Widok

ateistka-ślub w kościele???

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
forumki,czy gdyby byłybyście ateistkmi brałybyście ślub kościelny??? mam kol.która całe życie,odkąd ją znam(7at) deklarowała że jest ateistką,w Boga nie wierzy(no faktycznie nią była i jest?),a gdy zdecydowała się na ślub to na kościelny...i wcale nie z uwagi na narzeczonego,bo on wprawdzie wierzący ale niepraktykujący... na pyt.dlaczego stwierdziła że prawdziwy ślub wyobraża sobie tlk w kościele ( a raczej jej matka nie wyobraża sobie inaczej)a kwestia że jest ateistką nie ma tu znaczenia...(?)... wg mnie ma,nie można być blisko Bogo tlk wtedy gdy nam to pasuje. po co ślubować przed Bogiem skoro i tak w niego nie wierzy?... współczuje jej,bo wg mnie bardziej stara się uszczęśliwić swoją rodzinę tym ślubem w kościele i tak naprawdę nie ma odwagi zrobić inaczej,choć oczywiście kategorycznie temu zaprzecza... a Wy co o tym sądzicie???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ Wy jesteście napastliwe.Dziewczyna nie wierzy i jej sprawa w czym problem?Coś złego Wam tym robi?Ilu jest ludzi którzy "wierzą",a jak tylko wyjdą z Kościoła to robią wszystko na odwrót jak uczy Kościół.Takie osoby są chyba gorsze bo przykładu żadnego nie dają!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
martunia1985 napisał(a):

> Ależ Wy jesteście napastliwe.Dziewczyna nie wierzy i jej sprawa
> w czym problem?Coś złego Wam tym robi?Ilu jest ludzi którzy
> "wierzą",a jak tylko wyjdą z Kościoła to robią wszystko na
> odwrót jak uczy Kościół.Takie osoby są chyba gorsze bo
> przykładu żadnego nie dają!
>
>


Dokładnie - niech sobie robi co chce. Jak dla mnie może nawet ślub przed Allahem wziąć :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie też,niech sobie wierzy w co chce.Przyznała się,że nie wierzy w Boga.Ma do tego prawo,tak samo jak ma prawo wziąć ślub kościelny z katolikiem.I niech to będzie piękny i udany ślub tak jak i nasze:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro jest taka zdeklarowana i ostentacyjnie obnosi się z nie-wiarą .. to trochę się to gryzie ... ale to kwestia sumienia ... a może miłości i szacunku do rodziny?

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tokio, przeciez napisala, ze zrobi to dla wierzacego narzeczonego. jaki sens maja dalsze dywagacje nad jej motywacja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
igrazka napisał(a):

> tokio, przeciez napisala, ze zrobi to dla wierzacego
> narzeczonego. jaki sens maja dalsze dywagacje nad jej
> motywacja?

... taki sam jak zadawanie głupich pytań :)

a oto cytat pierwszej wypowiedzi:

esmerlda871 napisał(a):

> (...) i wcale nie z uwagi na narzeczonego,bo on wprawdzie wierzący ale niepraktykujący (...)

ja się w tych słowach nie doszukałam motywów działania dziewczyny jako "robię to dla ukochanego"

po co dalej "dywagować"?

proszę bardzo:

esmerlda871 napisał(a):

> forumki,czy gdyby byłybyście ateistkmi brałybyście ślub
> kościelny???
> współczuje jej,bo wg mnie bardziej stara się uszczęśliwić
> swoją rodzinę tym ślubem w kościele i tak naprawdę nie ma
> odwagi zrobić inaczej

i tu taki psikus, jestem forumką, mogę i mam ochotę się w temacie wypowiedzieć ... i sądzę że wypowiadam się na temat poruszając kwestię sumienia ....

pozdrawiam :D

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurcze...nie przypuszczałam, ze ,,katoliczki" mogą być tak napastliwe w swych wypowiedziach i nietolerancyjne, a czy wasz Kościół nie uczy właśnie tolerancji ;-) a to co robie jest moją sprawą, ale mam niezłą zabawę widząc jakie to wywołało w was oburzenie ;-) ale przynajmniej macie nad czym ,,podyskutować" ... ha ha ha taka napaść na człowieka jakby komuś jakąś krzywdę wyrządził...śmieszne jesteście naprawdę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak w gwoli ścisłości to w czym ja jestem nieuczciwa?! Bo mnie to bawi. Narzeczony wie, że jestem niewierząca, rodzice, przyszli teściowie, rodzina, znajomi, ksiądz... i jakoś nikt nie robi z tego takiej awantury, jak wy ;-) jakby to była najważniejsza sprawa w życiu....tak jakbym co najmniej popełniła jakieś ciężkie przestępstwo ;-)
....ten kto ma wiedzieć to wie...może sobie powinien każdy ateista wytatuować to na czole?! mhmmm a przecież katolicy, są tacy tolerancyjni, nie mają w sobie nienawiści i szanują innych ludzi ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
katina ... po co się tłumaczysz obcym ludziom? przecież to twoje życie :)

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Laska nikt Cię nie potępia, że nie wierzysz tylko, że nie jesteś szczera woboec chociażby księdza-urzędnika i wszystkich zebranych wokół osób, bo WYPOWIESZ SŁOWA " Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący... itd" !!
Skoro jest możliwość wzięcia śubu mieszanego to dlaczego w ten sposób tego nie zrobisz- szczerze bez zbędnych-dla Ciebie słów???O to chodzi tylko.

Mój mąż też jest ateistą, poprosiłam go byśmy wzięli ślub w kościele, bo mi na tym zależało. Zgodził się, ale zastrzegł, że nie będzie mówił nic co jest nie zgodne z jego przekonaniami-i tak też się stało-bo przy takim ślubie wypowiadasz tylko połowę przysięgi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uwazam za wielka oblude branie slubu koscielnego jesli oboje narzeczonych jest niewierzacych. Jesli jedno jest wierzace, tak jak w przypadku Katiny to rozumiem ze robi sie to dla drugiej osoby, ale tak jak ktoras z forumek juz napisala, osoba niewierzaca nie powinna skladac pelnej przysiegi. Bo rozumiem ze jesli sie wogole w Boga nie wierzy to rownie dobrze mozna powiedziec: "Tak mi dopomoz Krzesło" i to bedzie to samo znaczylo.
Branie slubu dla szopki i bialej sukni to jest dopiero hipokryzja. A najlepsze jest to ze ludzie ktorzy tak robia najczesciej wyzywaja Kosciol i ksiezy od hipokrytow.... I te osoby to dla mnie tchórze bo nie maja odwagi przyznac sie ze nie wierza. Tłumaczenie sie ze bierze sie slub koscielny dla rodziny... hmmm..... dorosli ludzie a nie potrafia stanac i odwaznie powiedziec wprost ze nie wezma slubu w kosciele. Ja bym miala wiecej szacunku dla tych ktorzy by tak potrafili. Jest tylko jedna rzecz ktora dla mnie przemawia za slubem koscielnym nawet jesli sie nie wierzy. BYC MOZe (bo tego nikt nie wie) Bóg tak czy inaczej zesle na malzonkow jakies laski z tytulu sakramentu, nawet nieswiadomie otrzymanego. Tego wszystkim takim osobom zycze.
Co do wypowiedzi pewnej forumki, ze wierzy w Boga a nie w Kosciol to ja tu czegos nie rozumiem, bo to Bóg ustanowil Kosciol. Taka wiara to dla mnie wygoda a nie wiara, no bo nie musze chodzic do Kosciola, spowiedzi itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po wypowiedziach niektórych z Was stwierdzam niestety że lepiej pytań nie zadawać bo w zamian za chęć poznania opinii innych można za to zostać zbluzganym... ale NIE WARTO się przejmować tym że ktoś zamiast się wypowiedzieć zarzuci Ci że zadajesz głupie pytania.SZTUKĄ jest się mądrze wypowiedzieć.... Ślub kościelny to dla mnie ważna kwestia i dziękuję tym które to rozumieją,napisały co uważają.a tym które chcą tylko szydzić proponuję programy Wojewódzkiego(który kiedyś powiedział o sobie :"gnoję,więc jestem"). ps .do wypowiedzi jednej z forumek:to że Ty nie wierzysz w Boga nie oznacza że go nie ma.jest dla innych,dla tych którzy w Niego wierzą.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozejrzyj się obok. Nawet na niedzielne msze przychodzą w większości jedynie ludzie starzy i w średnim wieku. Młodzi albo pod przymusem rodziców albo w ogóle.

Kościół pada. Latami, ale będzie to samo co na Zachodzie jak kościół się nie zreformuje :(

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury-a spójrz np na światowe dni młodzieży-ile młodych ludzi jeżdzi co roku na spotkanie zpapieżem, z całego świata. Wcal ni jst tak, że kościół to tylko starsi ludzi czy dewotki.


Do kościoła nie chodzi się dla księdza, tylko dla Boga i dla siebie. A to co robią księża nie ma tu żadnego znaczenia.


Ale troch odbiegliśmy od tematu. Uważam za totalną bzdurę branie ślubu w kościele-występując jako osoba wierząca-skoro jest możliwość ślubu mieszanego-i nikt nie musi mówić rzeczy, które są nie zgodne z jego przekonaniami.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no fakt,ale nie wszędzie tak jest.u mnie do kościoła też dużo młodych przychodzi.to jest czas poszukiwań autorytetów,celów w życiu,wyrabiania poglądów na fundamentalne sprawy...Młodzi ciągle szukają i nie jest tak że od razu wszyscy oni znajdą oparcie w wierze.nikt tego od nich nie oczekuje.dużą rolę odgrywa wychowanie i przykład ze strony rodziców,ale nie jest to standardem.ja akceptuję to że moja kol.jest ateistką ale trudniej mi zrozumieć że chce mieć ślub kościelny skoro w Boga nie wierzy,no ale generalnie to jej sprawa,jej życie i nic mi do tego.chciałam tlk poznać Waszą opinię. nie bądź Ponuraku takim pesymistą :) widać ta kwestia Cię interesuje skoro się tu wypowiadasz i bardzo dobrze.głowa do góry :) .świat jest już wystarczająco szary

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się z Mają :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jeszcze zauważyłam, że większość zdeklarowanych ateistów czy tych, którzy nie praktykują wymagają od nas-wierzących, praktykująch tolerancji i zrozumienie a często gęsto sami gardzą, wyśmiewają się z tych, którzy wierzą , praktykują itp. To działa w 2 strony.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maju,też to zauważyłam, :(. przykładem są wypowiedzi NIEKTÓRYCH forumek na ten wątek.smutne to ale prawdziwe

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny nie badzcie obludne! Wszystkie tu takie swiete zgrywacie a jestem ciekawa czy tak co niedziele do kosciola smigacie i codziennie przed snem modlicie sie wraz z mezem???? Na tym podobno to polega jesli sie bierze slub koscielny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusiap81 napisał(a):

> Dziewczyny nie badzcie obludne! Wszystkie tu takie swiete
> zgrywacie a jestem ciekawa czy tak co niedziele do kosciola
> smigacie i codziennie przed snem modlicie sie wraz z mezem????
> Na tym podobno to polega jesli sie bierze slub koscielny...


aha czyli ślub w kościele można brać tylko wtedy jak się nie popełni żadnego grzechu tak? w tym momencie to chyba nikt by nie brał ślubu bo nie ma osoby, która nie popełniłaby jakiegoś grzechu, w końcu jesteśmy tylko ludźmi

i tu nie chodzi o zgrywanie świętej, ale o szczerość wobec samego siebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry