Widok
odwolanie slubu ;(
witam prosze niech ktos mi poradzi na dzien dzisiejszy jestem zalamana juz ;/ mam 3 letniego synka i od jego juz narodzin czekalam na ten wspanilay wymazony dzien sa obraczki z data slubu jest suknia garniutur i nie cale 50 dni do slubu ;( ale ja siedze i ciagle placze bo uslyszalam takie slowa; odwolac slub .... poniewaz mojej przyszej tesciowej zmarla siostra..jest mi przykro ale niech wesmie pod uwage syna ehh szkoda gada ja ciagle placze niewiem co robic juz sobie nie daje z tym zupelnie rady jak mam pozniej wziasc slub i miec inna date na obraczkach jak isc do ksiedza i to odwolac ratujcie ludzie bo niewiem co mam robic wpadne wkoncu w depresje ;(
ehh sytuacja nie do pozazdroszczenia. z jednej strony trzeba się postawić w sytuacji, jakby to Twojej mamie zmarłą siostra. ale z drugiej strony piszesz, że ślub za ponad miesiąc. emocje opadną. teściowa też już będzie inaczej myślała. powinna pomyśleć o synu, o tym, że chcecie być rodziną (już nią jesteście). nie wiem, ciężko coś doradzić. ale ja myślę, że nie powinniście ślubu odwoływać. nie zmarło Wam żadne z rodziców.głowa do góry!!
Prawdopodobnie sama Zmarła by nie chciała, żebyście przez nią coś odwoływali... Spróbuj może na początek zasugerować teściowej, że po prostu imprezę zrobicie mniej huczną, spokojniejszą... A jak się teściowa uspokoi, to wrócicie do pierwszej koncepcji zabawy i i tak zrobicie po swojemu.
Bo przecież nie ma gwarancji - żeby być cynicznym - że przed drugim terminem nie umrze ktoś inny. I co, znów będziecie przesuwać?
A 50 dni to naprawdę długi czas, myślę, że teściowa dojdzie do siebie. Jeśli twojemu facetowi to nie przeszkadza - nic nie odwołujcie.
Bo przecież nie ma gwarancji - żeby być cynicznym - że przed drugim terminem nie umrze ktoś inny. I co, znów będziecie przesuwać?
A 50 dni to naprawdę długi czas, myślę, że teściowa dojdzie do siebie. Jeśli twojemu facetowi to nie przeszkadza - nic nie odwołujcie.
A co na to Twój wybranek?? Podzielam zdanie poprzedniczek, śmierć jest tragedią, ale to siostra teściowej zmarła a nie teściowa, żeby odwoływać ślub...porozmawiaj może z przyszłym mężem jak on to widzi...Niestety prawdopodobnie Twoja teściowa jeżeli zdecydujecie się na ślub nie wybaczy Wam tego przez dłuższy okres czasu, ale w końcu przemyśli to sobie i jej przejdzie...Porozmawiajcie na spokojnie i tyle.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
przede wszystkim nie płacz tyle, bo będziesz miała na ślubie oczy podpuchnięte ;)
Dziewczyny dobrze piszą, tak naprawdę żadna z nas nie wie co ją do ślubu czeka. los płata różne figle. słyszałam o wypadku ojca pana młodego w drodze na poprawiny. przyszłości nie przewidzisz, ale ślub tak ;) nie odkładajcie go.
Dziewczyny dobrze piszą, tak naprawdę żadna z nas nie wie co ją do ślubu czeka. los płata różne figle. słyszałam o wypadku ojca pana młodego w drodze na poprawiny. przyszłości nie przewidzisz, ale ślub tak ;) nie odkładajcie go.
ale rpzecież to normalna życiowa sytuacja - ludzie się rodzą, żenią, chorują, umierają...
ale świat kręci się dalej, życie dalej płynie
zapytajcie się teściowej, czy uważa, że jej siostra chciałaby "przeszkodzić" w waszych planach?
oczywiście, wspomnicie ją podczas mszy i wesela, może nawet będie ono bardziej stonowane - choć to przecież minie ponad miesiac od śmierci, od pogrzebu
a tak w ogóle, to możes spróbować (jesli teściowa jest osobą wierzącą) zwrócić uwagę na fakt, że śmierć dla chrześcijanina to radość - bo po śmierci czeka na nas raj; a smutek jest tylko ten nas, tych, którzy zostają, bo jest tęsknota smutek po zmarłym
ja bym nie przekładała ślubu
ale świat kręci się dalej, życie dalej płynie
zapytajcie się teściowej, czy uważa, że jej siostra chciałaby "przeszkodzić" w waszych planach?
oczywiście, wspomnicie ją podczas mszy i wesela, może nawet będie ono bardziej stonowane - choć to przecież minie ponad miesiac od śmierci, od pogrzebu
a tak w ogóle, to możes spróbować (jesli teściowa jest osobą wierzącą) zwrócić uwagę na fakt, że śmierć dla chrześcijanina to radość - bo po śmierci czeka na nas raj; a smutek jest tylko ten nas, tych, którzy zostają, bo jest tęsknota smutek po zmarłym
ja bym nie przekładała ślubu
nie odwoluj slubu, moze zabawa powinna byc spokojniejsza ale z jakiej racji masz rezygnowac z tego dnia? zmarla ciocia pewnie w cale by nie chciala zebyscie z jej powodu odwolywali wszystko co tak dlugo planowaliscie. W rodzinie mojego narzeczonego jest taka sytuacja , że jego babcia (moze to brzydko ujme ale nic innego nie przychodzi mi teraz do glowy) "stoi juz nad grobem" i miejmy nadzieje ze doczeka slubu ale slabo to widze , no i sama nam powiedziala zeby nam tylko do glowy nie przyszlo cokolwiek odwolywac, jak by sie jej przytrafilo zejsc z tego swiata przed naszym slubem.
To rzeczywiście bardzo przykra sytuacja ale wg mnie nie ma konieczności odwoływania ślubu i na pewno zmarła by tego nie chciała. Zawsze możecie zrobić wesele w trochę bardziej stonowanej atmosferze, ale odwoływanie to już przesada tak jak już zostało to powiedziane wcześniej takie sytuacje się zdarzają, ale szkoda by było odwoływać ten ważny dla Was dzień, w który włożyliście tyle pracy. Myślę, że teściowa zrozumie jak miną pierwsze emocje. Trzymam kciuki żeby się udało.
Ja uważam, że nie powinnaś odwoływać ślubu. My byśmy na Twoim miejscu nie odwoływali, gdyż tak jak piszą koleżanki powyżej życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo co się przytrafi, po drugie nie jest to aż tak bliska rodzina dla Twojego Narzeczonego - ciocia, po trzecie ciocia zapewne nie chciałaby żebyście z jej powodu odwoływali ślub, a po czwarte zabawa najwyżej może być trochę spokojniejsza. Moja kuzynka zrobiła ślub 5 miesięcy po śmierci swojej babci i nikt jej tego za złe nie miał
znajomi byli w podobnej sytuacji - weź teściówkę i spotkajcie się z księdzem, który ma udzielać slubu. On wam wyłozy kogo i w jakim stopniu obowiązuje żałoba.
Niedawno byłem na weselu, na którym gościem miała być osoba która zginęła tydzień przed weselem. Jej miejsce pozostało wolne z winietką - ku pamięci.
Niedawno byłem na weselu, na którym gościem miała być osoba która zginęła tydzień przed weselem. Jej miejsce pozostało wolne z winietką - ku pamięci.
dziekuj wam za porady... juz powiedzialam jezeli slub sie nie odbedzie w zaplanowanym terminie to juz poptokach nie bede nosci obraczkek z inna data slubu i wogole nigdy w zyciu nie odbedzie sie nasz slub teraz nasz przez to wszytko duzo dzieli a ja sie tylko pograzam w depresje ;( i ciagle slowa tesciowej tyle czekaliscie poczekacie rok zeby na nastpny w lipcu ehhh masakra ...
Argument że tyle czekaliście to możecie jeszcze poczekać jest beznadziejny. Za sam ten argument, czyli absolutne nieliczenie się z waszymi uczuciami, nie warto się nadmiernie przejmować jej...
Nic nie odwołuj! I przestań być w depresji! Dziewczyno, w końcu za niecałe 2 miesiące za mąż wychodzisz, trzeba się cieszyć ;-)
Wiem, łatwo mówić. Ale postaraj się już po prostu nie nakręcać bardziej.
Nic nie odwołuj! I przestań być w depresji! Dziewczyno, w końcu za niecałe 2 miesiące za mąż wychodzisz, trzeba się cieszyć ;-)
Wiem, łatwo mówić. Ale postaraj się już po prostu nie nakręcać bardziej.
ehh tez mowi zeby odczekac az opadna emocje ;( a widze ze mamy ta sama wybrana date slubu7.08.2010 mowi zeby dala czas jej mami i mam rozmaiwac z tata bo tata tez niechce odwolywac slubu ;( moja co teraz mam po gosciach dzownic i po cateringach i wszytkich zeby odwolac a od wrzesnia zamawiac znowu to przezywac to juz wole byc samotna panna z dzieckiem i depresja ;(