Widok
dwupokojowe mieszkanie i dziecko
Dysponujemy dwoma pokojami i niedługo urodzi nam się dzidziuś. Zastanawiamy się, jak urządzić mieszkanie, aby było najwygodniej. Początkowo planowaliśmy jeden pokój jako naszą sypialnię + łóżeczko dla dziecka, a drugi dzienny/salon. Teraz zastanawiam się, czy nie lepiej od razu oddać jeden pokój całkowicie do dyspozycji dziecka. Ciekawa jestem jak wygląda to u innych zamieszkujących dwopokojowe mieszkanka. Dodam, że w perspektywie 2-3 lat mamy zamar zamienic mieszkanie na większe. Proszę o rady :)
stoimy przed podobnym dylematem, mamy dwa pokoje - ok. 9-10m i prawie 25m
i coraz mocniej kombinuję, by ten duży podzielić na np. naszą sypialnię i pokój dla przyszłego, niepoczętego jeszcze (dziecko byłoby bliżej), ewentualnie sypialnię + salon (lub np. dla nas łóżko piętrowe nad kanapą i duży pokój zostawić bez dalszych zmian - tylko wtedy pokój dziecka byłby po drugiej stronie korytarza (nie za ścianą)
i coraz mocniej kombinuję, by ten duży podzielić na np. naszą sypialnię i pokój dla przyszłego, niepoczętego jeszcze (dziecko byłoby bliżej), ewentualnie sypialnię + salon (lub np. dla nas łóżko piętrowe nad kanapą i duży pokój zostawić bez dalszych zmian - tylko wtedy pokój dziecka byłby po drugiej stronie korytarza (nie za ścianą)
ja mam 2 pokoje - 55 m2 ale mam osobną kuchnie ( choć można też jeśli bym chciała zburzyć ściankę i połączyć pokój z kuchnią )
w 5 roku życia pokój stał sie własciwie pokojem dziecka ( zmienilam mu meble, wstawilam biurko ) . Wcześniej nie było takiej potrzeby i tak zawsze szukał naszego towarzystwa i nie lubiał siedzieć sam w pokoju. Takie rozwiązanie nie było jakos specjalnie uciażliwe no ale ja mam tylko jedno dziecko.
w 5 roku życia pokój stał sie własciwie pokojem dziecka ( zmienilam mu meble, wstawilam biurko ) . Wcześniej nie było takiej potrzeby i tak zawsze szukał naszego towarzystwa i nie lubiał siedzieć sam w pokoju. Takie rozwiązanie nie było jakos specjalnie uciażliwe no ale ja mam tylko jedno dziecko.
ja mam 58m 2 pokoje kuchnia lazienka i garderoba miedzy pokojami
Maksiu jak byl sam odrazu mial swoj pokoj Pola z racji wczesniactwa jest jeszcze z nami po roczku chcemy dzielic Maksia pokoj na 2 mniejsze akurat sa 2 okna i mniej wiecej wychodzi po 9m dla kazdego :) niestety kosztem czesci garderoby ale kazde swoj kont bedzie miało
Maksiu jak byl sam odrazu mial swoj pokoj Pola z racji wczesniactwa jest jeszcze z nami po roczku chcemy dzielic Maksia pokoj na 2 mniejsze akurat sa 2 okna i mniej wiecej wychodzi po 9m dla kazdego :) niestety kosztem czesci garderoby ale kazde swoj kont bedzie miało
Ja na początku miałam jeden wielki pokój i było łóżeczko na jednej ścianie a po drugiej tv z kanapą (dla nas do spania)...A potem miałam 2pokoje,synek z nami w pokoju do ponad roczku a w drugim mieliśmy mały salonik z aneksem kuchennym.Także jak piszą dziewczyny napoczątku dzidziusia mieć koło siebie.Chociaż są osoby które od razu mają niemowlaka w innym pokoju i też sobe radzą :)
teraz mam 3 pokoje i kuchnie.Mały ma swój pokój,salonik i nasza sypialnia.Przyjdzie dzidziuś to juz robimy powoli w sypialni kącik dla nowej dzidzi :) jak podrosnie do dzieci bedą mieć razem pokój :)
teraz mam 3 pokoje i kuchnie.Mały ma swój pokój,salonik i nasza sypialnia.Przyjdzie dzidziuś to juz robimy powoli w sypialni kącik dla nowej dzidzi :) jak podrosnie do dzieci bedą mieć razem pokój :)
To zależy od jeszcze innych czynników niż liczba pokoi.
Ważne jest czy dziecko śpi spokojnie czy nie, czy łatwo się zachłystuje we śnie i trzeba go pilnować, czy ma się jakieś elektroniczne nianie, a nawet od rozkładu mieszkania.
Przykładowo ja mam tak położone dwa pokoje, przesunięte względem siebie więc oddzielone murem, że nie słychać z jednego co się dzieje w drugim ani tym bardziej nie widać.
Przeniesiemy więc córkę do jej własnego pokoiku dopiero gdy będze starsza (teraz ma półtora roku).
Ważne jest czy dziecko śpi spokojnie czy nie, czy łatwo się zachłystuje we śnie i trzeba go pilnować, czy ma się jakieś elektroniczne nianie, a nawet od rozkładu mieszkania.
Przykładowo ja mam tak położone dwa pokoje, przesunięte względem siebie więc oddzielone murem, że nie słychać z jednego co się dzieje w drugim ani tym bardziej nie widać.
Przeniesiemy więc córkę do jej własnego pokoiku dopiero gdy będze starsza (teraz ma półtora roku).
u nas -52m, dwa pokoje i oddzielna kuchnia - na początku Mała spała z nami w sypialni, a pokoj dzienny został jak był, po ośmiu miesiącach, jak przestałam karmić, sypialnie oddaliśmy jej we władanie i zrobiliśmy tam jej pokój, my przenieśliśmy się do salonu z naszym łóżkiem - wysokim i szerokim regałem oddzieliliśmy częśc sypialną od dziennej. jak dla nas takie rozwiązanie się sprawdza.
Macie może jakieś pomysły na podzielenie jednego pokoju 25 m( pokoj z jednym oknem balkonowym) na dwa mniejsze pokoiki dla 9 latki i malego dziecka? Myślałam o regale, ale chce tez trochę wygłuszyć pokój tak aby starsze mogło normalnie funkcjonować. Może jakieś kafle półprzezroczyste żeby wpadało światło?
lepiej na razie w małym pokoju sypialnia + łóżeczko, my tak mieliśmy i moim zdaniem fajne rozwiązanie dla mamy i malucha :)
jedną ścianę zrobiliśmy kącikiem dla dziecka- łóżeczko, obok komoda z ciuszkami, półka na wszystkie akcesoria, przewijak, bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie, wszystko zawsze pod ręką- teraz mieszkamy gdzie indziej, ale jak będę miała drugie to tak samo zrobię, dopiero potem wydeleguję dziecko co swojego pokoju ;)
agab jakbym miałam 25m pokoju to bym zrobiła sypialnię i oddzieliła ja od pokoju jakimś fajnym karawanem albo tzw. makaronem (ale przy małych dzieciach nie polecam oczywiście ;)
jedną ścianę zrobiliśmy kącikiem dla dziecka- łóżeczko, obok komoda z ciuszkami, półka na wszystkie akcesoria, przewijak, bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie, wszystko zawsze pod ręką- teraz mieszkamy gdzie indziej, ale jak będę miała drugie to tak samo zrobię, dopiero potem wydeleguję dziecko co swojego pokoju ;)
agab jakbym miałam 25m pokoju to bym zrobiła sypialnię i oddzieliła ja od pokoju jakimś fajnym karawanem albo tzw. makaronem (ale przy małych dzieciach nie polecam oczywiście ;)
ja bym nie robiła pokoju dziecinnego i zostawiła salon - zawsze sie przyda w razie jakis wizyt itp
jesli stwierdziecie ze jednak jest wam trudno bo np mąz sie nie wysypia do pracy bo dziecko płacze - zawsze mozecie mu zrobic przenosimy ale wg mnie wasz obecny układ przynajmniej do roczku jest optymalny..
jesli stwierdziecie ze jednak jest wam trudno bo np mąz sie nie wysypia do pracy bo dziecko płacze - zawsze mozecie mu zrobic przenosimy ale wg mnie wasz obecny układ przynajmniej do roczku jest optymalny..