Widok

co z rozgrzeszeniem?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Byłam dzis u spowiedzi, ksiadz nie dał mi rozgrzeszenia bo mieszkamy razem.
Czy któras z Was była w takiej sytuacji? Co się wtedy robi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiedziałam że wspólne mieszkanie jest grzechem:))
mnie ksiądz nie pytał czy mieszkamy razem czy osobno, pytał jedynie o współżycie i zrobił krótkie kazanko aby powstrzymać się do ślubu... nie udało się;)) dzień przed ślubem byliśmy na drugiej spowiedzi, dostaliśmy burę, ale też rozgrzeszenie...
nie wiem czy księża tak z zazdrości.. też by chcieli może z kimś pomieszkać? generalnie nie przypominam sobie żadnego fragmentu z bibli czy przykazania zabraniającego mieszkania ze sobą.... a co jak ktoś mieszka w akademiku?:))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Święta Jadwiga Na Karwinach.
Ksiądz poprosił tylko żebysmy do ślubu żyli jak brat z siostrą.

SUPER KSIĘŻA, którzy czują powołanie. Ksiądz Andrzej - DEBEŚCIAK. Dzięki niemu można odzyskac wiarę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jadwiga to moja parafia - byłam u księdza Krzysztofa - też super gościu;), tylko że od sierpnia go przenoszą, buuuuu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sluchajcie, ale co ma sobie taki grzesznik, ktory nie dostal rozgrzeszenia pomyslec... Pojde do innego, to mi da??? Bezsensu!!! Mozna troche zwatpic w ksiezy i ich diametralnie rozna interpertacje...
Dla mnie spowiedz jet glebokim duchowym przezyciem. I co - jednego dnia nie dostane rozgrzeszenia, ale luzzzz, jutro pojde do Dominikanow i bedzie ok!
Cos tu nie gra!!!
A najlepiej jest, jak para narzeczonych idzie razem do spowiedzi, tylko do dwoch roznych spowiednikow w tym samym kosciele (sw. Jozef). I Panna wychodzi rozgrzeszona a kawaler nie - za te same grzechy - to juz jest groteska!!!
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
św Józef zwany popularnie "spółdzielnią".... zakonnicy albo nie słyszą, albo najbardzie frapują ich sprawy męsko-damskie. Spotkałam się z pytaniami typu "a co?, a jak?". Polecam św. Mikołaja na starówce, to są naprawdę mądrzy faceci. Pod warunkiem ze chcesz rozgrzeszenia i zmiany w życiu, a nie formalnosci, zeby na zdjęciu ślubnym było ładnie widać, jak zjadasz opłatek.
Można mieszkać a nie współżyć i nic od tego nie usycha. Warto się nad tym zastanowić i zrobić sobie na wzajem "prezent ślubny" . pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fatalnie- już sama się boję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bylam dzis w kościele św elżbiety w gdańsku na pierwszej spowiedzi,podeszlam do konfesjonału ksiadz zapytal czy mieszkam z narzeczonym powiedzialam ze tak wtedy ow ksiadz wszystko mio wytlumaczyl kazal przyjsc do spowiedzi na dzien przed ślubem wtedy nie bedzie z rozgrzeszeniem problemu:)))a wiec to prawda z tym co ktos napisal wyzej iz jesli sie z kims mieszka to mozna spotkac sie z czyms takim iz ksiadz skieruje nas tylko na te druga spowiedz tuz przed slubem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam!
ja i moija narzeczona do ślubu mamy jeszcze trochę czasu, od września postanowiliśmy zamieszkać razem, ale tym samym odłożyć współżycie. Jestem w tej dobrej sytuacji, że mam stałego spowiednika (przyjaciel o. Jezuita), często gdy spowiadałem się, z grzechu współżycia mówiłem, że nie potrafię załować ze współzyję z osobą, którą kocham, ale żałuję tego, ze nie potrafię załować tego pierwszego, wiem, że to skomplikowane. Rozgrzeszenie dostałem zawsze, pomimo tego ze nie załowałem za mój grzech. Dla mieszkających w gdyni polecam kościół O. Jezuitów, ul. Tatrzańska 55; pozdrawiam

futrzak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my bylismy w niedzielę teraz w kosciele w Gdańsku, chyba kosciol sw. Jana (to nie ten na przeciwko dworca, tylko ten za nim) i było ok ! Odbywa się tam wieczysta adoracja i codziennie można się spowiadać od 7.00... Zajęło to nam ok. 2 minut pomimo tego, że pierwsza spowiedz przedslubna i to z calego zycia. W piatek przed slubem tez tam pojdziemy :o)

[img][/img]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Futrzaku, a mogę spytać, którego ojca mógłbyś "polecić"? Też czeka mnie spowiedź przedślubna, kiedyś byłam w (prowadzonej przez jezuitów) duszpasterstwie akademickim, ale teraz...nie jestem na bieżąco :)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie to ludzie, którzy biorą ślub kościelny powinni moim zdaniem wyznawać jego zasady. Nie spać ze spobą przed slubem, nie mieszkać itd.
Bo tak to po co slub kościelny? Dla imprezy?
Coś w tym jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze - bardzo łatwo osądzać i pouczać, nie będąc w podobnej sytuacji... Nie wiem, czy Ty jesteś już mężatką, czy planujesz zamążpójście - jeśli tak, to chylę czoła, jeśli masz czyste sumienia w kwestiach o których wspominasz.
Ja NIE ZGADZAM SIĘ z niektórymi naukami Kościoła(do wszystkiego w życiu podchodzę z pewnym dystansem i przede wszystkim zawsze "włączam" myślenie...często krytyczne). Niemniej chcę mieć ślub w kościel, przed Bogiem - nie tylko suche oświadczenie w urzędzie. Dla mnie to ważne, myślę że dla wielu innych osób również. I nie trzeba być wzorowym katolikiem, żeby "zasłużyć sobie" na ślub kościelny. W końcu Jezus przyszedł nawracać grzeszników... A notabene (oberwę za to zapewne) - ciekawe jakie On miałby zdanie o naturalnym planowaniu rodziny w ujęciu KRK ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kto oglądał ostatnio na national g. program o chrystusie? ciekawe rzeczy mówiono....

Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry