Widok

dwoje dzieci w jednym pokoju..

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pytanie skierowane do mam, które mają dwójkę maluchów w jednym pokoju. Mam synka 9 miesięcy i chciałabym zdecydować się na drugiego malucha. Mieszkanie standart 3 pok, maluchy byłyby w jednym pokoju ok 10m. Ciekawi mnie jak to się sprawdza w życiu - czy to dobre rozwiązanie? Jeśli różnica wieku byłaby ok 2-3lat? Nie mam perspektyw na większe mieszkanie. Jak to jest u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Będę dzielić sypialnie ścianka z rozsuwanym szklanymi drzwiami. Od strony okna będzie gabinet, z drugiej sypialnia. Wydaje mi ze powinno się sprawdzić dając odpowiednio szerokie drzwi szklane. Ogólnie warto jest poszukać inspiracji w sieci bo dzięki temu można znaleźć naprawdę ciekawe pomysły na urządzenie pokoju rodzeństwa:
https://deccoria.pl/artykuly/publikacje-sponsorowane/pokoj-dla-rodzenstwa-jak-dobrze-go-urzadzic-5-18794

Jak na przykład na tej stronie :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

najważniejsze to żeby miały zajęcie, no i fajnie gdyby nie cały czas ekran :) polecam to co moim drukuję, darmowe kolorowanki https://togethermagazyn.pl/kolorowanki/ ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Od mojego wpisu minęło 5 lat. Teraz obaj synowie chodzą już do szkoły. W między czasie mieliśmy przeprowadzkę, teraz mają osobne pokoje i jest lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli masz dwójkę dzieci w podobnym wieku i do tego mały metraż w pokoju to może pomyśl o łóżku piętrowym. Moja przyjaciółka właśnie takie łóżko kupiła tu https://www.anpol-meble.pl/lozka-dzieciece-i-modziezowe . Łóżko jest bardzo solidne, wygodne, a na dodatek dzieci je uwielbiają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

W przypadku zakupów akcesoriów dla moich dzieci, staram sie wybierać wyłącznie solidne produkty, ponieważ to pozwoli uniknąć zbędnych problemów. Ostatnio zakupiłem wózek junama diamond 3w1 i jestem bardzo zadowolony z jakości oraz jego funkcjonalności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

U nas metraż mieszkania pozwolił na zamontowanie ścianki akustycznej w pokój córek i zrobiliśmy i dwa osobne pokoje z jednego. Zdecydowaliśmy się na model swg 120 z firmy Sowan. Już tak się nie kłócą :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
U nas dzieciaki są razem w pokoju. Różnica 3 lata, ale dwaj chłopcy. Biją się, wydzierają, ale pewnie jakby mieli osobne pokoje to też by tak było. Jak podrosną to ich rozdzielimy. Zacznie sie szkoła to i więcej spokoju sie przyda...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
co innego jak dzieci tej samej płci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
watek stary ale odświeżę:). Miałam ten sam dylemat parę lat temu. Mam syna i córkę. (obecnie 7 i 5 lat). Od urodzenia córki mieszkali w jednym pokoju 12m2. Najpierw synek na tapczanie a córa w łóżeczku. Później jak starszy miał 6 lat kupiliśmy łózko piętrowe, bo szedł do szkoły i trzeba było biurko wstawić. Wstawiliśmy dwa biurka dla córki również. Dogadują się całkiem nieźle,ale jak syn skończy ok 12 lat i wejdzie w wiek dojrzewania odstąpimy mu naszą sypialnię a sami pójdziemy do salonu z aneksem kuchennym - może spróbujemy go odzielić jakimiś drzwiami przesuwnymi na noc. Jak jako dziecko mieszkałam z siostrą w 8 metrowym pokoju. Było wesoło, wspominam dobrze chociaż miałyśmy temperamenciki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dzieliłam pokój ze starsza siostra i wspominam to bardzo zle. Bardzo rozne charaktery. Rodzice chcieli miec sypialnie.Mielismy 3 pokoje. Moze jako dzieci nie bylo żle, ale w okrsie podstawowki i dalej masakra. Ja chcialam kogos zaprosic ona tez i byl problem...Zbyt duzo rzeczy by to opisac.Ona ranny ptaszek , ja nocny marek. Ja dbalam o porzadek ona nie przywiazywala do tego wagi. W kazdym razie ja uwazam ze kazdy potrzbuje swojego zacisza.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaga ja cie prosze wypowiadaj sie na temat dzieci jak bedziesz je miała

Co jest niegodnego w dzieleniu pokoju z rodzeństwem?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jaga, nie chcę się wdawać w zbędne pyskówki,ale ja napisałam, że moje dzieci będą razem tak do max 3klasy podstawówki, potem zmienimy mieszkanie na większe lub dom. Od początku taki mieliśmy plan i tak zapewne będzie. Też uważam, że potrzebują swojego terenu, ale niekoniecznie od niemowlęctwa, po drugie jak nie ma wyboru (rezygnacja z sypialni nie każdemu pasuje)i nie ma dramatów (np. skrajnie różnych charakterów itd) to i w jeden pokój wspólny nie wydaje mi się katastrofą. Swoją drogą mam koleżankę, która ma dom, a chłopaki w jedym pokoju, jeden ma 7 lat, drugi 3 i są zadowoleni, oczywiście jakby co, to mogą to zmienić, bo mają miejsce.
Gdybym nie miała opcji na większe mieszkanie, a chciałyby koniecznie dzieci być osobno i nie dałyby rade żyć razem, to chyba próbowałabym wydzielić dodatkową sypialnie, nawet kilka metrów (z założeniem że ta najmniejsza byłąby dla nas np. mieściłoby się tylko łóżko i kawałek podłogi,ale zawsze to daje ten azyl. Ja go szczerze mówiąc potrzebuję. U nas jest tak że w sypialni dzieci nie mogą się bawić tzn. znosić swoich zabawek, bo przebywać oczywiście mogą.)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Z tą sypialnią i pokojem dziennym to z doświadczenia powiem, że dobry pomysł. Ja tak mieszkałam z młodszą siostrą przez 14 lat, jeden pokój dosłownie tylko łóżka, jakieś nocne stoliki i reszta przerobiona na mini-garderobę. Drugi pokój był pokojem dziennym - bawialnia, odrabianie lekcji, jak byłyśmy starsze to rodzice wstawili komplet wypoczynkowy, tv, konsolę żebyśmy mogły tam siedzieć ze znajomymi jak nas odwiedzali. Dodatkowo z "saloniku" korzystał nasz starszy brat, chociaż miał swój duży pokój to i tak wolał siedzieć u nas. Jak byłam w liceum a młoda w gimnazjum to rodzice chcieli nas poprzenosić, żeby każda miała swój pokój, ale my się nie zgodziłyśmy - tak nam było wygodniej. Z trójką pewnie też się sprawdzi - tak jak pisałam, my praktycznie w trójkę korzystaliśmy z pokoju dziennego, fakt że był całkiem spory.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się zastanawiam nad tym czy nie zrobić sypialni dla 3 w jednym pokoju a drugi pokój do odrabiania lekcji :)) :PP Z tym że u mnie będzie 3 chłopaków w odstępie co 2 lata. Ale to za jakieś 2 lata będę myśleć jak najstarszy będzie szedł do szkoły, póki co od półtora tygodnia śpią we 2 w jednym pokoju i jest oki, a my z M. przez chwilę możemy się nacieszyć 'własną' sypialnią, bo niebawem pojawi się najmłodszy :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja właśnie zastanawiam się czy mój 4,5m-czny synek nie będzie budził starszej siostry? na razie jest beznadziejnie bo ja z małym w sypialni a mężu z córką w jej pokoju... I powiem Wam że to guaniane rozwiązanie-nie róbcie tak :) Zrobiliśmy tak, bo:
-nie chciałam żeby mały budził siostrę w trakcie nocnych karmień
-chciałam żeby mąż wysypiał się do pracy
-nie chciałam żeby córka czuła się odrzucona itp.
Rezultat?
Za cholerę nie wiem jak teraz wybrnąć z tej sytuacji,bo:
-mała nie chce spać już sama (a do urodzenia braciszka sama pięknie spała)
-mąż i tak się nie wysypia bo córka zaczęła się budzić w nocy
-córka nie potrzebowała nas w nocy do spania tylko potrzebuje nas w dzień
-synek budzi się w nocy ale jest taki cichutki że nawet nie muszę zapalać światła tylko go biorę i przystawiam i zasypia od razu.
I co?
Im więcej się kombinuje tym jest gorzej-teraz to wiem ale co z tego?
Nie wiem jak to teraz przeorganizować? Może przeniosę łóżeczko z synkiem do małej i sama do nich dołączę, a męża oddeleguję do sypialni? a z czasem-jak syn przestanie się budzić w nocy to i ja wyeksmituję? Nie wiem.
Przepraszam że tak nie na temat troszkę, ale wypowiedź fiolki uświadomiła mi, że nie wolno aż tak zmieniać swojego rytmu życia, bo taka zmiana wychodzi nam na gorsze niż na lepsze :/
A docelowo planuję umieścić dzieciaki razem-też mamy 3pokoje. Na początku też byłam przekonana, że oddamy im sypialnię ale teraz się waham i może i im oddamy ale dopiero jak będą nastolatkami. To się zobaczy-życie zweryfikuje :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
opisujesz sytuacje kiedy "NIE MASZ WYBORU" bo sa dwa pokoje, dwoje dzieci. a ja opisuje sytuacje, kiedy JEST WYBOR, bo sa 3 pokoje i dwoje dzieci, ale rozdzice nie sa w stanie zrezygnowac z sypialni, by ten pokoj dziecku odstapic. mysle, ze wlasny pokoj dla dziecka w dzisiejszych czasach jest bardzo wazny i gdyby zapytac, chyba nie znalazloby sie dziecko, ktore o takim nie marzy.. i nie wyobrazam sobie radosci takiej nastolatki, ktora dowiaduje sie, ze rodzice wynosza sie do salonu a ona moze miec swoj wlasny intymny teren w domu. intymnosc to nie tylko kwestia "nagosci".
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Do 22 roku życia mieszkałam w jednym pokoju z 5 lat młodszym bratem. Mieliśmy tylko 2 pokoje wiec nie było wyboru, jednakże nie uważam, że było to złe. Z bratem mam doskonały kontakt do dziś. Choć dzieli nas prawie 1000 kilometrów rozmawiamy codziennie i zwierzamy się sobie z wielu rzeczy. Nigdy nie zapomnę naszych rozmów wieczorem i "kłótni" jak przemeblować pokój. Cieszę się, że mieszkaliśmy w jednym pokoju przez tyle lat bo nauczyło to nas szacunku do siebie, liczenia się ze zdaniem drugiej osoby oraz organizacji i dogadania się , kiedy ktoś miał przyjść w odwiedziny. Wiele by można jeszcze wymieniać zalet.
Co do intymności to nie ma powodów do bulwersacji bo nie trzeba spać na golasa czy biegać z gołym tyłkiem po pokoju. Są takie rzeczy jak pidżamy czy koszule nocne :-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważam że dzieci powinny mieć godne warunki,

uwazasz, ze 15letnia dziewczyna z 18letnim bratem w jedym pokoju to sa GODNE warunki?

dzieci pwoinny akceptować i rozumieć, że świat nie kręci się wokół nich

zapewnienie dziecku wlasnej, intymnej pzrestrzeni w domu uwazasz za"kercenie sie swiata wokol dziecka?" to sa dla mnie podstawowe elementy, ktore swiadomie decydujac sie na dziecko trzeba wziac pod uwage. to tak, jak nalezy rozwazyc czy nas satc czy nie stac, czy dzieko bedzie spalo w lozeczku, czy moze na materacu na podlodze bo na lozeczko nie starczy. co za roznica, lozeczko czy pokoj, wkoncu i we troje na 9m2 mozna zyc. Twoje rozumowanie przypomina jaskis post wyzej " mieskzamy z tesciowa w dowch pokojach, ona w jednym, my w drugim z jednym dzieckiem i planujemy drugie", no coz, biedne dziecko. niech godzi sie na wsyztkso, bo mamusia ma potrzebe zaspokojenia swoich instynktow, nawet jesli nie ma na to warunkow. dla mnie, ani to dojrzale, ani odpowiedzialne. nie masz warunkow, nie stac cie, to nie skazuj dziecka na zycie w czyms takim, bo ono raczej nie ma wyboru.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
hejka, my mamy 3pokoje, dzieci mieszkają razem od urodzeia Kingi (aktualnie 4 miesiące i od pierwszej nocy są razem w pokoju). Kubuś ma 3 latka. Zrobiliśmy tak, bo 1. sypialnia jest nam potrzebna, to nasz azyl, nasze miejsce. 2. Kuba wiedział i czekał na siostrzyczkę, szykował dla niej łóżeczko itd. Układ taki u nas sprawdza się rewelacyjnie, dzieci (po pierwszym etapie buntu starszego, ale nie na jeden pokój, tylko ogólnie na rodzeństwo)bardzo się kochają, mała wpatrzonaj est w kubę i leżąc na brzuszku tylko jego obserwuje, a kuba kochasiostrę, całuje, przytula itd. Często kładę małą u kubyw łóżeczku (na jego prosbę)i oni się tulą (on ją)albo czytam im bajki a on ją za ręke trzyma. Także łapią kontakt, moim zdaniem to zaprocentuje. Co do budzenia - na początku KInga faktycznie trochę kubie przeszkadzała, ale szybko się przyzwyczaił (ok tyg), teraz nie reagują na siebie w nocy.
Jaga - a ja się nie zgadzam, że rezygnacja z sypialni powinna być oczywista. Uważam że dzieci powinny mieć godne warunki, oczywiste,ale my także powinniśmy żyć wygodnie i mieć komfort. I dzieci pwoinny akceptować i rozumieć, że świat nie kręci się wokół nich. Tyle, że my planujemy dom albo większe mieszkanie na etapie, gdy dzieciaki będą we wczesnej podstawówce.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
mam wrażenie, że to jedna wielka ironia:)

nie to nie jest ironia.

dwoje ludzi kupuje większe mieszkanie nie tylko dla wygody dzieci - ale i swojej

owszem, ale w momencie jak dzieciom przestaje byc wygodnie, to instynktem rodzica powinno byc poswiecenie swojej wygody dla dobra czy lepszej wygody dzieci, czyz nie? oj, oczywiscie znam takich rodzicow, ktorzy maja dzieci nie wiadomo z jakich potrzeb, skoro nie potrafia z wielu TAK INFANTYLNYCH rzeczy zrezygnowac (jak chocby sypialnia?) dla mnie rodzicilstwo kojarzy sie z masa wyrzeczen,chocby z mneisjza aktywnoscia zawodowa dlatego nie mam dzieci jeszcze, a swiadomie je zaplanuje kiedy bede na takim etapie, ze zwolnienie biegu w zyciu zawodowym, mimo wszystko nadal pozwoli mi kontytunowac kariere.

szczęście nie zatracają siebie i całe szczęście nie poświęcają wszystkiego dla dzieci i są trochę egoistami.

oczywiscie, jak wyzej napisalam, nie zamierzam stac sie kura domowa, matka polka, na urlopie 3 letnim i utrzymaniu meza. nie potrzebuje rodzic dzieci, by poczuc sie spelniona kobieta, a nastepnie zatracac sie w nich, rezygnujac z reszty swojego zycia, l(o ile jakakolwiek role zyciowa oprocz bycia matka polka rodzicielka w ogole sie spelnia). ALE TAK INFANTYLNA SPRAWA JAK REZYGNACJA Z SYPILANI DLA DZIECI, JEST DLA MNIE WRECZ BEZSPORNA. jesli kogos na taki gest nie stac, no to sorry, ale nie rozumiem. tzn wlasciwie rozumiem, to taki typ, ktory majac do wyboru nowa kiecke lub nowa zabawke, wybierze nowa kiecke. przykro mi, dla mnie nie do przyjecia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

do góry