Widok
odwolanie slubu ;(
witam prosze niech ktos mi poradzi na dzien dzisiejszy jestem zalamana juz ;/ mam 3 letniego synka i od jego juz narodzin czekalam na ten wspanilay wymazony dzien sa obraczki z data slubu jest suknia garniutur i nie cale 50 dni do slubu ;( ale ja siedze i ciagle placze bo uslyszalam takie slowa; odwolac slub .... poniewaz mojej przyszej tesciowej zmarla siostra..jest mi przykro ale niech wesmie pod uwage syna ehh szkoda gada ja ciagle placze niewiem co robic juz sobie nie daje z tym zupelnie rady jak mam pozniej wziasc slub i miec inna date na obraczkach jak isc do ksiedza i to odwolac ratujcie ludzie bo niewiem co mam robic wpadne wkoncu w depresje ;(
ehh sytuacja nie do pozazdroszczenia. z jednej strony trzeba się postawić w sytuacji, jakby to Twojej mamie zmarłą siostra. ale z drugiej strony piszesz, że ślub za ponad miesiąc. emocje opadną. teściowa też już będzie inaczej myślała. powinna pomyśleć o synu, o tym, że chcecie być rodziną (już nią jesteście). nie wiem, ciężko coś doradzić. ale ja myślę, że nie powinniście ślubu odwoływać. nie zmarło Wam żadne z rodziców.głowa do góry!!
Prawdopodobnie sama Zmarła by nie chciała, żebyście przez nią coś odwoływali... Spróbuj może na początek zasugerować teściowej, że po prostu imprezę zrobicie mniej huczną, spokojniejszą... A jak się teściowa uspokoi, to wrócicie do pierwszej koncepcji zabawy i i tak zrobicie po swojemu.
Bo przecież nie ma gwarancji - żeby być cynicznym - że przed drugim terminem nie umrze ktoś inny. I co, znów będziecie przesuwać?
A 50 dni to naprawdę długi czas, myślę, że teściowa dojdzie do siebie. Jeśli twojemu facetowi to nie przeszkadza - nic nie odwołujcie.
Bo przecież nie ma gwarancji - żeby być cynicznym - że przed drugim terminem nie umrze ktoś inny. I co, znów będziecie przesuwać?
A 50 dni to naprawdę długi czas, myślę, że teściowa dojdzie do siebie. Jeśli twojemu facetowi to nie przeszkadza - nic nie odwołujcie.
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
przede wszystkim nie płacz tyle, bo będziesz miała na ślubie oczy podpuchnięte ;)
Dziewczyny dobrze piszą, tak naprawdę żadna z nas nie wie co ją do ślubu czeka. los płata różne figle. słyszałam o wypadku ojca pana młodego w drodze na poprawiny. przyszłości nie przewidzisz, ale ślub tak ;) nie odkładajcie go.
Dziewczyny dobrze piszą, tak naprawdę żadna z nas nie wie co ją do ślubu czeka. los płata różne figle. słyszałam o wypadku ojca pana młodego w drodze na poprawiny. przyszłości nie przewidzisz, ale ślub tak ;) nie odkładajcie go.
nie odwoluj slubu, moze zabawa powinna byc spokojniejsza ale z jakiej racji masz rezygnowac z tego dnia? zmarla ciocia pewnie w cale by nie chciala zebyscie z jej powodu odwolywali wszystko co tak dlugo planowaliscie. W rodzinie mojego narzeczonego jest taka sytuacja , że jego babcia (moze to brzydko ujme ale nic innego nie przychodzi mi teraz do glowy) "stoi juz nad grobem" i miejmy nadzieje ze doczeka slubu ale slabo to widze , no i sama nam powiedziala zeby nam tylko do glowy nie przyszlo cokolwiek odwolywac, jak by sie jej przytrafilo zejsc z tego swiata przed naszym slubem.
A co na to Twój wybranek?? Podzielam zdanie poprzedniczek, śmierć jest tragedią, ale to siostra teściowej zmarła a nie teściowa, żeby odwoływać ślub...porozmawiaj może z przyszłym mężem jak on to widzi...Niestety prawdopodobnie Twoja teściowa jeżeli zdecydujecie się na ślub nie wybaczy Wam tego przez dłuższy okres czasu, ale w końcu przemyśli to sobie i jej przejdzie...Porozmawiajcie na spokojnie i tyle.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
ale rpzecież to normalna życiowa sytuacja - ludzie się rodzą, żenią, chorują, umierają...
ale świat kręci się dalej, życie dalej płynie
zapytajcie się teściowej, czy uważa, że jej siostra chciałaby "przeszkodzić" w waszych planach?
oczywiście, wspomnicie ją podczas mszy i wesela, może nawet będie ono bardziej stonowane - choć to przecież minie ponad miesiac od śmierci, od pogrzebu
a tak w ogóle, to możes spróbować (jesli teściowa jest osobą wierzącą) zwrócić uwagę na fakt, że śmierć dla chrześcijanina to radość - bo po śmierci czeka na nas raj; a smutek jest tylko ten nas, tych, którzy zostają, bo jest tęsknota smutek po zmarłym
ja bym nie przekładała ślubu
ale świat kręci się dalej, życie dalej płynie
zapytajcie się teściowej, czy uważa, że jej siostra chciałaby "przeszkodzić" w waszych planach?
oczywiście, wspomnicie ją podczas mszy i wesela, może nawet będie ono bardziej stonowane - choć to przecież minie ponad miesiac od śmierci, od pogrzebu
a tak w ogóle, to możes spróbować (jesli teściowa jest osobą wierzącą) zwrócić uwagę na fakt, że śmierć dla chrześcijanina to radość - bo po śmierci czeka na nas raj; a smutek jest tylko ten nas, tych, którzy zostają, bo jest tęsknota smutek po zmarłym
ja bym nie przekładała ślubu

Ja uważam, że nie powinnaś odwoływać ślubu. My byśmy na Twoim miejscu nie odwoływali, gdyż tak jak piszą koleżanki powyżej życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo co się przytrafi, po drugie nie jest to aż tak bliska rodzina dla Twojego Narzeczonego - ciocia, po trzecie ciocia zapewne nie chciałaby żebyście z jej powodu odwoływali ślub, a po czwarte zabawa najwyżej może być trochę spokojniejsza. Moja kuzynka zrobiła ślub 5 miesięcy po śmierci swojej babci i nikt jej tego za złe nie miał
ja też bym nie przekładała ślubu, uważam jak dziewczyny powyżej
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
To rzeczywiście bardzo przykra sytuacja ale wg mnie nie ma konieczności odwoływania ślubu i na pewno zmarła by tego nie chciała. Zawsze możecie zrobić wesele w trochę bardziej stonowanej atmosferze, ale odwoływanie to już przesada tak jak już zostało to powiedziane wcześniej takie sytuacje się zdarzają, ale szkoda by było odwoływać ten ważny dla Was dzień, w który włożyliście tyle pracy. Myślę, że teściowa zrozumie jak miną pierwsze emocje. Trzymam kciuki żeby się udało.
znajomi byli w podobnej sytuacji - weź teściówkę i spotkajcie się z księdzem, który ma udzielać slubu. On wam wyłozy kogo i w jakim stopniu obowiązuje żałoba.
Niedawno byłem na weselu, na którym gościem miała być osoba która zginęła tydzień przed weselem. Jej miejsce pozostało wolne z winietką - ku pamięci.
Niedawno byłem na weselu, na którym gościem miała być osoba która zginęła tydzień przed weselem. Jej miejsce pozostało wolne z winietką - ku pamięci.
dziekuj wam za porady... juz powiedzialam jezeli slub sie nie odbedzie w zaplanowanym terminie to juz poptokach nie bede nosci obraczkek z inna data slubu i wogole nigdy w zyciu nie odbedzie sie nasz slub teraz nasz przez to wszytko duzo dzieli a ja sie tylko pograzam w depresje ;( i ciagle slowa tesciowej tyle czekaliscie poczekacie rok zeby na nastpny w lipcu ehhh masakra ...
ehh tez mowi zeby odczekac az opadna emocje ;( a widze ze mamy ta sama wybrana date slubu7.08.2010 mowi zeby dala czas jej mami i mam rozmaiwac z tata bo tata tez niechce odwolywac slubu ;( moja co teraz mam po gosciach dzownic i po cateringach i wszytkich zeby odwolac a od wrzesnia zamawiac znowu to przezywac to juz wole byc samotna panna z dzieckiem i depresja ;(
Agnesss - czyli generalnie poza teściową wszyscy (czyli tesciu, twoi rodzice, narzeczony) podchodzą spokojnie do tematu?
to jeśli masz mozliwość (nie mieszkacie razem), to odetnij się na jakiś czas od kontaktów z teściową, niech przejmie je twój przyszły
niech wam obu spadną emocje
krzykiem i nerwami niczego nie załatwisz - to jest pewniak
a o ślubie rozmawiaj z tesciem, rodzicami, narzeczonym
a myślę, ze teściowej powoli przejdzie
mój narzeczony stracił ojca półtora roku temu - zmarł po rocznej walce z rakiem; tesciowa do tej pory wypłakuje oczy, a szczególnie gdy rozmawiamy o ślubie, ze tescia juz nie bedzie
więc twoja teściowa także i rok po śmierci siostry tez może nie być gotowa na wesele
to jeśli masz mozliwość (nie mieszkacie razem), to odetnij się na jakiś czas od kontaktów z teściową, niech przejmie je twój przyszły
niech wam obu spadną emocje
krzykiem i nerwami niczego nie załatwisz - to jest pewniak
a o ślubie rozmawiaj z tesciem, rodzicami, narzeczonym
a myślę, ze teściowej powoli przejdzie
mój narzeczony stracił ojca półtora roku temu - zmarł po rocznej walce z rakiem; tesciowa do tej pory wypłakuje oczy, a szczególnie gdy rozmawiamy o ślubie, ze tescia juz nie bedzie
więc twoja teściowa także i rok po śmierci siostry tez może nie być gotowa na wesele

Argument że tyle czekaliście to możecie jeszcze poczekać jest beznadziejny. Za sam ten argument, czyli absolutne nieliczenie się z waszymi uczuciami, nie warto się nadmiernie przejmować jej...
Nic nie odwołuj! I przestań być w depresji! Dziewczyno, w końcu za niecałe 2 miesiące za mąż wychodzisz, trzeba się cieszyć ;-)
Wiem, łatwo mówić. Ale postaraj się już po prostu nie nakręcać bardziej.
Nic nie odwołuj! I przestań być w depresji! Dziewczyno, w końcu za niecałe 2 miesiące za mąż wychodzisz, trzeba się cieszyć ;-)
Wiem, łatwo mówić. Ale postaraj się już po prostu nie nakręcać bardziej.
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
nawet nie mam ochoty isc ogladac obraczek ktore maja dzisiaj wlasnie przyjsc ;( jak patrze na ten garniutur w szafie jak wisi normalnie nie moge ja mowie przeciez to jej syn czy ona niechce zebysmy byli szczesliwy .... mialam po slubie zafundowac rodzenstow dla 3letniego synka teraz to tylko ona mnie pociesza i nazeczony ciagle zebym nie plakala ale jak tu nie plakac jak wszytko jest zalatwione jeszcze 3 dni wczesniej dzownilam do kamerzysty podac godzine w kosciele zapowidzi juz byly ehh juz poprostu nie moge ;((((((((((
Skoro narzeczony cię pociesza, to znaczy, że chyba też nie chce przekładać? A skoro on się teściową nie przejmuje, to dlaczego niby Ty powinnaś?
Nie łam się, będzie dobrze. I pomyśl, że to za narzeczonego wychodzisz, a nie za jego matkę. I to ma być wasz dzień!
Nie łam się, będzie dobrze. I pomyśl, że to za narzeczonego wychodzisz, a nie za jego matkę. I to ma być wasz dzień!
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
agnesss - silna bądz
rozumiem, że teściowa ci nagadała i stąd u ciebie taka reakcja
ale to twoje życie, twoja rodzina
możesz (jeśli to wam nie bedzie przeszkadzało) obiecać, że nazwiesz ewentualną córę imieniem po zmarłej ciocio-babci (zawsze to moze być drugie imię;))
czy ona rzeczywiście była tak z siostrą zżyta?
rozumiem, że teściowa ci nagadała i stąd u ciebie taka reakcja
ale to twoje życie, twoja rodzina
możesz (jeśli to wam nie bedzie przeszkadzało) obiecać, że nazwiesz ewentualną córę imieniem po zmarłej ciocio-babci (zawsze to moze być drugie imię;))
czy ona rzeczywiście była tak z siostrą zżyta?

agnesss - weź mnie nie deneruj - też mamy po obrączki pojechać
moze nasze (miały być jendokolorowe) odebrał?;)
jak macie umowę, to obrączki wam nowe zrobią raz-dwa
tylko nic teściowej nie mówicie:P
skoro t taka ciocia na odległość była, to naprawdę, przeczekaj ten czas, jak potrzebujesz, weź coś na uspokojenie...
wies,z u mnie na uczelni szatniarki miały wywieszone takie motto "Denerwować się to mścić się na sobie za głupotę innych"
Kochaj siebie:)
moze nasze (miały być jendokolorowe) odebrał?;)
jak macie umowę, to obrączki wam nowe zrobią raz-dwa
tylko nic teściowej nie mówicie:P
skoro t taka ciocia na odległość była, to naprawdę, przeczekaj ten czas, jak potrzebujesz, weź coś na uspokojenie...
wies,z u mnie na uczelni szatniarki miały wywieszone takie motto "Denerwować się to mścić się na sobie za głupotę innych"
Kochaj siebie:)

Az caly rok tesciowa zyczy sobie czekac na slub syna z powodu smierci siostry? To chyba, z ktorejkolwiek strony by nie patrzec, gruba przesada.
Jak tu wiele osob pisze, takie rzeczy jak smierc kogos bliskiego sie po prostu zdarzaja i dlaczeko z tego powodu wymuszac zmiany w zyciu innych, ktorych tak naprawde nawet nie tak bardzo to dotyczy?
Jedna z moich cioc brala slub jakos chyba pol roku po smierci taty, na pewno mniej niz rok, i jakos nikomu to nie przeszkadzalo. Wszyscy wiedzieli, ze byli kochajaca sie rodzina i na pewno za tata tesknia, ale zycie toczy sie dalej. Do tego w kosciele podczas slubu byla modlitwa za ojca panny mlodej.
Jak tu wiele osob pisze, takie rzeczy jak smierc kogos bliskiego sie po prostu zdarzaja i dlaczeko z tego powodu wymuszac zmiany w zyciu innych, ktorych tak naprawde nawet nie tak bardzo to dotyczy?
Jedna z moich cioc brala slub jakos chyba pol roku po smierci taty, na pewno mniej niz rok, i jakos nikomu to nie przeszkadzalo. Wszyscy wiedzieli, ze byli kochajaca sie rodzina i na pewno za tata tesknia, ale zycie toczy sie dalej. Do tego w kosciele podczas slubu byla modlitwa za ojca panny mlodej.
po deszczu zawsze świeci słonko, wszystko bedzie ok, nie przekładajcie slubu, może sie powtórzę, ale emocje opadna i wszyscy wróca do normalności, to chyba nie była ciocia z która Ty i twój mąż byliście jakos mocno związani emocjonalnie żeby rujnowac wasze plany, zgodzę się że jest to jakies nieszczęście w rodzinie, ale każdego dnia może się coś przykrego zdarzyć, spróbujcie wszyscy jednogłośnie przemówić teściowej, a jeśli ona taka uparta to wybór przyjścia na ślub i wesele jej pozostawcie.... wtedy sie przekonacie ile wart jest dla niej jej syn
juz nie daje sobie z tym rady bylam ogladac obbraczki i sa dobre niewiem po co mnie denerwowala tylko ;/ i jeszcze mi powiedzila ze widzisz slubne kwiaty wybralas kalie pogrzebowe ahh i ze mam nowa date sluby wybrac na przyszly rok na koniec czerwac
.juz wole nie miec zadnego slubu i byc w tej depresji poprostu nikt sie nie liczy to ze ja ciagle placze oczy mam spuchniete dobrze jest mi przykro i babaci strasznie teraz cierpi ale to nieoznacza ze ja tez mam cierpiec szczegolnie ze jest na zalamaniu i co nie wytrzyma i co dalej bede co rok przekladac ten nieszczesny slub mam juz poprostu dosc moja mama zla tyle zalatwiania pojdzie na marne ....
.juz wole nie miec zadnego slubu i byc w tej depresji poprostu nikt sie nie liczy to ze ja ciagle placze oczy mam spuchniete dobrze jest mi przykro i babaci strasznie teraz cierpi ale to nieoznacza ze ja tez mam cierpiec szczegolnie ze jest na zalamaniu i co nie wytrzyma i co dalej bede co rok przekladac ten nieszczesny slub mam juz poprostu dosc moja mama zla tyle zalatwiania pojdzie na marne ....
Dwa lata temu w sierpniu moja przyjaciółka brała ślub. W lutym zmarła jej babcia a 2 tygodnie przed ślubem zmarł jej chrzestny, brat jej ojca. Ślub się odbył bo jak mówił jej ojciec żałobe ma się w sercu.
Trzymaj się kobitko. To ma być twój najwspanialszy dzień w życiu i ja gdybym była na twoim miejscu nie odwoływałabym ślubu.
Powodzenia
Trzymaj się kobitko. To ma być twój najwspanialszy dzień w życiu i ja gdybym była na twoim miejscu nie odwoływałabym ślubu.
Powodzenia
heheh perly ;D ta i na obraczkach mam linie zycia to tez jej sie noe podoba xd zaraz jeszcze czekam az uslysze slowa a moze wam nie jest pisane byc razem to normalnie padne tam na twarz narazie sie uspokoilam i na nastpny tydzien pogadma z tesciem i chlopakiem sami bez niej i tyle ... bo nikt nie bedzie mi planowac 2 slubu znowu ktory byc moze znowu nie wypali.....
obraczki sa sliczne ;http://www.jubiler-jubiler.pl/produkt_1_15_1399_0_0_0_-1_301_zloteobraczkislubnestelmachkolekcjamomentswzor257.htm mozecier sobie zobaczyc ;D
Wiem co czujesz. My mieliśmy zaplanowany ślub na październik 2009. 2 dni przed ślubem w wypadku samochodowym zginął brat mojego przyszłego męża. Odwołaliśmy ślub. I wszyscy poparli nas w tej decyzji. Na szczęście spotkaliśmy się z wyrozumiałością właściciela knajpki, orkiestry i fotografa. Nie potraciliśmy zaliczek, a w spólnie ustaliliśmy drugi termin. Przypadł na początek lipca 2010. W chwili gdy w listopadzie 2009 informowaliśmy wszystkich o nowej dacie, nikt nie pisnął ani słówka, że to za szybko. Teraz im bliżej do naszego wielkiego dnia, coraz częściej na spotkaniach z rodziną mojego przyszłego męża słyszymy, że to zła data na ślub, bo oni mają żałobę, że powinniśmy odowołać. Jak nie odwołać to zrezygnować z orkiestry, bo i tak nikt tańczyć nie będzie (jakby zapomnieli, że poza nimi jest jeszcze moja rodzina, która żałoby nie nosi). Padły też pytania, po co nam właściwie ślub? Dla zwykłej formalności? Jest mi podówjnie przykro. Raz: bo pierwszy wymarzony ślub nie doszedł do skutku. Dwa: bo drugie podejście nagle (gdzieś tak od marca) spotyka się z krytyką ze strony rodzeństwa i szwagierek mojego przyszłego męża. Ja rozumiem, że życia bratu mojego narzeczonego nic już nie zwróci. Ale życie toczy się dalej. Nie mogę pojąć, że w listopadzie nikt nie skrytykował lipcowej daty, a teraz nagle przestała się ona podobać. Żeby choć poruszyli ten temat raz. I koniec. Ale nie... Co spotkanie jest to samo. Wczoraj popłakałam się z bezsilności. Ale mój narzeczony powiedział, że weźmiemy ten ślub. I będzie wesele. Z orkiestrą. Dla nas głównie. A zresztą jest pewien, że jego brat, który zginął nie chciałby abyśmy poraz drugi rezygnowali z naszego ślubu, bo ktoś ma takie widzi-mi-się. Boję się tylko tego, że ta garstka osób zepsuje mi ten dzień. Jakbyśmy już mało przeszli... A przez to gadanie nie czekam na tą datę z takim szczęściem jakie powinna odczuwać panna młoda. Trzymaj się Agnesss... Wierzę, że Wam się ułoży i ślub odbędzie się w terminie. Z całym szacunkiem dla teściowej - ale to była tylko jej siostra...
ooj wsdpolczuje jests widze w gorszej sytacji ale twoj slub tez bedzie w lipcu udany ;) powiem ci ze moja tesciowa wogole nie zwraca uwagi na syna czy on chce ten slub czy wazne jest to co ona chce ale wkoncu to niej jej slub i juz postanowilam ze sie odbedzie z nia czy bez niej nie poto czekalam 3 lata z data i zalatwianie zeby teraz w 2 dni odweolac wszytko powiem ze nie potzrebna mi ta sala i goscie wazna jestm ja i pan mlody i ceremonia w kosciele tego napewno jej nie odwolam dzisiaj zobaczyl nazyczony obraczki i mowil ze sa piekne i ze ubiezemy je tego naszego dnia 7.08.2010 wiec trzymajcie za nas kciuki
Kciuki zapewnione :) W naszej sytuacji też nikt nas nie słucha. Ani brat mojego narzeczonego. Ani jego bratowe. Ani jego mama. Przez nich czuję się tak jakbyśmy chcieli popełnić najcięższy grzech świata. I wkurza mnie, że jak im się nie podoba, to po co przyjęli zaproszenia? Nikt ich nie zmusza do przyjścia i psucia zabawy innym. Ech... Szkoda słów...
No właśnie, nie dawajcie się!
Ja byłam 3 lata temu na weselu, w przeddzień którego był pogrzeb ojca chrzestnego pana młodego. A ten ojciec chrzestny to mu praktycznie prawdziwego ojca zastępował, bo prawdziwy nie żyje od lat. Podczas mszy wspomniano Zmarłego, natomiast potem impreza się odbyła tak, jak była zaplanowana, z tańcami itp. Tyle tylko, że jak ktoś nie miał nastroju (najbliżsi Zmarłego), to nie tańczył i nie było wyciągania na parkiet na siłę, jak to czasem się na weselach zdarza. Najwytrwalsi bawili się do piątej rano.
Czyli - wy też dacie radę, dziewczyny! Można!
Ja byłam 3 lata temu na weselu, w przeddzień którego był pogrzeb ojca chrzestnego pana młodego. A ten ojciec chrzestny to mu praktycznie prawdziwego ojca zastępował, bo prawdziwy nie żyje od lat. Podczas mszy wspomniano Zmarłego, natomiast potem impreza się odbyła tak, jak była zaplanowana, z tańcami itp. Tyle tylko, że jak ktoś nie miał nastroju (najbliżsi Zmarłego), to nie tańczył i nie było wyciągania na parkiet na siłę, jak to czasem się na weselach zdarza. Najwytrwalsi bawili się do piątej rano.
Czyli - wy też dacie radę, dziewczyny! Można!
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html

[/url]
http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
U mojej bratowej na ślubie jej i mojego brata była jej rodzina - kuzynostwo którzy przyjechali mimo że kilka dni wcześniej mieli pogrzeb w rodzinie. Dodatkowo były to osoby niepełnosprawne - ale przyjechali i po drugie - nawet się bawili mimo smutku ktory na pewno czuli w sercu ! dla chcącego nic trudnego !! jak się czlowiek liczy z uczuciami innych tj mlodej pary - i wie ze to ich dzien - to normalny czlowiek nie wydziwia i nie psuje zabawy i nie pokazuje żaloby bo to nie jest coś na pokaz !!! żałobę nosi się w sercu!. róbcie weselicho i bawcie się dobrze.
wczoraj bylam u babci mojego nazeczonego (czyli mamy mojego tescia) i powiedziala bron boze odwolywac to jest waz dzien nie musza sie bawiac ale niech uszanuja to ze zalatwiane niektore rzeczy 3lata temu i wybrana data slubu , a smierci sie nie wybiera.. i slubow mowi ze sie nie odwoluje ;d wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze ;d
Mam nadzieje, ze jednak wszystko bedzie w porzadku. No niestety przyszla tesciowa sie nie popisala.
Kilka tygodni temu bylam na slubie gdzie zmarla najblizsza ciocia, w srode byl pogrzeb a w sobote slub.Przyszli wszyscy, nawet maz zmarlej co prawda na moment, ale sam fakt, ze zdobyl sie by przyjsc do kosciola i na obiad zasluguje na odwage i nie myslenie o sobie. Oczywiscie najblizsi nie tanczyli, ale reszta rodziny starala sie by mlodozency nie poczuli sie jak na stypie. Weselisko bylo udane.
Oby wiecej ludzi ktorzy maja zdrowy rozsadek.
Kilka tygodni temu bylam na slubie gdzie zmarla najblizsza ciocia, w srode byl pogrzeb a w sobote slub.Przyszli wszyscy, nawet maz zmarlej co prawda na moment, ale sam fakt, ze zdobyl sie by przyjsc do kosciola i na obiad zasluguje na odwage i nie myslenie o sobie. Oczywiscie najblizsi nie tanczyli, ale reszta rodziny starala sie by mlodozency nie poczuli sie jak na stypie. Weselisko bylo udane.
Oby wiecej ludzi ktorzy maja zdrowy rozsadek.



[/u





