Widok
jesli chcesz uzyskać wyższe alimenty ty poczekaj z pół roku zbieraj rachunki badz faktury (imienne innych sad nie uwzględni) wylicz sobie na spokojnie koszty jakie ponosisz
we wrzeszczu na de golla (nie wiem jak sie pisze) mozesz skorzystac z darmowej poray prawnej jest takie centrum dla kobet! pomogą Ci tam
powodzenia
we wrzeszczu na de golla (nie wiem jak sie pisze) mozesz skorzystac z darmowej poray prawnej jest takie centrum dla kobet! pomogą Ci tam
powodzenia
walcxz kobieto bo ja glupia byl;am dawal 200 zł na 3 msc dziecko dostalam zabezpieczenie 300 zł i zalozyl sptrawe o rowod i wszytsko wstrzymał teraz dziecko ma 2 lata idzie za poł roku do przedszkola prywatnego a on dalej daje 300 zł .Polskie prawo szkofda gadac zawsze od wyroku mozesz sie odwolac jak zasadza jakas smieszna kwote.Ja dostaje te 300 przy chorym dziecku itd.:)
Droga Mamo,
Możesz założyć sprawę o podniesienie wysokości alimentów, właśnie z tego względu że koszt utrzymania dziecka wzrósł.
A przed sądem nie będzie się liczyła opinia ojaca dziecka bez pokrycia, a właśnie opinia lekarza.
A natomiast jeśli chodzi o to za ile utrzymujemy dziecko to chyba nasza indywidualna sprawa, i bez sensu jest zaglądanie komuś to portfela..bo dostaje 700 zł. Przecież każdy ma prawo utrzymywać dziecko poziomie wg własnego uznania. Jeden będzie biegać po second handach a drugi po markowych sklepach i wydaje mi się, że nic nam do tego... A
A swoją drogą czasami koszt opiekunki to ok 1000 zł, a to już znacząco podnosi kwotę alimentów.
Możesz założyć sprawę o podniesienie wysokości alimentów, właśnie z tego względu że koszt utrzymania dziecka wzrósł.
A przed sądem nie będzie się liczyła opinia ojaca dziecka bez pokrycia, a właśnie opinia lekarza.
A natomiast jeśli chodzi o to za ile utrzymujemy dziecko to chyba nasza indywidualna sprawa, i bez sensu jest zaglądanie komuś to portfela..bo dostaje 700 zł. Przecież każdy ma prawo utrzymywać dziecko poziomie wg własnego uznania. Jeden będzie biegać po second handach a drugi po markowych sklepach i wydaje mi się, że nic nam do tego... A
A swoją drogą czasami koszt opiekunki to ok 1000 zł, a to już znacząco podnosi kwotę alimentów.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Chciałabym wnieść sprawę o podwyższenie alimentów. Dziecko ma 7 lat, ale ma orzeczenie o kształceniu specjalnym i zaburzenia rozwojowe. Koszty wzrosły, chociażby ze względu na dojazdy na terapię, do psychologów, psychiatrów, lekarzy. Syna dowożę do przedszkola samochodem. Póki co nie pracuję, ale dzięki temu mogłam pozwolić na szybszy kontakt z lekarzami i opinie. Ogólnie syn jest "problemowym" dzieckiem, ma problemy m.in.z emocjami (innych) i rozumieniem. Obliczyłam wydatki (ale na pewno o czymś zapomniałam) na ponad 2000zł. Czy wg Was mogłabym liczyć na podwyższenie alimentów chociażby na 1000zł? dodam, że ojciec ogólnie jest skąpy i dziecku żałuje wszystkiego, liczy się tylko on. Uważa, że alimenty, które płaci powinny wystarczyć. Ale on poza tym, że "zawraca" głowę raz/dwa razy w miesiącu, z czego i tak dziecko spędza czas u dziadków, sam się nim nie interesuje. Wszystko robię ja. Nie mówiąc o tym, że nie jest w stanie przypilnować, żeby dziecko się wykąpało, ani umyło wieczorem (o zmianie bielizny nie wspomnę). Jak przyjeżdża, muszę go wykąpać, bo śmierdzi jakby (wybaczcie za wyrażenie, ale tak jest) spał ze świniami :/
mam wrażenie (zresztą nie tylko moje wrażenie), że przyjeżdża do dziecka na złość mi i mojemu mężowi (a nuż mąż nie wytrzymał i się wyprowadził, dla wyjaśnienia nie, nie chce być ze mną, on po prostu chce, żebym była sama). Dziecka mi szkoda, bo widzę, że nie rozumie, że ojciec go nie chce, a lgnie do nich. Niestety o nas nie mówią nic dobrego, bo dziecko przychodzi i nie słucha, jest niedobre (również w przedszkolu). Zresztą dowiedziałam się, że jego babcia powiedziała, że nie lubi nas (łącznie z jego rodzeństwem).
Wybaczcie, przy okazji się pożaliłam...
mam wrażenie (zresztą nie tylko moje wrażenie), że przyjeżdża do dziecka na złość mi i mojemu mężowi (a nuż mąż nie wytrzymał i się wyprowadził, dla wyjaśnienia nie, nie chce być ze mną, on po prostu chce, żebym była sama). Dziecka mi szkoda, bo widzę, że nie rozumie, że ojciec go nie chce, a lgnie do nich. Niestety o nas nie mówią nic dobrego, bo dziecko przychodzi i nie słucha, jest niedobre (również w przedszkolu). Zresztą dowiedziałam się, że jego babcia powiedziała, że nie lubi nas (łącznie z jego rodzeństwem).
Wybaczcie, przy okazji się pożaliłam...
Wystarczy że złożysz wniosek http://bestmap.pl/sprawy-alimentacyjne-przed-sadem/ szybko załatwiłam sprawę.
Skorzystałam https://kancelaria-domena.pl/niesprawiedliwe-alimenty-jak-sobie-z-nimi-radzic/ jestem bardzo wdzięczna za pomoc.