Widok

co robią Wasze koty w ciągu doby?

Mój ma niezwykle rozbudowany plan dnia:
Mniej więcej do południa śpi w szafie
Od południa do wieczora śpi na łóżku.
Wieczorem, kiedy kładziemy się spać dostaje nagle napadu hiperaktywności i biega po całym domu wydając z siebie dzikie pomruki. Trwa to mniej więcej godzinę.
Przez resztę nocy śpi z nami na łóżku, rano wstaje razem z nami, molestuje nas o żarcie, a następnie przenosi się do szafy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
i... i jeszcze TU
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40138086
jest kot, którego mój kot się boi, chociaż jest to kot dla kota :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha. Kupiliśmy mu specjalną drapaczkę dla kotów rok temu, zawiesiliśmy na ścianie... OCZYWIŚCIE że nie została dotknięta ani jednym pazurem do tej pory :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To mój dalej zachowuje sie jak kurdupel chociaż jest już dorosły. Mawiają że jaki pan taki zwierzak...? :D

I też lubi być "straszony", na framugi się nie wspina, ale pasjami ubóstwia Tę Jedyną nogę od stołu, którą drapie w jednym miejscu z takim zaangażowaniem, że noga zaczyna wyglądać jakby bóbr się za nią zabrał.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój, jak był kurdupel, też tak robił. z czasem mu przeszło. szkoda. śmieszne to było. jedno, co mu z młodości pozostało, to lubi być "straszony" i ganiany po całej chałupie. skrada się, a "wystraszony" leci jak głupek przed siebie i wspina się z rozpędu na framugi drzwi. ma nawet niezłe osiągi, a mnie w przyszłości czeka szlifowanie i malowanie tychże.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahahahaha :D

Czytam Wasze odpowiedzi i śmieję się coraz głośniej :)))

Ja uwielbiam u Burcyka jedną rzecz: kiedy staje do mnie bokiem, wygina grzbiet w łuk, uszy na boki, ślipa wytrzeszczone i tak patrzy dziko przez kilka sekund a potem skok w górę i ucieka :)

Muszę mu kiedyś taką fotkę cyknąć.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój drań, rano, jak tylko otworzę oko, zaczyna drzeć mordę, że jest głodny. po sniadaniu idzie ze mną na strych na kawę i papierosa (znaczy ja kawę i papierosa, on ma swój małpi gaj po więźbie dachowej). następnie ja wychodzę do pracy, a bydle najprawdopodobniej idzie spać. dużo ma miejsca, więc dokładnie nie wiem gdzie sypia. czasem w szafie, czasem w umywalce, innym razem na łóżku, na kaloryferze, w jakimś kartonie. mam niezbite dowody, że jeśli porzucę jakieś ubranie na podłodze, to się na nim wyleguje, fetyszysta jeden. kiedy wracam z tyry, drze mordę, że jest głodny (mimo, że michy pełne). chwilę później przynosi mi swoje ulubione zabawki (warzywa, albo moje gumki do włosów) i każe sobie rzucać daleko i wysoko. tak nam mija wczesny wieczór. poźniejszym wieczorem siedzimy na strychu: ja piję piwo, a zwierz lata jak opętany z pajęczynami na uszach i wibrysach, warcząc wściekle, wspinając się na konstrukcję dachu i z zamiłowaniem wieszając się na wszystkich klamkach drzwi. nocą draniu śpi albo ze mną (zawsze na środku wyra) albo w pozostałych pokojach, to zalezy od jego humorów. nocami jeszcze wielkorotnie rzuca się na klamki drzwi - jego misją jest wszystkie pootwierać. rano, jak tylko otworzę oko, zaczyna drzeć mordę...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój nie ma aż tak rozbudowanego ego: albo śpi albo miauczy, czasem wychodzi na tzw polowanie
Kocia arystokracja
ekch
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha, norweski leśny - puchaty z pędzelkami na uszach i sądząc z opisu, bestia jak się patrzy ;) Też bym takiego chciała, (bo kiedyś namówię Złonko na drugiego kota, kiedyś MI SIĘ UDA) i niebieskiego też bym chciała i syjama i maine coon (persa bym nie chciała) ;D ale trochę byłoby mi żal zamawiać u kogoś specjalnego rasowego kota kiedy w schroniskach jest tyle zwykłych burasów a każdy nieszczęśliwy (:-c

Naszego kota nie możemy wypuszczać, był zabrany ze schroniska jako młody kotek i wychowywany w mieszkaniu w bloku, jest kompletnie nieprzystosowany do świata zewnętrznego.

kot poranny
http://norastwora.republika.pl/burcyk2.jpg
kot popołudniowy
http://norastwora.republika.pl/burcyk1.jpg
najlepsze zdjęcie kota W OGÓLE
http://norastwora.republika.pl/burcyk3.jpg

Sprawdziłam - szafa ma tylną ścianę, mimo to żywię pewne podejrzenia odnośnie krainy MIAURNI, którą z pewnością trzeba wybawić z łap nikczemnych, psich uzurpatorów :)

sCATmana pamiętam, ale szczerze, nigdy go nie lubiłam ;p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

mojemu geny tak rozplanowują czas...

Dni są w sumie b. podobne do siebie, rano (5-6godzina) po umyciu miauczy żeby go wypuścić na dwór. Jak już skuma kto wałęsał się w nocy po jego rewirze i zaznaczy teren, to po kwadransie przychodzi napełnić brzuch. Następnie myje już bardzo dokładnie norwesko-leśne futro i ucieka ponownie na zewnątrz, ale już na 3-8 godzin, wtedy łazikuje, podpatruje sroki, wróble, mewy, sikorki, walczy z intruzami, chowa się pod garaże gdzie szczury mają nory, przed słońcem chroni się w tujach i generalnie " pali głupa" gdy tylko zauważy, że go szpieguję. Na wieczór przychodzi znów uzupełnić poziom cukru we krwi i wtedy, albo udaje, że mnie kocha, albo spada w noc do 0:00 albo do 1. Są wyjątki. Jak jest chory chowa się w miejsca gdzie nie ma żadnego światła, żeby być sam i nic nie je. Jak ma dobry humor pokazuje, że jest inteligentną bestią, korzysta z klawiatury pc i wzrusza się odsłuchując moją muzę haha ;).

Ale to wszystko to nic. Bo są noce kiedy idę na łąki pod Rumią napić się piwa. Przywołuję go wtedy czymś w stylu scat singing i ten dziad zaraz jest przy mnie, choćbym nie wiem jak daleko był. Jest wprawdzie bezszelestny i niewidoczny w nocy, ale ja go rozpoznaję i natychmiast zauważam. Przechodząc przez duży bezpański ogród za każdym razem chwali się swoją sztuczką/możliwościami jak dziecko. Ano z rozbiegu wskakuje na połowę drzew w tym starym ogrodzie.
Mógłbym tak jeszcze długo...co ten wariat wyprawia... mam z nim 3 światy.
ps. nic mi proszę nie mów nt. braku możliwości linkowania.

http://www.youtube.com/watch?v=mpHLEm9-0bg

pamiętasz to?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Klimatyzacja w biurze (71 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Biżuteria jako prezent? (45 odpowiedzi)

Hej, szukam prezentu dla koleżanki i widziałam ostatnio w sieci firmę, która robi dość unikatową...

Jest jakiś skup niepotrzebnych części do maszyn? (3 odpowiedzi)

Zgromadziłem trochę niepotrzebnych części, które gdzieś tam kupowałem do wykonywania napraw i się...

do góry