Widok

co robią Wasze koty w ciągu doby?

Mój ma niezwykle rozbudowany plan dnia:
Mniej więcej do południa śpi w szafie
Od południa do wieczora śpi na łóżku.
Wieczorem, kiedy kładziemy się spać dostaje nagle napadu hiperaktywności i biega po całym domu wydając z siebie dzikie pomruki. Trwa to mniej więcej godzinę.
Przez resztę nocy śpi z nami na łóżku, rano wstaje razem z nami, molestuje nas o żarcie, a następnie przenosi się do szafy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha. potem się okaże że wszyscy mamy jednego i tego samego kota ;)
Że wygląda i zachowuje się inaczej? Pffff.....
(chociaż Adaś ma trochę innego kota).

Manson, ten oscypek będzie mi się teraz śnił po nocach....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę,że zebrałą się całkiem niezła, nizwykle podejrzana gromadka;) hihi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeszcze jeden poniewiera się w lodówce. Wykryłem go przypadkiem poszukując ostatniego słoika anchovis, do pizzy leśnej a la Manson (ciasto razowe, czosnek, anchovis, mozarella - nie oszczędzać na czosnku i anchovis). Oczywiście zaraz go zadekowałem, za słoikiem z kiszeniakami. Może sobie w sobotę rozpalę grilla na tego oscypa? Będzie z żurawinką. I kiszeniakiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałam pierwsze dwa zdania i dopiero wtedy do mnie dotarło, że piszesz o oscypku, a nie o kocie :D

I przypomniało mi się coś, może nie znasz:

Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera a drugi ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki.
Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
- Jak dzieci, kurde, jak dzieci...
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tutaj jaki fajny spryciarz:

http://www.funiaste.net/image.php?image=2008/listopad/24/KociaWinda.avi
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To z kotami poniewierającymi się w lodówce też mi sie podobało hłe hłe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

zrobię kiedyś

film złożony ze slajdów mojego mordercy. Już nawet wiem jaki podkład muzyczny zapodam coś takiego chyba:

http://marcih.wrzuta.pl/audio/79Mt17PDne/

tu fota w stylu "i co ty k#### wiesz o zabijaniu".
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0e525a2f5db462fa.html

Bo kiedyś było nas trzech tzn miałem bartka(bartusie)matkę radusa, którą ten systematycznie z domu przeganiał. Ona uczyła go polowań itd. później trochę zdziczała, a ostatecznie zaginęła. Do dziś pamiętam jak okociła mi się w szafie. I po parunastu dniach wcięło ją na amen. Karmiłem tę hałaśliwą, wiecznie głodną ferajnę co dzień, w miocie były 5(lub 4) kocięta, w tym jeden rudy, którego otrzymali moi rodzice do domu. Szkoda, że ten herszt nie jest wypuszczany na dwór. Rzeźnik straszny, respektu nie ma za grosz. Resztę rozdałem po ludziach-wszystkie, jak się później okazało były "długowłose". Jeden "poszedł" do leśniczówki, facet opowiadał później, że ten maluch kryje się w żywopłocie i poluje na wróble.:) Geny to podstawa. :)
ps. Stworku, pozdrowienia od radusa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sa mordowane przez golebiarska rodzine S. z Kowal przy ulicy wisniowej

Wiecej w temacie ZWYRODNIALCY NA KOWALACH
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja kicia, cała biała zawsze rano drze się tak, że cały dom ją słyszy i siedzi w umywalce czekając aż odkręcę jej wodę bo niestety nie pasuje jej picie z miseczki, woli z gwinta :P
gdy się już napije to oczywiście sama nie zakręci kranu więc pancia musi wstać a gdy znów wracam spać to ta mała zołza wskakuje mi na łóżko i jak ja to nazywam "pompuje" łapkami albo mój brzuch albo ramię (zawsze to prawe), pokręci się, pokręci i jak tylko znajdzie okazję to wciska mi się pod kołdrę.. dziwne, że jeszcze nic jej się nie stało z braku tlenu :) gdy jej a duszno to wyłazi i kładzie mi się na klatce piersiowej i śpimy razem... najgorzej jest gdy wychodzę do pracy.. staje pod drzwiami jak wryta, drze się na cały regulator , kładzie się, turla itp.gdy wyjdę to słuchać ją jeszcze na ulicy :) gdy wracam z pracy także słychać ją już od ulicy i siedzi w oknie bo wie o której wracam :) no i powtórka z rozrywki czyli mizianie z 10minut pod drzwiami, darcie japy i skok do umywalki by się napić :) co robi jak mnie nie ma to nie mam pojęcia ale na pewno się nie nudzi i nie śpi bez końca bo zawsze znajduję jej zabawki w dziwnych i nietypowych miejscach :) szkoda, że nie umiem tu umieścić zdjęć bo bym wam pokazała moją wariatkę :) ps. to mój pierwszy kotek w życiu, ogólnie nienawidziłam kotów bo od dziecka miałam pieski a teraz nigdy w życiu bym jej nie oddała, co to to nie :)

narzeczona_frankensteina vel sylvusiax
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajny wątek odżył
Szkoda że z bardzo niefajnego powodu.
Ale skoro wiecie kto to robi, to po prostu zbierzcie grupkę, która mu ręcznie wytłumaczy że nie wolno.

Sylvusia, z tymi zdjęciami to prosto:
Wchodzisz np. na stronę Tinypic
Wybierasz zdjęcie do przesłania (klawiszem przeglądaj, potem prześlij)
Czasem chcą żeby kod z obrazka przepisać po drodze
A potem kopiujesz tu zawartość okienka "Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych".

U mnie w międzyczasie kotów zrobiło się 3. Najstarszy już nie śpi tyle w szafie, bo musi mieć pozostałą dwójkę na oku.
A woda najsmaczniejsza jest z... miseczki? Nieeee... Najsmaczniejsza woda jest z podstawki pod doniczkę z kocimiętką.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mój drań ostatnio sypia w sakwie motocyklowej.
zwinięty w kłębek, a raczej w wielki kłąb (6 kg) idealnie wypełnia jej eliptyczny kształt.
dzięki temu od niedawna wysypiam się po królewsku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozmieniało się trochę w łepetynie Radusa - niczym układ kolorów na kostce Rubika, która została oddana w manualnie sprawne palce. Wszystko za sprawą upływającego nieubłaganie czasu.
Od zawsze zastanawiam się ile ta bestia tak właściwie lat i wiecie zawsze wychodzi mi, że 17. ;)

Odnośnie kociej doby aktualnie to... ujmę to tak: przechrzciłbym dziadka nadając mu nowe imię: Spanie. Ba nawet... z tytułu zacnego wieku nobilitowałbym go nadając szlachetne nazwisko: von Micha. To chyba jasno ilustruje wygląd kociej doby w tym wypadku. Bo żre i śpi.
Balkonem już nie złazi. Raz na 40 najwyżej. Skumał od czego są drzwi na klatkę schodową. Kiedyś gdy dostał kuwetę to ją powąchał i se poszedł. Przez lata stała pusta. Od niedawna coś mu się pozmieniało i wali w nią kupę. Nie dziwię się, przed balkonem czekają na niego 3 młode i wilczki silniejsze od niego. Ostatnio oblałem je wodą. Spojrzałem na mą bestię on na mnie i mruknął coś w stylu: po co ci stary te szczeniacki wygłupy zarówno ja jak i ty oboje wiemy, że to nic nie da. Miał rację.

Czasem potrafi jednak zaskoczyć.
Usnąłem ostatnio w ciągu dnia. Nagle coś miękkiego dwa razy szybko pacnęło mnie w twarz, gdy otworzyłem oczy szedł do miski.

Stał się osowiały.
Gapi się wciąż za okno z rzadka partycypując w tym co za szkłem.
Te trzy dachowe młode wilczki (jego wrogowie) na tyle się rozbisurmaniły, że włażą na balkon, bezwzględnie penetrując i eksplorując dawne imperium Radusa. Przypomina mi bardzo starego prof. gnuśnego, pogodzonego z tym, że jest pogardzany z mieszanką goryczy i cynizmy w duszy, który jednak dokładnie wie, w której szufladzie jest odpowiednie narzędzie jednak jest zbyt słaby, zmęczony i stary aby zeń je wydobyć.

Zaskoczył mnie niemniej jednak.
Fakt nie zławia już ptaków i gryzoni.
Bo po co? skoro...
2 miechy wstecz, 4 rano słyszę nieokreślone chrobotanie w łazience. Radus już w łaźni (drzwi były otwarte) i łazi przy muszli klozetowej (deska opuszczona) jakby w środku była kocimiętka. Jedno spojrzenie i oboje wiemy co jest w środku. Ładny, wodny, duży szczur. Zamordowałem go. Musiałem bo chciał wyjść gdyż kanaliza była przepełniona i się topiły. Później przyszli kumple jego, a jeszcze później ja powiedziałem pani ze spółdzielni, że jak nie wypompują natychmiast szamba to jej jednego przyniosę na biurko.
Podziałało.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Curie (od nazwiska Skłodowskiej) to nasza kotka
(zwana przez córkę -Tuńczyk) również sypia w szafie.
Dzień zaczyna równiutko o 5 ,a co tam .
Otwieram jej drzwi balkonowe i wychodzi na ogródek.
O 6.40 budzi mnie rwetes,miałczenie,gdyż zawsze skubana
kogoś wkurzy ( zazwyczaj starszą kotkę)
Potem śniadanko( asysta na parapecie) i zabawa z psem (atak frontalny na ogon)
Jak się kobietka zmęczy idzie do szafy spać.
Ogólnie przesypia cały dzionek,chyba ,że jej ktoś przeszkodzi.
Czasem wybywa na całą noc.

W niedzielę ,kot w ramach relaksu i odstresowania zażywa spaceru
po parapecie miedzy pokojami. Robi to zawsze w porze kiedy
ludzie idą,lub wychodzą z kościoła. Wtedy dumnie wygina kręgosłup
czy dostojnie macha ogonem.
Czasem do towarzystwa woła psa i tak sobie siedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje koty całe dnie leżą pod łóżkiem i w innych trudno dostępnych miejscach , leżą nic nie robią tylko rosną aż w końcu kogoś szlag nie trafi i nie wciągnie ich odkurzaczem.
Kiedyś miałem jeszcze kocicę która do łóżka się pakowała , ale ją pogoniłem jak zaczęła miauczeć o ślubie ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dołączam do Waszego wątku;) Od wczoraj stałam się mamą dla malutkiej kocurki;) Ale potrzebuję zasięgnąć Waszej rady:)
Mam w domu też psa. Psa z ADHD;) Goldena. On kotu nic nie zrobi i jest absolutnie przyjaźnie nastawiony. Tyle, że kot się go boi i na niego warczy;)
Potrzebuję wskazówek jak ich zaprzyjaźnić:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Tinker
Mam 4 koty i dwa psy - całe towarzystwo kompletnie sie ignoruje w jak najbardziej przyjaznym tonie. Nawet jedzą razem. Żeby tak było trzeba głaskać wszystkie w tym samym czasie i okazywać przyjazne gesty dla wszystkich, tak żeby i psy i koty widziały ze to jest właściwy wzorzec. Dla zwierząt człowiek jest przewodnikiem stada i one naśladują jego zachowania oraz przejmują jego emocje.

Goldeny są fenomenalne i jestem pewnien że tylko kwestią czasu jest zeby Twój kot to zaówazył ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
weź ich razem do weterynarza i wykastruj , będą fukać i warczeć na ciebie , a nie na siebie - cel będzie osiągnięty ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby ktoś chciał poratować kota/koty:

https://www.facebook.com/events/1454935268086149/1456931234553219/?notif_t=plan_mall_activity
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale pojechałaś po bandzie :/
jutro wyrywam z gd., ale po powrocie się zainteresuję.
właśnie straciłam psa, a i tak zawsze myślałam o drugim kocie do towarzystwa dla drania.
dzięki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj :c
Przykro mi z powodu psa.

A Drań chce mieć swojego Filemona?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Jest jakiś skup niepotrzebnych części do maszyn? (3 odpowiedzi)

Zgromadziłem trochę niepotrzebnych części, które gdzieś tam kupowałem do wykonywania napraw i się...

Grajdołki (411 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (238 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry