Widok
No to ja wypowiem sie dość kontrowersyjnie.
Powołując się na słowa bardzo często tutaj polecanego ortopedy...
Chodzik tak, ale rozsądnie dawkowany !!!!
Byłam na wizycie u Pana doktora i zapytałam jak to jest z tymi chodzikami. Powiedzial mi zdecydowanie , że mogę dziecko wkładać do chodzika, ale nie na pół dnia, ale pół godziny :)
Powołując się na słowa bardzo często tutaj polecanego ortopedy...
Chodzik tak, ale rozsądnie dawkowany !!!!
Byłam na wizycie u Pana doktora i zapytałam jak to jest z tymi chodzikami. Powiedzial mi zdecydowanie , że mogę dziecko wkładać do chodzika, ale nie na pół dnia, ale pół godziny :)
wbrew pozorom chodziki opóźniają naukę chodzenia a nie uczą - są ułatwieniem dla rodziców którym nie chce się chodzić za dzieckiem - łatwiej wsadzić w chodzik i niech robi co chce, ale więcej jest chyba negatywnych opinii niż pozytywnych o chodzikach -
jak ktoś napisał - dzieci świetnie się czują i szybko uczą chodzić przy jeździkach - pchaczach - wiec jak już kupować to pchacz
jak ktoś napisał - dzieci świetnie się czują i szybko uczą chodzić przy jeździkach - pchaczach - wiec jak już kupować to pchacz
Thaaa to juz chyba dla zdesperowanych mamusiek ktore chca koniecznie wlozyc dziecko do chodzika miec pol h "wolnego". Chodzik szkodzi na wszystko, wiadomo ze przez pol h zaszkodzi mniej niz przez pol dnia, ale pomysl sobie ze rehabilitacja trwa okolo pol do godziny dziennie i pomaga, wiec w druga strone jest tak samo, pol h dziennie tez zaszkodzi!
Pchacz a najlepiej taki, który później zmienia się w jeździk.
Pół godziny pewnie nie zaszkodzi, tylko jak dziecku się spodoba, to trzeba później z nim walkę stoczyć.
Przy pchaczu maluch od razu przyjmuje odpowiednią pozycję do chodzenia, no i uczy się upadać i ostrożności. Mój mały śmigał z pchaczem z 3 miesiące i był wniebowzięty ze swobody jaką zyskał.
Pół godziny pewnie nie zaszkodzi, tylko jak dziecku się spodoba, to trzeba później z nim walkę stoczyć.
Przy pchaczu maluch od razu przyjmuje odpowiednią pozycję do chodzenia, no i uczy się upadać i ostrożności. Mój mały śmigał z pchaczem z 3 miesiące i był wniebowzięty ze swobody jaką zyskał.