Widok
Też mam taką nadzieję. Zanim zaszłam w ciążę, też miałam zrobiony komplet badań, u lekarza byłam pierwszy raz w 6 tygodniu.Dbałam o siebie, witaminki, zdrowe odżywianie, sporo polegiwałam. Nic więcej nie mogłam zrobić ani ja ani lekarz. Powiedział, że nawet gdybym jakimś cudem donosiła ciążę, to dziecko urodziło by się bardzo chore. To mnie trochę pociesza, że moje dzieciątko nie będzie się męczyło. Trzymam dziewczyny za Was mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła Wam powiedzieć że znowu oczekuję maleństwa.
Aneczka zależy u jakiego lekarza i od sytuacji. U mnie od razu lekarz zalecił badania bo mój stan zdrowia nie pozwala na próbowanie do bólu. Trzeba wiedzieć ,że komplet badać to olbrzymi koszt nawet do kilku tysięcy, a i tak można wykryć tylko 50% przyczyn poronień. Reszta to zaburzenia genetyczne nie do wykrycia, wywołane czynnikiem działającym czasowo. Może infekcja, spadek odporności, stres. Czasem lepiej jeśli natura zadziała sama niż urodzić bardzo chore dziecko. Wiem, że w takiej tragedji myśli się inaczej. Ja po poronieniu obwiniałam siebie, że nie potrafię dać życia maluszkowi. Teraz wiem ,że czasem lepiej poczekać na swoją kolej. Teraz walcze od 8 miesięcy, ciągle na podtrzymaniu, zastrzyki, tabletki, badania. Wierze ,że się uda i na pewno uda się też tym, które nie mają teraz nadziei .
hej kochane.ja dzisiaj bylam u lekarza.jestem w 8tyg,i 4dwedlug om.ale na usg wyszlo ze zarodek jes bardzo maly tylko 7mm i nie ma bicia serduszka.od dwoch dni mam bole brzucha i krwawienia.lekarz pow.ze albo ciaza nie rozwija sie prawidlowo albo jest wczesna i mam za tydz.wrocic na usg.nie wiem co mam myslec i sie martwie bo bardzo chcemy tego dzidziusia.czy ktos mial taki przypadek?prosze odpiszcie
Ewelko, koleżanka miała podobnie. Miała bóle brzucha i krwawienie w czasie spodziewanej miesiączki, ale dla spokoju zrobiła test ciążowy, bo się starali o dziecko. Test wyszedł pozytywny, lekarz szybko dał leki na podtrzymanie wczesnej ciąży i dzięki temu teraz dzidzia jest cała i zdrowa, już po drugiej stronie brzucha. Ale każdy przypadek jest inny i tak jak pisały dziewczyny, wyliczenia według OM często nie są wiarygodne.
Z kolei u drugiej koleżanki lekarz zbagatelizował podobne objawy we wczesnej ciąży (potwierdzonej przez innego lekarza) i poroniła. Ja bym poleciła Ci szybkie pójście do innego lekarza, chyba że ufasz temu lekarzowi i długo do niego chodzisz.
Z kolei u drugiej koleżanki lekarz zbagatelizował podobne objawy we wczesnej ciąży (potwierdzonej przez innego lekarza) i poroniła. Ja bym poleciła Ci szybkie pójście do innego lekarza, chyba że ufasz temu lekarzowi i długo do niego chodzisz.
no nie zabardzo ufam temu lekarzowi bo duzo juz o nim slyszalam ale umowilam sie dopiero na ten czwartek do innego lekarza.i szczerze mowiac nie moge sie tego czwartku juz doczekac bo wariuje z niepewnosci.dzis boli brzucha jak narazie nie mam i krwawienia jakby ustaly wiec troszeczke sie pocieszam ale nie wiem czy to to dobre znaki.juz tyle sie o wszystkim naczytalam ze juz nic nie mysle bo nie wiem nawet co.pozdrawiam Was wszystkie i dzieki za odpisanie.w czwartek napisze co mi lekarz pow.buzka
Witaj!!!
Najbardziej wiarygodnym dokumentem stwierdającym wiek ciąży jest usg, także na jego podstawie lekarz oowinien wyliczy Ci któy o tydzień. Pewnie w twoim przypadku było tak jak u mnie że okres akurat się by spóźnił. Mój drugi lekarz do którego sie udałam dopiero mi to wyjaśnił b wg pierwszego moja ciaża była starsza o 3 tyg ;. i też sie zastanawiałam że w 6tc nie było widać zarodka;> No tak to jest z tymi konowałami ;>
Nie stresuj się tylko ciesz się brzuszkiem :)
Najbardziej wiarygodnym dokumentem stwierdającym wiek ciąży jest usg, także na jego podstawie lekarz oowinien wyliczy Ci któy o tydzień. Pewnie w twoim przypadku było tak jak u mnie że okres akurat się by spóźnił. Mój drugi lekarz do którego sie udałam dopiero mi to wyjaśnił b wg pierwszego moja ciaża była starsza o 3 tyg ;. i też sie zastanawiałam że w 6tc nie było widać zarodka;> No tak to jest z tymi konowałami ;>
Nie stresuj się tylko ciesz się brzuszkiem :)
ja mialam ostatnio @ 1 kwiwtnia, 19 maja zrobilam test i wyszedl pozytywnie, 20 poszlam do lekarza i stwierdział ciaże, ale nic wiecej nie mie powiedzial, tylko to ze zarodek ma 8mm i jest maly i ze za 3 tyg mam przyjsc na kontrolne usg, nie wiem boje sie czy wszystko bedzie dobrze :( , nie powiedzial w ktorym tygodniu jestm ani nic takiego, nie wiem czy z gody nie daje sznas :( ja miesiaczi zawsze mialam opoznione cykl trwal od 32 nawet do 40 dni :(
napiszcie priosze co o tym sadzice :(
napiszcie priosze co o tym sadzice :(
Miałam taką samą sytuację - zarodek był za mały, więc lekarz stwoetrdził dwie mozliwości:
1. negatywna: zarodek się nie rozwija;
2. pozytywna: do zapłodnienia doszło później niż wynika to z kalendarzyka, czyli w okresie, który normalnie uchodzi za niepłodny:-)
Teraz jestem w 3 tygodniu ciąży, a maluch rozwija się doskonale.
Polecam cierpliwe oczekiwanie na kolejne badanie - ja miałam usg co 2 tyg. w tym pierwszym etapie. do 12 tyg. będzie wszystko wiadome:-)
I nie podejmuj żadnych decyzji bez konsultacji z innym lekarzem.
Powodzenia
1. negatywna: zarodek się nie rozwija;
2. pozytywna: do zapłodnienia doszło później niż wynika to z kalendarzyka, czyli w okresie, który normalnie uchodzi za niepłodny:-)
Teraz jestem w 3 tygodniu ciąży, a maluch rozwija się doskonale.
Polecam cierpliwe oczekiwanie na kolejne badanie - ja miałam usg co 2 tyg. w tym pierwszym etapie. do 12 tyg. będzie wszystko wiadome:-)
I nie podejmuj żadnych decyzji bez konsultacji z innym lekarzem.
Powodzenia
Mrówka, kalendarzyk może ci pokazać KIEDY MASZ IMIENINY A NIE OWULACJĘ, nie ma w cyklu miesiączkowym "okresu który normalnie uchodzi za niepłodny" ale o tym można się przekonać obserwując cykle (ew. testy owu, monitoring usg) ale na pewno nie matematyczne oblicznia
tak czy inaczej najwazniejsze ze się udało :)
tak czy inaczej najwazniejsze ze się udało :)
U mojej kolezanki lekarz ( gabinet prywatny ) stwierdzlil w 7-8 tyg obumarla ciaze i skierowal ja na zabieg.....poszla, ale przed zabiegiem zazyczyla sobie jeszcze raz zrobic usg na co lekarz zareagowal opornie no bo po co skoro wiadoma sprawa....ale ona nalegala i wreszcie w tow owego lekarza i praktykanta udala sie do gabinety usg , gdzie mial je wykonac owy praktykant - bada ja i mowi : wszystkie parametry prawidlowe, serduszko bije .....lekarz zbladl nie odezwal sie ani slowem a za chwile podarl jej karte i powiedzial : pani jest anulowana pani tu nie bylo!......szok