Widok

obiady karmiacej mamy jakie??

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
bo w sumie nie wiem co mogłabym zjeść na obiad
kopytka? gotowane na kostce klopsiki?? nie wiem sama

co wy jecie zazwyczaj?? tak na codzień

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety do wszystkiego teraz dodają ulepszacze i konserwanty. Wystarczy spojrzeć na szynkę, tyle w niej napompowanej saletry i wody,ze szok. Z kilograma mięsa robi się 3kg szynki.
Najzdrowsze i najmniej ,,wzbogacone" jest mięso z indyka.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie w domu bardzo rzadko jemy kurczaki :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie co do kurczakow, to nawet na laborkach na akademii morskiej wykladowca nas uswiadamial jak bardzo kurczaki sa nafaszerowane antybiotykami i hormonami, koszmar :/
moze to autosugestia ale mnie w ciazy odrzuca od kurczakow, na sam zapach mi niedobrze :/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kajatka - znam takie osoby, które szcególnie dla swoich dzieci kupują kurczaki i inne rzeczy w sklepach ze zdrową zywnoscią - jesli mozna miec wybór ......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pangi nie? to jedzcie "nasze zdrowe" kurczaki faszerowane dokladnie tak samo hormonami ;-) wystarczy tylko dokladnie poszukac info i sie okaze, ze najlepiej to jesc tylko marchew, oczywiscie z wlasnego ogrodka z dala od ulic i popijac woda z przydomowego zrodelka ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez nie rusze jej


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to pangi już nie zjem :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
maj@ napisał(a):

> Ja jadłam właśnie pangę i było ok. Dziewczyny nie ma też co
> przesadzać....


ok , bo od hormonów biegunki nie dostaniesz :)

a tu trochę info o tej rybie:
Wczoraj Pochwaliłem sie znajomym ze kupiłem bardzo tanią PANGE na co oni ze ona podobno jest niezdrowa...szperam czytam sprawdzam szukam no i dowiedziałem sie troche o niej...przekazuje wiec wszystko co najgorsze w tej rybie:) no i kilka innych ciekawych inf.
Panga, którą w coraz większych ilościach sprowadza się do Europy pochodzi z Wietnamu, a dokładnie z Mekongu. Jeśli żyje w stanie naturalnym, samice rok w rok płyną w górę rzeki, aby tam złożyć ikrę. Niestety, ta "góra rzeki" leży poza granicami Wietnamu, więc z ekonomicznego punktu widzenia, to dla Wietnamczyków cios. Dlatego zakładają masowo sztuczne hodowle - na mniejszą skalę (interesy rodzinne) lub na większą (hodowle i przetwórnie zatrudniają tysiące osób, a będą jeszcze większe). Aby zmusić ryby do rozmnażania w zamknięciu, samicom robi się zastrzyk hormonalny. Używa się do tego importowanych z Chin fiolek zawierających hormon pobierany z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi wyzwala akcję porodową. Umieszczone w niewielkich basenach pangi rosną w potwornym ścisku - wyglądało to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej ryb niż wody. Podobno żaden inny gatunek nie wytrzymałby takiej koncentracji.
Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy, ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie, pakowanie, transport do Europy.

Póki co, UE nie zakwestionowała metod hodowli. Szacuje się, że w przyszłym roku import pangi wzrośnie dwukrotnie. Naszym rodzimym rybom, takim jak np. dorsz, grozi wyginięcie (zostały przełowione, lub są łowione niewłaściwymi sieciami, które zgarniają też małe osobniki, a nie powinny), a więc ich ceny rosną. Już Wietnamczyków w tym głowa, abyśmy pangi mieli pod dostatkiem.

Przy takim obrocie jakość jest kluczowa,jednak wielu mniej uczciwych eksporterów wietnamskich nie cofa się przed traktowaniem filetów podejrzanymi dodatkami (polifosforany i niefosforowe dodatki typu MTR-79), które w połączeniu z solą kuchenną powodują wiązanie wody - filet jest przez to bardziej soczysty i... cięższy nawet o 19%. Jeśli jest do tego pokryty 20% glazurą (warstwą zamarzniętej wody) to nieświadomy konsument może kupić wraz z rybą także 40% importowanej z Wietnamu wody. Sami Wietnamczycy różnicują produkt trafiający na poszczególne rynki - najlepsze idealnie białe filety trafiają głównie na eksport do USA; jasnoróżowe filety są najbardziej pożądane w Europie Zachodniej, jasnokremowożółte filety trafiają do Polski i Rosji. Gorsze filety o barwie różowej są sporadycznie sprowadzane do Europy "na promocje cenowe", zaś filety żółte są przeznaczone rynek azjatycki.

inf. uzyskane dzieki naszemu kochanemu internecikowi:)))
z:http://www.sfd.pl/PANGA_-_Przestroga_-_art.-t321239.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eh ciężko jest bo ja wielu rzeczy przed ciążą nie lubiałam i w ciązy, a teraz jak mam jeszcze coniektóre produkty wykluczyć, takie jak dzem truskawkowy i śliwkowy , które non stop jadłam i zupy warzywne które uwielbiałam to cięzko znaleźć to co mogę i bym lubiała, chyba nie będzie takiego rozwiązania


a soki jakie polecacie oprócz porzeczkowego??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jadłam właśnie pangę i było ok. Dziewczyny nie ma też co przesadzać....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie pożałujesz :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie próbowałam soli jeszcze musze spróbowac


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sola smakuje tak samo :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oki czyli jutro eybka na obiad a ja ta pange tak lubie


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o własnie!!! jeszcze sola :) pychotka, tylko, ze dosyc droga

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba, ze te paluszki robimy same-przed porodem robiłam z soli-rewelacja, takie chrupiące... :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jeszcze lubię filety z dorsza :)
no i zadnych paluszków rybnych - nie wiadomo co tam w nich jest.... :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram...Panga jest fe! rzeczywiście są w niej robaki
lepiej zjeść mintaja albo mirunę-ak samo delikatne i bialutkie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co - jesli jadłas mało - to mozesz jesc tak samo nadal --- duza dawka moze spowodować alergię ,wiec nalezy ograniczyć sie do min. wiec np. raz w tyg. mozesz wg mnie zjeść nawet smażoną a poźniej zdjejmiesz panierkę

NIE WOLNO JEŚĆ PANGI !!!!!!!! - podobno ta ryba jest nafaszerowana sterydami i hormonami - pochodzenie - CHINY !!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o Dori to jak Małej nic nie było jak jadłam ryby to moge jesc czy nadal nie ?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

nnt. allegro (30 odpowiedzi)

często robicie w ten sposób zakupy? coraz częściej łapię się na tym , ze nie chce mi się iść...

do góry