Widok
tokio, chodziło mi o kalendarzyk, który stosują lekarze, aby określić tydzień ciąży. Test owulacyjny zrobisz, żeby wiedzieć, kiedy masz owulację, a nie kiedy zaszłaś w ciążę. Jak pewnie wiesz standardowo ciążę liczy się od ostatniej miesiączki, a zapłodnienie określa jako mniej więcej w połowie cyklu. Zatem, gdy nie dostałaś kolejnej miesiączki w następnym miesiącu, bo jesteś w ciąży lekarz powie, że jesteś w 4 tygodniu ciąży, a zarodek ma 2 tygodnie. U mnie było tak, że lekarz określił na podstawie terminu ostatniej miesiączki, że ciąża ma 6 tygodni, ale zarodek jest zbyt mały, co lekarz określił na podstawie usg. To oznaczało, ze w ciążę nie zaszłam w połowie cyklu, ale pod koniec cyklu, co skrótowo i zapewne niezgodnie z rzeczywistością określa się jako dni niepłodne. Oczywiście pod uwagę braliśmy drugą opcję: zarodek jest zbyt mały, bo się nie rozwija. Na szczęście po kilku badaniach usg, lekarz stwierdził, że wszystko jest ok.
no właśnie nie ma czegoś takiego jak owu w połowie cyklu, nawet mniej więcej !! owu, czyli czas w którym może dojśc do zapłodnienia jest na 12-15 dni przed kolejna miesiączką nie ma jednak stałej ilosci dni przed owu, więc gdybys w tym mmiesiącu nie zaszła w ciażę to mogłabyś się spodziewać dłuższego cyklu :) ale na pewno nie zaszłaś w ciążę w fazie niepłodnej bo to fizycznie niemożliwe :D ale spoko, juz się nie czepiam :) najwazniejsze, że się udało