Widok

bierzecie pod uwage ślubne zabobony?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
takie jak coś pozyczonego, niebieskiego, starego ??? żeby Pan młody nie zobaczył was w sukni przed ślubem, o "r" w miesiącu nie pytam, bo widziałam, że wiele was jest nawet z maja, ale inne tego typu przesądy?

ja staram sie nie zwracać na to uwagi, ale np usłyszałam, że jesli dziewczyna nie jest dziewicą to nie może miec welonu zakrywającego głowę, tylko taki wpinany z tyłu głowy ... co wy na to?

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he dobre z tym welonem; ja niby nie jestem przesądna ale ślub brałam w sieRpniu, miałam coś starego, niebieskiego i pożyczonego i nawet chciałam okręcić męża odchodząc po przysiędze od ołtarza ale się nie dał skubnay i się do tej pory zastanawiam czy zrobił to specjalnie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a w sukni mnie widział gdy mierzyłam w salonach różne modele jednak potem mu nakłamałam, że wybrałam coś zupłenie innego i w rezultacie miał niespodziankę :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, dobre :)
my jak jeździmy przymierzać suknię to on siedzi z mężem tej dziewczyny np w kuchni a potem jak już wychodze ubrana i wściekła, ze suknia znów nie pasuje to mu się pokazuję, ale jak znajdę tę co będzie dobra, to chyba spakuję w torbę i nie pokażę :PP

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam nie wierze w takie rzeczy do konca, ale jesli cos ma pomoc szczesciu to czemu nie. Wiec staram sie trzymac wszelkim zabobonom, sukni nie widzial, zobaczy mnie dopiero przed oltarzem, co do welonu to wianek jest oznaka dziewictwa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Umchi napisał(a):

> Ja tam nie wierze w takie rzeczy do konca, ale jesli cos ma
> pomoc szczesciu to czemu nie. Wiec staram sie trzymac wszelkim
> zabobonom, sukni nie widzial, zobaczy mnie dopiero przed
> oltarzem, co do welonu to wianek jest oznaka dziewictwa.

wychodzę z tego samego założenia ;)

i dlatego...

* ślub bierzemy w czRwcu ;) i o pełnej godzinie (13 ;) ponoć w przypadku ślubu godzina 13 pecha nie przynosi, a wręcz odwrotnie - ale to wyczytałam po ustaleniu daty ;))
* Mariusz widział moją suknię tylko na zdjęciach jej poprzedniej właścicielki (czyli na mnie nie widział)
* w bukiecie nie będę miała róż ;) (ale nie tylko z powodu przesądu)
* buty mam zakryte (coby szczęście i bogactwo nie uciekały) - chyba włożę sobie pieniążek do buta ;)
* będzie coś białego, niebieskiego, starego, nowego i pożyczonego :D
* Mariusz dostanie kasę do kieszeni ;)

ale okruszek chleba i drobinkę cukru (zaszyte w sukni)chyba sobie daruję :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w sumie to nie jest zabobon, ale raczej tradycja kaszubska, w każdym razie ciekawa jestem, czy u którejś z Was będzie polterabend czyli tłuczenie szkła?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie było i to przed klatką bo w bloku mieszkam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no oczywiście że będzie, żadne wesele się nie obejdzie bez piątkowego "pultra":)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się zbuntowałam przeciw wszystkim przesądom-ślub mam w maju-z premedytacją bez R, nie będę miała nic niebieskiego,pożyczonego itd.
Jedyne co-M też nie widział mnie w sukni,ale nie ze względu na przesąd tylko chcę by zobaczył mnie już we wszystkim-z welonem,fryzurą itp, taka niespodzianka.

Polter? MUSI BYĆ:)
ale nie wiem czy będzie;) bo na polter się nie zaprasza-ludzie sami przychodzą;))
wiem,że ktoś tam się szykuje,ale zobaczymy:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to jest za przesąd z różami? bo nigdy nie słyszałam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rudziaczek napisał(a):

> a co to jest za przesąd z różami? bo nigdy nie słyszałam


"róże przynoszą smutek i cierpienie, bo maja kolce!"

"Pamiętam też jak babcia przestrzegała mnie abym nie zakładała krzyżyka, a w bukiecie nie miała róż, co miało mi zapewnić życie bez problemów ("bez kolców" i "krzyżowej drogi")."




przesądy http://www.we-dwoje.pl/slubne;przesady,artykul,31.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jestem zbuntowana przeciw wszelkim przesądom. Ślub we wRześniu, ale to zupełnie nie ze względu na R. Coś pożyczonego itd. nie zamierzam mieć i również nie mam zamiaru robić polterabend, bo to dla mnie zupełnie niedorzeczna tradycja.
W sukni narzeczony mnie do ślubu nie zobaczy, ale to też z powodu, że chcę, żeby ujrzał "całkowity efekt"! Choć nie powiem- naprawdę ciężko wytrzymać nie mówiąc mu w ogóle o sukni...
Pozdrawiam:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez w ogóle nie zwracałam na to uwagi,
ślub w maju (bez R i nawet słyszałam jakieś straszne zabobony które sa taka bzdura że nawet nie powtórzę!)
, kapelusz (a tez słyszałam że to przynosi pecha). Co prawda w suknie mnie narzeczony nie widział ale właśnie z tego względu że chce żeby miał niespodziankę.
Tłuczenia butelek nie będzie,
nie wiem nawet jakie są jeszcze przesady :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My ślub bierzemy w maju, a do cywilnego szłam w srebrnych sandałach oczywiście z odkrytymi palcami i piętami. Polter rzecz jasna będzie. Koleżanki w pracy już zbierają butelki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabobony! precz z zabobonami! nie wierzę ani nie praktykuję żadnych tego typu sztuczek "magicznych" "pomagających" szcześciu
to jak szcześliwa bluzka czy inne czerowne majtki na maturze. :) nie lepiej się pouczyć

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może dodam jeszcze kilka bzdurnych zabobonów, żeby przepełnić czarę i zeby wszyscy juz stwierdzili, że to wszystko to totalne bzdury.
Panna młoda:
1. powinna mieć kawałek chleba w staniku
2. docisnąć panu młodemu obrączkę
3. nie dac sobie docisnąć obrączki
4. nie podnosić obrączki jesli upadnie na ziemię
5. świece na ślubie powinny mieć równy płomień
6. do ślubu para młoda powinna jechać dwoma samochodami, a dopiero wracać jednym
7. dzien przed slubem buty powinny byc wystawione na parapet, zeby szczescie weszlo
8. do buta powinno się włożyć pieniądze

Bardziej typowe już wymieniłyście, ale same widzicie, że to jakaś paranoja...

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj duzo jest przesadów wiem ze bede miala cos niebieskiego starego pozyczonego i nowego sukni nie zobaczy bo ma byc wrazenie
a ze slub w sieRpniu to przypadek - wolny termin i tyle a mial byc w maju
moi rodzice pobrali sie 13 w piatek i w dodatku w kwietniu i sa szczesliwi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie wierze w takie przesądy choc nie powiem ze czasami czegos nie zastosuje (tak na wszelki wypadek) :D ale to sa dwie sprzeczne rzeczy bo bierzecie slub w kościele i wierzycie w zabobony:) jedno do drugiego nie pasuje :P wieć albo zawierzacie wasze małżeństwo Bogu przed którym slubujecie alebo jakimś przesądom:P Jeśli to drugie to po co ślub kościelny:P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tokio napisał(a):

> takie jak coś pozyczonego, niebieskiego, starego ??? żeby Pan
> młody nie zobaczył was w sukni przed ślubem, o "r" w miesiącu
> nie pytam, bo widziałam, że wiele was jest nawet z maja, ale
> inne tego typu przesądy?


Nie, ponieważ nie zajmujemy się bzdurami i żyjemy w XXI wieku. Zabobony to zacofanie i zaściankowość.

I co weźmiemy ślub wtedy, gdy przesądy mówią aby nie brać? Co spowoduje szybszy rozwód? Bzdurny zabobon czy brak miłości?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry