Widok
ja jestem 4 dobe po cesarce i powiem ze wciąż mnie boli najgorzej to podniesc sie z łóżka, mialam bardzo cieżki porod 3 dni próbowałam urodzic naturalnie meczyłam sie po 18 godzin na dobe ze skorczami co 2 minuty a i tak skonczylo sie cieciem, pewnie tez dlatego jeszcze jestem taka obolala
Ogolnie po takiej traumie porodu sn jezeli kiedydykolwiek jeszcze sie zdecyduje na dziecko to zrobie ciecie 15 min i po kłopocie potem 3 dni bólu i wsio:-)
Ogolnie po takiej traumie porodu sn jezeli kiedydykolwiek jeszcze sie zdecyduje na dziecko to zrobie ciecie 15 min i po kłopocie potem 3 dni bólu i wsio:-)
no nie da się ukryć,że boli...poza tym skóra w miejscu cięcia dosyć długo jest taka zdrętwiała,jak nie swoja(ale to szczegół :-) w każdym razie ja miałam cesarkę o 2.30, o 11.00 przenieśli mnie na normalną salę razem z synkiem i cały czas już się sama nim opiekowałam(na noc proponowali,że go wezmą na noworodki,ale nie chciałam).I dałam jakoś radę.Pamiętam,że najgorzej było przez kilka dni rano, im więcej się później ruszałam,tym mniej bolało.No ale i tak dziewczyny po naturalnych wyglądały zdecydowanie lepiej.
ja też uważam, że nie taki diabeł straszny... ;)
LEKKO bolało, szczypało i ciągnęło - ale to przy śmiechu, kasłaniu i dźwiganiu lub też gwałtownym zrywaniu się z łóżka :)
naczytałam się tyle komentarzy po cc - aż myślę, że jestem jakaś inna ;) bo praktycznie nie mam na co narzekać :)
jeśli jeszcze kiedyś miałabym rodzić - to wolałabym cc ;)
LEKKO bolało, szczypało i ciągnęło - ale to przy śmiechu, kasłaniu i dźwiganiu lub też gwałtownym zrywaniu się z łóżka :)
naczytałam się tyle komentarzy po cc - aż myślę, że jestem jakaś inna ;) bo praktycznie nie mam na co narzekać :)
jeśli jeszcze kiedyś miałabym rodzić - to wolałabym cc ;)
Ja bałam się cesarki i byłam nastawiona raczej na poród sn. Ale okazało się, że nie taki diabeł straszny ;) Owszem, pierwsza doba jest ciężka, ale dostaje się środki przeciwbólowe. Po 3 dniach jest już naprawdę dobrze :) A po porodzie sn przecież też jest okres rekonwalescencji (pęknięte krocze itp)... Ogólnie ja nie narzekam na cc, została mi ładna blizna - i mam nadzieję, że następnym razem też urodzę w ten sposób ;)
u mnie w przychodni powiedzieli,że po cesarkach nie zdejmują! poza tym zarobiło mi się brzydkie zaczerwienienie,więc pojechałam na zdjęcie na kliniczną na IP.Wcześniej nic z raną nie robiłam (oprócz mycia szarym mydłem,co polecano w SR), po zdjęciu szwów lekarz kazał przemywać preparatem Octenisept (szybko się zagoiło).