Widok
farby colours z castoramy- ktoś nimi malował?
kupiłam te farmy, bardzo mi się spodobały kolory i dziś znalazłam na jakimś forum, że nie są dobre, że trzeba po 4 razy malować i zacieki zostają.
może ktoś z was nimi malował i się wypowie? w czwartek zaczynamy malowanie.. i aż się boję! może lepiej je oddać i kupić inne kolory...innych firm?
może ktoś z was nimi malował i się wypowie? w czwartek zaczynamy malowanie.. i aż się boję! może lepiej je oddać i kupić inne kolory...innych firm?
wątek co prawda stary, ale może komuś pomoge w wyborze - farby colours z castoramy rzeczywiście są kiepskie - malowalismy nimi 2 pokoje, poprawianie zacieków norma, słabe krycie standard - nie polecam.....pozostałe pomieszczenia malowalismy duluxem zarowno farbami gotowymi jak i z mieszalnika - i tu bez zarzutu, farba co prawda droższa w momencie zakupu ale bardziej ekonomiczna w zużyciu na m2 i oczywiście robociznę, ale przede wszystkim efekt końcowy. dodadam tylko, że nie kupowaliśmy farb colour ze względu na cenę a ze względu na dostępność gotowych kolorów. Gdybym wiedziala ile z nimi będziemy mieli problemów wybrałabym z całą pewnością inną farbę, nawet jeśli miała bym ja kupić w innym kolorze.
Oszczędźcie sobie czas i nerwy i malujcie Fluggerem.
Kupcie sobie próbkę wybranego koloru.
Pomalujcie. Zobaczcie, jak się maluje, jak kryje i jak wygląda po wyschnięciu.
Nie kupicie więcej innej farby.
Sami sprawdźcie - a uwierzycie.. :)
---
To nie jest reklama, kryptoreklama ani "lokowanie produktu" :)
Mam w d.. sukces finansowy f-my Flugger. Po prostu - przekonałem się do ich farb :)
Kupcie sobie próbkę wybranego koloru.
Pomalujcie. Zobaczcie, jak się maluje, jak kryje i jak wygląda po wyschnięciu.
Nie kupicie więcej innej farby.
Sami sprawdźcie - a uwierzycie.. :)
---
To nie jest reklama, kryptoreklama ani "lokowanie produktu" :)
Mam w d.. sukces finansowy f-my Flugger. Po prostu - przekonałem się do ich farb :)
Niedawno malowałam coloursem pokój, który dzielę z koleżanką. Farba była wydajniejsza, niż gwarantował producent, kolor uzyskałyśmy już po drugiej warstwie (a malowałyśmy na jasną żółć, a pod spodem był pomarańczowy!). Nie widać żadnych zacieków. Tuż po pomalowaniu, ok, nie wygląda zachwycająco, ale kiedy farba dobrze wyschnie, wszystko wygląda równomiernie. Co do kolorów, to jest duży wybór i są ładne. Co prawda nie aż tak znowu żywe. Jeśli chodzi o farbę białą, to, niestety, trzeba ją było grubiej niż zwykle nakładać.
Jak dla mnie colours to farba jak farba, spełniająca zadanie farby. Poradziły sobie z nią dwie kompletne amatorki. I w dodatku cena też jest zachęcająca, dostępna nawet na studencką kieszeń :)
Jak dla mnie colours to farba jak farba, spełniająca zadanie farby. Poradziły sobie z nią dwie kompletne amatorki. I w dodatku cena też jest zachęcająca, dostępna nawet na studencką kieszeń :)
Jestem świeżo po malowaniu całego domu. Malowałam zarówno Duluxem, Dekoralem, Bondexem i właśnie Coloursem. Dulux był ok, ale ściany po gładzi, więc nie miał "ciężko". Dekoral i Bondex wymagał 3 warstw - mimo, że każda z farb miała pokryć dobrze zagruntowane jasnożółte ściany, zarówno Kaszmir Bondexa, Lody Malaga i intensywny łososiowy kolor (nie pamiętam teraz nazwy koloru) po 2 warstwach zostawiały 'mazy'. Natomiast piękny fiolet (Leśna jagoda) właśnie Coloursa bez problemu za 2 razem pokrył ścianę.
Wg mnie trzeba po prostu mieć odpowiedni wałek i nie za małą ilość farby na nim, żeby wszystko ładnie pokryło.
Podsumowując: jeżeli komuś przypasował kolor Coloursa to uważam, że nie ma sensu przepłacać :)
Wg mnie trzeba po prostu mieć odpowiedni wałek i nie za małą ilość farby na nim, żeby wszystko ładnie pokryło.
Podsumowując: jeżeli komuś przypasował kolor Coloursa to uważam, że nie ma sensu przepłacać :)