Widok
pomaranczka,rozmawialam z mama i wiesz co?ona powiedziala ze zna pary ktore jezdzily wozami ale lepiej jakbys potrenowala na sucho wejscie:)czysto napewno bedzie wiec chyba dasz rade.tylko ja bym nie ryzykowala bo jestem sierota w takich sytuacjach,napewno bym pol sukni zgubila:)))ale mamcia mowi ze to wszystko pieknie wyglada,strzacy-koledzy super galowo ubrani....ah efekt napewno z*******y
;) ja się nie martwię bo mam wprawę.. w tym roku przejechałam już ponad 10 000 km tym wozem więc wsiadanie i wysiadanie mam opanowane..a zanim zacznę do niego wsiadać..zresztą u moich rodziców w ogrodzie (coby sąsiedzi nie mieli teatrzyku) .. chłopcy przejadą autko szmatkami ;) ale wysiadanie potrenujemy jeszcze..co prawda ubezpieczać nas będzie kolega P. mniej więcej 190/120
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.


