Kobieto!!! Nie daj się tak traktować!!! Co Ty jesteś jakimś popychadłem czy co? Chcesz, żeby Twoje dziecko rosło w domu pełnym przemocy, patrzyło jak jesteś poniżana, bita??? A później żeby powielało wzorzec - czy to kata czy ofiary?
A "super mężuś" to może niech się zacznie rzucać do osiedlowych siłaczy? Niech znajdzie równego sobie, a nie wyżywa się na słabszej kobiecie i myśli, że jest "hero". Tchórz, padalec, podła gnida - a nie macho. Jeszcze ostrzejsze określenia cisną mi się na usta(czy też palce i klawisze), ale i tak zostałyby ocenzurowane ;) w każdym razie tacy faceci to dla mnie śmieci.
Możesz liczyć na pomoc rodziny lub przyjaciół?
Są fundacje, zajmujące się pomocą kobietom. Tu masz kilka namiarów:
- Centrum Interwencji Kryzysowej w Gdańsku
http://www.cik.sos.pl/ + Gdynia i Sopot (nie wiem skąd jesteś)
http://drogowskazpsychologiczny.ug.edu.pl/interwencja-kryzysowa-kontakt/
- Demokratyczna Unia Kobiet w Gdańsku (byłam tam na jednym szkoleniu z PUP i wiem, że udzielają różnorodnej pomocy, łącznie ze znalezieniem noclegu, pomocą prawną itd.)
http://www.duk.gdansk.pl/
- Dom samotnej matki w Matemblewie
http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=5844
zobacz też np. ten wątek
http://forum.trojmiasto.pl/przemoc-w-rodzinie-t310900,1,16.html +
http://forum.trojmiasto.pl/maltretowanie-psychiczne-t156693,1,16.html
napisz może do Ponurego - jest Policjantem, może będzie mógł Ci jakoś pomóc.
Musisz się przełamać i zacząć o tym mówić, prosić o pomoc, szukać jej. A nie biernie czekać z nadzieją, że coś samo się zmieni. Pamiętaj, że kobiety są silniejsze(od facetów) ;) szczególnie jeśli leży im na sercu dobro swych dzieci ;) wtedy mogą wszystko! I Ty też możesz!!!!