Widok
Wercia05 napisał(a):
> Dziewczyny, pisze się raczej: Amor omnia vincit. <- orzeczenie
> w łacinie jest na końcu zdania:).
Tak uczą w liceum - to prawda - ale nie jest to żelazna zasada. Akurat w tym powiedzeniu orzeczenie jest w środku. Oczywiście napisane na końcu tez nie jest błędem. Mówiłam już, że w tej dziedzinie jestem ekspertem ;P ?
> Dziewczyny, pisze się raczej: Amor omnia vincit. <- orzeczenie
> w łacinie jest na końcu zdania:).
Tak uczą w liceum - to prawda - ale nie jest to żelazna zasada. Akurat w tym powiedzeniu orzeczenie jest w środku. Oczywiście napisane na końcu tez nie jest błędem. Mówiłam już, że w tej dziedzinie jestem ekspertem ;P ?
>mała nadmorska krowa napisał(a):
>
> > nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty
> typu
> > "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> > podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania ;)
Tobie nie podoba się taki tekst :)
a mi strasznie nie podobają się "oklepane" (moim zdaniem) imiona + data ślubu ;)
>talaaa napisał(a):
>
> no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób
> tyle opinii;)
>
>grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
> nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu
> wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź
> grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje
> uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
>
dokładnie tak jak napisałaś :D właśnie chodziło Nam o ten uśmiech ile razy będziemy czytać grawerunek... ;)
i w najmniejszym stopniu nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek podejrzliwością :D ot - jesteśmy "jajcarzami: ;)
>
> > nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty
> typu
> > "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> > podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania ;)
Tobie nie podoba się taki tekst :)
a mi strasznie nie podobają się "oklepane" (moim zdaniem) imiona + data ślubu ;)
>talaaa napisał(a):
>
> no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób
> tyle opinii;)
>
>grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
> nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu
> wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź
> grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje
> uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
>
dokładnie tak jak napisałaś :D właśnie chodziło Nam o ten uśmiech ile razy będziemy czytać grawerunek... ;)
i w najmniejszym stopniu nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek podejrzliwością :D ot - jesteśmy "jajcarzami: ;)
mała nadmorska krowa napisał(a):
> nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty typu
> "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób tyle opinii;)
jak pisałam wyżej, mój M wogóle wymyśli "włóż to spowrotem", to mi sie tez bardzo podoba, nikt nam pod obrączki nie bedzie zagladał, a grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
podoba mi sie tez "dzis tez cie kocham..." moja mama z tatą maja taki, tata często wyjeżdzał w podróże służbowe i kilka lat po slubie wygrawerowari sobie ten napis, mama mówi ze ile razy spojrzała na niego jak taty nie było, usmiechała sie i było jej jakos lżej;) moze to i banały ale grawer ma byc dla małżonków, to im ma cos przypominac lub mówić...
nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
> nie obraźcie się, ale strasznie mi się nie podobają teksty typu
> "bądż grzeczny" Jakoś mi to pachnie na dzień dobry jakąś
> podejrzliwością w stosunku do partnera i vice versa.
no mi to nie pachnie podejrzliwością, ale wiadomo, ile osób tyle opinii;)
jak pisałam wyżej, mój M wogóle wymyśli "włóż to spowrotem", to mi sie tez bardzo podoba, nikt nam pod obrączki nie bedzie zagladał, a grawer ma wywoływać uśmiech na naszych twarzach:)
podoba mi sie tez "dzis tez cie kocham..." moja mama z tatą maja taki, tata często wyjeżdzał w podróże służbowe i kilka lat po slubie wygrawerowari sobie ten napis, mama mówi ze ile razy spojrzała na niego jak taty nie było, usmiechała sie i było jej jakos lżej;) moze to i banały ale grawer ma byc dla małżonków, to im ma cos przypominac lub mówić...
nie podejrzewam z góry mojego przyszłego męza o nic, poprostu wymyslalismy/wybieralismy grawer razem i własnie ten "bądź grzeczna/y" uznaliśmy za taki, który jest dla nas:) i wywołuje uśmiech i wspomienie o drugiej połówce:)
tokio ja bym radziła wygrawerować datę chociaż na męskiej,
wiadomo że wiekszość facetów nie pamięta o rocznicach ;)
moi rodzice na ten przykład obchodzą rocznicę w inne dni,
mama w dzień ślubu kościelnego a tato cywilnego :)
taką datę zapamietał i koniec żadnej innej już nie da rady :)
wiadomo że wiekszość facetów nie pamięta o rocznicach ;)
moi rodzice na ten przykład obchodzą rocznicę w inne dni,
mama w dzień ślubu kościelnego a tato cywilnego :)
taką datę zapamietał i koniec żadnej innej już nie da rady :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
tokio napisał(a):
> no to w takim razie to zalezy od tego, kto co uważa za
> oryginalne .... :)
>
> my np nie grawerujemy daty ani imion, ... wiadomo, że będziemy
> to pamiętać całe życie :)
>
nigdy nic nie wiadomo ... może kiedyś się obudzisz, a tu pustka ... kim jest ten przystojniak obok mnie? co ja tu robię? ;) <żarcik>
mi się też podoba imię mojego przyszłego Męża, dzięki ;)
> no to w takim razie to zalezy od tego, kto co uważa za
> oryginalne .... :)
>
> my np nie grawerujemy daty ani imion, ... wiadomo, że będziemy
> to pamiętać całe życie :)
>
mi się też podoba imię mojego przyszłego Męża, dzięki ;)