Widok
Witam,
Może zamieszcze tu opinie o B&W bo byli na naszm ślubie i powiem szczerze jakie mam przemyślenia.
Ostateczną ocene pozostawiam osobom zainteresowanym.
+ kadry, łapanie momentow, ciekawa perspektywa, innnowacyjność
+ zdjęcia w ruchu są pełne życia i nie są płaską dokumentacja rodem z tel. komórkowego
+ strój dostosowany do okazji
+ charyzma i dobra organizacja- potrafili zapanować na tłumem np w kontekście zdjęć grupowych przed kościołem
- brak elastyczności i dostoswania sie do pary młodej
- zdjęcia robione sa różnymi aparatami (Fuji i Canon) o różnych typach matryc i różnej kolorystyce- widać to wyraźnie i trudno to potem wrzucić w album i zestawić razem w spójną całość
-zdjęcia obrobione są, przynajmniej częściowo nieostre ( nie mówię o zabiegach artystycznych) co uważam za niedopuszczalne
- baaardzo wygórowana cena!
Kwestia dyskusyjna dotyczy samej edycji- zdjęcia są ciemne i pozbawione barw ( przykładowo, bukiet w czerwieni i różu wyglada jak posypany popiołem, giną szczegóły na sali i wszystko jest strasznie ponure- znacznie bardziej niż na zdjęciach ze strony)
Wiem i szanuję to że wiele osób świadomie decyduje się na taki styl.
Barwy ziemi, lekko brunatny filtr sepio-podobny Jest czymś co przewija się przez portfolio B&W i jest dla nich charakterystyczne.
Jednak dla osób rozważających wybór fotografa slubnego, polecam się zastanowić nad tym, czy chcemy mieć komplet zdjęć slubnych (czyt. 1200 zdjęc) tylko i wyłącznie w tej stylistyce, czy też podoba nam sie taka sesja i kilka fotek dla klimatu. Różnica jest kolosalna.
Re-edycja na prośbe została zrobiona, ale nadal nie jest to coś na co się pisaliśmy i co uzgodniliśmy przed podpisaniem umowy.
Polecam się dobrze zastanowić na co będziemy patrzec za 20lat w przód.
Mam nadzieję że ta recencja jest uczciwa i pomoże przyszłym parom młodym w podjęciu decyzji dla nich najlepszej.
pozdrawiam
Wanda
Może zamieszcze tu opinie o B&W bo byli na naszm ślubie i powiem szczerze jakie mam przemyślenia.
Ostateczną ocene pozostawiam osobom zainteresowanym.
+ kadry, łapanie momentow, ciekawa perspektywa, innnowacyjność
+ zdjęcia w ruchu są pełne życia i nie są płaską dokumentacja rodem z tel. komórkowego
+ strój dostosowany do okazji
+ charyzma i dobra organizacja- potrafili zapanować na tłumem np w kontekście zdjęć grupowych przed kościołem
- brak elastyczności i dostoswania sie do pary młodej
- zdjęcia robione sa różnymi aparatami (Fuji i Canon) o różnych typach matryc i różnej kolorystyce- widać to wyraźnie i trudno to potem wrzucić w album i zestawić razem w spójną całość
-zdjęcia obrobione są, przynajmniej częściowo nieostre ( nie mówię o zabiegach artystycznych) co uważam za niedopuszczalne
- baaardzo wygórowana cena!
Kwestia dyskusyjna dotyczy samej edycji- zdjęcia są ciemne i pozbawione barw ( przykładowo, bukiet w czerwieni i różu wyglada jak posypany popiołem, giną szczegóły na sali i wszystko jest strasznie ponure- znacznie bardziej niż na zdjęciach ze strony)
Wiem i szanuję to że wiele osób świadomie decyduje się na taki styl.
Barwy ziemi, lekko brunatny filtr sepio-podobny Jest czymś co przewija się przez portfolio B&W i jest dla nich charakterystyczne.
Jednak dla osób rozważających wybór fotografa slubnego, polecam się zastanowić nad tym, czy chcemy mieć komplet zdjęć slubnych (czyt. 1200 zdjęc) tylko i wyłącznie w tej stylistyce, czy też podoba nam sie taka sesja i kilka fotek dla klimatu. Różnica jest kolosalna.
Re-edycja na prośbe została zrobiona, ale nadal nie jest to coś na co się pisaliśmy i co uzgodniliśmy przed podpisaniem umowy.
Polecam się dobrze zastanowić na co będziemy patrzec za 20lat w przód.
Mam nadzieję że ta recencja jest uczciwa i pomoże przyszłym parom młodym w podjęciu decyzji dla nich najlepszej.
pozdrawiam
Wanda
ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWĄ STRONĘ (jeszcze w trakcie budowy):
http://www.bwphotography.pl/
Pozdrawiamy serdecznie,
B&W PHOTOGRAPHY
FOTOGRAFIA ŚLUBNA |NOWY BLOG
http://www.bwphotography.pl/
Pozdrawiamy serdecznie,
B&W PHOTOGRAPHY
FOTOGRAFIA ŚLUBNA |NOWY BLOG
Ha ha ha - mamy bardzo podobne nazwiska, Lukasz jest Ostalski, ja jestem Ostolska. Lukasza polecila mi Beata Fryz, moja makijazystka, wiec to kompletny przypadek... Ale dzieki nazwisku udalo mi sie wynegocjowac niezla znizke ;-)
Tara Marta urodziła sie 06/09/2010 o godz 10:17 ważąc 3,9 kg i mierząc 53 cm