Widok

co robią Wasze koty w ciągu doby?

Mój ma niezwykle rozbudowany plan dnia:
Mniej więcej do południa śpi w szafie
Od południa do wieczora śpi na łóżku.
Wieczorem, kiedy kładziemy się spać dostaje nagle napadu hiperaktywności i biega po całym domu wydając z siebie dzikie pomruki. Trwa to mniej więcej godzinę.
Przez resztę nocy śpi z nami na łóżku, rano wstaje razem z nami, molestuje nas o żarcie, a następnie przenosi się do szafy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajny wątek odżył
Szkoda że z bardzo niefajnego powodu.
Ale skoro wiecie kto to robi, to po prostu zbierzcie grupkę, która mu ręcznie wytłumaczy że nie wolno.

Sylvusia, z tymi zdjęciami to prosto:
Wchodzisz np. na stronę Tinypic
Wybierasz zdjęcie do przesłania (klawiszem przeglądaj, potem prześlij)
Czasem chcą żeby kod z obrazka przepisać po drodze
A potem kopiujesz tu zawartość okienka "Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych".

U mnie w międzyczasie kotów zrobiło się 3. Najstarszy już nie śpi tyle w szafie, bo musi mieć pozostałą dwójkę na oku.
A woda najsmaczniejsza jest z... miseczki? Nieeee... Najsmaczniejsza woda jest z podstawki pod doniczkę z kocimiętką.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja kicia, cała biała zawsze rano drze się tak, że cały dom ją słyszy i siedzi w umywalce czekając aż odkręcę jej wodę bo niestety nie pasuje jej picie z miseczki, woli z gwinta :P
gdy się już napije to oczywiście sama nie zakręci kranu więc pancia musi wstać a gdy znów wracam spać to ta mała zołza wskakuje mi na łóżko i jak ja to nazywam "pompuje" łapkami albo mój brzuch albo ramię (zawsze to prawe), pokręci się, pokręci i jak tylko znajdzie okazję to wciska mi się pod kołdrę.. dziwne, że jeszcze nic jej się nie stało z braku tlenu :) gdy jej a duszno to wyłazi i kładzie mi się na klatce piersiowej i śpimy razem... najgorzej jest gdy wychodzę do pracy.. staje pod drzwiami jak wryta, drze się na cały regulator , kładzie się, turla itp.gdy wyjdę to słuchać ją jeszcze na ulicy :) gdy wracam z pracy także słychać ją już od ulicy i siedzi w oknie bo wie o której wracam :) no i powtórka z rozrywki czyli mizianie z 10minut pod drzwiami, darcie japy i skok do umywalki by się napić :) co robi jak mnie nie ma to nie mam pojęcia ale na pewno się nie nudzi i nie śpi bez końca bo zawsze znajduję jej zabawki w dziwnych i nietypowych miejscach :) szkoda, że nie umiem tu umieścić zdjęć bo bym wam pokazała moją wariatkę :) ps. to mój pierwszy kotek w życiu, ogólnie nienawidziłam kotów bo od dziecka miałam pieski a teraz nigdy w życiu bym jej nie oddała, co to to nie :)

narzeczona_frankensteina vel sylvusiax
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sa mordowane przez golebiarska rodzine S. z Kowal przy ulicy wisniowej

Wiecej w temacie ZWYRODNIALCY NA KOWALACH
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

zrobię kiedyś

film złożony ze slajdów mojego mordercy. Już nawet wiem jaki podkład muzyczny zapodam coś takiego chyba:

http://marcih.wrzuta.pl/audio/79Mt17PDne/

tu fota w stylu "i co ty k#### wiesz o zabijaniu".
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0e525a2f5db462fa.html

Bo kiedyś było nas trzech tzn miałem bartka(bartusie)matkę radusa, którą ten systematycznie z domu przeganiał. Ona uczyła go polowań itd. później trochę zdziczała, a ostatecznie zaginęła. Do dziś pamiętam jak okociła mi się w szafie. I po parunastu dniach wcięło ją na amen. Karmiłem tę hałaśliwą, wiecznie głodną ferajnę co dzień, w miocie były 5(lub 4) kocięta, w tym jeden rudy, którego otrzymali moi rodzice do domu. Szkoda, że ten herszt nie jest wypuszczany na dwór. Rzeźnik straszny, respektu nie ma za grosz. Resztę rozdałem po ludziach-wszystkie, jak się później okazało były "długowłose". Jeden "poszedł" do leśniczówki, facet opowiadał później, że ten maluch kryje się w żywopłocie i poluje na wróble.:) Geny to podstawa. :)
ps. Stworku, pozdrowienia od radusa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To z kotami poniewierającymi się w lodówce też mi sie podobało hłe hłe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tutaj jaki fajny spryciarz:

http://www.funiaste.net/image.php?image=2008/listopad/24/KociaWinda.avi
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałam pierwsze dwa zdania i dopiero wtedy do mnie dotarło, że piszesz o oscypku, a nie o kocie :D

I przypomniało mi się coś, może nie znasz:

Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera a drugi ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki.
Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
- Jak dzieci, kurde, jak dzieci...
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeszcze jeden poniewiera się w lodówce. Wykryłem go przypadkiem poszukując ostatniego słoika anchovis, do pizzy leśnej a la Manson (ciasto razowe, czosnek, anchovis, mozarella - nie oszczędzać na czosnku i anchovis). Oczywiście zaraz go zadekowałem, za słoikiem z kiszeniakami. Może sobie w sobotę rozpalę grilla na tego oscypa? Będzie z żurawinką. I kiszeniakiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę,że zebrałą się całkiem niezła, nizwykle podejrzana gromadka;) hihi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha. potem się okaże że wszyscy mamy jednego i tego samego kota ;)
Że wygląda i zachowuje się inaczej? Pffff.....
(chociaż Adaś ma trochę innego kota).

Manson, ten oscypek będzie mi się teraz śnił po nocach....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja za to nie wiem, co moje koty robią w ciągu doby. Bo one mieszkają sobie na zewnątrz i widuję je jedynie przy okazji michy. No czasem częściej, ale nie zawsze im się chce. Mogę się jedynie domyślać, czym się zajmują, zbierając rano na podwórku poobgryzane części psów, jeleni, dzików i innego tałatajstwa. Myszy to ja u siebie w obejściu od roku na oczy nie widziałem. Chociaż nie, miesiąc temu jedna schroniła się u mnie na piętrze. Wędzoną makrelę opędzlowała, ale słowacki oscypek rozwalił ją i w przenośni, i dosłownie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmmm dziwne to, bo wszyscy mamy kota/y

No bo tak: Ćma, Stworek, Kropeczka, Manson, Hobo, Adaś i ja.
Podejrzane to wszystko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam do dyspozycji wszystkie cztery rogi :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naturalnie. Specjalnie kupiliśmy dwuosobowe, żeby miał dużo miejsca. Jak ma dobry humor, to czasem pozwala nam położyć się obok siebie, ale tylko W NOGACH.
:)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehehhehehehehheh
hihihihihihihihihihihihihihih
skąd ja to znam :D

ale to wyrko na wysokich nogach, to dla kota, ma się rozumieć ? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie, że mogę pożyczyć :)

no no, jakie jaśniepańskie leże ;)
sama bym takie chciała...
Burcyk obserwuje pokój z łóżka, bo łóżko jest 2 metry nad ziemią
Jak już jesteśmy w Ikei - dokładnie to łóżko:
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10019952
Jest fajnie bo pod spodem sporo się mieści.

Jak się stanie za blisko łóżka, dzieją się dziwne rzeczy: albo wysuwają się 2 pasiaste przednie łapy i opierają na głowie ofiary,
albo wysuwa się z impetem jedna, dokonuje akaku, po czym się chowa :)

Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
eee, lepiej pożycz mojemu kotu,
może odwróci to jego uwagę od foteli
marzę, żeby oddać je do tapicera
tylko po co?
przecież jak wrócą takie nowe, ładne
to będą w sam raz odpowiednie do szargania :)
i żadne inne...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja już prawie miałam w koszyku to:

http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90092509

ale jakiś twardo stąpający po ziemi racjonalista brutalnie ściągną mnie na ziemię :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ten nasz możemy równie dobrze oddać Joli Rutowicz. Nieużywany i z futerkiem...
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
też myślałam o zakupie drapaka
ale przewidziałam to, że nigdy nie zostanie użyty zgodnie z przeznaczeniem.
w końcu, dlaczego te szargane fotele miałybystać odłogiem i się marnować?
(tak zapewne pomyślałby On)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Detektyw - wywiad gospodarczy (4 odpowiedzi)

Szukam pomocy detektywa, który będzie w stanie dla mnie wykonać wywiad gospodarczy pod kątem...

Grajdołki (417 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (239 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry