Widok
Co to za karnawał !?
Czy jest jakiś lokal w Trójmieście gdzie można potańczyć przy muzyce na żywo ? Nie chodzi mi o disco, rap, hip-hop, dance czy base and drums ale taka kapelę, ktora potrafi zagrać wszystko : od tanga, walca, salsy, rumby, samby, mambo po rock'n'rolla. Czy są jeszcze takie kapele? Co to za karnawał bez prawdziwych balów? Chyba, że jest takie miejce, ale o nim nie wiem. Chętnie się dowiem.
Oldschool
w Chicago jest taka grupa, nazywaja sie The Blues Brothers,
ale ostatnio kuruja rany po tym jak ich rednecki w Texasie obrzucily butelkami gdy zagrali to co wymieniles.
Pozatym sa podobni w Finlandii, nazywaja sie Leinin Cowboys czy jakostam, ale tez liza rany potym jak blockersi wrzucicili im po zmroku bo bezmyslnie przechodzili kolo jakiegos osiedla na skraju miasta.
Pozostaje wziasc samolot do Rio de Janeiro ale nie German Wings bo jak juz sama wskazuje chodzi o loty do miejsc ktore nalezy podczas karnawalu omijac. Slowo karnawal brzmi podobnie jak niemieckie slowo Krawale, mozna wiec zostac niezrozumianym, ot tak albo rozmyslnie. A wszyscy tylko na to czekaja.
Wiec Pozor, Achtung i Uwaga !
Mysle ze pewnie z duza doza szczescia i odpowiednim podejsciem do ludzi o tym bezczasowo niedbalym wygladzie mozna dopytac sie o lokal w ktorym cos pod twoj desen odjezdza.
Ale moment, slyszalem ze w Gdyni sa podobni ludzie.
ale ostatnio kuruja rany po tym jak ich rednecki w Texasie obrzucily butelkami gdy zagrali to co wymieniles.
Pozatym sa podobni w Finlandii, nazywaja sie Leinin Cowboys czy jakostam, ale tez liza rany potym jak blockersi wrzucicili im po zmroku bo bezmyslnie przechodzili kolo jakiegos osiedla na skraju miasta.
Pozostaje wziasc samolot do Rio de Janeiro ale nie German Wings bo jak juz sama wskazuje chodzi o loty do miejsc ktore nalezy podczas karnawalu omijac. Slowo karnawal brzmi podobnie jak niemieckie slowo Krawale, mozna wiec zostac niezrozumianym, ot tak albo rozmyslnie. A wszyscy tylko na to czekaja.
Wiec Pozor, Achtung i Uwaga !
Mysle ze pewnie z duza doza szczescia i odpowiednim podejsciem do ludzi o tym bezczasowo niedbalym wygladzie mozna dopytac sie o lokal w ktorym cos pod twoj desen odjezdza.
Ale moment, slyszalem ze w Gdyni sa podobni ludzie.
Warszawa sprzeda za bezcen grunt Caritasowi
Jan Fusiecki 09-02-2006 , ostatnia aktualizacja 09-02-2006 23:31
Grunt wyceniany na co najmniej 9 mln zł miasto sprzeda Caritasowi za 5 proc. wartości - zdecydowała wczoraj Rada Warszawy. - To nadużycie, wręcz złodziejstwo - alarmują radni opozycyjnego SLD. - Dajemy na cele społeczne - ripostują radni PiS
Caritas chce zbudować Centrum Charytatywno-Edukacyjne pomagające uchodźcom, bezrobotnym i bezdomnym. Rada Warszawy postanowiła mu w tym pomóc. Zdecydowała, że sprzeda Caritasowi pokaźną działkę (4, 2 tys. m.kw) przy ul. Okopowej 55. Bez przetargu i z 95-proc. bonifikatą. Jak wyliczył Marcin Bajko, wiceszef magistrackiego biura gospodarki nieruchomościami Caritas zapłaci za nią nieco ponad 400 tys. zł.
- To skandal. Jeśli miasto wystawiłoby tę działkę na przetarg, dostałoby kilkadziesiąt mln zł. To jeden z najlepszych terenów inwestycyjnych na Woli. Jaką mamy gwarancję, że Caritas nie odsprzeda go z zyskiem? - denerwował podczas sesji Ryszard Syroka (SLD).
- Plany nie pozwalają na zabudowę komercyjną w tym rejonie. Miasto nie mogło wystawić tej działki na przetarg - twierdził dyr. Bajko.
Zapewniał, że Caritas nie będzie mógł odsprzedać działki: nie pozwalają na to przepisy. A miasto wpisze w akt notarialny, że grunt przy Okopowej będzie służył celom charytatywnym.
SLD nie dało się przekonać. Ale jego sprzeciw nic nie dał. Prawica ma w Radzie Warszawy większość i miasto sprzeda działkę Caritasowi.
Radni nie zgodzili się natomiast z propozycją przekazania terenu dawnej zajezdni autobusowej w Piasecznie przy ul. Puławskiej w zamian za zrzeczenie się roszczeń sióstr Dominikanek do gruntów przy ul. Bonifraterskiej. - Nie możemy dać zajezdni, bo w planach ma to być baza dla szybkiego tramwaju, który połączy Warszawę z Piasecznem - mówił Mirosław Sztyber, wiceszef Rady Warszawy.
Grunt wyceniany na co najmniej 9 mln zł miasto sprzeda Caritasowi za 5 proc. wartości - zdecydowała wczoraj Rada Warszawy. - To nadużycie, wręcz złodziejstwo - alarmują radni opozycyjnego SLD. - Dajemy na cele społeczne - ripostują radni PiS
Caritas chce zbudować Centrum Charytatywno-Edukacyjne pomagające uchodźcom, bezrobotnym i bezdomnym. Rada Warszawy postanowiła mu w tym pomóc. Zdecydowała, że sprzeda Caritasowi pokaźną działkę (4, 2 tys. m.kw) przy ul. Okopowej 55. Bez przetargu i z 95-proc. bonifikatą. Jak wyliczył Marcin Bajko, wiceszef magistrackiego biura gospodarki nieruchomościami Caritas zapłaci za nią nieco ponad 400 tys. zł.
- To skandal. Jeśli miasto wystawiłoby tę działkę na przetarg, dostałoby kilkadziesiąt mln zł. To jeden z najlepszych terenów inwestycyjnych na Woli. Jaką mamy gwarancję, że Caritas nie odsprzeda go z zyskiem? - denerwował podczas sesji Ryszard Syroka (SLD).
- Plany nie pozwalają na zabudowę komercyjną w tym rejonie. Miasto nie mogło wystawić tej działki na przetarg - twierdził dyr. Bajko.
Zapewniał, że Caritas nie będzie mógł odsprzedać działki: nie pozwalają na to przepisy. A miasto wpisze w akt notarialny, że grunt przy Okopowej będzie służył celom charytatywnym.
SLD nie dało się przekonać. Ale jego sprzeciw nic nie dał. Prawica ma w Radzie Warszawy większość i miasto sprzeda działkę Caritasowi.
Radni nie zgodzili się natomiast z propozycją przekazania terenu dawnej zajezdni autobusowej w Piasecznie przy ul. Puławskiej w zamian za zrzeczenie się roszczeń sióstr Dominikanek do gruntów przy ul. Bonifraterskiej. - Nie możemy dać zajezdni, bo w planach ma to być baza dla szybkiego tramwaju, który połączy Warszawę z Piasecznem - mówił Mirosław Sztyber, wiceszef Rady Warszawy.
PZPR w sprawie lustracji
PZPR jest stale przeciwna lustracji. Nie podoba sie nam postawa naszych okraglostolowych agentow - Rokity i Tuska, ktorzy poczatkowo bohatersko bronili Naszego Ukladu w czasie Nocy Dlugich Teczek, ale obecnie maja oportunistyczny stosunek do lustracji. Co prawda juz na obecnym etapie lustracja niewiele nam zaszkodzi, ale zasady sa zasadami, a linia partii jest linia partii!!!
Sprzeciwiamy sie tez lustracji kleru, albowiem zniszczyloby to nasz wielki dorobek, ktorym byl ruch ksiezy-patriotow.
Jednak tutaj przewidujemy pewien wyjatek - ksieza, ktorzy byli TW powinni spowiadac wylacznie w SPEC-KONFESJONALACH oznaczonych czerwonym kolorem. No coz- idac z duchem czasow stalismy sie tolerancyjni i zrozumielismy ludzi, ktorzy jednak nie chca sie spowiadac u naszych ksiezy. Natomiast sympatycy PZPR powinni sie spowiadac wylacznie w czerwonych SPEC-KONFESJONALACH!
Politbiuro PZPR
www.pzpr.w.pl
Sprzeciwiamy sie tez lustracji kleru, albowiem zniszczyloby to nasz wielki dorobek, ktorym byl ruch ksiezy-patriotow.
Jednak tutaj przewidujemy pewien wyjatek - ksieza, ktorzy byli TW powinni spowiadac wylacznie w SPEC-KONFESJONALACH oznaczonych czerwonym kolorem. No coz- idac z duchem czasow stalismy sie tolerancyjni i zrozumielismy ludzi, ktorzy jednak nie chca sie spowiadac u naszych ksiezy. Natomiast sympatycy PZPR powinni sie spowiadac wylacznie w czerwonych SPEC-KONFESJONALACH!
Politbiuro PZPR
www.pzpr.w.pl
PZPR DZIEKUJE
PZPR dziekuje wszystkim ograglostolowym agentom, za owocna prace na wszystkich odcinkach, w szczegolnosci:
-tow. Millerowi i Kwasniewskiemu - na odcinku socjaldemokratycznym
-tow. Mariuszowi Kaminskiemu - na odcinku radykalnego antykomunizmu
-tow. Leszkowi Moczulskiemu - na odcinku niepodleglosciowym
-tow. Tuskowi i Rokicie - na odcinku demoliberalnym
-tow. Kaczorom - na odcinku chadecko-centrowym
-klanowi Giertychow - na odcinku narodowym
-tow. Lepperowi - na odcinku r******ek ludowych z finalem w polu
-ksieciu Januszowi Wyrwij-Muszce na odcinku liberalno-konserwatywnym i monarchicznym (z pewnymi zastrzezeniami, ze czasem niepotrzebnie pobudzal lud do zbednego myslenia...ale wiadomo...arystokracja...)
Przepraszamy wszystkich, ktorych nie wymienilismy, bo naprawde cale grono naszych agentow zasluguje na pochwale, zwlaszcza ze tak bardzo udalo im sie zaangazowac lud miast i wsi w rozne pseudowalki na podstawie naszego prostego scenariusza, ktory napisalismy na kolanie, na podstawie jakiegos podrecznika do historii doktryn politycznych.
Mamy jednak tez przykra wiadomosc dla naszych agentow. NIESTETY WASZA MISJA DOBIEGLA KONCA. ZWALNIAMY WAS. Przypniemy wam moze jeszcze pare orderow, ale juz dowidzenia. PZPR WKROTCE OSOBISCIE PRZEJMIE STER BEZ POMOCY SWOICH AGENTOW!!!
Prosimy wiec o oczyszczenie nam przedpola i usuniecie sie w cien. Na razie prosimy.
POlitbiuro PZPR
-tow. Millerowi i Kwasniewskiemu - na odcinku socjaldemokratycznym
-tow. Mariuszowi Kaminskiemu - na odcinku radykalnego antykomunizmu
-tow. Leszkowi Moczulskiemu - na odcinku niepodleglosciowym
-tow. Tuskowi i Rokicie - na odcinku demoliberalnym
-tow. Kaczorom - na odcinku chadecko-centrowym
-klanowi Giertychow - na odcinku narodowym
-tow. Lepperowi - na odcinku r******ek ludowych z finalem w polu
-ksieciu Januszowi Wyrwij-Muszce na odcinku liberalno-konserwatywnym i monarchicznym (z pewnymi zastrzezeniami, ze czasem niepotrzebnie pobudzal lud do zbednego myslenia...ale wiadomo...arystokracja...)
Przepraszamy wszystkich, ktorych nie wymienilismy, bo naprawde cale grono naszych agentow zasluguje na pochwale, zwlaszcza ze tak bardzo udalo im sie zaangazowac lud miast i wsi w rozne pseudowalki na podstawie naszego prostego scenariusza, ktory napisalismy na kolanie, na podstawie jakiegos podrecznika do historii doktryn politycznych.
Mamy jednak tez przykra wiadomosc dla naszych agentow. NIESTETY WASZA MISJA DOBIEGLA KONCA. ZWALNIAMY WAS. Przypniemy wam moze jeszcze pare orderow, ale juz dowidzenia. PZPR WKROTCE OSOBISCIE PRZEJMIE STER BEZ POMOCY SWOICH AGENTOW!!!
Prosimy wiec o oczyszczenie nam przedpola i usuniecie sie w cien. Na razie prosimy.
POlitbiuro PZPR
maria I - IV
Ej! Ty na szybkim koniu gdzie pędzisz, kozacze?.
Czy zaoczył zająca, co na stepie skacze?
Czy rozigrawszy myśli, chcesz użyć swobody
I z wiatrem ukraińskim puścić się w zawody?
Lub może do swej lubej, co czeka wśrzód niwy,
Nucąc żałośną dumkę lecisz niecierpliwy?
Bo i czapkęś nasunął, i rozpuścił wodze,
A długi tuman kurzu ciągnie się na drodze.
Zapał jakiś rozżarza twojej twarzy śniadość
I jak światełko w polu błyszczy na niej radość,
Gdy koń, co jak ty, dziki, lecz posłuszny, żyje,
Porze szumiący wicher wyciągnąwszy szyję.
Umykaj, Czarnomorcu , z swą mażą skrzypiącą,
Bo ci synowie stepu twoją sól roztrącą.
A ty, czarna ptaszyno, co każdego witasz
I krążysz, i zaglądasz, i o coś się pytasz,
Spiesz się swą tajemnicę odkryć kozakowi -
Nim skończysz twoje koło, oni ujść gotowi.
II
Pędzą - a wśrzód promieni zniżonego słońca,
Podobni do jakiego od Niebianów gońca -
I długo, i daleko, słychać kopyt brzmienie:
Bo na obszernych polach rozległe milczenie;
Ani wesołej szlachty, ni rycerstwa głosy,
Tylko wiatr szumi smutnie uginając kłosy;
Tylko z mogił westchnienia i tych jęk spod trawy,
(Co śpią na zwiędłych wieńcach swojej starej sławy.
Dzika muzyka - dziksze jeszcze do niej słowa,
Które Duch dawnej Polski potomności chowa -
A gdy cały ich zaszczyt krzaczek polnej róży,
Ah! Czyjeż serce, czyje, w żalu się nie nuży?
III
Minął już kozak bezdnię i głębokie jary,
Gdzie się lubią ukrywać wilki i Tatary;
Przyleciał do figury (co jej wzgorek znany,
Bo pod nią już od dawna upior pochowany),
Uchylił przed nią czapki, żegnał się trzy razy
I jak wiatr świsnął stepem z pilnymi rozkazy.
I koń rzeski, żadnym się urokiem nie miesza,
Tylko parschnął i wierzgnął, i dalej pośpiesza.
Ciemny Boh po granitach srebrne szarfy snuje,
A śmiały wierny kozak myśl pana zgaduje -
Szumi młyn na odnodze i wróg w łozie szumi,
A żwawy wierny konik kozaka rozumi -
I przez kwieciste łąki, przez ostre bodiaki
Lżej się nie przesuwają pierszchliwe sumaki ;
I jak strzała schylony na wysokiej kuli ,
Czai się zwinny kozak, do konia się tuli;
I przez puste bezdroża król pustyni rusza -
A step - koń - kozak - ciemność - jedna dzika dusza.
O! któż mu tam przynajmniej pohulać zabroni?
Zginął - w rodzinnym stepie nicht go nie dogoni.
IV
Ruszaj, ruszaj, kozacze - pośpiech nakazany;
W starym wyniosłym zamku niemałe odmiany:
Pan Wojewoda, z synem od dawna w rozprawie ,
Długo teraz rozmawiał - i bardzo łaskawie;
A jednak - żywe były urazy i zwady,
Zatruta serc pociecha, zniszczone układy,
I łzy czułej rozpaczy i pychy zapału
Płynęły - często gorszko - ale bez podziału .
Już inaczej w tym zamku - znikły niesmak, żałość,
Jaśnieje przepych pański, naddziadów wspaniałość;
Już wśrzód licznego dworzan i służby orszaku,
Grona paziów, rycerzy domowego znaku ,
W okazałe komnaty (długo nie widziany)
Zeszedł Pan Wojewoda bogato przybrany;
A gdy każdy to szczęście usiłował głosić -
Zdawał się więcej synem niż chlubą unosić.
W spokojnych jego rysach trudno poznać znamię
Głębokich wewnątrz uczuć; tylko dzielne ramię -
Świetna mowa, dla ludzi - imię znakomite -
Co w sobie, to na zawsze dla wszystkich ukryte;
Lecz teraz, czy z potrzeby, czy w nagłym wzruszeniu,
W pieszczotach dawał ulgę długiemu cierpieniu;
I gdy w cichości z synem jakąś sprawę waży,
Widocznie - uśmiech igrał na poważnej twarzy;
A w oczach się mignęła szybka, dzika radość,
Jak kiedy długim chęciom już się staje zadość,
Jak gdy w trudzącym biegu i myśli ucisku
Spocznie kto już na chwilę - choćby na mrowisku.
Spocznie? - oh! może tylko czoło pałające
Położy, gdzie go żądeł czekają tysiące.
Czy zaoczył zająca, co na stepie skacze?
Czy rozigrawszy myśli, chcesz użyć swobody
I z wiatrem ukraińskim puścić się w zawody?
Lub może do swej lubej, co czeka wśrzód niwy,
Nucąc żałośną dumkę lecisz niecierpliwy?
Bo i czapkęś nasunął, i rozpuścił wodze,
A długi tuman kurzu ciągnie się na drodze.
Zapał jakiś rozżarza twojej twarzy śniadość
I jak światełko w polu błyszczy na niej radość,
Gdy koń, co jak ty, dziki, lecz posłuszny, żyje,
Porze szumiący wicher wyciągnąwszy szyję.
Umykaj, Czarnomorcu , z swą mażą skrzypiącą,
Bo ci synowie stepu twoją sól roztrącą.
A ty, czarna ptaszyno, co każdego witasz
I krążysz, i zaglądasz, i o coś się pytasz,
Spiesz się swą tajemnicę odkryć kozakowi -
Nim skończysz twoje koło, oni ujść gotowi.
II
Pędzą - a wśrzód promieni zniżonego słońca,
Podobni do jakiego od Niebianów gońca -
I długo, i daleko, słychać kopyt brzmienie:
Bo na obszernych polach rozległe milczenie;
Ani wesołej szlachty, ni rycerstwa głosy,
Tylko wiatr szumi smutnie uginając kłosy;
Tylko z mogił westchnienia i tych jęk spod trawy,
(Co śpią na zwiędłych wieńcach swojej starej sławy.
Dzika muzyka - dziksze jeszcze do niej słowa,
Które Duch dawnej Polski potomności chowa -
A gdy cały ich zaszczyt krzaczek polnej róży,
Ah! Czyjeż serce, czyje, w żalu się nie nuży?
III
Minął już kozak bezdnię i głębokie jary,
Gdzie się lubią ukrywać wilki i Tatary;
Przyleciał do figury (co jej wzgorek znany,
Bo pod nią już od dawna upior pochowany),
Uchylił przed nią czapki, żegnał się trzy razy
I jak wiatr świsnął stepem z pilnymi rozkazy.
I koń rzeski, żadnym się urokiem nie miesza,
Tylko parschnął i wierzgnął, i dalej pośpiesza.
Ciemny Boh po granitach srebrne szarfy snuje,
A śmiały wierny kozak myśl pana zgaduje -
Szumi młyn na odnodze i wróg w łozie szumi,
A żwawy wierny konik kozaka rozumi -
I przez kwieciste łąki, przez ostre bodiaki
Lżej się nie przesuwają pierszchliwe sumaki ;
I jak strzała schylony na wysokiej kuli ,
Czai się zwinny kozak, do konia się tuli;
I przez puste bezdroża król pustyni rusza -
A step - koń - kozak - ciemność - jedna dzika dusza.
O! któż mu tam przynajmniej pohulać zabroni?
Zginął - w rodzinnym stepie nicht go nie dogoni.
IV
Ruszaj, ruszaj, kozacze - pośpiech nakazany;
W starym wyniosłym zamku niemałe odmiany:
Pan Wojewoda, z synem od dawna w rozprawie ,
Długo teraz rozmawiał - i bardzo łaskawie;
A jednak - żywe były urazy i zwady,
Zatruta serc pociecha, zniszczone układy,
I łzy czułej rozpaczy i pychy zapału
Płynęły - często gorszko - ale bez podziału .
Już inaczej w tym zamku - znikły niesmak, żałość,
Jaśnieje przepych pański, naddziadów wspaniałość;
Już wśrzód licznego dworzan i służby orszaku,
Grona paziów, rycerzy domowego znaku ,
W okazałe komnaty (długo nie widziany)
Zeszedł Pan Wojewoda bogato przybrany;
A gdy każdy to szczęście usiłował głosić -
Zdawał się więcej synem niż chlubą unosić.
W spokojnych jego rysach trudno poznać znamię
Głębokich wewnątrz uczuć; tylko dzielne ramię -
Świetna mowa, dla ludzi - imię znakomite -
Co w sobie, to na zawsze dla wszystkich ukryte;
Lecz teraz, czy z potrzeby, czy w nagłym wzruszeniu,
W pieszczotach dawał ulgę długiemu cierpieniu;
I gdy w cichości z synem jakąś sprawę waży,
Widocznie - uśmiech igrał na poważnej twarzy;
A w oczach się mignęła szybka, dzika radość,
Jak kiedy długim chęciom już się staje zadość,
Jak gdy w trudzącym biegu i myśli ucisku
Spocznie kto już na chwilę - choćby na mrowisku.
Spocznie? - oh! może tylko czoło pałające
Położy, gdzie go żądeł czekają tysiące.
WYDZIAL TOKSYKOLOGICZNY PZPR DZIEKUJE UE
PZPR wyraza swoja dozgonna wdziecznosc Unii Europejskiej, za pomoc w wyeliminowaniu straszliwej trucizny dziesiatkujacej minione generacje Polakow. Trucizna ta bylo ZSIADLE MLEKO. W przeciwienstwie do ucywilizowanych napojow mlecznych, w zsiadlym mleku dochodzilo do fermentacji spontanicznej, gdzie nie mozna bylo przewidziec jakie podejrzane i niekulturalne bakterie beda w tym uczestniczyc. Szerzyl sie przy tym zabobon i ciemnota. Rozmaite krasnoludki i inne podejrzane stworzenia przychodzily w nocy szczac do mleka. Zsiadle mleko bylo wiec nie tylko zrodlem zatrucia narodu ale takze ciemnoty i zacofania. Dlatego z tak wielkim entuzjazmem przyjelismy wyeliminowanie tego przezytku minionych epok przez Unie Europejska.
WYDZIAL TOKSYKOLOGICZNY PZPR
WYDZIAL TOKSYKOLOGICZNY PZPR
Noc w Trojmiescie nowe odcinki do pobrania
Cześć! Dla miłośników wygłupów i imprezowania w Trójmieście mam dobrą
nowinę: autorzy kultowego już teledysku "Noc w Trójmieście" wypuścili w
świat kolejne dwie części - II i IV. Dlaczego tak? Sami zobaczcie na
oficjalnej stronie filmu: http://www.nocw3miescie.prv.pl/ :)
Jarek
nowinę: autorzy kultowego już teledysku "Noc w Trójmieście" wypuścili w
świat kolejne dwie części - II i IV. Dlaczego tak? Sami zobaczcie na
oficjalnej stronie filmu: http://www.nocw3miescie.prv.pl/ :)
Jarek
PZPR APELUJE DO LECHA WALESY
PAN BYŁY PREZYDENT LECH WAŁĘSA
PZPR - Polska Zjednoczona Platforma Radości (na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej)zwraca się do Pana o ujawnienie męża Jarosława Kaczyńskiego. Będąc Prezydentem zaprosił Pan niegdyś kilku polityków razem z żonami a Jarosława Kaczyńskiego, cytujemy "nawet z mężem". Nasze partyjne specsłużby ustaliły, że obecne dziwne zachowanie J. Kaczynskiego wynika z faktu, że odszedł od niego mąż. Chcemy więc nakłonić go do powrotu w interesie dobra publicznego.
Ponadto w ten sposób udowodnimy, że już za Pańskiej Prezydentury kraj nasz był bardziej postępowy niż nawet Holandia i Wielka Brytania.
Politbiuro PZPR
PZPR - Polska Zjednoczona Platforma Radości (na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej)zwraca się do Pana o ujawnienie męża Jarosława Kaczyńskiego. Będąc Prezydentem zaprosił Pan niegdyś kilku polityków razem z żonami a Jarosława Kaczyńskiego, cytujemy "nawet z mężem". Nasze partyjne specsłużby ustaliły, że obecne dziwne zachowanie J. Kaczynskiego wynika z faktu, że odszedł od niego mąż. Chcemy więc nakłonić go do powrotu w interesie dobra publicznego.
Ponadto w ten sposób udowodnimy, że już za Pańskiej Prezydentury kraj nasz był bardziej postępowy niż nawet Holandia i Wielka Brytania.
Politbiuro PZPR