Widok
Mi się udało. Na początku był koszmar. Julka nie najadała się. Ale pozwoliłam jej wisieć prawie cały dzień na cycku. Skorzystałam też z pomocy w poradni laktacyjnej na Zaspie (gorąco ją polecam). Udało się!! Pelen sukces! Karmiłam przez 13 miesięcy. Uważam, że prawie każdy (jeśli bardzo chce) wywalczy laktację, nawet jak jest na początku ciężko.
czasem ma sie go tak malo,ze nawet czeste przystawianie czy czeste sciaganie laktatorem oraz piecie roznorakich herbatek niczego nie zmienialo.ja bynajmniej tak mialam,wiec doszlam do wniosku,ze nie bede dziecka dalej meczyc a sama wisiec na laktatorze calymi dniami(sciagalam 30 ml max w 2 godz).i nie zaluje tej decyzji.drugi raz zrobilabym tak samo.
Czasem choc sie chce,to sie nie da.
Czasem choc sie chce,to sie nie da.
Ja identycznie miałam jak jusi30 i dodatkowo się jeszcze tym bardzo stresowałam.Maciek na butelce przybiera rewelacyjnie :) i drugi raz bym też tak zrobiła.Jak byliśmy w poradni to przystawiłam go na 15min i zjadł tylko 10ml więc praktycznie musiałby siedzieć przy piersi 1,5h bo zjadał juz jak miał 4 tygodnie bardzo dużo.
Ja też walczyłam o pokarm i nic :(. Mały tracił na wadze. Nie miałam wyjścia musiałam go dokarmiać sztucznym. Miałam z tego powodu strasznego doła, bo w szkole rodzenia nagadały mi kobiety o naturalnym porodzie, o karmieniu piersią. Mam do tych kobiet straszny żal, bo wbijały do głowy jak to dzieci są na pozycji przegranej urodzone przez cc lub gorzej się będą uczyć bo piersi nie ssały. Ja nie miałam wyjścia, lekarze aby ratować życie mi i dziecku musieli zrobić cc. Ważne jest karmienie piersią, ale czasami się nie da i trzeba takiej matce pomóc tak samo jak matce karmiącej piersią.
Ja też walczyłam o pokarm i nic :(. Mały tracił na wadze. Nie miałam wyjścia musiałam go dokarmiać sztucznym. Miałam z tego powodu strasznego doła, bo w szkole rodzenia nagadały mi kobiety o naturalnym porodzie, o karmieniu piersią. Mam do tych kobiet straszny żal, bo wbijały do głowy jak to dzieci są na pozycji przegranej urodzone przez cc lub gorzej się będą uczyć bo piersi nie ssały. Ja nie miałam wyjścia, lekarze aby ratować życie mi i dziecku musieli zrobić cc. Ważne jest karmienie piersią, ale czasami się nie da i trzeba takiej matce pomóc tak samo jak matce karmiącej piersią.
kurcze mi tez sie wydaje ze tego pokarmu w piersiach mam coraz mniej.Przystawiam małego praktycznie co godzine a on albo ciumka ta pierś albo szarpie sie z nia niesamowićie.Takiego konkretnego prawdziwego picia mleka jest może minutka - wtedy słysze jak głosnie przełyka.Sama nie wiem czemu tak sie dzieje
i zrobilabym tak samo...
Ja rozumiem ze mleko matki poodbno lepsze,ale bez przesady,zeby dzien polegał tylko na ciągłym "wiszeniu na piersi"...
Jakos dzieci karmione sztucznym tez świetnie sie mają i przybieraja na wadze pięknie.Nie czuję,zebym tym zrobila jakaa krzywdę mojemu dziecku.Wazne,ze ma co jesc:)
Ja rozumiem ze mleko matki poodbno lepsze,ale bez przesady,zeby dzien polegał tylko na ciągłym "wiszeniu na piersi"...
Jakos dzieci karmione sztucznym tez świetnie sie mają i przybieraja na wadze pięknie.Nie czuję,zebym tym zrobila jakaa krzywdę mojemu dziecku.Wazne,ze ma co jesc:)