Widok
i przez takich jak Ty inżynierku podwyżek nigdy nie będzie. Dopóki ludzie będą dawali sobą pomiatać i pracować będą za "zasiłki" .Pracuje za granicą ok 5 miesięcy w roku bo często w firmie są przestoje a i tak stać mnie na większość zachcianek-szkoda że w kraju tak długo nie będzie,przez pazerność właścicieli firm! Większość nie wypłaca więcej kasy,ponieważ nie muszą--Jelenie i tak będą "zapiep..ć"Wystarczy popatrzeć jak żyją niektórzy-samochody po500tyś,parę domów..tylko szkoda że zapominają,że to my "wypracowujemy" te majątki..
Ja z kolei znalazłam ranking najbardziej płatnych zawodów - http://www.postawnaswoim.pl/kariera/najlepiej-platne-zawody/ i ciekawi mnie, jakie są Wasze wrażenia. Czy istnieją jeszcze zawodowe pewniaki, gwarantujące pracę i dobre wynagrodzenie?
Zarobki to porażka. Na magazynie przy sortowaniu odzieży dają 9 brutto!!!
Na infoliniach 10 zł brutto to norma. Jakaś porażka totalna. Mam ofertę pracy w biurze i... wychodzi 7,95 na rękę. CZY FIRMY ZGŁUPIAŁY??? Czy oni myślą, że za takie pieniądze można godnie żyć? A co jak się mieszka samemu? Albo jak w związku pracuje tylko jedna osoba? Mieszkanie to ok. 1100 zł, jedzenie, bilety... Czy pracodawcy o tym w ogóle myślą? Za 1300 zł to można zaszaleć. Faktycznie. Zwłaszcza jak jedno pracuje. Potem się zadłużamy, bo gdzie szukać pieniędzy? Tylko szybka pożyczka, bo na jedzenie trzeba mieć. A gdzie ubranie, niezbędna chemia do domu, itp. IDŹCIE PRACODAWCY PO ROZUM DO GŁÓW. Nawet 12 zł brutto to śmieszna kwota na dzisiejsze koszty życia! Ale wszędzie jest podobnie, nieważne, czy W-wa, Gdańsk, Wrocław. Trzeba polityków po prostu obudzić. Niech się w końcu ruszą i ockną!
Na infoliniach 10 zł brutto to norma. Jakaś porażka totalna. Mam ofertę pracy w biurze i... wychodzi 7,95 na rękę. CZY FIRMY ZGŁUPIAŁY??? Czy oni myślą, że za takie pieniądze można godnie żyć? A co jak się mieszka samemu? Albo jak w związku pracuje tylko jedna osoba? Mieszkanie to ok. 1100 zł, jedzenie, bilety... Czy pracodawcy o tym w ogóle myślą? Za 1300 zł to można zaszaleć. Faktycznie. Zwłaszcza jak jedno pracuje. Potem się zadłużamy, bo gdzie szukać pieniędzy? Tylko szybka pożyczka, bo na jedzenie trzeba mieć. A gdzie ubranie, niezbędna chemia do domu, itp. IDŹCIE PRACODAWCY PO ROZUM DO GŁÓW. Nawet 12 zł brutto to śmieszna kwota na dzisiejsze koszty życia! Ale wszędzie jest podobnie, nieważne, czy W-wa, Gdańsk, Wrocław. Trzeba polityków po prostu obudzić. Niech się w końcu ruszą i ockną!
Uwazam, ze kazdy czowiek, z wyzszym wyksztalceniem czy tez zawodowym zasluguje na szacunek a tym samym na godne zarobki. Jesli obywatel pracuje, nie wazne czy na stanowisku sprzataczki, kasjerki, asystentki, ksiegowej, prawnika czy lekarza powininen zarobic kwote pieniezna z ktorej bylby w stanie utrzymac siebie bez wiekszego wysilku. Nie powinno byc tak, ze czlowiek pracuje i nie stac go na podstawowe dobra.
Asystentka musi znać biegle język obcy co najmniej jeden (znak oczywiście). Natomiast w tym zawodzie pracuję od dawna i zawsze są nadgodziny i zawsze stosunkowo niskie zarobki. Lepszej oferty (wyższe zarobki bez nadgodzin) nie znalazłam w Trójmieście. Wyjechać natomiast nie mogę - zobowiązania rodzinne.
Widocznie niskie kwalifikacje to niskie zarobki.
Widocznie niskie kwalifikacje to niskie zarobki.