Widok
czy Wasze pociechy zasypiają przy lampce?
jak w temacie :)
bo mały ostatnio marudzi jak się gasi światło. i się zastanawiam czy ok. 2 r.ż. włącza się taki etap czy chodzi o coś innego.
dodam,że zasypia z nami na naszym łóżku, więc w tym względzie nie powinien mieć chyba obaw,że zostaje sam. ale może dziecko odbiera to inaczej?
proszę podzielcie się Waszymi doświadczeniami! :)
bo mały ostatnio marudzi jak się gasi światło. i się zastanawiam czy ok. 2 r.ż. włącza się taki etap czy chodzi o coś innego.
dodam,że zasypia z nami na naszym łóżku, więc w tym względzie nie powinien mieć chyba obaw,że zostaje sam. ale może dziecko odbiera to inaczej?
proszę podzielcie się Waszymi doświadczeniami! :)
moja zasypiala po ciemaku az do czasu jak pojawił się księżyc ...
teraz wchodzi do pokoju na spanie i natychmiast wyciąga reke po pilota
http://allegro.pl/lampka-nocna-ksiezyc-12-faz-ksiezyca-i1940855787.html
teraz wchodzi do pokoju na spanie i natychmiast wyciąga reke po pilota
http://allegro.pl/lampka-nocna-ksiezyc-12-faz-ksiezyca-i1940855787.html
u nas w wieku 3-4 lat i wcześniej nie było leku przed ciemnoscią za to od 6 roku ten lęk się pojawił i woli jak pali się mala lampka , nie chce wchodzic do pomieszczenia gdzie jest ciemno np. do pokoju calkiem ciemnego ( twierdzi , ze boi się kosmitów ) wiem , że to efekt oglądania bajek , programów o kosmosie , które bardzo lubi itp
Jednak myślę , ze moze mu przejdzie niedługo bo ma przeciez juz 7 lat. Zostawiam zapaloną mała lampkę .
Jednak myślę , ze moze mu przejdzie niedługo bo ma przeciez juz 7 lat. Zostawiam zapaloną mała lampkę .
:) dzięĸi dziewczyny! trochę rozświetliłyście mi sprawę ;)
młody niestety sam nie powie czy chce lampę włączoną czy nie, bo aż tyle jeszcze nie mówi. zawsze zasypiał po ciemku.
ale po dzisiejszym wieczorze mam nowy trop: on chyba woli zgaszać światło ze mną a nie z tatą :P w myśl zasady,że mama jest do tego lepsza, nie wiedzieć czemu. tylko,że będzie musiał się przyzwyczaić,że to z tatą robi, bo w ciąży jestem i z dźwiganiem go nie za bardzo....
młody niestety sam nie powie czy chce lampę włączoną czy nie, bo aż tyle jeszcze nie mówi. zawsze zasypiał po ciemku.
ale po dzisiejszym wieczorze mam nowy trop: on chyba woli zgaszać światło ze mną a nie z tatą :P w myśl zasady,że mama jest do tego lepsza, nie wiedzieć czemu. tylko,że będzie musiał się przyzwyczaić,że to z tatą robi, bo w ciąży jestem i z dźwiganiem go nie za bardzo....
Chyba sie potwierdza to, że jak dziecko ma 3 lata to boi sie ciemności. Moja ma 3 latka i 3 miesiące i od kilku dni zasypia przy lampce. Tak właściwie to lampka tak świeci, jakby wcale nie świeciła ale jej to wystarczy. W nocy się nie boi iść po ciemku do łazienki ale zasypiać woli przy malutkim światełku.
Mój synek (prawie 20 m-cy) od początku zasypia przy lampce - początkowo to ja miałam schizy że coś się stanie w nocy, a później już jakoś tak się przyjęło i trwa nadal (z lampką przesypia od dawna całe noce - raz zgasiłam na próbę i "syrena" włączyła się o 3 w nocy;D). Tyle że my kupiliśmy diodową żarówkę (chyba z 50 zł mąż dał ale z gwarancją na 25 lat) która pobiera jaką znikomą ilość prądu więc nie odczuwamy tego w rachunkach.
