Widok
Życie w 3mieście kilka pytań ?
Witam,
Rok temu mialem okazje pomieszkac kilka miesiecy w Gdansku oraz Gdyni, nastepnie wyruszylem w inny rejon Polski wraz z moja praca. Dzisiaj jak to sie mowi, noga sie podkulila i wszytsko leglo w gruzach :( Jednak w sercu i w pamieci utkwilo mi 3miasto :) Mam pytanie do mieszkancow, jak sie zyje na pomorzu ? Ja nie ukrywam strasznie urzekla mnie Gdynia, taki spokoj te zielone tereny a zaraz za nimi morze :) Wiatr ktory wieje dosc czesto, drogi... Cos pieknego :) Jednak na tym swiat sie nie opiera, chodzi mi glownie o molziwosci pracy, wiem ze to ogolne pytanie zalezy kto w czym siedzi, ale chodzi mi ogolnie jak to jest u Was z praca ? Dla kogos zwyklego, zadnego tam speca... ? Jak jest z rozrywka na codzien ? Nie ukrywam chcialbym gdzies spoczac na dluzej a do tego miec jakas prace. Prosze o jakies odpowiedzi, najmilej bylo by to uslyszec od osob ktore rowniez z innych czesci kraju dotarly do 3miasta i zyja tam do dzisiaj :)
Rok temu mialem okazje pomieszkac kilka miesiecy w Gdansku oraz Gdyni, nastepnie wyruszylem w inny rejon Polski wraz z moja praca. Dzisiaj jak to sie mowi, noga sie podkulila i wszytsko leglo w gruzach :( Jednak w sercu i w pamieci utkwilo mi 3miasto :) Mam pytanie do mieszkancow, jak sie zyje na pomorzu ? Ja nie ukrywam strasznie urzekla mnie Gdynia, taki spokoj te zielone tereny a zaraz za nimi morze :) Wiatr ktory wieje dosc czesto, drogi... Cos pieknego :) Jednak na tym swiat sie nie opiera, chodzi mi glownie o molziwosci pracy, wiem ze to ogolne pytanie zalezy kto w czym siedzi, ale chodzi mi ogolnie jak to jest u Was z praca ? Dla kogos zwyklego, zadnego tam speca... ? Jak jest z rozrywka na codzien ? Nie ukrywam chcialbym gdzies spoczac na dluzej a do tego miec jakas prace. Prosze o jakies odpowiedzi, najmilej bylo by to uslyszec od osob ktore rowniez z innych czesci kraju dotarly do 3miasta i zyja tam do dzisiaj :)
No właśnie ja rok temu miałem okazję przyjechać dokładnie w kwietniu :) Nie wiem, strasznie byłem podziwu np komunikacji w Gdyni, trolejbus podjechał punktualnie, ludzie tacy normalni :) Spokój, luz, nikomu się nie śpieszy :) Pamiętam jak pojechałem do Tesco nie wiem co to za rejon nawet ale zaraz obok Tesco wielkie lasy :) Naprawdę podobało mi się :) Drogi macie super z tego co zdążyłem zobaczyć :) Byłem też przy morzu, ludzi dużo, spacery, rowery :) Jednak wydawało mi się że w Gdańsku więcej możliwości :) I tak właśnie robię wywiad :)
Mieszkam w 3city od 27 lat.
Gdybym musiał - pewnie zaaklimatyzowałbym się gdzieś indziej - ale skoro nie muszę, to nie bardzo sobie wyobrażam mieszkania gdzieś indziej.
Kilka lat temu to sobie uświadomiłem - w następującej sytuacji:
Miałem wówczas biuro w Sopocie. Akurat była pełnia lata, upał nieznośny.
Zacząłem wówcza wozić ze sobą ręcznik i kąpielówki do pracy.
Ok. 14 wyskakiwałem z biura do samochodu i jechałem ok. 1 km na plażę (tam, gdzie obecnie budują marinę). Na parkingu zrzucałem garnitur i szedłem na ok. 2h na kąpieloleżakowanie. Potem wracałem do auta, wskakiwałem w garnitur i z powrotem do biura.
I któregoś pięknego dnia, w trakcie plażowania, zgadaliśmy się z moim biurowym kolegą, który poszedł w moje ślady. Obserwując tłumy ludzi, w większosci przyjezdnych, skonstatowaliśmy, jaki mamy komfort. Inni płacą kupę kasy za to, co dla nas jest oczywiste i pod ręką.
Z drugiej strony - TPK. Jest gdzie pospacerować czy pobiegać - a i psa można wylatać.
A jak z pracą?
Szczerze mówiąc- nie wiem. Jestem na własnej działalnosci.
Pewnie tak, jak w każdym dużym mieście. Czyli - zależnie od zawodu.
Jednym prościem - innym trudniej.
Wszystkim z pewnością ławtiej niż w mniejszych miejscowościach.
Gdybym musiał - pewnie zaaklimatyzowałbym się gdzieś indziej - ale skoro nie muszę, to nie bardzo sobie wyobrażam mieszkania gdzieś indziej.
Kilka lat temu to sobie uświadomiłem - w następującej sytuacji:
Miałem wówczas biuro w Sopocie. Akurat była pełnia lata, upał nieznośny.
Zacząłem wówcza wozić ze sobą ręcznik i kąpielówki do pracy.
Ok. 14 wyskakiwałem z biura do samochodu i jechałem ok. 1 km na plażę (tam, gdzie obecnie budują marinę). Na parkingu zrzucałem garnitur i szedłem na ok. 2h na kąpieloleżakowanie. Potem wracałem do auta, wskakiwałem w garnitur i z powrotem do biura.
I któregoś pięknego dnia, w trakcie plażowania, zgadaliśmy się z moim biurowym kolegą, który poszedł w moje ślady. Obserwując tłumy ludzi, w większosci przyjezdnych, skonstatowaliśmy, jaki mamy komfort. Inni płacą kupę kasy za to, co dla nas jest oczywiste i pod ręką.
Z drugiej strony - TPK. Jest gdzie pospacerować czy pobiegać - a i psa można wylatać.
A jak z pracą?
Szczerze mówiąc- nie wiem. Jestem na własnej działalnosci.
Pewnie tak, jak w każdym dużym mieście. Czyli - zależnie od zawodu.
Jednym prościem - innym trudniej.
Wszystkim z pewnością ławtiej niż w mniejszych miejscowościach.
zalezy tak naprawde czego szukasz,
w trojmiesci brakuje kultury i rozrywki,
wysokiej kultury, jak i w ogole wydarzen, festiwali na poziomie - pod tym wzgledem Trojmiasto jest praktycznie martwe,
to samo dotyczy życia nocnego - nie liczac Sopotu, gdzie bawia sie na imprezach od gimnazjum w gore i zjezdza polowa wsi z wojewodztwa
pod tym wzgledem, porownaniu do Wrocławia, Poznania, Krakowa i oczywiscie Warszawy Trojmiasto wydaje sie zasciankiem
z drugiej strony jest to idealne miejsce do spokojnego życia,
wlasnie to na co zwrociles uwagę... rozciagniete wzdluz morza plus 400 km2 trojmiesjkiego parku krajobrazowego, czyli pieknych i pofaudowanych (prawie krajobrazy jak w beskidach) terenow
jezeli nie jestes stad, moze bedziesz umial to lepiej docenic
bo mam wrazenie, porownojac Trojmaisto do podobnych osrodkow np. w Skandynawii, Wlk Brytani, czy zwlaszcza we Wloszech (tam kilmat cieplejszy), ze jestesmy bardzo odwroceni od morza...
prosty przyklad, jak malo osob ma wlasna motorowke, czy nawet deske do kite'a...
jezeli lubisz aktywnie spedzac czas, Trojmiasto jest idealne, do tego ma calkiem niezlom jak na standardy polskie infrastrukture rowerowa
wiec morze, tereny zielone, sciezki rowerowe... in plus
brak wysokiej kultury i wydarzen... in minus
praca... podobnie jak w innych miastach (do Warszawy rzecz jasna sie nie umywa), zalezy jakie masz kompetencje i jakiej branzy szukasz
w trojmiesci brakuje kultury i rozrywki,
wysokiej kultury, jak i w ogole wydarzen, festiwali na poziomie - pod tym wzgledem Trojmiasto jest praktycznie martwe,
to samo dotyczy życia nocnego - nie liczac Sopotu, gdzie bawia sie na imprezach od gimnazjum w gore i zjezdza polowa wsi z wojewodztwa
pod tym wzgledem, porownaniu do Wrocławia, Poznania, Krakowa i oczywiscie Warszawy Trojmiasto wydaje sie zasciankiem
z drugiej strony jest to idealne miejsce do spokojnego życia,
wlasnie to na co zwrociles uwagę... rozciagniete wzdluz morza plus 400 km2 trojmiesjkiego parku krajobrazowego, czyli pieknych i pofaudowanych (prawie krajobrazy jak w beskidach) terenow
jezeli nie jestes stad, moze bedziesz umial to lepiej docenic
bo mam wrazenie, porownojac Trojmaisto do podobnych osrodkow np. w Skandynawii, Wlk Brytani, czy zwlaszcza we Wloszech (tam kilmat cieplejszy), ze jestesmy bardzo odwroceni od morza...
prosty przyklad, jak malo osob ma wlasna motorowke, czy nawet deske do kite'a...
jezeli lubisz aktywnie spedzac czas, Trojmiasto jest idealne, do tego ma calkiem niezlom jak na standardy polskie infrastrukture rowerowa
wiec morze, tereny zielone, sciezki rowerowe... in plus
brak wysokiej kultury i wydarzen... in minus
praca... podobnie jak w innych miastach (do Warszawy rzecz jasna sie nie umywa), zalezy jakie masz kompetencje i jakiej branzy szukasz
Mieszkałam we Wrocławiu, Gdańsku i Gdyni, a i jeszcze w Opolu, ale skoro o nim zapomniałam, to raczej żadna rewelacja. Spośród trzech pozostałych miast nie znoszę Gdańska ale jako całość 3city, to raczej znośnie wypada. Jeżeli chodzi o pracę i niepowtarzalny klimat rozrywkowy, to zdecydowanie Wrocław. Niestety nie ma tam tyle zieleni i takich krajobrazów jak w Gdyni, są ogromne parki ale to nie to samo. Atutem dla Wrocławia jest jeszcze to, że w każde góry w okolicy jest jakieś 100-120km (Sudety, Karkonosze, Sowie), no i przede wszystkim blisko granica czeska, a tam też jest co pozwiedzać. Odkąd Wrocław ma swoją obwodnicę, to w ogóle jest jakoś przyjaźniej. Co do Gdyni (Sopot i Gdańsk pomijam - pierwsze - drogie do mieszkania, drugie - mało przyjazne), niesamowite położenie, wiecznie się tam coś dzieje w zakresie ulepszania infrastruktury, a załatwienie spraw w urzędzie to dla mnie szok, szybko łatwo i przyjemnie (mówię o prostych codziennych sprawach, które w urzędach innych miejscowości urastają czasem do niesamowitego problemu). Szokiem dla mnie była jedna sprawa (przyjechałam do Gdyni z Wrocławia), tu nie było miejsc, w których można spotkać się ze znajomymi, tzw. knajpek do imprezowania, a jak już była, to takie większe dzieci tam przesiadywały. We Wrocku bez dowodu do knajp nie wpuszczają. Co do Gdyni pewnie się dużo już w tej kwestii zmieniło, ale skoro musiało się coś zmieniać, a w innej części Polski funkcjonowało od lat to znaczy, że to młoda tradycja, a co młode to wiadomo :))). Dla kogoś, kto chce wieczory spędzać chodząc od knajpki do knajpki i nigdzie się nie nudzić i do tego nie wychodzić dalej niż na 100 m od rynku, to zdecydowanie Wrocław. A Gdynia to chyba nawet rynku nie ma :)))). Jeżeli natomiast, rajcuje Cię niesamowite położenie miasta i ta niesamowita zieleń w około, morze, i pofałdowany teren to zdecydowanie Gdynia.
heee specjalnie wpadłem na to forum pisząc o samym trójmieście żeby uniknąć jakiś kłotni czy robienia rankingów miast a tu prosze :))) Doslownie jakbys mnie znala osobiscie, no wiec ok ! Siedze po srodku obecnie i bralem wlasnie te dwa rejony do serca Wroclaw i 3miasto :) Nie ukrywam ze odnosnie Wroclawia zrobilem sobie wywiad gdzie indziej, a tu prosze taka niespodzianka a co za tym idzie mieszanie w glowie ;) Ale juz tak serio mówiąc, bardzo dziekuje za te informacje + info o Wrocku :) Moge tylko sie dowiedziec co takiego zniecheca Cie do Gdanska ? W Gdyni jak bylem zauwazylem wlasnie brak jakiegos rynku czy starówki :) Ale chetnie poznam Twoja opinie odnosnie Gdanska za co go tak nie lubisz ? :)
też z chęcią się dowiem, co Kolege odstaszyło od Gdańska...
ale jako tutejszy moge stwierdzic, ze o Gdyni mozna poniekad mowic jako o calosci, o Gdańsku trzeba wypowiadac sie w kategoriach dzielnic lub rejonów.. gorny/dolny taras, pas nadmorski etc...
bo w zasadzie tylko kilka dzielnic w Gdańsku jest atrakcyjnych
ale jako tutejszy moge stwierdzic, ze o Gdyni mozna poniekad mowic jako o calosci, o Gdańsku trzeba wypowiadac sie w kategoriach dzielnic lub rejonów.. gorny/dolny taras, pas nadmorski etc...
bo w zasadzie tylko kilka dzielnic w Gdańsku jest atrakcyjnych
Może właśnie dlatego nie lubię Gdańska bo brak mu "całości". W sumie, wypowiadać się nie chcę dlaczego nie lubię. Po prostu nie lubię i już. Takie dyskusje na forach przeradzają się później w dziwne dysputy czasem kończące się obrażaniem siebie nawzajem.
Mimo wszystko, jeżeli kolegę kuszą tylko krajobrazy i bliskość ZATOKI, to stanowczo Gdynia, jeżeli natomiast przydałby się klimat wieczornych wojaży od knajpki do knajpki i moc młodych acz, dorosłych w nich ludzi, to zdecydowanie Wrocław.
Mimo wszystko, jeżeli kolegę kuszą tylko krajobrazy i bliskość ZATOKI, to stanowczo Gdynia, jeżeli natomiast przydałby się klimat wieczornych wojaży od knajpki do knajpki i moc młodych acz, dorosłych w nich ludzi, to zdecydowanie Wrocław.
To, że w Gdyni nie ma starówki, to chyba nie powinno nikogo dziwić;) Wszak to bardzo młode miasto i na próżno tu na siłę szukać zabytków takich jak w gdańsku. Kompletnie nie ma co porównywać tych dwóch miast.
Oczywiście, dla kogoś kto mieszka w Gdyni odnalezienie kultowych miejsc jest proste. Ale dla osoby z Gdańska kościół na oksywiu będzie niczym szczególnym w porównaniu do mariackiego.
Mieszkam w Gdyni. Oprócz tego, że jest świetnie skomunikowana, to wszędzie jest blisko. Rzut beretem mam na plażę i nie mówię o tej w śródmieściu;) Bo tam latem, to mnie nawet siłą nikt nie zaciągnie. Za to w Kontraście na tarasie, przy koncercie szanty jest genialnie.
Lubię klimat gdańska również. I żeby było jasne w gdańsku też nie ma starówki;) Jest stare miasto;) Ale uwielbiam ul Długą wczesną wiosną lub późnym latem. W sezonie nie cierpię tak samo jak i skwerku kościuszki w Gdyni - za dużo turystów;) Latem mam swoje ukochane miejsca w trójmieście, których na mapach próżno szukać, i gdzie nie docierają turyści (jeszcze).
Oczywiście, dla kogoś kto mieszka w Gdyni odnalezienie kultowych miejsc jest proste. Ale dla osoby z Gdańska kościół na oksywiu będzie niczym szczególnym w porównaniu do mariackiego.
Mieszkam w Gdyni. Oprócz tego, że jest świetnie skomunikowana, to wszędzie jest blisko. Rzut beretem mam na plażę i nie mówię o tej w śródmieściu;) Bo tam latem, to mnie nawet siłą nikt nie zaciągnie. Za to w Kontraście na tarasie, przy koncercie szanty jest genialnie.
Lubię klimat gdańska również. I żeby było jasne w gdańsku też nie ma starówki;) Jest stare miasto;) Ale uwielbiam ul Długą wczesną wiosną lub późnym latem. W sezonie nie cierpię tak samo jak i skwerku kościuszki w Gdyni - za dużo turystów;) Latem mam swoje ukochane miejsca w trójmieście, których na mapach próżno szukać, i gdzie nie docierają turyści (jeszcze).
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)