Widok

Zarobki

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Wiem, że temat newralgiczny, ale ciągle mnie nurtujący. Jak ktoś nie chce odpowiadać, to proszę powstrzymać się też od głupich komentarzy.
Do rzeczy:)
Wszyscy znajomi i nieznajomi się budują itd. , my nie zarabiamy mało, ale jednak nie stać nas na wiele luksusów. Jakie trzeba mieć dochody ( jakie macie?) , żeby mieć dom i jeździć dwa rzazy w roku na urlop? Pyta serio, bo mam poczucie , że wydaje na głupoty.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Może faktycznie tak jest, że kasa rozchodzi sie na głupoty, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego kiedy i gdzie forsa przechodzi bokiem niezauważona.
I co to znaczy, że nie zarabiacie mało? Dla jednych mało to 5000, innym i 10000 mało...
My budżet mamy różny. Zazwyczaj 6000 zł na rękę na 4 osoby. Ale z kolei rachunki też różnie sie rozkładają, np. zimą gaz co miesiąc 400 zł a latem 50 zł, więc więcej forsy do wydania :) Kiedyś mieliśmy po 4000 zł i też jakoś dawaliśmy radę, więc to oznacza, że teraz więcej wydajemy właśnie na głupoty ;p
Mamy duży dam, ale bez pożyczek, kredytów i żadnych rat. Starcza nam na wszystko,nie narzekam. Choć mamy w otoczeniu ludzi, którzy dziwią się nam jak za takie marne grosze żyjemy i to z jednej pensji, bo ja nie pracuję. Cóż, każdy ma inne potrzeby. Nam nie brakuje i jesteśmy w stanie miesięcznie zawsze odłożyć ponad 1000 zł (kasy z 500+ nie wydajemy wcale, od 2 lat leży na koncie dla dzieci jak będą starsze). Wakacje jak na razie głównie w Polsce, ale potrafimy przehulać sporo, bo jeszcze zawsze zwrot podatku wpadnie ;P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Ciekawska super jrstes. Innych pytasz o zarobki a swoich nie podałaś.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie rozumiesz pytania. Autorka pyta o zarobki ludzi, którzy budują domy (za swoje pieniądze) i mają jeszcze funduszze na inne rozrywki, a nie dostają chate i działkę w spadku (czy jakkolwiek inaczej, tzn. dostają, a nie na to zarabiają). Inaczej byś gadała jakbyś miała kredycik na domek i działke na 30 lat.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 6

Dajcie spokój- Miska w kulturalny sposób odpowiedziała na pytanie, przedstawila swoją sytuację finansową, a wy się jeszcze czepiacie, że kredytu nie ma. No jasne, ma jeszcze przepraszać Was, że np.dostała dom w spadku albo wcześniej na niego zarobiła... Trochę mniej zawiści.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 7

Większość moich znajomych buduje się w oparciu o kredyt hipoteczny. Nie znam nikogo, kto pobudowałby się za gotówkę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mam mieszkanie w kredycie w centrum gdanska. Teraz budujemy dom całoroczny w gowidlinie zarobki męża ok 20tys ( oczywiście nie pracuje w Polsce) ja ok 4tys mamy jedno dziecko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bo w Polsce jest tak - trzeba pisać, że najniższa krajowa, biednie, problem żeby wyżyć do pierwszego aaa i że 500+ się nie bierze, bo to przecież z czyiś podatków...
Żal D ściska i tyle.
Napisałam uczciwie jak jest, kokosów nie ma ale nam starcza, nie mamy powodów narzekać. Mieliśmy taki fart, że dom bez kredytu (kto z was oddałby taki spadek np. na kościół? bo sam by nie przyjął, bo to zapracować na to trzeba?), ale za to wartość dobrego mieszkania wpakowaliśmy w remont, robiąc co trzeba przez kolejne lata, bo tak od ręki nas nie było stać (zaczynając od kasy z wesela po dzień dzisiejszy, a jeszcze było by co zrobić).
Nie wiem z czym wy macie problem? Są znajomi co dostali mieszkanie od rodziców na ślub io co? Mam się obrażać i ich obrażać, bo oni dostali, a ja nie czy co?? Na prawdę tak to widzicie, że jak ktoś pracował i komuś zostawił to jest to złe? Czyli wy swoich mieszkań po spłacie kredytu też nikomu w spadku nie zostawicie, bo dzieci same muszą na to zarobić?? Naprawdę przepiszecie na kościół, jakąś fundację czy obcych ludzi a dzieciom nie dacie???
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 2

My z mężem zarobki ok 6tys łącznie. Jedno dziecko, kredyt hipoteczny. Mało/prawie wcale nie oszczędzamy. Nie uważam żebyśmy byli rozrzutni. Same rachunki łącznie kredytem to ok 2200 miesięcznie, jedzenie ok 250/tyg. To na czym faktycznie nie oszczędzamy to dziecko, i to nie tak że kupujemy jej wszystko co nam przyjdzie do głowy tylko gdy trzeba jej coś kupić nie oszczędzamy pieniądzy. Starcza nam od wypłaty do wypłaty ale o wakacjach możemy pomarzyć.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja zarabiam 3300 zł, mąż 5 600 zł. Mamy kredyt na mieszkanie w Gdyni - 3 pokoje, jeszcze 20 lat przed nami. Nie mamy dzieci, z oszczędzaniem jest różnie, ale pewne kwoty co miesiąc postanowiliśmy zawsze odkładać - 500 zł na wakacje, 500 zł szybsza spłata kredytu, 1 000 zł na auto (obecnie jeździmy 15 letnim). Nie szalejemy zbytnio na imprezach, nie wydajemy na kino, czasem restauracja, ale na dom raczej ciężko byłoby nam odłożyć. Może bliźniak lub jakiś szeregowiec...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znam takich, co zarabiali kokosy, jadali kilka razy w tygodniu w restauracjach, kupowali drogie ubrania, jeździli kilkanaście razy w roku na zagraniczne wojaże (praktycznie raz na miesiąc). Mieli wysokie zarobki, wysokie mniemanie o sobie i właściwie brak wydatków stałych - nie płacili za kredyt ani za wynajem (kawalerka w spadku), nic nie płacili za benzynę czy naprawę samochodu (służbowy), żyć nie umierać. Ale jak zaliczyli wpadkę, zabrali im samochód służbowy, a w kawalerce przestali się mieścić, to musieli żebrać o kasę po rodzinie, bo okazało się, że nie mają zaoszczędzonego ani grosza i o wkładzie własnym na mieszkanie mogą pomarzyć (kredyt na używane auto na szczęście dostali). A teraz opowiadają wszystkim, jacy oni biedni, bo kredyt na mieszkanie spłacają i musieli zapłacić za naprawę samochodu ;)
Tak więc różni są ludzie, różne mają zarobki i różne wydatki. My zarabiamy niby dobrze (właściwie bardzo dobrze, jak na polskie standardy), ale żyjemy skromnie (kiedyś kasa szła na wynajem i oszczędzanie na mieszkanie, teraz na spłacanie kredytu, żłobki, przedszkola itp), bo zdajemy sobie sprawę, że dobrobyt może się w każdej chwili skończyć. A nasz stary, rozsypujący się samochód to już w ogóle budzi zgorszenie wśród znajomych, ale mamy to gdzieś ;) Żyj tak, żeby tobie było wygodnie (fizycznie i psychicznie) i nie przejmuj się tym, co robią inni.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1

No tak- nasz dochód to około 12 tys/ 4 osoby. Mamy kredyt na mieszkanie i dwa samochody do utrzymania, teraz już bez niani, ale dwa razy przedszkole. Jak patrzę za ile żyliśmy kiedy , to ta suma wydaje mi się ok, ale na dom- nawet kredytowany- bym się nie pokusiła :)
A moje pytanie nie było sprowokowane zazdrością itd., tylko chciałam realnie porównać i przekonać się czy ze mną wszystko ok, że nie potrafię jakoś straszeni oszczędzić przy tych dochodach :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7

"Ja" prawie 9 tys na dwie osoby to mega ładnie, jak na warunki w PL :) gratki :)
u mnie podobnie, jak u "Mamy Magdy", a nawet 'gorzej', bo około 5 tys na rękę/ 1 dziecko, kredyty/rachunki - na to idzie jedna pensja - druga na życie.Nie ma z czego odłożyć, ale na bieżące starcza (a nawet na nadprogramowe, bo a to jakaś premia wpadnie, a to coś :) ). Aktualnie mieszkanie bez kredytu hipo (za to gotówkowy na remont), ale na dom z takimi zarobkami bym się nie zdecydowała...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

12000 zł (tylko pozazdrościć) i nie było by cię stać na budowę domu?
Jakbym miała 12.000 na 4 osoby to bym mogła płacić miesięcznie te 6000 zł raty. To pewnie w czasie zdecydowanie krótszym niż 30 lat dom byłby wybudowany, urządzony i spłacony. Choć znając moje i męża podejście to byśmy zaoszczędzili połowę i kredyt wzięli tylko na połowę potrzebnej sumy.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jaki dobrobyt jak jeździcie starym zdezelowanym ,smrodzącym pewnie autem.Tu nie chodzi o to żeby się pokazać tylko o bezpieczeństwo wasze i dzieci i innych uczestników ruchu ,to już lepiej do komunikacji miejskiej się przesiądźcie .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 13

Pocieszyła mnie, że nie tylko ja tak mam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

*pocieszyłaś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

bo wariat w nowej Beemce to bezpieczny na ulicach :) co za trolling . Takie rzeczy tylko w PL.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja mam maly domek pod miastem. koszt kredytu na dom wynosi około 2400 zł miesięcznie (ale zostało tylko 7 lat), koszt utrzymania domu to około 1000zl miesięcznie, rata za nowy samochód 1400zl. Przedszkole 400zl. Sama policz, ile trzeba zarobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

15-letnie auto to auto z rocznika 2003, nawet najuboższe wersje z tych lat są już bardzo bezpieczne. Jeżeli są odpowiednio utrzymane to nie stanowią one niebezpieczeństwa.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

pomysł na biznes-może doradzicie:) (45 odpowiedzi)

Dziewczyny wyobraźcie sobie,że macie lokal ponad 100 metrowy za który nie płacicie czynszu i...

dr Jarosław Nosowicz - neurochirurg - opinie (16 odpowiedzi)

Czy ktoś miał okazję poznać Pana Doktora? Jak wrażenia?

Oszczędzanie pieniędzy (9 odpowiedzi)

Witam, zastanawiam się jaki procent zarobków lub ile konkretnie przeznaczacie na oszczędności czy...

do góry