Widok
bierzecie pod uwage ślubne zabobony?
takie jak coś pozyczonego, niebieskiego, starego ??? żeby Pan młody nie zobaczył was w sukni przed ślubem, o "r" w miesiącu nie pytam, bo widziałam, że wiele was jest nawet z maja, ale inne tego typu przesądy?
ja staram sie nie zwracać na to uwagi, ale np usłyszałam, że jesli dziewczyna nie jest dziewicą to nie może miec welonu zakrywającego głowę, tylko taki wpinany z tyłu głowy ... co wy na to?
ja staram sie nie zwracać na to uwagi, ale np usłyszałam, że jesli dziewczyna nie jest dziewicą to nie może miec welonu zakrywającego głowę, tylko taki wpinany z tyłu głowy ... co wy na to?
papilio1@op.pl
Umchi napisał(a):
> Ja tam nie wierze w takie rzeczy do konca, ale jesli cos ma
> pomoc szczesciu to czemu nie. Wiec staram sie trzymac wszelkim
> zabobonom, sukni nie widzial, zobaczy mnie dopiero przed
> oltarzem, co do welonu to wianek jest oznaka dziewictwa.
wychodzę z tego samego założenia ;)
i dlatego...
* ślub bierzemy w czRwcu ;) i o pełnej godzinie (13 ;) ponoć w przypadku ślubu godzina 13 pecha nie przynosi, a wręcz odwrotnie - ale to wyczytałam po ustaleniu daty ;))
* Mariusz widział moją suknię tylko na zdjęciach jej poprzedniej właścicielki (czyli na mnie nie widział)
* w bukiecie nie będę miała róż ;) (ale nie tylko z powodu przesądu)
* buty mam zakryte (coby szczęście i bogactwo nie uciekały) - chyba włożę sobie pieniążek do buta ;)
* będzie coś białego, niebieskiego, starego, nowego i pożyczonego :D
* Mariusz dostanie kasę do kieszeni ;)
ale okruszek chleba i drobinkę cukru (zaszyte w sukni)chyba sobie daruję :P
> Ja tam nie wierze w takie rzeczy do konca, ale jesli cos ma
> pomoc szczesciu to czemu nie. Wiec staram sie trzymac wszelkim
> zabobonom, sukni nie widzial, zobaczy mnie dopiero przed
> oltarzem, co do welonu to wianek jest oznaka dziewictwa.
wychodzę z tego samego założenia ;)
i dlatego...
* ślub bierzemy w czRwcu ;) i o pełnej godzinie (13 ;) ponoć w przypadku ślubu godzina 13 pecha nie przynosi, a wręcz odwrotnie - ale to wyczytałam po ustaleniu daty ;))
* Mariusz widział moją suknię tylko na zdjęciach jej poprzedniej właścicielki (czyli na mnie nie widział)
* w bukiecie nie będę miała róż ;) (ale nie tylko z powodu przesądu)
* buty mam zakryte (coby szczęście i bogactwo nie uciekały) - chyba włożę sobie pieniążek do buta ;)
* będzie coś białego, niebieskiego, starego, nowego i pożyczonego :D
* Mariusz dostanie kasę do kieszeni ;)
ale okruszek chleba i drobinkę cukru (zaszyte w sukni)chyba sobie daruję :P
A ja się zbuntowałam przeciw wszystkim przesądom-ślub mam w maju-z premedytacją bez R, nie będę miała nic niebieskiego,pożyczonego itd.
Jedyne co-M też nie widział mnie w sukni,ale nie ze względu na przesąd tylko chcę by zobaczył mnie już we wszystkim-z welonem,fryzurą itp, taka niespodzianka.
Polter? MUSI BYĆ:)
ale nie wiem czy będzie;) bo na polter się nie zaprasza-ludzie sami przychodzą;))
wiem,że ktoś tam się szykuje,ale zobaczymy:)
Jedyne co-M też nie widział mnie w sukni,ale nie ze względu na przesąd tylko chcę by zobaczył mnie już we wszystkim-z welonem,fryzurą itp, taka niespodzianka.
Polter? MUSI BYĆ:)
ale nie wiem czy będzie;) bo na polter się nie zaprasza-ludzie sami przychodzą;))
wiem,że ktoś tam się szykuje,ale zobaczymy:)
rudziaczek napisał(a):
> a co to jest za przesąd z różami? bo nigdy nie słyszałam
"róże przynoszą smutek i cierpienie, bo maja kolce!"
"Pamiętam też jak babcia przestrzegała mnie abym nie zakładała krzyżyka, a w bukiecie nie miała róż, co miało mi zapewnić życie bez problemów ("bez kolców" i "krzyżowej drogi")."
przesądy http://www.we-dwoje.pl/slubne;przesady,artykul,31.html
> a co to jest za przesąd z różami? bo nigdy nie słyszałam
"róże przynoszą smutek i cierpienie, bo maja kolce!"
"Pamiętam też jak babcia przestrzegała mnie abym nie zakładała krzyżyka, a w bukiecie nie miała róż, co miało mi zapewnić życie bez problemów ("bez kolców" i "krzyżowej drogi")."
przesądy http://www.we-dwoje.pl/slubne;przesady,artykul,31.html
Ja też jestem zbuntowana przeciw wszelkim przesądom. Ślub we wRześniu, ale to zupełnie nie ze względu na R. Coś pożyczonego itd. nie zamierzam mieć i również nie mam zamiaru robić polterabend, bo to dla mnie zupełnie niedorzeczna tradycja.
W sukni narzeczony mnie do ślubu nie zobaczy, ale to też z powodu, że chcę, żeby ujrzał "całkowity efekt"! Choć nie powiem- naprawdę ciężko wytrzymać nie mówiąc mu w ogóle o sukni...
Pozdrawiam:)
W sukni narzeczony mnie do ślubu nie zobaczy, ale to też z powodu, że chcę, żeby ujrzał "całkowity efekt"! Choć nie powiem- naprawdę ciężko wytrzymać nie mówiąc mu w ogóle o sukni...
Pozdrawiam:)
ja tez w ogóle nie zwracałam na to uwagi,
ślub w maju (bez R i nawet słyszałam jakieś straszne zabobony które sa taka bzdura że nawet nie powtórzę!)
, kapelusz (a tez słyszałam że to przynosi pecha). Co prawda w suknie mnie narzeczony nie widział ale właśnie z tego względu że chce żeby miał niespodziankę.
Tłuczenia butelek nie będzie,
nie wiem nawet jakie są jeszcze przesady :)
ślub w maju (bez R i nawet słyszałam jakieś straszne zabobony które sa taka bzdura że nawet nie powtórzę!)
, kapelusz (a tez słyszałam że to przynosi pecha). Co prawda w suknie mnie narzeczony nie widział ale właśnie z tego względu że chce żeby miał niespodziankę.
Tłuczenia butelek nie będzie,
nie wiem nawet jakie są jeszcze przesady :)
To może dodam jeszcze kilka bzdurnych zabobonów, żeby przepełnić czarę i zeby wszyscy juz stwierdzili, że to wszystko to totalne bzdury.
Panna młoda:
1. powinna mieć kawałek chleba w staniku
2. docisnąć panu młodemu obrączkę
3. nie dac sobie docisnąć obrączki
4. nie podnosić obrączki jesli upadnie na ziemię
5. świece na ślubie powinny mieć równy płomień
6. do ślubu para młoda powinna jechać dwoma samochodami, a dopiero wracać jednym
7. dzien przed slubem buty powinny byc wystawione na parapet, zeby szczescie weszlo
8. do buta powinno się włożyć pieniądze
Bardziej typowe już wymieniłyście, ale same widzicie, że to jakaś paranoja...

Panna młoda:
1. powinna mieć kawałek chleba w staniku
2. docisnąć panu młodemu obrączkę
3. nie dac sobie docisnąć obrączki
4. nie podnosić obrączki jesli upadnie na ziemię
5. świece na ślubie powinny mieć równy płomień
6. do ślubu para młoda powinna jechać dwoma samochodami, a dopiero wracać jednym
7. dzien przed slubem buty powinny byc wystawione na parapet, zeby szczescie weszlo
8. do buta powinno się włożyć pieniądze
Bardziej typowe już wymieniłyście, ale same widzicie, że to jakaś paranoja...

ja nie wierze w takie przesądy choc nie powiem ze czasami czegos nie zastosuje (tak na wszelki wypadek) :D ale to sa dwie sprzeczne rzeczy bo bierzecie slub w kościele i wierzycie w zabobony:) jedno do drugiego nie pasuje :P wieć albo zawierzacie wasze małżeństwo Bogu przed którym slubujecie alebo jakimś przesądom:P Jeśli to drugie to po co ślub kościelny:P
tokio napisał(a):
> takie jak coś pozyczonego, niebieskiego, starego ??? żeby Pan
> młody nie zobaczył was w sukni przed ślubem, o "r" w miesiącu
> nie pytam, bo widziałam, że wiele was jest nawet z maja, ale
> inne tego typu przesądy?
Nie, ponieważ nie zajmujemy się bzdurami i żyjemy w XXI wieku. Zabobony to zacofanie i zaściankowość.
I co weźmiemy ślub wtedy, gdy przesądy mówią aby nie brać? Co spowoduje szybszy rozwód? Bzdurny zabobon czy brak miłości?
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
> takie jak coś pozyczonego, niebieskiego, starego ??? żeby Pan
> młody nie zobaczył was w sukni przed ślubem, o "r" w miesiącu
> nie pytam, bo widziałam, że wiele was jest nawet z maja, ale
> inne tego typu przesądy?
Nie, ponieważ nie zajmujemy się bzdurami i żyjemy w XXI wieku. Zabobony to zacofanie i zaściankowość.
I co weźmiemy ślub wtedy, gdy przesądy mówią aby nie brać? Co spowoduje szybszy rozwód? Bzdurny zabobon czy brak miłości?
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.