Widok
Zabawne pytanie. Mi sie moje podoba, chyba jak większości mam ich własne, hehe. Ale jak był takim niemowlakiem gdzieś do miesiąca, półtora, był wyjatkwow brzydki, hihi. Pierwsza moja myśl jak sie urodził, to była oby nie mu ten wielki nos nie został (moja prosba na szczęscie została spełniona -nie ma duzego nosa, hehe).
oczywiście, że dla rodzica jego dziecko jest piękne. moje też jest dla mnie ładne ale nie najładniejsze. czasami dzieciaki potrafią być super śliczne. ja uważam, że nie wszystkie dzieciaki są ładne (znam kilka naprawdę brzydkich przypadków) co nie oznacza oczywiście, że są gorsze. poza tym większość pewnie wyrośnie i zmieni się sto razy. to też kwestia gustu, każdemu podoba się coś innego!
mi się zawsze nowotodki nie podobały, więc bardzo się zdziwiłam jak sie mój urodził bo taki jakiś śliczny był:) pierwsze co powiedziałam jak do mamy zadzwoniłam:) dalej uważam,że jest wyjątkowo ładnym dzieckiem:) ma taki słodki wyraz twarzy, no i czaruje ludzi zawsze na ulicy, aż sie zatrzymują przez te miny:)
oczywiście, że są brzydkie dzieci !
a to, że mama uważa swoje dziecko za najpiękniejsze na świecie to wcale nie oznacza, że uważa, że jest " piękne " w dosłownym znaczeniu tego słowa ( równa główka, wielkie niebieskie oczy, różowe ustka itd )
to dwie różne rzeczy
mi się raczej wszystkie dzieci podobają, ale widziałam nawet dzisiaj w autobusie naprawdę brzydkie dziecko i one mnie jeszcze bardziej rozczulają ! ten chłopiec dzisiaj był tak brzydki, że aż ładny- tylko go ściskać i całować :):)
a to, że mama uważa swoje dziecko za najpiękniejsze na świecie to wcale nie oznacza, że uważa, że jest " piękne " w dosłownym znaczeniu tego słowa ( równa główka, wielkie niebieskie oczy, różowe ustka itd )
to dwie różne rzeczy
mi się raczej wszystkie dzieci podobają, ale widziałam nawet dzisiaj w autobusie naprawdę brzydkie dziecko i one mnie jeszcze bardziej rozczulają ! ten chłopiec dzisiaj był tak brzydki, że aż ładny- tylko go ściskać i całować :):)
ja np. wcale nie uważam,że moje dziecko będzie geniuszem czy coś. Ważne żeby było w życiu szczęśliwe a nie super mądre. Staram się patrzeć obiektywnie na moje dziecko i widzę pewne cechy, które mi się nie podobają np. ośli upór:).
A ładne brzydkie to przecież to co dla jednego jest paskudne dla drugiego może być piękne. Ale jeśli chodzi o dzieci to nie przypominam sobie żebym jakieś szpetne widziała, każde ma coś w sobie co czyni je ładne. Pewnie przez tą niewinność i szczerość malującą się na twarzy.
A ładne brzydkie to przecież to co dla jednego jest paskudne dla drugiego może być piękne. Ale jeśli chodzi o dzieci to nie przypominam sobie żebym jakieś szpetne widziała, każde ma coś w sobie co czyni je ładne. Pewnie przez tą niewinność i szczerość malującą się na twarzy.
Moim zdaniem jak najbardziej są brzydkie dzieci, tak jak brzydcy są dorośli ludzie, chyba nie ma w tym nic dziwnego. Tylko że na dziecko nie patrzy się przez pryzmat urody, mówi się, że jest "słodkie", "śmieszne", "kochane" - nikomu nie przyjdzie do głowy robić konkursy piękności niemowląt w takim "dorosłym" rozumieniu tego słowa.
A wracając do pytania - oczywiście mój synek wydaje mi się (bardzo obiektywnie:)) najpiękniejszy!!
A wracając do pytania - oczywiście mój synek wydaje mi się (bardzo obiektywnie:)) najpiękniejszy!!
:) hehhe fajne pytanie zaraz będzie afera
pewnie że uważam ze moja córcia jest ładna, śliczna i słodka ale nie jestem ślepą mamusia zapatrzoną w swoje dziecko, potrafię przyznać ze inne dzieci sa ładniejsze
a jak śliczne potrafią być dzieci innych ras jakieś małe murzynki, mulatki meksykańskie maluchy czy tzw mieszane, swego czasu byłam w stanach więc sie napatrzyłam
nie uważam żeby moje dziecko było najpiękniejsze i zgadzam sie z tym ze sa i brzydkie dzieci
ale przecież nie o to chodzi na maluchy patrzy się inaczje niż na dorosłych ludzi
nasze dziecko jest najważniejsze i nie patrzy sie na jego wygląd w takich kategoriach
pewnie że uważam ze moja córcia jest ładna, śliczna i słodka ale nie jestem ślepą mamusia zapatrzoną w swoje dziecko, potrafię przyznać ze inne dzieci sa ładniejsze
a jak śliczne potrafią być dzieci innych ras jakieś małe murzynki, mulatki meksykańskie maluchy czy tzw mieszane, swego czasu byłam w stanach więc sie napatrzyłam
nie uważam żeby moje dziecko było najpiękniejsze i zgadzam sie z tym ze sa i brzydkie dzieci
ale przecież nie o to chodzi na maluchy patrzy się inaczje niż na dorosłych ludzi
nasze dziecko jest najważniejsze i nie patrzy sie na jego wygląd w takich kategoriach
A ja podonie jak jedna z kolezanek powyzej i to zupelnie obiektywnie uwazam, ze moja corcia jest sliczna :) Noworotki przewaznie nie sa za ladne i tuz przed porodem sie nastawialam, ze penie sie taka urodzi, troszke nie za piekna, ale jak ja zobaczylam to nie moglam sie napatrzyc:) Kochana, slodka kruszynka. Teraz ma 3, 5 mies i zupelnie obiektywnie moge stwierdzic, ze mi sie bardzo podoba, ma rysy twarzy takie slodkie, policzki pyzate troszke i usta ladnie zarysowane - jest kochana i przesliczna :)