Widok

ateistka-ślub w kościele???

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
forumki,czy gdyby byłybyście ateistkmi brałybyście ślub kościelny??? mam kol.która całe życie,odkąd ją znam(7at) deklarowała że jest ateistką,w Boga nie wierzy(no faktycznie nią była i jest?),a gdy zdecydowała się na ślub to na kościelny...i wcale nie z uwagi na narzeczonego,bo on wprawdzie wierzący ale niepraktykujący... na pyt.dlaczego stwierdziła że prawdziwy ślub wyobraża sobie tlk w kościele ( a raczej jej matka nie wyobraża sobie inaczej)a kwestia że jest ateistką nie ma tu znaczenia...(?)... wg mnie ma,nie można być blisko Bogo tlk wtedy gdy nam to pasuje. po co ślubować przed Bogiem skoro i tak w niego nie wierzy?... współczuje jej,bo wg mnie bardziej stara się uszczęśliwić swoją rodzinę tym ślubem w kościele i tak naprawdę nie ma odwagi zrobić inaczej,choć oczywiście kategorycznie temu zaprzecza... a Wy co o tym sądzicie???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
-

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wychodzi na to, że katina nie powiedziala ksiedzu, że jest niewierzaca, jak wczesniej twierdzila, bo inaczej spisywałaby protokół i miałaby pewnie ślub mieszany, więc znowu ściemia, żę niby wszyscy wiedza o tym i ona jest taka uczciwa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak.właśnie o szacunek tu chodzi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chaber właśnie większość wypowiadających się osób to popiera! właśnie taki ślub jest moim zdaniem super uczciwy i w porządku dla obu osób.
katina jednak nie pisała o ślubie mieszanym, tylko normalnym, przynajmniej tak można ją zrozumieć...

ja rozumiem, że jeśli ktoś jest niewierzący, to nie ma dla niego znaczenia, czy powie "tak mi dopomóż Bóg" czy nie, i to, że wierzący mówią, że nie powinien tego wypowiadać nic go nie obchodzi, bo nijak nie czuje świętokradztwa etc.

jeśli jednak takie argumenty do niego nie trafiają, jesli nie trafiają również te o hipokryzji, to może trafi jeszcze inny - a mianowicie o szacunku. bo to jest moim zdaniem brak szacunku dla tego, co dla wielu ludzi jest świętością. a przez taki szacunek przejawia się kultura. takie jest moje zdanie.

i np. - mimo iż nie jestem wyznawczynią islamu i nie czulabym wyrzutów sumienia, grzesząc przeciwko jakimś przykazaniom tej religii, to również będąc ateistką nie wzięłabym ślubu w meczecie dla samej uroczystości właśnie choćby przez szacunek dla tych, dla których ta uroczystość jest święta...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chaber- my tu pisałyśmy o obłudzie u osób, które nie przyznają się przed księdzem że są niewierzący i wypowiadają całą przysięge itp czyli prawnie występują jako osoba wierząca.

Takich jak Ty nikt nie potępia, bo jesteś szczera wobec siebie i innych.:)

Tak jak pisałam-też miałam taki ślub-mieszany.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja, podobnie jak Katina, też jestem niewierząca (pochodzę z niewierzącej rodziny i nigdy wierząca nie byłam) i też będę brała ślub kościelny. Widzę, że wiele osób tu coś krytykuje czy twierdzi, ale do końca nie wie, jak to jest.
Jeśli jedna strona jest wierząca, a druga nie, to robi się specjalny ślub dla połowy. Tzn. strona niewierząca nie podchodzi do komunii, składa skróconą wersję przysięgi bez "tak mi dopomóż..." i kilka innych drobnych różnic. Nie ma więc w tym żadnej hipokryzji czy obłudy - że ktoś coś składa, a tak naprawdę nie wierzy. Poza tym, wcześniej spisuje się u księdza poza protokołem specjalne dodatkowe papiery, gdzie odpowiada się na wiele pytań dotyczących różnic wiary, które wysyła się z prośbą o pozwolenie na taki ślub. I w protokole normalnie jak wół jest napisane, że dana osoba jest niewierząca.
Tak jak to określił nasz ksiądz - dla osoby niewierzącej to jest po prostu uroczystość. Oczywiście, wiadomo, że można wziąć ślub cywilny, ale skoro drugiej stronie (mojemu przyszłemu mężowi) bardzo zależy na ślubie kościelnym, jest to po prostu dla niego bardzo ważne, to dlaczego ja nie mogę się dostosować?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
esmeralda, mam nadzieję, że dobrze mnie zrozumiałaś, o głupich pytaniach było do igrażki :) twoje pytanie , jak najbardziej teoretyczne jest bardzo na miejscu ...

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sama śmieszna jesteś :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cóż za błyskotliwa uwaga (69) żałość ...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja,zwykłej cywilnej odwagi jej/mu brak

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A-nulka, Ponury nie ma odwagi. A co więcej, nie obchodzi go to.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ponury:nie postraszą Cię piekiełkiem... to jest sprawa Twojego sumienia. bardzo mi Cię szkoda,że bierzesz kościelny tlk ze względu na rodzinię.dla mnie to tak samo jakbym brała ślub przed obliczem Buddy.... nie masz odwagi wziąść cywilnego?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przecież nie musisz ślubować ukochanemu powołując się na Boga.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I TO SIĘ nazywa kultura wypowiedzi ... łatwo jest szydzić z czyichś wartości i przekonań

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisałaś PODOBNO i dobrze.widać sama się wahasz... ja chodzę co niedziela na Mszę z moim narzeczonym.nie dlatego że tak wypada,z przyzwyczajenia tylko Z POTRZEBY SERCA. i to nie jest obłuda tylko prawda. a modlimy się osobno,w duchu. i to jest powód by mnie nazwać obłudną?? TOLERANCJI

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba modlą się na mężu albo na 69 :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusiap81 napisał(a):

> Dziewczyny nie badzcie obludne! Wszystkie tu takie swiete
> zgrywacie a jestem ciekawa czy tak co niedziele do kosciola
> smigacie i codziennie przed snem modlicie sie wraz z mezem????
> Na tym podobno to polega jesli sie bierze slub koscielny...


aha czyli ślub w kościele można brać tylko wtedy jak się nie popełni żadnego grzechu tak? w tym momencie to chyba nikt by nie brał ślubu bo nie ma osoby, która nie popełniłaby jakiegoś grzechu, w końcu jesteśmy tylko ludźmi

i tu nie chodzi o zgrywanie świętej, ale o szczerość wobec samego siebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny nie badzcie obludne! Wszystkie tu takie swiete zgrywacie a jestem ciekawa czy tak co niedziele do kosciola smigacie i codziennie przed snem modlicie sie wraz z mezem???? Na tym podobno to polega jesli sie bierze slub koscielny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maju,też to zauważyłam, :(. przykładem są wypowiedzi NIEKTÓRYCH forumek na ten wątek.smutne to ale prawdziwe

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry