Widok

brak seksu...

Towarzyskie Temat dostępny też na forum:
witam
powiedzcie mi czy któraś z WAS ma bardzo długi okres bez seksu mimo partnera? jak czesto to robicie? tak mniej więcej..
Mnie moja partnerka odtrąciła po urodzeniu i trwa to już 2 lata... (2 próby tylko były)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

to działa zrobiłem tak jak napisałeś z tymi feminam libido seks był ale zastanawiam się ze jak pozna prawdę o mojej desperacji sama będzie chciała brać bo w końcu zauważy problem u siebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja stosuję już od wielu miesięcy te tabletki Feminam Libido z ziołami z USA i Ameryki południowej. Powiem wam że żadne inne które kupowałam wcześniej nie dają takiego kopa do seksu jak właśnie te tabletki. Ochota jest przeogromna i to właściwie po jednej dawce. Czytałam też na forach że niektórzy rozpuszczają sobie te tabletki w sokach itp... więc może twojej żonie też się przydadzą do zwiększenia libido nawet po ciężkim dniu pracy - mi dają tyle energii do seksu że nawet mój facet czasami nie daje rady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dokładnie??? lub jest materialistą i związek z tą/tym widzi jak czysty biznes.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeśli w związku małżeńskim nie ma sexu,lub jest nieudany to nie ma związku jako takiego, jest tylko teoretycznie i prowadzi w przyszłości do rozpadu.
Sex w związku obu partnerów to podstawa trwałości tegoż.
No,chyba że ten ktoś jest wyraźnie nawiedzony.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sex przed ślubem to jest co innego niż po ślubie inne spojrzenie na ten temat ale jeśli nie ma go nic,zrozumiałe sytuacje zdrowotne ale jeśli nie to nie ma związku bo to miłość sex buduje związek-rodzinę i stabilizuje ich trwałość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...po prostu nie przekraczamy pewnych ustalonych granic i zostawiamy sobie coś na ten czas po ślubie. Tak jak wspominałam- świadomy wybór, który w mojej ocenie był jedną z lepszych decyzji dot. naszego związku"

Jestem w stanie zrozumieć taką postawę choć jednocześnie uważam że życie jest zbyt krótkie żeby w imię wydumanych zasad odmawiać sobie największych przyjemności. Trzeba korzystać póki można bo to se ne vrati.
:)
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
inny czyli dziecko
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
oby nie przeoczyć faktu zmęczenia, bólu głowy czy tygodniowego oczyszczania organizmu a efekt był taki że człowiek żył w celibacie
a wybranka od m-cy zaspakajana przez przyjaciela rodziny wracała
dziwnie zmęczono-rozczochrana...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiepska sprawa ale powiem ci tak: tez to przerabiałem i wiem, że po urodzeniu to dla kobiety kolejne zblizenie jest jak pierwszy raz więc albo podejdz do tego inaczej albo odczekaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo sex nie jest najwazniejszy, a przynajmniej dla wiekszosci, ale jest wazny. I wazne jest, aby dopasowac sie pod tym wzgledem z partnerem, bo jak widac po wypowiedziach wyzej moze prowadzic do wielu problemow w zwiazku / malzenstwie. W zwiazku z tym chyba lepiej zapobiegac niz leczyc. Ale to oczywiscie kazdego wybor.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
fakt...
jak nie mieszkaliśmy razem, nie mieliśmy wspólnego domu, wspólnych kredytów do spłacania to wszystko było inne;
w narzeczeństwie nie musiałem się prosić o seks...normalnie się żyło, po pracy szło się do dziewczyny, czasami, gdzieś się wychodziło, ogólnie wszystko niewymuszone, pozytywnie; rozmowy,oglądanie tv, przytulanie, nie było ciśnienia...i był fajny seks...a jeżeli nie sam seks to inne zabawy
za sćianą jej rodzice a ona rozpinała mi spodnie i brała go leciutko...
i co się zmieniło?
x lat po ślubie, gdzie wcale libido mi nie zmalało, ale jest więcej problemów dnia codziennego, moja żona często jest zmęczona; rozumiem ją, ale mi jest strasznie ciężko, bo same przytulanie mi nie wystarcza.
a niestety abstynencja trwa czasami kilka miesięcy
i człowiek myśli
zdrada?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miła nieznajoma. Jeżeli emanuacja zanika, to tylko seks z obcymi może Tobie dopiero zaszkodzić. Może się tylko wydawać że jest ok, albo lepiej, ale to złuda. Jak coś nie wyjdzie,to wpadać się zaczyna w depresję. Wybrałaś swojego męża, żeby się czegoś wielkiego nauczyć i wielkie i cudowne mieć przeżycia. Seks nie może zniewalać, wtedy, kiedy emanuacja faktycznie nie istnieje, to ona jest powodem, że mężowie nie interesują się żonami. po pewnym czasie prawdopodobnie będziesz znowu od życia w szczęśliwym seksie odseparowana. Trzeba aktywować prawą półkulę mózgu i wtedy wszystko się zmieni . Chętnie TOBIE POMOGĘ, WTEDY CAŁE TWOJE CIAŁO SIĘ WYZWOLI I WTEDY BĘDZIESZ ATRAKCYJNA PRZEZ CAŁE SWOJE ŻYCIE. POZDRAWIAM ROBERT
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross, a czy seks jest naprawdę najważniejszy w związku? A gdyby okazało się, że Twoja Luba zachorowała/miała wypadek itp. i współżycie nie byłoby możliwe wcale? To co, zostawiłbyś ją? No bo idąc tym tropem brak satysfakcji w sferze seksualnej powoduje rozpad związku. U nas gdyby taka sytuacja się zdarzyła wiem, że bez tego będziemy potrafili tworzyć dalej związek (w sumie tak jak do tej pory). Współżycie jest fajnym dopełnieniem, ale kurczę nie popadajmy w obłęd, że jest najważniejszy. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak mogłabym nie dopasować się w tej sferze z Moim Lubym. To, że nie mieszkamy ze sobą, nie sypiamy nie znaczy jeszcze, że nie znamy swoich potrzeb. Nie jest tak, że ten temat nie istnieje w naszym życiu- po prostu nie przekraczamy pewnych ustalonych granic i zostawiamy sobie coś na ten czas po ślubie. Tak jak wspominałam- świadomy wybór, który w mojej ocenie był jedną z lepszych decyzji dot. naszego związku :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
"A ja "zen" rozumiem. Mam 25 lat, mój narzeczony 29 i wspólnie podjęliśmy decyzję, że czekamy do ślubu ze współżyciem."

No i pięknie. A co będzie jeżeli po ślubie okaże się że w sferze seksu kompletnie do siebie nie pasujecie?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja "zen" rozumiem. Mam 25 lat, mój narzeczony 29 i wspólnie podjęliśmy decyzję, że czekamy do ślubu ze współżyciem. Nasz 4letni związek nie jest przez to jakiś wybrakowany- wręcz przeciwnie, urozmaiciliśmy inne sfery naszego wspólnego życia. A ponadto oboje nie pijemy, nie palimy i żyjemy szczęśliwie ;) Wszystko to kwestia zasad życiowych :)

Pozdrowienia dla tych, co nie boją się żyć po swojemu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Wszystko zależy od tego czy to sex czy sex,
jak można go odrzucać jeśli nigdy nie przeżyło się orgazmu...
prawdziwego orgazmu... kiedy coś delikatnego muska Twoje usta
a ciało ogarnia gęsia skórka i wszystko grrrrrrrrrrr

czemu mam do tego nie wracać ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli przeszkadza Ci to w normalnym funkcjonowaniu to może być jakiś problem, to już raczej nie kwestia potrzeb :D U kobiet śmieję się, że to "syndrom niedopchnięcia" :D u mężczyzn nie wiem, jak można byłoby to nazwać ... może macie jakiś pomysł ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jasne że są większe aspiracje niż sex ale uwierz kiedyś poczujesz brak a będzie za późno bo po prostu dla Ciebie będzie to obce .Panie -zen-
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie nie robie wszystkiego na P

jak po co .a po co sie bzykac bo fajnie? wyznaje wyższe cele w zyciu niz seks
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Można żyć bez sexu pewnie nie pije i nie pali .Ach te życie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Domowe sposoby na trądzik różowaty (4 odpowiedzi)

Od jakiegoś czasu męcze się z czerwoną twarzą, czy są jakieś metody które mogą trochę zmniejszyc...

Stres powoli mnie wykańcza... (5 odpowiedzi)

Jak radzicie sobie z codziennym stresem? W pracy/ w domu,nadmiar obowiązków, których nie da rady...

Hiszpańska mucha (45 odpowiedzi)

Hej dziewczyny. Czy któraś z Was próbowała możę hiszpańskiej muchy? Mianowicie zastanawiam sie...

do góry