Widok
Heh...dziwne to wszystko. Opakowanie yasminelle sie skonczylo. Kontrola u gin-endo, niby wszystko ok, a jednak na tabletkach anty urosl pęcherzyk 24mm. Pewnien juz byc gotowy do pekniecia, a pewnie nie pęknie znajac zycie i znow sie torbiel pojawi. Chyba trzeba zaczac dzialac na swoja wlasna reke i zaipatrzyc sie w ziolka Ojca Sroki. Moze one cos pomoga.
No własnie szukam na necie informacje, o naturalnych wspomagaczach płodnosci i jak tu się pozbyc torbieli. Zazywanie tabletek anty mnie nie pociesza, a jak pytałam lekarza o naturalne wspomagacze to zrobił wielkie oczy i sie usmial. Najlepiej by faszerował chemią. A w jakim sklepie kupiłas te ziółka?
No to chociaż wiecie,że tu nie macie problemu.
Przypomniało mi się,że piłam też olej lniany budwigowy,tak normalnie z łyżki tyle razy dziennie ile na butelce było napisane i zioła co wieczór.Zioła Ojca Sroki + siofor od lekarza i torbiele odpuściły,albo to pomogło albo zbieg okoliczności,ale w coś trzeba wierzyć i chwytałam się wszystkiego.Te zioła nie są tanie więc zapisałam skład i ile którego i kupiłam w zielarskim kazdy składnik,odważyłam na wadze i sama sobie zrobiłam mieszankę.Olej budwigowy reguluje gospodarkę hormonalną.Poczytaj sobie.
Tu jest coś o tych ziołach
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4786778
Przypomniało mi się,że piłam też olej lniany budwigowy,tak normalnie z łyżki tyle razy dziennie ile na butelce było napisane i zioła co wieczór.Zioła Ojca Sroki + siofor od lekarza i torbiele odpuściły,albo to pomogło albo zbieg okoliczności,ale w coś trzeba wierzyć i chwytałam się wszystkiego.Te zioła nie są tanie więc zapisałam skład i ile którego i kupiłam w zielarskim kazdy składnik,odważyłam na wadze i sama sobie zrobiłam mieszankę.Olej budwigowy reguluje gospodarkę hormonalną.Poczytaj sobie.
Tu jest coś o tych ziołach
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4786778
Czasem gubię się w życiu,czasem upadam
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
Czasem się wspinam do góry
Lecz chcę być szczęśliwa
ja brałam też clostyrbegdyt i pregnyl(zastrzyk) na wychodowanie i uwolnienie jajeczka,pęcherzyk urósł ale jajeczko się nie uwolniło.Ostatecznie gin.przepisał mi metformax,jest to lek na cukrzycę.Nie mam jej,ale jak lekarz wyjaśnił to po to aby zmniejszyć insulinooporność jajników.Poczytaj o tym w internecie bo za dużo pisania abym to objaśniała.
Biorac ten lek zaszłam w ciążę i żeby nie było za fajnie to oprócz ciąży była też torbiel,która sama się wchłonęła do 4 miesiąca ciąży.
Teraz też miałam znowu akcję z torbielami i znowu po wcześniej przerobionych lekach dostałam siofor(tańszy odpowiednik metformaxu)i znowu na nich zaszłam w ciążę.
Pierwszą ciążę poroniłam i też miałam torbiel ale nie miało związku.
Biorac ten lek zaszłam w ciążę i żeby nie było za fajnie to oprócz ciąży była też torbiel,która sama się wchłonęła do 4 miesiąca ciąży.
Teraz też miałam znowu akcję z torbielami i znowu po wcześniej przerobionych lekach dostałam siofor(tańszy odpowiednik metformaxu)i znowu na nich zaszłam w ciążę.
Pierwszą ciążę poroniłam i też miałam torbiel ale nie miało związku.
Mi wlasnie podczas wizyty lekarz zauwazyl torbiel i przepisal yasminelle,zeby ona sie wchlonela. Nie byla to dla mnie najlepsza diagnoza. Wolala bym cos brac co nie chamuje by zajsc w ciaze. Chociaz bedac u innego lekarza tez widzial male torbielki i pytalam,czy to cos powaznego, a on mi powiedzial,ze nie mam sie czym przejmowac. Hmmm...ostatnio przyszla mi mysl, czy nie mam zespolu niepekajacego pecherzyka tzw.LUF. Chociarz rozne mysli mi przychodza do glowy. Sama czasem nie wiem co o tym wszystkim myslec.
Ja wtedy mieszkałam koło Bydgoszczy i jeździłam do Bydg.do dr.Wasilewskiego.Wcześniej odwiedziłam kilu beznadziejnych lekarzy,zanim natrafiłam na właściwego.Tu niestety nie znam lekarzy,ani nikogo kto mógł by polecić.
Ja brałam luteinę,d*phaston,potem była decyzja o zajściu w ciążę i tu kilka lat była walka o owulację.Brałam wtedy leki typowo na problemy z owulacją,a jak z tym było lepiej to i torbiele były rzadziej.
Ja brałam luteinę,d*phaston,potem była decyzja o zajściu w ciążę i tu kilka lat była walka o owulację.Brałam wtedy leki typowo na problemy z owulacją,a jak z tym było lepiej to i torbiele były rzadziej.
Póki co mam zrobione badania hormonalne. We wszystkich mieszcze się w normie. Nie do konca jestem przekonana, ze wszystko jest w porzadku z moimi hormonami. Mam co do tego wątpliwości. Zreszta co lekarz to inna opinia. I za kazdym razem jak ide na wizyte zawsze cos sie znajdzie. Nie trafiłam jeszcze poki co na zaufonego ginekologa badz ginekologa-endokrynologa. A jezeli jedynym rozwiazaniem sa tablety anty na PCOS to mnie tym bardziej sie nie usmiecha, bo wiadomo jaki to jest skutek.
Tak sie zastanawiam, czy nie ma innego wyjscia jezeli chodzi o Torbiele. Tabletki antykoncepcyjne to raczej zwalczaja symptop, a nie rozwiazuja problem. Na Rozwiazanie tego problemu nie ma duzo alternatyw. Moze i jedyne wyjscie to laparoskopia. Chociaz i po niej, nie mam pewnosci czy torbiele wyjda ponownie.