Widok
Węże spustowe i syfony robione są przeważnie na otwór fi 32mm
Instalacja łazienkowa przewaznie jest robiona fi 50mm
Czasami się zdarza, ze hydraulicy zostawią dziurę (przyłącz) pralki fi 50.
Wówczas wystarczy wsadzić gumową redukcję 32/50 - do kupienia za kilka złotych w każdym markecie budowlanym (i zainstalowania samemu - nie potrzeba do tego żadnej fachowej wiedzy:)
Instalacja łazienkowa przewaznie jest robiona fi 50mm
Czasami się zdarza, ze hydraulicy zostawią dziurę (przyłącz) pralki fi 50.
Wówczas wystarczy wsadzić gumową redukcję 32/50 - do kupienia za kilka złotych w każdym markecie budowlanym (i zainstalowania samemu - nie potrzeba do tego żadnej fachowej wiedzy:)
i jeszcze jedno:
Zobacz, jak jest poprowadzony wąż za pralką.
MUSI iść najpierw do góry, prawie do pokrywy pralki, a dopiero potem opadać, jak najkrótszą drogą, do syfonu i kanalizy.
Jeśli nie ma tego etapu "do góry" to z pralki będzie zawsze wypływała woda - a nie tylko wtedy, kiedy jest wypompowywana.
W rezultacie - pranie będzie niedoprane a przede wszystkim: niedopłukane.
Zobacz, jak jest poprowadzony wąż za pralką.
MUSI iść najpierw do góry, prawie do pokrywy pralki, a dopiero potem opadać, jak najkrótszą drogą, do syfonu i kanalizy.
Jeśli nie ma tego etapu "do góry" to z pralki będzie zawsze wypływała woda - a nie tylko wtedy, kiedy jest wypompowywana.
W rezultacie - pranie będzie niedoprane a przede wszystkim: niedopłukane.
wygląda np tak: http://www.alcaplast.cz
Generalnie jest to kulka ze sprężynką, która umozliwia przepływ cieczy ale i także gazów w tylko jedną stronę.
Najczęściej mocuje się w miejscu, w którym koniec szlaucha wchodzi w sciane (w instalację kanalizacyjną)
Generalnie jest to kulka ze sprężynką, która umozliwia przepływ cieczy ale i także gazów w tylko jedną stronę.
Najczęściej mocuje się w miejscu, w którym koniec szlaucha wchodzi w sciane (w instalację kanalizacyjną)
No właśnie jest coś na rzeczy z tym syfonem. Pralka początkowo stała w innym mieszkaniu, w innym położeniu, rura chyba też była w zlewie. Ale tam nie śmierdziało. Kiedyś podpytałam kolegów w pracy o co chodzi, że śmierdzi, m.in. padła propozycja z syfonem, powiedziałam mężowi, ale powiedział tylko, ze jest zamontowany prawidłowo wg zaleceń producenta, a nie tak jak na poprzednim mieszkaniu...
Pralki same z siebie nie smierdzą (chyba, ze spalenizną - ale to u końca żywota :)
Przyczyny smrodu mogą być następujące:
1. zapach z kanalizy - jesli pralka podłączona jest weżem do rury kanalizacyjnej bez syfonu pralkowego. O ile dobrze kojarzę, to u Ciebie ten problem nie występuje (wsadzasz szlauch do zlewu, tak?)
2. rozkładające się resztki na filtrze - trzeba co jakis czas przeczyścić filtr
3. najczęściej: resztki wody w pralce lub (częściej) w wężu spustowym
Środki piorące i płuczące zawierają enzymy przyspieszające biodegradację (czyli mówiąc po ludzku: rozkład). To taki ukłon w stronę ekologii. Jak to śmierdzi, wie każdy, kto zostawił wodę po myciu naczyń na kilka dni w zlewie lub misce :) Jeśłi ten smród pojawia sie w pralce, to znaczy, ze za rzadko pierzesz :) Lepiej prać 3-4 razy w tygodniu po 1 pralce - niż robić weekendową akcję prania na kilka pralek. A jesli nie masz tyle prania, to:
- po zakończonym praniu, jesli nie będziesz używać pralki przez kilka dni, nabierz pełną pralkę zimnej wody - i zaraz ją wypompuj. Dzięki temu wypłuczą się pozostałości środków piorących.
- spróbuj skrócić wąż spustowy do niezbędnego minimum. Często jest znacznie za długi i ma gdzie stać resztka wody
- jeśli powyższe nie pomaga: załóż syfon pralkowy zaraz za wyprowadzeniem spustu (przed wężem spustowym) - zupełnie inaczej niż nakazują producenci pralek :)
- jeśli mimo powyższego dalej śmierdzi - to coś jest nie tak ze spustem wody (część zostaje po praniu w pralce).
Oczywiście nie zaszkodzi raz na pół roku przepłukać pralkę na 90* z dodatkiem np. chlorowego płynu do s****za (niedużo, żeby się zbytnio nie spieniło). Zagrzać, przekręcić kilka razy i spuścić. Potem przepłukac zimną.
Odkamienianie to mit na użytek producentów Calgonu. Wymieniałem kiedyś grzałkę w pralce, która nigdy nie widziała żadnego odkamieniacza - i funkcjonowała bez zarzutu z 15 lat. Aż się grzałka przepaliła. Ale nadal była idealnie czysta, bez śladu kamienia :)
Także ryzyko, związane z włączeniem pustej pralki, to kolejny mit. Nie ma prawa chodzić gorzej niż z obciążeniem - zatem: bez obaw!
Przyczyny smrodu mogą być następujące:
1. zapach z kanalizy - jesli pralka podłączona jest weżem do rury kanalizacyjnej bez syfonu pralkowego. O ile dobrze kojarzę, to u Ciebie ten problem nie występuje (wsadzasz szlauch do zlewu, tak?)
2. rozkładające się resztki na filtrze - trzeba co jakis czas przeczyścić filtr
3. najczęściej: resztki wody w pralce lub (częściej) w wężu spustowym
Środki piorące i płuczące zawierają enzymy przyspieszające biodegradację (czyli mówiąc po ludzku: rozkład). To taki ukłon w stronę ekologii. Jak to śmierdzi, wie każdy, kto zostawił wodę po myciu naczyń na kilka dni w zlewie lub misce :) Jeśłi ten smród pojawia sie w pralce, to znaczy, ze za rzadko pierzesz :) Lepiej prać 3-4 razy w tygodniu po 1 pralce - niż robić weekendową akcję prania na kilka pralek. A jesli nie masz tyle prania, to:
- po zakończonym praniu, jesli nie będziesz używać pralki przez kilka dni, nabierz pełną pralkę zimnej wody - i zaraz ją wypompuj. Dzięki temu wypłuczą się pozostałości środków piorących.
- spróbuj skrócić wąż spustowy do niezbędnego minimum. Często jest znacznie za długi i ma gdzie stać resztka wody
- jeśli powyższe nie pomaga: załóż syfon pralkowy zaraz za wyprowadzeniem spustu (przed wężem spustowym) - zupełnie inaczej niż nakazują producenci pralek :)
- jeśli mimo powyższego dalej śmierdzi - to coś jest nie tak ze spustem wody (część zostaje po praniu w pralce).
Oczywiście nie zaszkodzi raz na pół roku przepłukać pralkę na 90* z dodatkiem np. chlorowego płynu do s****za (niedużo, żeby się zbytnio nie spieniło). Zagrzać, przekręcić kilka razy i spuścić. Potem przepłukac zimną.
Odkamienianie to mit na użytek producentów Calgonu. Wymieniałem kiedyś grzałkę w pralce, która nigdy nie widziała żadnego odkamieniacza - i funkcjonowała bez zarzutu z 15 lat. Aż się grzałka przepaliła. Ale nadal była idealnie czysta, bez śladu kamienia :)
Także ryzyko, związane z włączeniem pustej pralki, to kolejny mit. Nie ma prawa chodzić gorzej niż z obciążeniem - zatem: bez obaw!