Widok
Buty przede wszystkim wygodne, a sukienka na poprawiny moim zdaniem nie musi być bardzo strojna, ale taka żeby na pierwszy rzut oka było widać że to Twoje święto-że Ty jesteś Panną Młodą. Ja będę miała sukienkę w kolorze ecru z dodatkami złota, krótka do kolan , nie taka strojna ale też nie uboga-taka ala lata sześćdziesiąte.
rybka ... gust można mieć dobry albo zły, ale żeby nie mieć wogule? pomyśl jakie buty lubisz, w jakich się dobrze czujesz, ktoś ci napisze, ze musza być z czubkiem, a ty w życiu takich nie miałas na nogach i co? kupisz? ktoś napisze że musza być z paskiem na kostce, a ty nie lubisz i cio? kupisz takie?
jakie buty? wygodne ...
jakie buty? wygodne ...
papilio1@op.pl
jesli chodzi o odkryte buty to misie wydaje że mało pasują do tego świeta, bo sa takie plazowe
wejdz na strone salonu slubnego first lady w pruszczu gdańskim tam maja duzy wybór butów
jesli chodzi o kiecke to ja ni mam zadnej balowej bo później by tylko wisiała w szafie, kpiłam wiosenna ładną zwiewną, właściwie dwie nie wiem którą założe za grosze i przynajmniej wiem ze bede mogła pożniej spokojnie ją nosić
wejdz na strone salonu slubnego first lady w pruszczu gdańskim tam maja duzy wybór butów
jesli chodzi o kiecke to ja ni mam zadnej balowej bo później by tylko wisiała w szafie, kpiłam wiosenna ładną zwiewną, właściwie dwie nie wiem którą założe za grosze i przynajmniej wiem ze bede mogła pożniej spokojnie ją nosić
Ja mam butki z biełaj satyny z kokardką z przodu I BEZ PALCÓW! Uważam, że świetnie pasują do mojej sukienki ślubnej. na przebranie mam sandałki na obcasie, które noszę teraz i są super wygodne. A co do sukienki na poprawiny, to ja akurat kupiłam sobie takie niebieskie cudo, z pdkrytymi plecami. Ale nie żadną balową, tylko długą zwiewną satynową kieckę. Co prawda pewnie nioe będę miała wiele okazji, by ją jeszcze założyć, ale zawsze piękna długa suknia się przyda-chociażby na jakiś bal sylwestrowy. Nie żałowałam sobie-bo w końcu to nasze święto!
asinek dobrze, że napisałaś znakomita większość. Ja uważam, że teraz na rynku można dostać tak wiele fasonów bucików-do tego białych, które świetnie nadają się w roli ślubnych. A jeśli mają delikatnie wycięte paluszki, to tylko dodaje im uroku. W końcu mamy lato! Wiadomo, że sandałków nie założych jesienią czy zimą:)) A zresztą wolałabym już obciachowe snadałki niż te wstrętne buty ślubne z czubkami, które powiększają noge o 3 rozmiary!