Widok
czernowidztwo...otóż cytomegalie przechodziłam jako małe dziecko, co wyszło już przy 1 ciąży, w przed dzień wizyty u Dr Wojtkiewicz byłam u Maciejewskiego, który zapoznał się z wynikami i kazał jedynie omijać koty szerokim łukiem i surowego mięcha, bo nie miałam toxo, a sam powiedział, że jeśli chodzi o różyczkę i cytomegalię, mam przeciwciała i tutaj nie ma obaw. na drugi dzien polazłam do Moniki a ona, że niepokoi ja mój wynik z cytomegalii, bo to oznacza, że właśnie ją przechodzę!! mi oczy wyszły z orbit, powiedziałam, że przechodziłam ją jako dziecko, co wyszło już 2 lata temu, przy 1 ciąży, stwierdziła, że musi sprawdzić jeszcze raz tą cytomegalię i awidność, bo grozi mi to obumarciem płodu....prawie z krzesła zjechałam.
Zrobiłam badania i wyszło, że choroba przechodzona w dzieciństwie i po 2 tygodniach usłyszałam, od Pani dr, no tak faktycznie dawno przechodziła Pani tą chorobę, nie musi sie pani bać. Jak miło:)
Druga sytuacja. w 12 tygodniu byłam na usg u Maciejewskiego, badał przezierność i kość wszystko ok, choć mówił, że dziecko bardzo ruchliwe i ciężko jest zmierzyć dokładnie przezierność, ale na podstawie samego usg widac, że jest z dzieckiem ok. Na drugi dzień poszłam na usg w Medicowerze, po którym miałam wizytę u Dr Moniki. Lekarka na usg również miała problem z obliczeniem przezierności, ale usłyszałam te same słowa co dzień wcześniej od Maciejewskiego. Poszłam a Dr Monika, że skoro nie ma przezierności to czy nie zrobiłabym badań potrójnych krwi, aby wyluczyć wady dziecka, szok...pytam się więc jakie mam ku temu wskazania, bo wiek 33 lata, pierwsze dziecko - okaz zdrowia, wyniki ok, usg dziecka ok, więc o co chodzi, a Monika....bo nie ma dokładnych wyliczeń przezierności, co prawda z usg wynika.....więc ja na to kategorycznie odmawiam!
I to jest to jej czarnowidztwo, które niestety spowodowało, że nie do końca mam do niej zaufanie....
Zrobiłam badania i wyszło, że choroba przechodzona w dzieciństwie i po 2 tygodniach usłyszałam, od Pani dr, no tak faktycznie dawno przechodziła Pani tą chorobę, nie musi sie pani bać. Jak miło:)
Druga sytuacja. w 12 tygodniu byłam na usg u Maciejewskiego, badał przezierność i kość wszystko ok, choć mówił, że dziecko bardzo ruchliwe i ciężko jest zmierzyć dokładnie przezierność, ale na podstawie samego usg widac, że jest z dzieckiem ok. Na drugi dzień poszłam na usg w Medicowerze, po którym miałam wizytę u Dr Moniki. Lekarka na usg również miała problem z obliczeniem przezierności, ale usłyszałam te same słowa co dzień wcześniej od Maciejewskiego. Poszłam a Dr Monika, że skoro nie ma przezierności to czy nie zrobiłabym badań potrójnych krwi, aby wyluczyć wady dziecka, szok...pytam się więc jakie mam ku temu wskazania, bo wiek 33 lata, pierwsze dziecko - okaz zdrowia, wyniki ok, usg dziecka ok, więc o co chodzi, a Monika....bo nie ma dokładnych wyliczeń przezierności, co prawda z usg wynika.....więc ja na to kategorycznie odmawiam!
I to jest to jej czarnowidztwo, które niestety spowodowało, że nie do końca mam do niej zaufanie....
Ja do niej chodzę w Medicoverze na abonament, trochę wkurzało mnie na początku jej czarnowidztwo, ale teraz jakoś do niej przywykłam, daje skierowania na badania i bez problemu daje zwolnienia. na razie do niej pochodze i po porodzie też pójdę, a le pełnego zaufania jeszcze do niej nie nabrałam i dlatego moim drugim lekarzem prowadzącym - już prywatnie jest dr Maciejewski i do niego mam całkowite zaufanie.
Ja chodze do niej odkad zaszlam w ciaze. Jak dla mnie ok, choc slyszalam o niej rozne opinie.Kilka dobrze mi znanych osob na nia narzekalo, ze straszy i zawsze przedstawia najgorszy mozliwy scenariusz. Ja uwazam,ze ona po prostu jest ostrozna i woli ostrzegac pacjentki niz pozniej leczyc... Zalezy jakie podejscie Ci odpowiada. Mi ona pasuje. Po porodzie bylam na 3 wizytach i za 2 miesiace wybieram sie na kolejna ;) Na pewno jest suuuper delikatna (bo ja z tych wrazliwych jestem) i wszystko spokojnie tlumaczy. Polecilam ja kilku kolezankom i wszystkie mi dziekowaly,wiec Tobie tez polecam.
Ja byłam na wizycie tydzien po porodzie bo chciałam zdjąć szwy. Zależało mi na czasie i na tym zeby wizyta byla w Gdyni a ze mam abonament w Medicoverze to zapisalalm sie do tej Pani. Bardzo sympatyczna, delikatna. Miałam z nia krótki kontakt wiec nie wiem jak z powazniejszymi kwestiami ale ogolnie mile wrazenia