Widok
do mężatek z 2006
Dziewczyny świętujecie jakoś waszą I rocznicę ślubu? My zamawiamy mszę w kościele gdzie braliśmy ślub, tzn. normalna msza niedzielna ale min. w naszej intencji, następnie przyjęcie na naszej działce dla najbliższych osób (tzn. około 40), grill, muzyka, tańce, niespodzianki i filmik też będzie z tej okazji. Nawet zaproszenia zrobiłam:
i:
i:
Ja też zachowałam szampana :) Pomarańczka wysłałam ci maila ostatnio z prośbą pewną :) Napisałam tak:
W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
miłość obowiązek i wzniosłe ideały ....
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele
- na całe życie włożona w kościele ...
Z okazji naszej pierwszej rocznicy ślubu
chcielibyśmy serdecznie zaprosić:
RODZICÓW:
Ewę i Zbyszka Lubawińskich
na mszę świętą o godzinie ..........,
która odbędzie się dnia ................
w kościele, w którym wypowiadaliśmy sobie
rok temu tekst przysięgi małżeńskiej.
Na godzinę ........ zapraszamy na szalone
i pełne niespodzianek przyjęcie
w gronie najbliższych nam osób,
które odbędzie się na naszej działce
w miejscowości Warzenko.
Karolina i Mariusz Michalak
W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
miłość obowiązek i wzniosłe ideały ....
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele
- na całe życie włożona w kościele ...
Z okazji naszej pierwszej rocznicy ślubu
chcielibyśmy serdecznie zaprosić:
RODZICÓW:
Ewę i Zbyszka Lubawińskich
na mszę świętą o godzinie ..........,
która odbędzie się dnia ................
w kościele, w którym wypowiadaliśmy sobie
rok temu tekst przysięgi małżeńskiej.
Na godzinę ........ zapraszamy na szalone
i pełne niespodzianek przyjęcie
w gronie najbliższych nam osób,
które odbędzie się na naszej działce
w miejscowości Warzenko.
Karolina i Mariusz Michalak
tak, to miałam na myśli... rocznica to nasze święto, nasz dzień, tylko dla nas.... nie zaprosiłabym rodziny, znajomych itd... msza w kościele to raczej na 10-tą, czy 25-tą rocznice, i na pewnoe nie wyprawiałabym drugiego wesela i to z zaproszeniami....
chociaż bardzo Karolinkę lubię, uważam jej pomysł jest pi prostu śmieszny, przegięcie...
chociaż bardzo Karolinkę lubię, uważam jej pomysł jest pi prostu śmieszny, przegięcie...
No widzisz beatka każdy ma prawo do robienia tego na co ma ochotę, ja robię wielką fetę bo tak mam ochotę spędzić ten dzień, a ty wolisz inaczej i to twój wybór. Dla mnie msza i kościół to akurat ważne rzeczy bo brałam ślub kościelny i jestem praktykującą osobą (zresztą nie ja jedna zamawiam taką intencję). Co do śmieszności różnych spraw to są o wiele gorsze ale to nie ten wątek :)
A ja tam uwazam ze zyjemy w wolnym kraju, ze kazdy ma prawo robic co chce...Skoro Karolinka ma na to czas, ochote i jej maz podchodzi do tego tak samo to czemu nie, kazdy jest inny , ma inne zasady ,priorytety. Ja jeszcze nie mezatka wiec moze nie powinno mnie tu byc ale zbliza sie rocznica naszego zwiazku, i chcemy ja przezyc tylko we dwoje, uczcic pierwszy cudowny rok bycia razem zwracajac uwage tylko na siebie a nie na to ze zabraklo chleba, ze komus trzeba przyniesc czysta szklanke, jak to bywa na grilach, zwlaszcza gdy bedziecie gospodarzami. Wole "uslugiwac";) w tym czasie mojemu Kochanemu:). a co do takiej hucznej rocznicy to nie uwazasz Karolinko ze dajac specjalne zaproszenia stawiasz przed goscmi znowu jakies zobowiazanie podarunkowe...??


No właśnie my chcemy tak uczcić hucznie naszą rocznicę, nie mam nic przeciwko usługiwaniu swoim gościom, we dwoje prawdopodobnie wyskoczymy gdzieś w sobotę na jakąś uroczystą kolację, a to wszystko będzie w niedzielę bo tak teraz przypada 12 sierpnia. U nas jest taka mała rodzinna tradycja, że I rocznicę obchodzimy, wiadomo kolejne już tylko będą we dwoje albo i troje :) A pozatym to taka inauguracja w pewnym sensie budowy naszego domu. Co do rocznic przedmałżeńskich to oczywiście tylko we dwoje bo to ma swój najfajniejszy urok.


