Widok

bujna wyobraźnia 3-latka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
moja córka od niedawna zmyśla i wymyśla historie które nie miały miejsca... na dodatek "widzi" rzeczy, których nie ma;/
podam przykłady:
mówi: "mamo uciekajmy, bo wilka nas goni!"
przynosi małą miseczkę i pokazuje mówiąc: "zobacz jakie tu są pieski"
leżąc mówi: "jakiś zwierz się tu zbliża"

i takich tekstów są setki, i tu pytanie:
czy mam ją "prostować mówią, że nic tu nie ma? czy mówić "ale fajne pieski"?
nie wiem jak postępować w takich sytuacjach;(

no a co robić jak kłamie? pytam się: " kto był u babci?" a ona odpowiada i zmyśla niektóre ciocie, które rzekomo były
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taki okres - minie jej to
u nas też były teksty: babcia była dziś w sklepie odzieżowym i kupiła nam pizze ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie młody też zmyśla, a czasem powie nawet tato mama Cię woła albo że coś rzekomo od męża chcę itp
nie raz zwracałam uwagę ale chyba jemu to samo musi przejść.
też się boi wymyślonych rzeczy i często przed snem zmyśla, że coś widzi byle tylko z nim zostać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jak reagujecie? mówić, że to nie istnieje czy udawać, że ten "wilk" jest?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja czasami się wygłupiam z młodym i coś wymyślamy, często śmiejemy się z jego żartów, ale zawsze mam wrażenie, że on wie, że to co mówi, nie jest prawdą.
Na pewno prostuje teksty, które dotyczą innych osób.

Rozumiem, że coś jednak martwi? Jesli czujesz, że córeczka przesadza, to ja bym poszła na konsultację do psychologa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
jak jest coś strasznego np wilk nas goni to staram się ośmiesząc ooo hcoź tupniemy na wilka to ucieknie ...albo zobacz ale on jest miły damy mu kiełbaskę i zrobimy papa..... to jest takie dziecięce oswajanie lęków...a na pieski w kubeczku śliczne i malusie ale moze położymy je na kocyku przeciez nie chciałabyś sama leżeć filiżance;)

Moja mała miała od 2-3 roku życia wymyśloną koleżankę:) to dopiero były jaja bo n. ona z nami jadła a ja jej obiadu nie dałam czasami jej nie zauważyłam i ją np. zdeptałam ta wymyśloną kolezankę
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
mojemu też się to zdarza :) kilka m-cy temu było to częściej (szczególnie miał fazę, jak tylko czegoś Mu się odmówiło/zabroniło - to leciał z płaczem, że ta osoba zrobiła Mu "klep klep"), teraz sporadycznie i raczej wymyśla jakieś historyjki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas mój straszy syn kiedys wymyślił i powiedział w przedszkolu że miał siostrę która zmarła. A ja była w ciąży dwa razy tylko i każda zakonczona powodzeniem. Powiedział tak w przedszkolu i później musialam prostowac sytuacje bo panie nauczycielki nam współczuły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja mojemu mówię, że mucha sobie poszła czy coś podobnego albo żeby ją pogonił to pójdzie do domu.. co do zmyślania, że tata pozwolił itp to mówię, że tak nie wolno itp.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba taki wiek:)moj tez wymysla ze cos go np boli i nie wiem czy naprawde czy zmysla:)ale mowi ze byl gdzies cos kupil:)ach fajne te nasze dzieci:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
i takich tekstów są setki, i tu pytanie:
czy mam ją "prostować mówią, że nic tu nie ma? czy mówić "ale fajne pieski"?
nie wiem jak postępować w takich sytuacjach;(
==
Ja bym prostowała, inaczej pogłębisz fantazjowanie.

no a co robić jak kłamie? pytam się: " kto był u babci?" a ona odpowiada i zmyśla niektóre ciocie, które rzekomo były
==
W sumie to nie kłamstwo w klasycznym rozumieniu, ale też taka fantazja.
Dzieci tak robią by być w centrum uwagi, skupić uwagę na sobie i tym co mają do powiedzenia.
Skwituj słowami: nie zmyślaj i koniec. Jak zauważy, że opowiadanie historyjek nie daje mu korzyści to przestanie. I poświęcaj mu więcej czasu, dawaj zajęcia, w których będzie się mógł wykazać. Dzieci chcą czuć się ważne i docenione, jak zresztą każdy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Moja ma 4,5 a nadal wymyśla ;) i np biega po całym domu i mówi heloo kityyy chodź, pobawimy się ... albo udaje że chodzi z kotami których nie ma ... albo bawi się z kucykami, których nie ma :D ... nawet w aucie nie pozwala mi zamknąć drzwi bo koty muszą wejść hahaha, ewentualnie ktoś inny kogo akurat wymyśli ;)

próbowałam prostować, pytalam o co jej chodzi .. ale jest już na tyle duża, że jak po kilku takich akcjach jej powiem, że przecież nie ma tu zadnych kotów, ani rainbow dasha :D to mówi " mamooo przecież wiem, że ja specjalnie wymyślam, do zabawy" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zabawa to co innego, nie widzę nic złego w używaniu wyobraźni do tworzenia wyimaginowanych postaci, sytuacji np. urządzamy tzw. manewry w lesie, trzeba pokonać wyznaczoną drogę w ukryciu tak, by obce wojska nas nie zobaczyły (obcych wojsk rzecz jasna nie ma - są wymyśleni).
Ale zabawa przednia. I o to chodzi.
Większość zabaw dziecięcych opiera się na fantazji, nawet popularne zabawy w dom, lekarza, indian itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój niespełna 3letni syn przed chwilą przyszedł z tekstem,że boli go ucho(chory jest więc myślałam,że naprawdę zaczęło go boleć)ale za chwilę dodał,że lew mu je zjadł :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
No mój trzyletek też tak ma - wymysla sobie zwirzątka, ludziki i z nimi gada, bawi się, pokazuje mi - Ja z tego bardzo się ciesze bo to znaczy że pracuje mu wyobraźnia :) zwłaszcza, że widzę że on rozumie że tego nie ma naprawdę (o matko straszeni dużo "że" mi wyszło hehe)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja jest na tym samym etapie, dużo wymyśla.

U nas najczęściej wymyśla, że bawi się ( tu wymienia imiona dzieci z przedszkola )

Ostatnio ją kąpałam a ona do mnie mówi, mamo umyj też Kingę bo ona się ze mną kąpie

Na razie nie reaguję, pytałam Pań w przedszkolu, mówiły, że to taki wiek i minie jej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój ma 2,5 roku i też wymyśla różne rzeczy które nie miały miejsca a do tego kłamie zwalając na starszego brata .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki za wszystkie odpowiedzi:) to jestem spokojniejsza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to nie ma tych wszystkich rzeczy, o których nam nasze dzieci opowiadają?! to, że my ich nie widzimy, nie znaczy, że ich nie ma
;)
http://www.pulpmag.co.za/wp-content/uploads/2010/12/0722r.jpg

a tak poważnie, to zgadzam się z opinią, że to taki etap w życiu, ale moim zdaniem bardzo ważny i potrzebny;
nasza Tysia od dawna nam z takimi tekstami wyskakuje, że sami mieliśmy wątpliwości, czy ma wszystko w porządku z głową ;) potrafiła się szczerze rozpłakać po kilkuset metrach od wyjścia np z Klubiku, że zostawiliśmy jej ślimaczka na stoliku itd, generalnie staram się traktować poważnie to, co mówi, w sensie wchodzić w tę grę, mniej lub bardziej się angażować, w zależności od sytuacji - np po ślimaczka wróciliśmy (panie w klubiku wieeelkie oczy zrobiły widząc Martysię czule zgarniającą biednego ślimaczka z pustego przecież stolika), ale po biedronkę, którą zawsze w tym samym miejscu na klatce schodowej mijaliśmy już nie, bo zdążyliśmy już odjechać samochodem i nie było takiej opcji, wtedy ratujemy sytuację np rozwijając pustą dłoń i mówiąc 'zobacz, wcale nie zostawiliśmy biedronki, mam ją tutaj' albo otwierając okno, żeby zguba wleciała ;)

sama pamiętam moje wymyślone koleżanki (ok 4r.ż.) jako coś na granicy realu z wyobraźnią, wiedziałam, że są wymyślone/niewidzialne itd, ale pamiętam poczucie pewności, że mijany dom jest właśnie domem mojej koleżanki Eweliny

ja reaguję pozytywnie na takie zmyślanie, często dzieci w taki sposób przemycają ważne rzeczy, mówią o postaciach, z którymi się utożsamiają, więc warto podrążyć temat czasem ;) mi to się nawet często przydaje, łatwiej mi ochrzanić Pocoyoska, że naświnił przy obiedzie (wtedy też Tysia chętniej sprząta ;) ) poza tym zgadzam się z Einsteinem, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy :D

oczywiście trzeba być czujnym, czasem dla bezpieczeństwa mówić coś w stylu 'uwielbiam te nasze wymyślanki', żeby wybadać, czy to nie jakaś kiełkująca schizofrenia ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja czteroletnia córcia ostatnio biega po mieszkaniu i krzyczy,że ją rekin goni... :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Gdzie lepiej zrobić okulary? (75 odpowiedzi)

J.w. Zastanawiam sie pomiędzy Vision Express a Centrum okulistycznym OPTIMUM na chełmie...może...

Jakie krzesło do biurka (11 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

do góry