Widok

co robią Wasze koty w ciągu doby?

Mój ma niezwykle rozbudowany plan dnia:
Mniej więcej do południa śpi w szafie
Od południa do wieczora śpi na łóżku.
Wieczorem, kiedy kładziemy się spać dostaje nagle napadu hiperaktywności i biega po całym domu wydając z siebie dzikie pomruki. Trwa to mniej więcej godzinę.
Przez resztę nocy śpi z nami na łóżku, rano wstaje razem z nami, molestuje nas o żarcie, a następnie przenosi się do szafy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
strasznego???Ja tam się takich rzeczy nie boję;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rura sprawiedliwości.
Ssąca w dodatku :)

O, a propos. Widziałam dziś coś strasznego. Zaraz to umieszczę w wątku z podśmiechujkami...
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Draniowi tego nie wytłumaczę. Nawet nie chcę. Odkurzacz to jedyna rzecz, przed którą czuje respekt. Taki mój "mieczyk sprawiedliwości" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Litania przeciw strachowi Bene Gesserit

"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja".


image
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje też są sprayo-sceptyczne :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje koty:
1. rano czeka na drapanie brzuszka, jedzonko, spanie- albo gdzieś znika na cały dzień.
2. Rano przychodzi obudzić i miałczy przy łóżku, jedzonko albo jeżeli to co zobaczy w misce jej nie odpowiada to idzie na polowanie. Oczywiście ja też dostaję prezenty typu mysz, ptaszek jaszczurka... Lubi zabawy typu aportowanie jak ma ochotę to przybija żółwika ze swoim Panem. Jak coś się dzieje w domu to zawsze jest i "pomaga". Jak wyjeżdżam do pracy to mnie odprowadza do auta (chyba że właśnie się obraziła) Jak wracam to wybiega mi na spotkanie i się wita. Jak jestem w domu to mi opowiada co się działo przez cały dzień i miałczy. Jak czegoś ode mnie nie otrzyma co chciała to idzie na skargę do Pana i jemu się wymiałkuje.

Oby dwie kotki uwielbiają się tarzać w piasku i wracają do domu całe brudne- ale czemu to nie mam pojęcia.
Nie lubią czegoś co robi psik-psik bo to na pewno jakiś preparat albo na kleszcze albo jakieś odkażanie po wyciągniętym kleszczu.
Jedna uwielbia jak się ją czesze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=OprnLAws3qg
koty niezłe ale małpka najlepsza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chcę myśleć co to będzie, kiedy -
Chyba najważniejsze będzie, że spędziliśmy razem kupę fajnych lat.
Chyba.
A wszystkie koty pogłaskać! :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli pustka szybko zapełniona....
Nieraz właśnie tak najszybciej odzyskujemy równowagę
po stracie zwierzaka ,czy nawet człowieka.
Zajęcie się innym stworzeniem , nie rozpamiętywaniem nad stratą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet nie wiesz, jak mi jest przykro. Za to jak tylko przyjechałam na swoje nabrzeże, otworzyłam hangar żeglarski, i wrzuciłam graty, od razu pojawiła się kota z czwórką maluchów i się wprowadziła. Do tego jeszcze ratownicy przywieźli dwa sierściuchy. No to mamy wakacje z kotami... A drań pewno chciałby mieć towarzystwo, smutno mu samemu. Zgodnie żyli z tajfunem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj :c
Przykro mi z powodu psa.

A Drań chce mieć swojego Filemona?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale pojechałaś po bandzie :/
jutro wyrywam z gd., ale po powrocie się zainteresuję.
właśnie straciłam psa, a i tak zawsze myślałam o drugim kocie do towarzystwa dla drania.
dzięki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby ktoś chciał poratować kota/koty:

https://www.facebook.com/events/1454935268086149/1456931234553219/?notif_t=plan_mall_activity
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
weź ich razem do weterynarza i wykastruj , będą fukać i warczeć na ciebie , a nie na siebie - cel będzie osiągnięty ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Tinker
Mam 4 koty i dwa psy - całe towarzystwo kompletnie sie ignoruje w jak najbardziej przyjaznym tonie. Nawet jedzą razem. Żeby tak było trzeba głaskać wszystkie w tym samym czasie i okazywać przyjazne gesty dla wszystkich, tak żeby i psy i koty widziały ze to jest właściwy wzorzec. Dla zwierząt człowiek jest przewodnikiem stada i one naśladują jego zachowania oraz przejmują jego emocje.

Goldeny są fenomenalne i jestem pewnien że tylko kwestią czasu jest zeby Twój kot to zaówazył ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dołączam do Waszego wątku;) Od wczoraj stałam się mamą dla malutkiej kocurki;) Ale potrzebuję zasięgnąć Waszej rady:)
Mam w domu też psa. Psa z ADHD;) Goldena. On kotu nic nie zrobi i jest absolutnie przyjaźnie nastawiony. Tyle, że kot się go boi i na niego warczy;)
Potrzebuję wskazówek jak ich zaprzyjaźnić:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje koty całe dnie leżą pod łóżkiem i w innych trudno dostępnych miejscach , leżą nic nie robią tylko rosną aż w końcu kogoś szlag nie trafi i nie wciągnie ich odkurzaczem.
Kiedyś miałem jeszcze kocicę która do łóżka się pakowała , ale ją pogoniłem jak zaczęła miauczeć o ślubie ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Curie (od nazwiska Skłodowskiej) to nasza kotka
(zwana przez córkę -Tuńczyk) również sypia w szafie.
Dzień zaczyna równiutko o 5 ,a co tam .
Otwieram jej drzwi balkonowe i wychodzi na ogródek.
O 6.40 budzi mnie rwetes,miałczenie,gdyż zawsze skubana
kogoś wkurzy ( zazwyczaj starszą kotkę)
Potem śniadanko( asysta na parapecie) i zabawa z psem (atak frontalny na ogon)
Jak się kobietka zmęczy idzie do szafy spać.
Ogólnie przesypia cały dzionek,chyba ,że jej ktoś przeszkodzi.
Czasem wybywa na całą noc.

W niedzielę ,kot w ramach relaksu i odstresowania zażywa spaceru
po parapecie miedzy pokojami. Robi to zawsze w porze kiedy
ludzie idą,lub wychodzą z kościoła. Wtedy dumnie wygina kręgosłup
czy dostojnie macha ogonem.
Czasem do towarzystwa woła psa i tak sobie siedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozmieniało się trochę w łepetynie Radusa - niczym układ kolorów na kostce Rubika, która została oddana w manualnie sprawne palce. Wszystko za sprawą upływającego nieubłaganie czasu.
Od zawsze zastanawiam się ile ta bestia tak właściwie lat i wiecie zawsze wychodzi mi, że 17. ;)

Odnośnie kociej doby aktualnie to... ujmę to tak: przechrzciłbym dziadka nadając mu nowe imię: Spanie. Ba nawet... z tytułu zacnego wieku nobilitowałbym go nadając szlachetne nazwisko: von Micha. To chyba jasno ilustruje wygląd kociej doby w tym wypadku. Bo żre i śpi.
Balkonem już nie złazi. Raz na 40 najwyżej. Skumał od czego są drzwi na klatkę schodową. Kiedyś gdy dostał kuwetę to ją powąchał i se poszedł. Przez lata stała pusta. Od niedawna coś mu się pozmieniało i wali w nią kupę. Nie dziwię się, przed balkonem czekają na niego 3 młode i wilczki silniejsze od niego. Ostatnio oblałem je wodą. Spojrzałem na mą bestię on na mnie i mruknął coś w stylu: po co ci stary te szczeniacki wygłupy zarówno ja jak i ty oboje wiemy, że to nic nie da. Miał rację.

Czasem potrafi jednak zaskoczyć.
Usnąłem ostatnio w ciągu dnia. Nagle coś miękkiego dwa razy szybko pacnęło mnie w twarz, gdy otworzyłem oczy szedł do miski.

Stał się osowiały.
Gapi się wciąż za okno z rzadka partycypując w tym co za szkłem.
Te trzy dachowe młode wilczki (jego wrogowie) na tyle się rozbisurmaniły, że włażą na balkon, bezwzględnie penetrując i eksplorując dawne imperium Radusa. Przypomina mi bardzo starego prof. gnuśnego, pogodzonego z tym, że jest pogardzany z mieszanką goryczy i cynizmy w duszy, który jednak dokładnie wie, w której szufladzie jest odpowiednie narzędzie jednak jest zbyt słaby, zmęczony i stary aby zeń je wydobyć.

Zaskoczył mnie niemniej jednak.
Fakt nie zławia już ptaków i gryzoni.
Bo po co? skoro...
2 miechy wstecz, 4 rano słyszę nieokreślone chrobotanie w łazience. Radus już w łaźni (drzwi były otwarte) i łazi przy muszli klozetowej (deska opuszczona) jakby w środku była kocimiętka. Jedno spojrzenie i oboje wiemy co jest w środku. Ładny, wodny, duży szczur. Zamordowałem go. Musiałem bo chciał wyjść gdyż kanaliza była przepełniona i się topiły. Później przyszli kumple jego, a jeszcze później ja powiedziałem pani ze spółdzielni, że jak nie wypompują natychmiast szamba to jej jednego przyniosę na biurko.
Podziałało.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mój drań ostatnio sypia w sakwie motocyklowej.
zwinięty w kłębek, a raczej w wielki kłąb (6 kg) idealnie wypełnia jej eliptyczny kształt.
dzięki temu od niedawna wysypiam się po królewsku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (221 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (336 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry