest zaradny i potrafi dorobić grosza, żeby jakoś to udźwignąć.
Mnie osobiście "niszczy" kredyt hipoteczny, który niestety rośnie co kwartał. Przestałam się łudzić, że zacznie maleć.
Praca jaką wykonuję w obecnych czasach stała się mało opłacalna, nic tylko drżeć co dalej będzie. Nie wierzę w lepsze jutro, bo moim zdaniem gorsze czasy dopiero się zaczynają.
Czy kiedyś będzie taki dzień, w którym nie będę się zastanawiała nad dniem następnym.
Co 3 miesiące wyjmuję ze skrzynki nowe rozliczenie kwartalne rat zaciągniętych na mieszkanie i co, nigdy nie ma z tego powodu uśmiechu na twarzy bo raty rosną na potęgę :/
Nasze kochane Państwo da nam 1000zł becikowego i hulaj kochana.
A śmieszne rodzinne, należą się mało komu i nie daj Boże drobisz parę złotych legalnie, zaraz i tą magiczną sumę Ci zabiorą.
Ja mam to szczęście, że moja teściowa zajmuje się Amelią i nie muszę opłacać prywatnego żłobka ( bo na państwowy w ogóle nie liczę )
ale i mojej teściowej czasami zdrowie doskwiera, kobieta powinna teraz na stare lata odpoczywać, a nie bawić wnuczkę dzień w dzień.
Co nam szykuje Polska ? Biedę i niepewny los o jutrzejszy dzień.
Świeczki w oczach i tyle.. :( nawet nie wiem co napisać.. chciałabym wiele a zatyka normalnie..
Niech Państwo coś zrobi.. A nie patrzą, żeby więcej dla siebie.. Ile politycy zarabiają rocznie..? Takim można mówić, że jest problem.. I tak nie zrozumieją.. bo nie odczuli..
Szlag trafi człowieka.. A nerwy , smutek, łzy rzadko kiedy się zdają na coś..
Ech..
Niech Państwo coś zrobi.. A nie patrzą, żeby więcej dla siebie.. Ile politycy zarabiają rocznie..? Takim można mówić, że jest problem.. I tak nie zrozumieją.. bo nie odczuli..
Szlag trafi człowieka.. A nerwy , smutek, łzy rzadko kiedy się zdają na coś..
Ech..