Widok
sala zabaw- opieka nad dzieckiem
Chcę otworzyć klub malucha lub złobek ale nowe przepisy ppoż nie pozwalają na to ,ponieważ brakuje mi 4cm do osiagniecia 2,5 m wysokości scian w moim domu, paranoja....Pomyslałam sobie ale moze idę złym tropem i tu proszę o podpowiedz jesli ktos sie zna na przepisach, żeby otworzyć całodzienną salę zabaw dla maluchów czy to jest dobry pomysł?
Droga p. Marto!
Dlaczego robi Pani aferę. Nawet jesli opiekunki kawkowały i zostały na tym przyłapane to Pani nie ma przecież kłopotu w związku z tym. Niech Pani zostawi obserwacje zachowań pracowników Słoneczka rodzicom którzy tam juz zostawiają swoje pociechy. Ślepi nie jesteśmy!!! Zapewniam Panią.
Panie opiekunki mogą miec lepsze i gorsze dni. Mają swoje życie prywatne, poza pracą, w którym dzieją się różne rzeczy, tak samo jak w życiu Pani czy moim i czasem muszą pogadać z kimś na gorąco, jak to sie mówi, albo zwyczajnie poplotkować.
Dlatego proszę nie wypisywac takich rzeczy tu na forum i mącić w głowach rodziców.
P.S Jestem ciekawa jak Pani skontroluje opiekunkę której Pani szuka po takich doświadczeniach obserwacyjnych i jak Pani chce jej zaufać.
Życzę owocnych poszukiwań.
Dlaczego robi Pani aferę. Nawet jesli opiekunki kawkowały i zostały na tym przyłapane to Pani nie ma przecież kłopotu w związku z tym. Niech Pani zostawi obserwacje zachowań pracowników Słoneczka rodzicom którzy tam juz zostawiają swoje pociechy. Ślepi nie jesteśmy!!! Zapewniam Panią.
Panie opiekunki mogą miec lepsze i gorsze dni. Mają swoje życie prywatne, poza pracą, w którym dzieją się różne rzeczy, tak samo jak w życiu Pani czy moim i czasem muszą pogadać z kimś na gorąco, jak to sie mówi, albo zwyczajnie poplotkować.
Dlatego proszę nie wypisywac takich rzeczy tu na forum i mącić w głowach rodziców.
P.S Jestem ciekawa jak Pani skontroluje opiekunkę której Pani szuka po takich doświadczeniach obserwacyjnych i jak Pani chce jej zaufać.
Życzę owocnych poszukiwań.
więcej negatywnych opinii bo jeżeli ktoś jest zadowolony to nie pisze...najczęściej komentują ci, którym coś leży na sercu.
sama miałam tam swoje dziecko; jak jest? różnie-raz lepiej, raz gorzej-mają tam swoją organizację i smiga jak powinno-nie bałam się zostawiać corki na 8 godzin..to chyba najlepiej świadczy o placówce. dzieci tam rzadko płaczą, bawią sie wspólnie; panie jak kobiety poplotkować lubia, ale robote znają i się starają-to nie maszyny...maja tez swoje słabsze dni...my też, nalezy o tym pamietać.
sama miałam tam swoje dziecko; jak jest? różnie-raz lepiej, raz gorzej-mają tam swoją organizację i smiga jak powinno-nie bałam się zostawiać corki na 8 godzin..to chyba najlepiej świadczy o placówce. dzieci tam rzadko płaczą, bawią sie wspólnie; panie jak kobiety poplotkować lubia, ale robote znają i się starają-to nie maszyny...maja tez swoje słabsze dni...my też, nalezy o tym pamietać.
Droga Marto
Pomysl zanim cos napiszesz!!!Jesli piszesz bzdury to w jakim celu?
W Sloneczku dzieci nigdy nie sa bez opieki!!!ZAwszwe jakas Pani jest w pokoju z maluchami!!!Jeszcze nigdy nie zadzylo sie tak ze podczas odbioru dziecka ze zlobka Panie kawkowaly sobie jak piszesz dodam ze dziecko do Sloneczka uczescza od roku i nigdy takie sytuacje jakie opisujesz nie mialy miejsca!!!Wiec nie oczerniaj kogos nie slusznie,Panie maja przerwe kiedy dzieci spia i wtedy moglby sobie kawkowac:)
Pomysl zanim cos napiszesz!!!Jesli piszesz bzdury to w jakim celu?
W Sloneczku dzieci nigdy nie sa bez opieki!!!ZAwszwe jakas Pani jest w pokoju z maluchami!!!Jeszcze nigdy nie zadzylo sie tak ze podczas odbioru dziecka ze zlobka Panie kawkowaly sobie jak piszesz dodam ze dziecko do Sloneczka uczescza od roku i nigdy takie sytuacje jakie opisujesz nie mialy miejsca!!!Wiec nie oczerniaj kogos nie slusznie,Panie maja przerwe kiedy dzieci spia i wtedy moglby sobie kawkowac:)
Poza tym jak patrzę na rodziców odbierających swoje pociechy, ich minę, spoglądanie na sciany sufity żeby tylko nie nawiązać kontaktu wzrokowego z innymi ludźmi to teraz myślę że część z nich to Ci którzy tu wypisuja złe opinie a tam udaja że wszystko jest w porządku. Ja kiedy miałam jakieś pytania lub uwagi, a takie tez się zdażały to zwyczajnie rozmawiałam z opiekunka lub właścicielka i zawsze były one otwarte na rozmowe. Nigdy nie poczułam sie źle potraktowana a moje dziecko wychodzić nie chce ze żłobka więc z tego wnioskuje że najważniejsze rzeczy funkcjonuja bez zarzutu.
dziewczyny które mają skonczone studia nie wiedza nic o potrzebach dziecka? dziewczyno a czego sie tam ucze na studiach. moj profesor powtarza dzieci trzeba przytulać..! czytam książki, mam ćwiczenia, teorie i praktyke. obserwuje, opiekuje sie dziećmi, zdobywam doświadczenie. nie. najlepiej dać dziecko obcej babie na emerturze, która dawała wpierdol swierdol. a ja sie ucze nie moza uzywac przemocy fizyczniej. w złobku dzieci są z dziećmi z paniami wykwalifikowanymi! które po ukończeniu studiów maja wieksza cierpliwosc do dzieci, sa spokojniejsze. a nia jak nauczycielki 20 staz i wypalona!