Widok
Generalnie mówi się o 3 usg w czasie ciąży.
Moja lekarka chyba się tego będzie trzymać. Zobaczymy.
Dla mnie najważniejsze jest żeby usłyszeć bicie serca - jak usłyszę będę spokojniejsza - a to nam p. doktor obiecała - że usłyszymy.
Wracając do tyłozgięcia - to owszem - czasem są problemy z zajściem w ciążę. Ale jak już jest się w ciąży trzeba uważać w pierwszym trymestrze ze współżyciem - tak mi powiedziała moja lekarka. O tabletkach nic nie wspomniała, więc chyba nie są konieczne.
Moja lekarka chyba się tego będzie trzymać. Zobaczymy.
Dla mnie najważniejsze jest żeby usłyszeć bicie serca - jak usłyszę będę spokojniejsza - a to nam p. doktor obiecała - że usłyszymy.
Wracając do tyłozgięcia - to owszem - czasem są problemy z zajściem w ciążę. Ale jak już jest się w ciąży trzeba uważać w pierwszym trymestrze ze współżyciem - tak mi powiedziała moja lekarka. O tabletkach nic nie wspomniała, więc chyba nie są konieczne.
Jeżeli chodzi o badanie USG to ja mam co tydzień od ponad miesiąca no ale w moim przypadku to konieczność.Szczerze powiem że u wielu lekarzy się leczyłam w poprzednich ciążach i nie słyszałam o szkodliwości usg na dziecko.No ale może poprostu nikt mnie o tym nie poinformował...
Idę jutro i znowu się boję....
pozdrawiam
Idę jutro i znowu się boję....
pozdrawiam
z usg każdy lekarz mówi co innego np. u mojej lekarki (invicta) na każdej wizycie (średnio raz na m-c) jest usg. co to tyłozgięcia to wy mnie teraz zagięłyście, muszę spytać tej mojej lekarki jak to jest - otóż mam tylozgięcie, ale jestem już w 18 tyg, nic nie brałam (no-spa itd), czuję się dobrze i maluszek też mam nadzieję rozwija się super (tak było tydzień temu na usg). troszkę mnie przestraszyłyście, bo mi lekarka na pytanie jaki wpływ ma tylozgięcie powiedziała, że żaden, że do porodu się wyprostuje, że czasem są problemy przy zajściu w ciążę, ale skoro już w ciązy jestem to ok.
Ja miałam USG w 10 tc i dlatego nie chciała nam zrobić teraz po 3 tygodniach. Twierdzi, że przez to tyłozgięcie dzieciaczek jest i tak obciążony, więc nie trzeba mu dawać promieniami.
Dodam, że jest to druga lekarka, u której jestem i która twierdzi, że robienie usg co chwila napewno nie jest korzystne dla maleństwa. Więc się nie upierałam tym razem, ale następnym będę naciskać, żeby jednak zrobić.
Co do tyłozgięcia to nie wiem jakie ono jest silne, ale nie dostałam żadnych leków rozkurczowych, o leżeniu na brzuchu też tylko czytałam, więc stosuję. Mam nadzieję, że tego 20-go będzie już wszytko OK.
Ostatnio boli mnie kręgosłup - od tego tyłozgięcia :/
Dodam, że jest to druga lekarka, u której jestem i która twierdzi, że robienie usg co chwila napewno nie jest korzystne dla maleństwa. Więc się nie upierałam tym razem, ale następnym będę naciskać, żeby jednak zrobić.
Co do tyłozgięcia to nie wiem jakie ono jest silne, ale nie dostałam żadnych leków rozkurczowych, o leżeniu na brzuchu też tylko czytałam, więc stosuję. Mam nadzieję, że tego 20-go będzie już wszytko OK.
Ostatnio boli mnie kręgosłup - od tego tyłozgięcia :/
Na sam poród tyłozgięcie nie ma żadnego wpływu bo do tego czasu przechodzi naturalnie w przodozgięcie. Natomiast ma wpływ w początkowej fazie ciąży - w pierwszym trymestrze. Chodzi o to, że aby płód się mógł normalnie rozwijać (pod względem wielkości) macica musi przejść z tyłozgięcia w przodozgięcie i jest to dość ciężki etap ponieważ : macica tyłozgięta jest mniej elastyczna i zwykle trzeba ją dodatkowo rozkurczać żeby łatwiej i mniej bezboleśnie się prostowała (no-spa, magnez, kakao, leżenie na brzuchu i boku a nie na plecach). Zwykle wtedy kobieta odczuwa takie bóle jak na okres ale są bez plamień i całkowicie bezpieczne, bo świadczą o prostowaniu macicy. Jeśli ktoś ma delikatne tyłozgięcie i nic z tym nie zrobi, to nic. Jeśli natomiast ktoś ma silne tyłozgięcie i mimo bólów nie poradzi się tutaj lekarza i nie zacznie jej dodatkowo rozkurczać, macica może nie być na tyle elastyczna by sama się prostować a wtedy może dojść do obumarcia płodu i niestety poronienia. Dlatego zawsze warto wiedzieć jaką ma się macicę i co zrobić żeby jej pomóc przy ciąży :)
Asski - dlaczego lekarka nie pokazała maluszka? w 13 tc robi się usg genetyczne (jedno z podstawowych usg), w 20 tc już połówkowe..... moja gin na każdej wizycie robi usg, sprawdza czy z maluszkiem wszystko ok i oczywiście nam maluszka pokazuje.
Powiedzcie mi dziewczyny - na co dokładnie ma wpływ tyłozgięcie macicy?
Powiedzcie mi dziewczyny - na co dokładnie ma wpływ tyłozgięcie macicy?
HEJ:)Uffff a już się martwiłam że nie piszesz... Jak to ginekolog nie chciała Ci pokazać maluszka???A ile ma cm???
Ja już się zaczynam rozpychać:)Juz zbyt ciasno zrobiło się w moich ulubionych ciuszkach...Jednak, jeżeli ktoś nie wie że jestem w ciąży to napewno nie pozna.
Jak co środę idę zerknąć czy wszystko ok.Już mam nerwy!
Pozdrawiam
Ja już się zaczynam rozpychać:)Juz zbyt ciasno zrobiło się w moich ulubionych ciuszkach...Jednak, jeżeli ktoś nie wie że jestem w ciąży to napewno nie pozna.
Jak co środę idę zerknąć czy wszystko ok.Już mam nerwy!
Pozdrawiam
Melduję się po urlopie :)
U mnie 13 tydzień się zaczął - wszystko OK, choć ginka nie chciała mi pokazać maleństwa :( Mówi że dopiero w 20 tc :/
Ale za 2 tygodnie idziemy do niej znów sprawdzić czy mi się moje nieszczęsne tyłozgięcie macicy wyprostuje w końcu (narazie jedyny problem) i wtedy powiedziała, że posłuchamy bicia serduszka :)
Wizytę mam 20-go więc napewno dam znać.
Przez to tyłozgięcie prawdopodobnie późno pojawi mi się brzuch.
A u Ciebie już coś widać ??
Pozdrawiam
U mnie 13 tydzień się zaczął - wszystko OK, choć ginka nie chciała mi pokazać maleństwa :( Mówi że dopiero w 20 tc :/
Ale za 2 tygodnie idziemy do niej znów sprawdzić czy mi się moje nieszczęsne tyłozgięcie macicy wyprostuje w końcu (narazie jedyny problem) i wtedy powiedziała, że posłuchamy bicia serduszka :)
Wizytę mam 20-go więc napewno dam znać.
Przez to tyłozgięcie prawdopodobnie późno pojawi mi się brzuch.
A u Ciebie już coś widać ??
Pozdrawiam
Hejka:)Widziałam dzisiaj to moje maleństwo i całkiem dobrze się ma:)))
Wzięłam sobie kilka dni zwolnienia bo sie przeziębiłam troszkę.No i tak się cieszyłam dopóki nie odebrałam wyników.Hemoglobina poniżej normy a najgorsze że FT4 mam 35,01 a norma jest do 22,00:(
Przed ciążą miałam przy dolnej granicy i kazano mi brać euthyrox,w ciąży zwiększyłam dawkę do 50 i dzisiaj z niedoczynności zrobiła się nadczynność.
Bardzo się martwie bo wiem że hormony tarczycy są bardzo ważne w ciąży.
Ciągle coś...:((((
buzka
Wzięłam sobie kilka dni zwolnienia bo sie przeziębiłam troszkę.No i tak się cieszyłam dopóki nie odebrałam wyników.Hemoglobina poniżej normy a najgorsze że FT4 mam 35,01 a norma jest do 22,00:(
Przed ciążą miałam przy dolnej granicy i kazano mi brać euthyrox,w ciąży zwiększyłam dawkę do 50 i dzisiaj z niedoczynności zrobiła się nadczynność.
Bardzo się martwie bo wiem że hormony tarczycy są bardzo ważne w ciąży.
Ciągle coś...:((((
buzka
Hej ewel!!!
Super, że u Ciebie wszystko dobrze :)
Ja idę do lekarza 2 października. Do tego czasu czekają mnie 2 tygodnie odpoczynku, więc mam nadzieję, że fasolce to dobrze zrobi.
Jedyne czego się trochę boję to całodzienna jazda samochodem - ale generalnie w samochodzie czuję się świetnie więc mam nadzieję, że nie będzie problemów.
Pozdrawiam i odezwę się jak tylko złapię zasięg :)
3mam kciuki abyśmy do porodu miały tylko takie nowiny :)
Super, że u Ciebie wszystko dobrze :)
Ja idę do lekarza 2 października. Do tego czasu czekają mnie 2 tygodnie odpoczynku, więc mam nadzieję, że fasolce to dobrze zrobi.
Jedyne czego się trochę boję to całodzienna jazda samochodem - ale generalnie w samochodzie czuję się świetnie więc mam nadzieję, że nie będzie problemów.
Pozdrawiam i odezwę się jak tylko złapię zasięg :)
3mam kciuki abyśmy do porodu miały tylko takie nowiny :)